Recenzja Anthem – gry, która pokazuje, że grafika to nie wszystko

Recenzja Anthem – gry, która pokazuje, że grafika to nie wszystko

Anthem to tytuł, w którym nie pokładaliśmy wielkich nadziei. W końcu, już na etapie beta testów ten nie był oceniany zbyt pozytywnie. Mimo to, zdołał nas on poważnie… rozczarować. Przekonajcie się, dlaczego.

science-fiction. Przenosi ona nas do wyimaginowanego świata, który został porzucony przez pradawnych bogów, czy też zapomnianą już cywilizację zwaną „twórcami”, która pozostawiła po sobie narzędzia pozwalające na przekształcanie tego świata i tworzenie nowych istot. Te narzędzia czerpią moc z niepoznanej dobrze i potężnej siły zwanej „hymnem stworzenia”, której do tej pory nikt nie zdołał okiełznać i posiąść na własność, mimo wielu prób. Niestety, przez to że hymn jest niestabilny, owe narzędzia ciągle tworzą kolejne zagrażające ludzkości potężne kreatury. Przed tymi kreaturami, a także obcymi rasami i innymi niebezpieczeństwami, do których należy wroga frakcja Dominion, ludzkość skrywającą się w otoczonymi murami miastach chronią tak zwani freelancerzy, czyli śmiałkowie wyposażeni w pancerze wspomagane klasy Javelin. Tylko oni są w stanie stawić czoła tym niebezpieczeństwom, ale niestety jest ich na świecie oraz mniej.

Lenovo Legion

My, gracze, wcielamy się w jednego z freelancerów i otrzymujemy zadanie wykonywania kolejnych misji zleconych przez mieszkańców Fortu Tarsis. Dodatkowo naszym celem jest poznanie tajemnic świata Anthem.

Lenovo Legion
Opublikowano przez: Anthon
Następna strona
Spis treści: