Gdzie ta fabuła

Na początku tego artykułu dowiedzieliście się, o co w tym całym Anthem chodzi i jakie jest jego tło fabularne. Teraz pora powiedzieć co nieco o rozwoju wydarzeń podczas samej rozgrywki. Cóż, pod tym względem niestety jest biednie. Aby poznać całą fabułę gry wystarczy maksymalnie 15 godzin, ale nie zawsze będą to godziny przyjemne. Chociaż na początku jest ciekawie – poznajemy interesujące historie z przeszłości świata gry, podczas misji zaczynamy czuć, że kroi się coś dużego, coś ważnego, robi się intrygująco – to z czasem bańka pęka, bo zaczynają nudzić nas niezwykle powtarzalne misje, które zdecydowanie zbyt często ograniczają się do schematu „dotrzyj tu, obroń obszar przed przeciwnikami i coś odszukaj, dotrzyj do kolejnego punktu, powtórz poprzednie punkty kilka razy, finałowa walka”. Zadaniom zwyczajnie brakuje emocji.

Fabułę psuje również to, w jaki sposób ta jest nam przedstawiana. To co kluczowe dla całej historii miesza się bowiem ze sztucznie optymistycznymi rozmowami, w których mamy do czynienia z bezcelowymi opcjami dialogowymi, naprawdę kiepskimi żartami, i nie tylko. Z czasem tych rozmów ma się po prostu dość. Te i inne elementy sprawiają, że po pierwszych dwóch godzinach zabawy fabuła przestaje być czynnikiem przyciągającym do ekranu.

Lenovo Legion

Miło nie wspominamy także przerw, które mają miejsce między kolejnymi misjami. Przed podjęciem następnego zadania nasz czas możemy spędzić bowiem w Forcie Tarsis, między innymi na rozmowach z innymi postaciami. To miejsce jest jednak niezwykle małe i ciasne. Najzabawniejsze, że to wcale nie skraca czasu potrzebne go na dotarcie z punktu A do punktu B, gdyż po Forcie Tarsis poruszamy się równie ślamazarnie co 90-letni dziadek z laską w supermarkecie, nie obrażając dziadka. Z resztą, mimo tego BioWare miał problem z zapełnieniem fortu wartościowymi treściami. Gdy mijamy mieszkańców miasta ci zamiast rzeczywiście rozmawiać ze sobą zamiast tego zwykle tylko poruszają ustami i wykonują, niestety często nienaturalne, rozmaite gesty. Twórcy gry pomyśleli tylko o tym, aby w tle odtwarzała się ścieżka dźwiękowa z miejskim gwarem. Na próżno szukać tu więc życia znanego chociażby z miast w Wiedźminie 3, a skoro do takiego miejsca mamy wracać po każdej misji, to odechciewa się nam bycia jego bohaterem.

Lenovo Legion
Poprzednia strona Następna strona
Spis treści: