Battlefield V - recenzja. Na frontach II Wojny Światowej

Battlefield V - recenzja. Na frontach II Wojny Światowej

Nadszedł dzień, na który czekały miliony graczy na całym świecie. 20 listopada 2018 roku to dzień oficjalnej premiery gry Battlefield V. Wiele osób, w tym my, w nową produkcję Electronic Arts i DICE zagrywa się już od kilkunastu dni. Nie będziemy Was czarować: nie zawiedliśmy się, a Battlefield V, wbrew wcześniejszym obawom, jest grą wciągającą, przemyślaną i... piękną. Tak, to jeden z najpiękniejszych tytułów obecnej generacji.

Lenovo Legion

Twórcy Battlefield V w przeciwieństwie od załogi odpowiedzialnej za Call of Duty: Black Ops 4 nie zrezygnowali z trybu dla jednego gracza. W nowej odsłonie popularnego cyklu poznamy po raz kolejny Opowieści Wojenne, przedstawiające historie zwykłych ludzi stojących w obliczu II Wojny Światowej. O ile Battlefield 1 przedstawiał je w sposób mistrzowski, to w "piątce" misje są zrobione jakby... na siłę. Wcielając się w norweską bojowniczkę ruchu oporu, senegalskiego wojownika i brytyjskiego kryminalistę spoglądamy na okrucieństwa wojenne ich oczyma.

Lenovo Legion

Misjom brakuje rozmachu charakterystycznego dla Battlefielda 1, z postaciami trudno jest się zaprzyjaźnić i aspekty fabularne zostały potraktowane troszkę po macoszemu. Postawiono na otwarte mapy i oddano w ręce graczy pewną dowolność w przechodzeniu kolejnych misji, ale nie ma tutaj emocji, które zachęcałyby do ich powtórzenia po jednokrotnym ukończeniu kampanii. Kampania trwa z reszta zaledwie 3-4 godzinki i jedynym dobrym powodem, dla którego warto ją zaliczyć, jest poznanie nowych mechanik gry (a jest ich trochę) i... przedmioty kosmetyczne, które gracze otrzymują za ukończenie poszczególnych epizodów.

Lenovo Legion

Nie martwcie się jednak umiarkowanie ekscytującym "singlem", bowiem w serii Battlefield clou zabawy był zawsze tryb rozgrywki wieloosobowej. Battlefield V nie tylko nie jest gorszy od poprzedniej odsłony serii, ale wprowadza liczne usprawnienia zabawy. Usprawnienia są na tyle znaczące, że zamykają usta osobom, które sugerowały, iż Battlefield V "będzie zapewne przypominał DLC do Battlefielda 1".

Lenovo Legion
Następna strona
Spis treści: