Czy gry battle royale... umierają?

Czy gry battle royale... umierają?

Na rynku gier zawsze panuje jakaś moda. Kiedyś najmodniejsze były wszelkiego rodzaju RTS-y, innym razem gry MOBA, a od kilku ostatnich lat na szczycie są gry z gatunku battle royale. Ale czy ich płomień powoli nie przygasa? Czy ich popularność wkrótce spadnie do zera? W niniejszym artykule przyjrzymy się temu tematowi.

Charakterystyka i historia gier battle royale

Battle royale to tryb rozgrywki oraz gatunek gier akcji, w których przynajmniej kilku, a zwykle kilkudziesięciu graczy walczy między sobą aż do chwili pozostania przy życiu jednej osoby. Rozgrywka toczy się na mapie, na której porozrzucano przedmioty potrzebne do przetrwania, w tym uzbrojenie, a jej tempo jest stopniowo zwiększane poprzez okresowe zmniejszanie obszaru, na którym gracze mogą przebywać. Co ważne, podczas zabawy gracze nie mogą się odradzać.

Inspiracją dla stworzenia tego gatunku była japońska powieść fantastycznonaukowa „Battle Royale” z 1996 roku oraz jej adaptacja filmowa z 2000 roku. W 2013 roku Brandan Green, znany pod pseudonimem Playerunknown i nazywany dziś ojcem battle royale, stworzył modyfikację battle royale dla gry Arma 2, a w 2015 roku także dla Army 3. Wówczas jego wizja trybu nie była kompletna, ponieważ nie pozwalały na to silniki wspomnianych gier. Przez jakiś czas Playerunknown współpracował nad modyfikacją battle royale do H1Z1, a niedługo potem, w południowokoreańskim Bluehole, stworzył PlayerUnknown’s Battlegrounds. Do dziś powstało wiele gier battle royale oraz trybów battle royale, które trafiły do istniejących tytułów. Warto wspomnieć chociażby o Fortnite, Apex Legends, Darwin Project, Realm Royale, czy trybach battle royale w Counter-Strike: Global Offensive, Call of Duty: Black Ops 4 oraz Rust.

Lenovo-Legion-battle-royale

W ciągu ostatnich lat gry battle royale biły rekordy popularności, a zwłaszcza wspomniany Fortnite, który posiada już przynajmniej 250 milionów zarejestrowanych graczy. Ale czy ta popularność nie osiągnęła już swojego szczytu? Czy nie czeka jej teraz jedynie droga w dół?

Kwestia liczby graczy

Niestety, nie wszyscy producenci gier dzielą się dokładnymi wynikami dotyczącymi popularności swoich produkcji i tak też jest w przypadku gatunku battle royale. Wielu z nich, tak jak Epic Games w przypadku Fortnite ujawnia jedynie liczbę zarejestrowanych kont, jednakże nie jest to liczba, która mówi wiele. Nie jesteśmy bowiem w stanie stwierdzić, jaki procent z tych kont to konta aktywne. Bardziej wiarygodne wydają się być statystyki dotyczące liczby osób grających jednocześnie. Takie oferuje nam Steam. Dzięki temu mamy pełny wgląd w to, jak duża jest baza graczy takich tytułów jak PlayerUnknown’s Battlegrounds oraz Realm Royale.

Cóż, statystyki Steama nie kłamią. Chociaż PlayerUnknown’s Battlegrounds nadal należy do najpopularniejszych gier na Steamie, jego jednoczesna liczba graczy już od 1,5 roku stale spada. Podczas gdy w ciągu ostatnich 30 dni wynosiła maksymalnie 735 tysięcy graczy, w tym samym okresie w zeszłym roku aż 1,35 miliona graczy. W przypadku Realm Royale jest jeszcze gorzej. Podczas gdy w czerwcu ubiegłego roku tytuł ten ogrywało nawet po 104 tysiące osób jednocześnie, dziś robi to w tym samym czasie zaledwie 4000 osób.

Lenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royale

Aby dokładniej przyjrzeć się kwestii popularności gier battle royale, musimy sięgnąć po dodatkowe narzędzie, które wydaje się być względnie dobrym narzędziem pomiarowym. Mowa rzecz jasna o… Twitchu. Wiele serwisów oferuje dokładny wzgląd w liczbę widzów poszczególnych gier, a więc grzechem byłoby z nich nie skorzystać.

Niezależnie od tego, statystykom jakiej spośród najpopularniejszych gier battle royale się przyjrzymy, możemy zauważyć wyraźny trend spadkowy. Średnia liczba widzów Fortnite, Apex Legends i PlayerUnknown’s Battlegrounds nieustannie maleje. Najpowolniejszy ten proces wydaje się być w przypadku Fortnite. Użytkownicy Twitcha wydają się też spędzać mniej godzin na oglądaniu streamów z wymienionych tytułów. Streamy z tych produkcji są również prowadzone rzadziej. Spójrzcie tylko na poniższe wykresy (Źródło: sullygnome.com).

Lenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royaleLenovo-Legion-battle-royale

Rzecz jasna, ostatnimi czasy na rynku nie pojawiły się żadne nowe interesujące gry battle royale, które miałyby trzem gigantom „ukraść” widownię. Tak więc, nie można spadku zainteresowania nimi w ten sposób wyjaśnić.

Opublikowano przez: Anna
Następna strona
Spis treści: