Recenzja Frostpunka - mroźnego RTSa od twórców This War of Mine (3)

Nudą nie wieje, ale treści nieco brakuje

Podczas rozgrywki we Frostpunku naprawdę jest co robić – cały czas musimy czegoś pilnować, o czymś pamiętać. Poza tym, gra raz na jakiś czas podrzuca nam coraz to nowe zadania. Niemniej jednak, zawodzi nas fakt, że tytuł ten oferuje jedynie trzy nieco różniące się od siebie scenariusze.

Początkowo mamy dostęp tylko do pierwszego scenariusza. Aby odblokować kolejny, należy przetrwać w nim 20 dni. Aby z kolei odblokować trzeci, 20 dni musimy przetrwać w drugim. Dodatkowo, po przetrwaniu tego czasu odblokowujemy w poszczególnych scenariuszach możliwość modyfikowania poziomu trudności.

Frostpunk

Chociaż każdy scenariusz można przejść na wiele sposobów, a to za sprawą drzewka technologicznego pozwalającego nam na obranie różnych dróg rozwoju, obawiamy się, że po pewnym czasie rozgrywka staje się zbyt powtarzalna, mimo wygórowanego poziomu trudności, który nawet na najwyższym poziomie stanowi wyzwanie zadowalające miłośników RTSów. Dlatego też dla większości osób Frostpunk nie będzie produkcją na kilkadziesiąt godzin, a jedynie na kilka, może kilkanaście wieczorów.

Frostpunk

Na szczęście, cena Frostpunka nie jest zbyt wysoka i naszym zdaniem odpowiada zaprezentowanej ilości treści. Na Steamie i GOGu gra kosztuje 109,99 złotych, natomiast w wersji pudełkowej tylko 79,99 złotych.

Sorry, taki mamy klimat

Szczególnie na pochwałę we Frostpunku zasługują oprawa wizualna i dźwiękowa, które tworzą niesamowitą atmosferę. Muzyka jest przytłaczająca i sprawia, że naprawdę obawiamy się potencjalnej porażki i śmierci naszych osadników. Co więcej, dzięki niej rośnie nasz strach przed doświadczeniem takich mrozów, jakie występują w grze.

Bardzo ważny element klimatu stanowi śnieg, który został przedstawiony we Frostpunku świetnie. Już w menu gry możemy go doświadczyć, gdy pada w naszym kierunku, potęgując wrażenie zimna. A jak śnieg prezentuje się podczas samej rozgrywki? Powiemy tylko, że przyjemnie patrzy się, gdy nasi osadnicy tworzą w nim kolejne ślady i tunele, próbując dostać się do kolejnych miejsc na mapie. Naszej uwadze nie mogła umknąć również stylistyka budynków, a co za tym idzie - całego miasta – które podkreślają, że akcja gry osadzona jest w epoce wiktoriańskiej. Największą robotę robi tu generator, z którego dosłownie wylewa się para.

FrostpunkFrostpunk

Jedyną rzeczą, która nie do końca podoba się nam na ekranie jest interfejs. Przede wszystkim, niektóre jego elementy opisano wyjątkowo drobnym tekstem. Ponadto, nie jest on spójny. Jedne okienka należy zamykać klawiszem „escape”, a inne klikając w krzyżyk w jednym z rogów okienka. Ten element należałoby poprawić.

Czarny ekran nie wróży nic dobrego

Niestety, nawet po premierze Frostpunka w grze można doświadczyć poważnych błędów, które wyrzucają nas do pulpitu. Gdyby tytuł nie zapisywał rozgrywki automatycznie, zabawa sprawiałaby dużo mniej frajdy. Raz zdarzyło się nawet, że ledwo zdążyliśmy go włączyć, a czarny ekran i okienko informujące o problemie mignęły przed naszymi oczami już przy wyborze scenariusza. Mamy nadzieję, że bugi wkrótce zostaną wyeliminowane.

Frostpunk nie jest może grą idealną, ale zdecydowanie posiada cechy charakterystyczne i klimat, które potrafią wciągnąć na dłużej. Przydałaby mu się bardziej rozbudowana kampania fabularna, ale naszym zdaniem jest to tytuł, który warto dodać do swojej biblioteki. Rzuca on bowiem graczowi wyzwanie, któremu warto stawić czoła.
 

Mocne strony: Słabe strony:
  • wysoki poziom trudności
  • ciekawa oprawa graficzna
  • podkreślająca klimat muzyka
  • konieczność podejmowania wyjątkowo trudnych wyborów
  • atmosfera zbliżającej się zagłady
  • możliwość realizacji scenariuszy na wiele sposobów, dzięki drzewku technologii
  • cena odpowiednia w stosunku do jakości
  • błędy
  • jedynie trzy scenariusze
  • nieco niedopracowany interfejs

Ostateczna ocena: 8/10

Dziękujemy 11 bit studios za udostępnienie nam klucza recenzenckiego do gry.

Opublikowano przez: Anna
Poprzednia strona
Spis treści: