Każdy gracz to zna: rosnąca kupka wstydu, czyli gry, które zaczęliśmy z wielkim zapałem, by porzucić je po kilku, kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu godzinach. Czasem winna jest przytłaczająca skala świata, innym razem poziom trudności, a nierzadko po prostu proza życia i brak czasu. Poniżej przedstawiamy 10 wyjątkowych tytułów, które wciągnęły miliony, ale równie wiele osób pozostawiło przed napisami końcowymi. To gry, do których warto wrócić, by poznać ich pełne historie.
To monumentalna, powolna i metodyczna opowieść. Wymaga od gracza cierpliwości, a jej celowo ociężałe tempo i przywiązanie do realizmu (np. długie animacje interakcji) mogą zniechęcać. Ogromny, otwarty świat pełen aktywności pobocznych sprawia, że łatwo jest się zatracić i zapomnieć o głównym wątku fabularnym. Historia Arthura Morgana to jednak jedna z najlepiej napisanych i najbardziej poruszających opowieści w historii gier wideo. To agonia Dzikiego Zachodu i dramat człowieka uwięzionego między lojalnością a własnym sumieniem. Ostatnie rozdziały gry to emocjonalny rollercoaster, który redefiniuje całą podróż i zostaje z graczem na długo po jej zakończeniu. To doświadczenie, dla którego warto poświęcić te dziesiątki godzin.
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Skala gry jest absolutnie przytłaczająca. Setki zadań pobocznych, ogromne mapy usiane znakami zapytania i dziesiątki godzin dialogów. Łatwo o uczucie wypalenia, zwłaszcza gdy po 50 godzinach gry okazuje się, że główny wątek ledwo ruszył do przodu. Dziki Gon ma jednak niesamowity, słowiański klimat. Ponadto to nie tylko opowieść o poszukiwaniu Ciri, ale też kulminacja losów Geralta z Rivii, pełna trudnych wyborów moralnych, które mają realny wpływ na otaczający go świat. Zadania poboczne często dorównują jakością głównej fabule, budując niesamowicie wiarygodny i mroczny świat. Zakończenie, a zwłaszcza fabularne dodatki Serca z Kamienia i Krew i Wino, to absolutne mistrzostwo i satysfakcjonujące zwieńczenie tej wielkiej przygody.
Baldur’s Gate 3
Baldur’s Gate 3 to gigantyczny, niezwykle złożony RPG. Mnogość systemów, klas postaci, zaklęć i decyzji do podjęcia może być paraliżująca dla nowicjuszy. Każdy akt gry jest ogromny, a swoboda działania sprawia, że łatwo zboczyć z głównej ścieżki na dziesiątki godzin. Gra ze świata Dungeons and Dragons to natomiast definicja gry RPG, w której wybory mają prawdziwe znaczenie. Historia, postacie i sposób, w jaki świat reaguje na działania gracza, stoją na najwyższym poziomie. Ukończenie Baldur’s Gate 3 to nie tylko zobaczenie końca historii, ale przeżycie własnej, unikalnej przygody, ukształtowanej przez setki małych i dużych decyzji. To gra, która nagradza zaangażowanie jak żadna inna.
Elden Ring
Dwa słowa: poziom trudności. Jak na grę studia FromSoftware przystało, Elden Ring jest bezlitosny. Otwarty świat, choć piękny, potrafi być również pułapką, prowadząc gracza do starć, na które nie jest gotowy. Frustracja po dziesiątej porażce z tym samym bossem to częsty powód porzucenia gry. Przełamanie niemocy i pokonanie potężnego przeciwnika daje jednak w Elden Ring niezrównaną satysfakcję. To gra o uczeniu się na błędach, cierpliwości i triumfie woli. Odkrywanie tajemnic i składanie w całość enigmatycznej fabuły to nagroda sama w sobie. Każdy pokonany boss to kamień milowy. Warto też wspomnieć, że Elden Ring oferuje sporo sprytnych sposobów na ominięcie wysokiego poziomu trudności.
Hollow Knight
Pod urokliwą, ręcznie rysowaną oprawą kryje się wymagająca i często bezlitosna metroidvania. Eksploracja rozległego, labiryntowego królestwa Hallownest bywa myląca, a trudni bossowie wymagają precyzji i wielu podejść. Łatwo tu utknąć, nie wiedząc, dokąd pójść dalej. Hollow Knight to jednak mistrzostwo w budowaniu atmosfery i opowiadaniu historii poprzez otoczenie. Odkrywanie zapomnianych ścieżek, poznawanie tragicznych losów mieszkańców królestwa i stopniowe zdobywanie nowych umiejętności, które otwierają wcześniej niedostępne miejsca, jest niezwykle satysfakcjonujące. To jedna z najlepszych niezależnych gier wszech czasów.
Grand Theft Auto V
Wielu graczy po przejściu prologu i kilku pierwszych misji rzuciło się w wir sieciowej zabawy, całkowicie zapominając o losach Michaela, Franklina i Trevora. Rozbudowany tryb wieloosobowy stał się dla wielu główną grą. Poza tym to kolejna gra, która stawia przed graczem sporo zapełniaczy. Jej główny wątek fabularny to jednak pełna akcji i czarnego humoru, znakomita satyra na współczesną Amerykę. Przeplatające się losy trzech skrajnie różnych bohaterów, spektakularne misje napadów i błyskotliwe dialogi sprawiają, że to jedna z najlepszych opowieści w dorobku studia Rockstar. To po prostu kawał świetnie wyreżyserowanego kina akcji w formie gry.
RimWorld
RimWorld w teorii (i w praktyce) ma zakończenie, i to nawet nie jedno. Każdy gracz może na przykład zbudować własny statek kosmiczny i uciec z planety. Wielu graczy decyduje się jednak, by tego nie robić. W tej grze jest bowiem tyle do zrobienia, że gracze po wielu godzinach zabawy trudno jest się pożegnać z kolonistami. Moja rada jest jednak taka. Warto to zrobić, bo czeka Cię jeszcze wiele świetnych gier do ukończenia.
God of War (2018)
Choć ta gra jest bardziej liniowa niż inne tytuły na tej liście, jej świat również pełen jest zadań pobocznych, znajdziek i opcjonalnych wyzwań, takich jak walka z Walkiriami. Skupienie się na eksploracji może odciągnąć od głównego, niezwykle wciągającego wątku. Tak się składa, że to jedna z najpiękniejszych opowieści o ojcostwie w grach wideo. Ewolucja relacji między Kratosem a Atreusem, powolne odkrywanie ich wspólnej przeszłości i przeznaczenia, to emocjonalny rdzeń tej produkcji. Finał gry i ostatnia, kluczowa scena na szczycie góry, to potężny i satysfakcjonujący moment, który nadaje sens całej podróży.
Cuphead
Cuphead to gra piekielnie trudna. Ta przepiękna, stylizowana na kreskówki z lat 30. XX wieku produkcja to w rzeczywistości brutalna platformówka. Wymaga niemal perfekcyjnej pamięci do wzorców ataków i zręczności na poziomie automatu do gier. Satysfakcja płynąca z pokonania bossa po kilkudziesięciu próbach to natomiast coś pięknego. To hołd dla klasycznych gier wideo, który testowały cierpliwość i determinację. Ukończenie go to coś, czym można się chwalić.
Darkest Dungeon
Stres, losowość i permanentna śmierć. Ta gra jest zaprojektowana tak, by psychicznie dręczyć nie tylko bohaterów, ale i samego gracza. Utrata wysoko rozwiniętej postaci, na którą poświęciłeś godziny, z powodu serii niefortunnych zdarzeń, potrafi złamać serce i chęć do dalszej gry. Darkest Dungeon to jednak mistrzowska lekcja zarządzania ryzykiem i akceptacji porażki. Uczy, że nie da się uratować wszystkich i że czasem trzeba poświęcić jednostkę dla dobra ogółu. Dotarcie do tytułowego Najmroczniejszego Lochu i pokonanie go to katharsis – ostateczne zwycięstwo nad beznadzieją i okrucieństwem, które ta gra rzuca graczowi prosto w twarz. To doświadczenie trudne, ale niezapomniane.
Niezależne Clover Pit jest naprawdę niebezpieczne – bo po prostu wciąga jak diabli. Tytuł ten świetnie wykorzystuje formułę zabawy z losowością, niczym Balatro, choć w zupełnie innej formule.
Podstawą rozgrywki jest granie na maszynie losującej, czyli popularnym w kasynach jednorękim bandycie. Zaczyna się w sposób wyjątkowo nieskomplikowany, bo widzimy tylko bazową punktację i wiemy, że – przykładowo – wylosowanie w rzędzie trzech symboli da nam konkretną liczbę punktów.
Różne symbole to oczywiście różna punktacja. Szybko do gry wchodzą jednak modyfikatory, czyli klucz do dobrej i wciągającej – oraz uzależniającej – zabawy w grach tego typu. Regularnie otrzymujemy ulepszenia, które wpływają na rzeczoną punktację. Możemy na przykład sprawić, że konkretne symbole będą pojawiać się częściej, albo zwiększyć mnożnik punktów.
Zdobywamy także przedmioty, które możemy kupować za losy. Te bibeloty mogą zwiększać szczęście losowań, liczbę punktów, albo wprowadzać przeróżne zasady typu „15 procent szans, że wylosowane symbole wiśni będą złote” – co sprawi, że symbole te będą więcej warte.
Z każdą rundą musimy zarabiać więcej na wygranych, ponieważ mamy konkretny cel – spłatę stale rosnącego długu. Cel ten cały czas rośnie. Na samym początku musimy spłacić tylko 75 monet, potem liczba ta wzrasta do kilkuset, kilku tysięcy, a wreszcie nawet kilkuset milionów.
Musimy więc planować cały rozwój tak, by stale zwiększać szanse na zdobywanie kolejnych dużych mnożników punktacji. Jest to system w zasadzie identyczny do tego, co widzieliśmy w Balatro – gdzie wymagane progi zarobkowe też mocno się zmieniały i początkowo wydawały się nieraz nierealistyczne.
Przy pierwszych podejściach do gry wydaje nam się, że przecież nie ma mowy, że zdobędziemy takie sumy, ale z czasem uczymy się, jak wykorzystywać konkretne ulepszenia i faktycznie osiągamy coraz lepsze wyniki.
Clover Pit oferuje nie tylko angażujący gameplay, ale też ciekawą oprawę i otoczkę. Akcja rozgrywa się bowiem w tajemniczej, mrocznej celi, w której nasza postać jest ewidentnie uwięziona. Rozwikłanie tej zagadki i podłoża fabularnego może zająć wiele godzin – chociaż równie dobrze możemy się też tym w ogóle nie przejmować i skupić na grze.
Twórcy ze studia Panic Arcade, odpowiedzialni też za inną świetną grę niezależną Yellow Taxi Goes Vroom, stanęli na wysokości zadania. Udało im się przygotować tytuł bazujący na losowości, ale dający też przyjemne poczucie kontroli. Clover Pit nie tylko wciąga, ale też sprawia niesamowitą frajdę – a przy okazji jest też bardzo rozsądnie wycenione.
Największe święto graczy w Polsce zbliża się wielkimi krokami! Poznań Game Arena 2025 już wkrótce połączy tysiące fanów gamingu, nowych technologii i e-sportowych emocji. A my mamy dla Ciebie coś wyjątkowego – bilety na PGA 2025 do wygrania w kilku konkursach!
Weź udział i zgarnij wejściówki:
Na naszym Facebooku Lenovo Legion Polska — zobacz post konkursowy kliknij tutaj
W naszej społeczności Lenovo Gaming Community — odpowiedz na pytanie konkursowe tutaj
U naszych przyjaciół ze społeczności H3.GG
Oraz na streamach u Kamstar i HAJTV, gdzie również możesz zdobyć wejściówki na PGA!
Lenovo Legion jest w tym roku sponsorem Poznań Game Arena 2025. Nasze najnowsze laptopy, komputery i urządzenia gamingowe znajdziesz na stoiskach partnerów handlowych, którzy przygotowali dla odwiedzających mnóstwo atrakcji i okazji, by przetestować sprzęt w akcji!
Nie czekaj — weź udział w konkursach i widzimy się na PGA 2025!
W przestrzeni Lenovo & Motorola Showroom przy pl. Powstańców Warszawy w Warszawie odbył się wyjątkowy Turniej EA SPORTS FC26, który przyciągnął ponad pięćdziesięciu uczestników i licznych kibiców. Sportowa rywalizacja, dynamiczne mecze i emocje sięgające zenitu sprawiły, że to wydarzenie na długo pozostanie w pamięci wszystkich graczy.
Podczas turnieju uczestnicy rywalizowali na sprzęcie Lenovo Legion, wykorzystując możliwości najnowszej odsłony EA SPORTS FC26 – gry, która redefiniuje piłkarską rozgrywkę dzięki ulepszonemu systemowi HyperMotionV, nowemu silnikowi Frostbite™ i realistycznym animacjom zawodników.
Zawodnicy zmierzyli się w fazach grupowych i pucharowych, walcząc o tytuł mistrza oraz atrakcyjne nagrody, w tym słuchawki Lenovo Legion H600 i plecaki Lenovo Select Targus. Najlepsi odebrali puchary i medale, a emocje towarzyszyły rozgrywkom aż do ostatniego gwizdka.
Gościem specjalnym wydarzenia był Krzy Krzysztof – muzyk i twórca internetowy, który swoim entuzjazmem rozgrzał publiczność i wprowadził atmosferę prawdziwego sportowego święta.
Turniej FC26 był pierwszym z cyklu wydarzeń realizowanych w ramach akcji Gamingowe Piątki, która regularnie odbywać się będzie w Showroom Lenovo & Motorola. Celem inicjatywy jest integracja społeczności graczy, prezentacja najnowszych technologii gamingowych oraz wspólne spędzanie czasu w duchu rywalizacji i dobrej zabawy.
Showroom Lenovo & Motorola to nowoczesna przestrzeń, w której technologia spotyka się z doświadczeniem użytkownika. Odwiedzający mogą tu testować najnowsze urządzenia Lenovo i Motorola, poznawać innowacje z segmentu gamingowego oraz uczestniczyć w wydarzeniach i warsztatach, które łączą społeczność graczy i pasjonatów technologii.
Dziękujemy wszystkim zawodnikom, kibicom i partnerom za udział w wydarzeniu i zapraszamy na kolejne edycje Gamingowych Piątków w Showroom Lenovo & Motorola!
Zakończył się wielki finał międzynarodowego turnieju z okazji 30-lecia serii Heroes of Might and Magic. Po tygodniach emocjonujących zmagań zwycięzcą został Pupok, który w decydującym pojedynku pokonał zawodnika z Polski – KesZa. Obaj finaliści wyłonieni zostali spośród 256 uczestników z całego świata, rywalizujących w Heroes of Might and Magic III z dodatkiem Horn of the Abyss, na popularnym szablonie Jebus Cross.
Finał rozgrywek odbył się online i był transmitowany z komentarzem w języku angielskim na oficjalnych kanałach Ubisoftu na Twitchu, a także z polskim komentarzem na kanałach H3gg na Twitch, YouTube oraz Kick.
Przebieg finału
Mecz rozpoczął się od losowania zamków oraz licytacji, po której ustalono ostateczne rozstawienie kolorów i frakcji. Pupok grał jako czerwony – reprezentując Twierdzę z bohaterem startowym Gretchin, natomiast KesZu wystąpił jako niebieski, dowodząc Wrotami Żywiołów z bohaterem startowym Monere. W wyniku licytacji Pupok rozpoczął rozgrywkę z dodatkowymi 100 sztukami złota, podczas gdy KesZu musiał pogodzić się z uszczuplonym budżetem o tę samą kwotę.
Od pierwszych tur obaj zawodnicy podejmowali ryzykowne i wymagające walki, w których nietrudno było o błąd mogący zakończyć się porażką. Wylosowana mapa okazała się sprawdzianem umiejętności i odwagi, zmuszając graczy do podejmowania trudnych decyzji już od początku rozgrywki.
Pojedynek zakończył się w ósmej turze, kiedy to Pupok przypuścił ostateczny atak na zamek KesZa, położony w samym sercu pustyni, rozstrzygając losy meczu na swoją korzyść.
– Choć Pupok nie był wymieniany w gronie faworytów przed rozpoczęciem turnieju, od pierwszych meczów prezentował niezwykle wysoki poziom gry i konsekwencję w działaniu. Jego zwycięstwo to efekt świetnej formy, odwagi w podejmowaniu decyzji i wysokich umiejętności gry na szablonie rozgrywanym w Turnieju 30-lecia – mówi Tomasz “Żużel” Kaczmarek, organizator turnieju z ramienia H3gg.
– W tym turnieju występowałem w podwójnej roli – jako gracz i organizator – i jestem bardzo zadowolony z obu tych aspektów. Od strony organizacyjnej wydarzenie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, gromadząc widownię, jakiej dawno nie widzieliśmy na platformie H3gg. Jeśli chodzi o moją grę, mimo porażki w finale czuję satysfakcję – po drodze pokonałem wielu klasowych rywali, zaprezentowałem wysoki poziom umiejętności i przede wszystkim czerpałem ogromną przyjemność z rywalizacji pełnej emocji i pasji – mówi Michał “KesZu” Baranik, finalista turnieju i jednocześnie organizator z ramienia H3gg.
Mecz o 3. miejsce
Dzień przed wielkim finałem odbył się mecz o 3. miejsce, w którym zmierzyli się: Mont i Weronest. Po emocjonującej rozgrywce na wymagającej mapie dla obydwu graczy zwycięzcą okazał się Mont, który tym samym został brązowym medalistą Turnieju 30-lecia i zainkasował 300 euro nagrody.
Szczegóły Turnieju 30-lecia
Wydarzenie zorganizowane zostało przez organizację H3gg we współpracy z Ubisoftem – wydawcą serii Heroes of Might and Magic. Turniej nie tylko uhonorował kultową grę, ale również potwierdził, że po 30 latach od premiery Heroes III pozostaje jedną z najbardziej żywych i emocjonujących scen w historii gier strategicznych.
Turniej składał się z dwóch etapów – otwartych kwalifikacji oraz fazy finałowej. Z 256 zawodników wyłoniono 16 najlepszych, do których dołączyła elita światowego rankingu i topowi gracze oficjalnego lobby multiplayer Heroes III. W sumie 32 finalistów stanęło do walki w drabince pucharowej, której kulminacją był finał rozegrany 10 października. Łączna pula nagród w turnieju przekroczyła 1800 euro, z czego zwycięzcy przypadło 1000 euro.
Nad prawidłowym przebiegiem turnieju czuwali sędziowie KesZu, Żużel i Kenye. Realizacją transmisji z meczów zajęła się ekipa H3gg, a partnerem wydarzenia było Lenovo Legion.
Nowe modyfikacje do Heroes III
Przed rozpoczęciem finału odbyła się prezentacja dwóch społecznościowych modyfikacji do Heroes of Might and Magic III. Pierwsza z nich zapowiadała kampanię fabularną do dodatku Horn of the Abyss, która wprowadzi również nową grywalną frakcję – Bulwark. Druga prezentacja poświęcona była projektowi Day of Reckoning, również rozszerzającemu grę o nowe frakcje. Jedną z nich – Pałac – zaprezentowano podczas pokazu przygotowanego przez twórców.
Społeczność Heroes świętuje 30-lecie z rekordową frekwencją
Społeczność Heroes of Might and Magic wyjątkowo licznie zaangażowała się w obchody Turnieju 30-lecia serii, co najlepiej pokazują wyniki oglądalności finałowego meczu. Transmisje prowadzone na kanałach H3gg przyciągnęły średnio 2043 widzów (YouTube: 1572, Twitch: 354, KICK: 117), a w szczytowym momencie liczba oglądających sięgnęła 2644 osób. Dodatkowo, relacja udostępniona na oficjalnym kanale Ubisoftu zgromadziła średnio 559 widzów, z maksymalnym wynikiem 649 osób. Łącznie daje to imponującą średnią oglądalność na poziomie 2602 widzów oraz rekordowy wynik 3291 osób w momencie największego zainteresowania.
W trakcie wydarzenia rozstrzygnięto również konkursy dla widzów. W zabawie predykcyjnej nagrodę główną były słuchawki Lenovo Legion H300, z kolei w konkursie z artefaktami troje zwycięzców otrzymało myszki Lenovo M500.
Obchody 30-lecia marki Heroes of Might and Magic
9 października Ubisoft zorganizował specjalną transmisję obchodów z 30-lecia serii Heroes of Might and Magic. W ramach jubileuszu udostępniono szereg materiałów wspomnieniowych i angażujących inicjatyw – od przeglądów historii marki, przez wywiady ze studiem, aż po wydarzenia specjalne, które umożliwiły graczom powrót do klasycznych odsłon serii.
W ramach obchodów 30-lecia serii Ubisoft i studio Unfrozen udostępnili darmowe demo gry Heroes of Might and Magic: Olden Era, dostępne od 9 października 2025 na platformie Steam. Demo oferuje cztery grywalne frakcje – Temple, Dungeon, Necropolis oraz nową frakcję Schism – oraz trzy różne tryby rozgrywki: Classic, Single Hero i Arena. Jednocześnie ogłoszono, że pełne wydanie Olden Era zostanie udostępnione w modelu Early Access dopiero w 2026 roku.
Obchody obejmowały również retrospektywne materiały i inicjatywy społecznościowe. Wydano publikację “30th Anniversary Retrospective” oraz film dokumentalny Legacy of Heroes, a także koncerty muzyki z gier i aktywności dla fanów klasycznych gier planszowych i karcianych powiązanych z serią. Dodatkowo klasyczne odsłony, w tym Heroes II: Gold Edition i Heroes III: Complete Edition, stały się dostępne na PC Game Pass, co pozwoliło dotrzeć do nowych odbiorców.
Jednocześnie zapowiedziano dalszy rozwój projektów związanych z marką, podkreślając, że jubileusz miał zarówno wymiar podsumowujący, jak i wyznaczający kierunki na przyszłość.
Polska reprezentacja w e-sporcie zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata FIFAe World Cup 2025, których sponsorem jest m.in. Lenovo. To ogromny sukces biało-czerwonych, którzy znaleźli się w gronie zaledwie jedenastu najlepszych drużyn globu, wyłonionych spośród aż 88 krajów biorących udział w eliminacjach.
Region europejski uznawany był za najsilniejszy w całych kwalifikacjach. O awans rywalizowało tu kilka topowych drużyn, a do turnieju głównego mogły dostać się tylko trzy reprezentacje. Polska kadra, występująca w składzie: Mikołaj „Ostrybuch” Ziętek, Miłosz „Zilo” Ziętek i Marcin „Asator” Kwieciński, stanęła na wysokości zadania i zajęła trzecie miejsce, ustępując jedynie Włochom i Turcji.
Biało-czerwoni rozpoczęli fazę grupową od mocnego akcentu, gromiąc Słowację 4:0 i 6:0. W kolejnych spotkaniach Polacy pokonali m.in. Ukrainę, Luksemburg, Mołdawię i Belgię, notując serię wysokich zwycięstw. Jedyną drużyną, która zdołała urwać im punkty, były Włochy, z którymi padł remis i porażka. Ostatecznie nasz zespół zakończył grupę z imponującym dorobkiem 31 punktów.
W ćwierćfinale Polska zmierzyła się z Kazachstanem i nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń, wygrywając 4:0 i 7:1. Półfinał przeciwko Francji przyniósł ogromne emocje, by po zwycięstwie 4:1 w pierwszym meczu i porażce 2:3 w drugim, biało-czerwoni awansowali dzięki lepszemu bilansowi dwumeczu (6:4). Spotkanie decydujące o awansie do finałów z Ukrainą miało jednostronny przebieg: Polacy wygrali 3:1 i 6:0, pieczętując historyczny awans.
Rozstawienie i finały w Rijadzie
W meczach o rozstawienie lepsi okazali się Włosi (0:3) i Turcy (1:2), co dało Polsce trzecią lokatę w Europie. Oznacza to jednak, że to właśnie te trzy drużyny: Włochy, Polska i Turcja pojadą w grudniu do Rijadu, aby zmierzyć się z najlepszymi reprezentacjami świata.
Na liście uczestników globalnego finału znalazły się m.in. Arabia Saudyjska, Brazylia, Chile, Indonezja, Japonia, Jordania, Meksyk, Maroko, Tajlandia, a także wspomniane drużyny europejskie.
Dzięki znakomitej postawie w eliminacjach polska reprezentacja stanie przed szansą na jeden z najważniejszych sukcesów w historii rodzimego e-sportu. Mistrzostwa Świata FIFAe World Cup 2025 rozegrane zostaną w pierwszej połowie grudnia w Rijadzie, a dzięki wsparciu sponsorów, takich jak Lenovo, wydarzenie zyska globalny rozgłos i najwyższą oprawę.
Skate powraca jako gra-usługa w formie produktu Free to Play. Czy twórcom udało się zaoferować wrażenia, które przypadną do gustu fanom oryginalnej trylogii? Niekoniecznie – chociaż tytuł ten może znaleźć swoich miłośników.
Największym problemem nowego Skate wydaje się być fakt, że nie jest skierowana do graczy, którzy spędzili setki godzin z oryginalnymi odsłonami tego cyklu. Oferuje bowiem inny styl rozgrywki, który nie przypomina gameplayu z Tony Hawk’s Pro Skater, jednak nie jest też tak przyziemny i realistyczny, jak zabawa w pierwszej, drugiej i trzeciej części serii Skate.
Mimo to, gracze niezaznajomieni z tą marką, mogą się tu nieźle bawić – przynajmniej jeśli chodzi o model jazdy, który nie jest aż tak szalony, jak ten kojarzony ze wspomnianej serii THPS. Tutaj nawet wykonanie podwójnego grindu na dwóch ławkach czy poręczach wymaga ćwiczeń.
Triki wykonujemy za pomocą analogów – najlepiej i najwygodniej w Skate gra się na kontrolerze. Cofając gałkę, a potem wychylając ją w konkretnym kierunku, manipulujemy deskorolką, gdy jesteśmy w powietrzu. W ten sposób popisujemy się kick-flipami i innymi sztuczkami.
Pierwsze wyzwania są dosyć proste, ale dobrze uczą podstaw i pomagają poznać fundamenty rozgrywki. Szkoda tylko, że początkowe misje… nie pozwalają nam cały czas grać, bo dużo czasu spędzamy na słuchaniu, co mówi do nas instruktorka. Skate to jednak gra, w której faktycznie non-stop chcemy jeździć, a tutaj co jakiś czas ktoś nam to po prostu przerywa.
Poza wyzwaniami z jazdą na czas i wykonywaniem trików stajemy też przed aktywnościami, które możemy tworzyć sami – ogranicza nas w zasadzie tylko własna wyobraźnia. Dostępna dzielnica miasta nie jest ogromna, ale wszędzie jest na co wskoczyć, zgrindować czy w jakiś sposób wykorzystać podczas deskorolkowych szaleństw.
System wspinania się, choć koślawy i nieco zabawny, pozwala na przykład dostać się na niektóre dachy budynków, gdzie czekają wyskocznie i zabawa na ekstremalnym poziomie. Wszystko to sprawia, że nowy Skate nie jest realistyczny, ale odnosimy wrażenie, że dostępny w grze świat jest stworzony pod deskorolkę.
Mamy do czynienia z grą Free to Play, więc są tu także – rzecz jasna – mikropłatności. System ten na szczęście dotyczy wyłącznie elementów kosmetycznych. Kupujemy nowe ubrania, malowania deski, naklejki i tym podobne. Niestety często kupić możemy tylko paczkę, zanim dowiemy się co jest w środku – to system przypominający niesławne loot boxy.
Największym problemem gry są serwery, które potrafią sprawić problemy. W weekendowe wieczory czasem wita nas ekran z informacją, że zostaliśmy wyrzuceni z gry – tak po prostu. Nowy Skate jest niestety grą „always online”, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Oprawa graficzna jest natomiast mocno… nijaka. Trochę stylizowana na kreskówkową, trochę realistyczna. Nie budzi większych emocji, podobnie zresztą jak oprawa audio. Gra o jeździe na desce prosi się wręcz o dynamiczny, świetny soundtrack, którego tutaj jednak zabrakło.
Ogólnie rzecz biorąc, nowemu Skate’owi warto dać szansę. Czy warto wydawać jakiekolwiek pieniądze w grze? Absolutnie nie. Ciekawi jednak jesteśmy rozwoju tego projektu (dostępnego obecnie w wersji Early Access) – być może przerodzi się ostatecznie w coś, co można będzie polecać bez mrugnięcia okiem. Podstawy, czyli system jazdy, są już naprawdę niezłe.
Właśnie rusza wyjątkowe wydarzenie – faza finałowa turnieju Heroes III z okazji 30‑lecia marki Heroes of Might and Magic. To inicjatywa organizacji H3.gg, a z okazji tak wspaniałej rocznicy partnerem turnieju został nawet Ubisoft! To prawdziwe święto fanów tej klasycznej strategii.
Do rywalizacji stanęło 32 zawodników – w tym 16 zaproszonych gości, wśród których znaleźli się profesjonalni gracze, popularni streamerzy oraz osoby zasłużone dla rozwoju sceny Heroes, a także 16 uczestników wyłonionych w drodze kwalifikacji. Warto podkreślić, że do otwartych eliminacji zgłosiło się aż 256 graczy z całego świata, co najlepiej świadczy o niesłabnącej popularności tej kultowej gry.
Turniej rozgrywany jest w formule Single Elimination na znanym i lubianym szablonie Jebus Cross, w systemie Bo1 (Best of One). Na zwycięzców czeka łączna pula nagród w wysokości 1800 euro, a całe wydarzenie zyskało dodatkowy prestiż dzięki wsparciu Lenovo Legion, która jako partner turnieju dostarcza nie tylko mocne zaplecze sprzętowe, ale też emocjonujące niespodzianki dla fanów. Wszystkie mecze transmitowane są na żywo z profesjonalnym komentarzem – na platformach Twitch, YouTube oraz KICK.
Dodatkowo, widzowie mogą wziąć udział w konkursie przewidywania wyników – wystarczy wejść na stronę h3.gg i obstawić zwycięzców kolejnych pojedynków. Osoba, która najlepiej wytypuje przebieg turnieju, otrzyma nagrodę specjalną od Lenovo Legion: gamingowe słuchawki Lenovo H300. To idealna okazja, by nie tylko śledzić emocjonujące starcia na najwyższym poziomie, ale też sprawdzić własną intuicję i zgarnąć coś dla siebie.
30 lat istnienia Heroes of Might and Magic to kamień milowy, który podkreśla, jak trwały wpływ ma ta seria na gaming. Tworzenie turnieju z tej okazji nie tylko celebruje przeszłość, ale buduje wspólnotę – graczy, którzy przez lata rozwijali swoje umiejętności, poznawali mapy, mody, strategie i dzielili się doświadczeniem.
Lost Soul Aside to gra, która zdecydowanie przerosła możliwości początkujących twórców. Oferuje świetny system walki, lecz inne elementy są już co najwyżej średnie – dlatego tak bardzo niezrozumiała jest proponowana przez wydawcę cena.
Gdyby tytuł studia UltiZero był wyceniony rozsądniej, można by polecać go fanom slasherów – typu Devil May Cry. Lost Soul Aside potrafi bowiem sprawić frajdę, jednak pod paroma względami w ogóle nie spełnia oczekiwań, a na dodatek boryka się z problemami technicznymi na PC.
Zacznijmy od krótkiego przybliżenia fabuły, choć ta nie jest w żadnym stopniu angażująca. Akcja rozgrywa się w świecie, który przypomina nieco uniwersum Final Fantasy 15 – gdzie elementy fantasy łączą się ze współczesnością. Siostra bohatera zostaje zaatakowana przez demoniczne siły, a jej dusza zabrana to innego wymiaru. Kaser wyrusza więc w podróż, by ocalić Louisę i innych poszkodowanych.
Niestety, gra nie oferuje żadnej dobrze napisanej postaci. O charyzmatycznym protagoniście możemy tylko pomarzyć. Dialogi także nie budzą żadnych emocji – w efekcie szybko zaczynamy po prostu przeklikiwać i przewijać wszelkie wstawki fabularne, by przejść do rozgrywki, która wypada już lepiej.
System walki jest dynamiczny i efektowny, przywodzi na myśl połączenie wspomnianego już Final Fantasy 15, a także 16 i gier typu Bayonetta czy Devil May Cry. Mamy tu sporo kombosów do wyboru, w miarę postępów odblokowujemy dodatkowe typy broni z zupełnie innymi zestawami ataków. Krótko mówiąc: mechanika naparzania demonów jest przyjemna i rozbudowana.
Twórcy zadbali o idealny stopień płynności walki. W każdej chwili możemy wykonać unik, a broń możemy wymienić na inną nawet w trakcie wykonywania serii ciosów. Chociaż w grze zabrakło idealnych animacji okładanych przez nas wrogów, to nie da się ukryć, że wyprowadzanie imponujących kombosów jest po prostu szalenie przyjemne, szczególnie podczas walk z trudniejszymi przeciwnikami.
Tak naprawdę to jednak koniec większych zalet Lost Soul Aside. Lokacje, które zwiedzamy, są mocno generyczne i niczym się nie wyróżniają. Wiele misji jest zauważalnie wydłużonych na siłę – co czujemy szczególnie, gdy gra każe nam walczyć na kolejnych arenach z takimi samymi grupami przeciwników pięć czy sześć razy z rzędu. Tempo przygody jest po prostu źle przemyślane.
Oprawa graficzna jest porządna, a niektóre widoki mogą się podobać – gdy obserwujemy je z daleka. Wspomniane animacje wrogów nie są jednak tak dobre, jak można by oczekiwać, a mimika bohaterów podczas cut-scenek jest mocno przeciętna, podobnie zresztą jak pozbawiony życia i emocji angielski dubbing.
Różnego rodzaju elementy platformowe, gdy musimy skakać, chwytać się krawędzi i wykonywać tego typu akrobacje, czasem potrafią sfrustrować, a powodem jest lekkie niedopracowanie techniczne. Bohater powinien się czasem czegoś złapać, ale po prostu tego nie robi, bo skoczyliśmy pół milimetra w złym kierunku. Na szczęście punkty kontrolne są rozmieszczone rozsądnie.
Warto też wspomnieć, że optymalizacja wersji PC pozostawia sporo do życzenia. Na komputerze przekraczającym rekomendowane wymagania można zanotować zauważalne spadki płynności, nawet na średnich ustawieniach graficznych.
Lost Soul Aside powinno być grą krótszą, tańszą i mniejszą. Wtedy można by skupić się na walce, a gorsze elementy tej produkcji nie rzucałyby się może tak bardzo w oczy. Niestety, wyszło inaczej. Po ponad 20 godzinach spędzonych z grą pamiętamy głównie nijakość świata i fabuły.
Wybierz idealny model dla siebie i odbierz cashback
Najnowsza promocja Lenovo obejmuje szeroką listę urządzeń – od praktycznych modeli IdeaPad, przez eleganckie i przenośne laptopy Yoga, aż po mocne urządzenia gamingowe z serii LOQ i Legion. W zależności od wybranego modelu, każdy klient może otrzymać od 100 do aż 1500 zł cashbacku.
Lenovo Yoga Slim 7i Aura Edition to ultralekki laptop premium, który łączy elegancję z mocą AI. Napędzany procesorem Intel Core Ultra 5 z NPU Intel AI Boost (40 TOPS) i grafiką Intel Arc, zapewnia płynność pracy i inteligentne wsparcie w codziennych zadaniach. 14-calowy wyświetlacz OLED WUXGA z Dolby Vision i fabryczną kalibracją X-Rite gwarantuje wierne odwzorowanie kolorów i wyjątkową jakość obrazu. Idealnie sprawdzi się w podróży dzięki niewielkiej wadze (zaledwie 1,19 kg) i certyfikatowi MIL-STD-810H. To stylowy Copilot+ PC stworzony dla użytkowników, którzy oczekują mobilności, nowoczesnego designu i wsparcia AI na najwyższym poziomie. Przy zakupie tego modelu można uzyskać 300 zł cashbacku.
Lenovo Yoga 7 2-in-1 to wszechstronny laptop konwertowalny nowej generacji, stworzony z myślą o użytkownikach poszukujących elastyczności i możliwości AI. Dzięki procesorowi Intel Core Ultra 5 z NPU Intel AI Boost (40 TOPS) oraz grafice Intel Arc oferuje płynną i energooszczędną pracę w trybie Copilot+ PC. 14-calowy wyświetlacz OLED WUXGA z obsługą dotyku i pióra Lenovo Yoga Pen zapewnia wyjątkową jakość obrazu oraz pełną kreatywną swobodę. Smukła, aluminiowa obudowa i waga zaledwie 1,38 kg sprawiają, że urządzenie świetnie sprawdza się w podróży i pracy hybrydowej. To stylowe i funkcjonalne 2w1, które łączy moc, mobilność i nowoczesny design z komfortem użytkowania. Decydując się na Lenovo Yoga 7 2-in-1 można uzyskać 300 zł cashbacku.
Lenovo LOQ 15IRX10 to gamingowy laptop nowej generacji, który łączy wydajność i inteligencję AI w przystępnej cenie. Zasilany procesorem Intel Core i5-13450HX oraz kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX 5060, oferuje płynną rozgrywkę wspieraną mocą 572 AI TOPS. 15,6-calowy ekran FHD IPS z odświeżaniem 144 Hz i technologią G-SYNC zapewnia szybki, wyraźny i realistyczny obraz. To solidny i niezawodny wybór dla graczy, którzy chcą cieszyć się mocą AI i wysoką wydajnością w codziennym gamingu. Wybierając ten laptop można odebrać do 400 zł cashbacku w zależności od konfiguracji.
Lenovo Legion Pro 5 16IAX10 to laptop, który łączy moc obliczeniową z możliwościami AI. Wyposażony w procesor Intel Core Ultra 7 255HX oraz kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5060, zapewnia najwyższą wydajność w grach i aplikacjach kreatywnych. 16-calowy ekran OLED WQXGA o odświeżaniu 165 Hz i 100% pokryciu DCI-P3 gwarantuje kinową jakość obrazu i płynność rozgrywki. Dzięki integracji technologii AI Boost i audio sygnowanego przez Harman, laptop pozwoli na pełne zanurzenie się w świecie gamingu. To urządzenie stworzone dla graczy, którzy oczekują perfekcji w każdym detalu – od wydajności, przez obraz, po design. Nabywając ten model można uzyskać 400 zł cashbacku.
Producent objął ofertą szerokie portfolio laptopów. Każdy zatem, bez względu na potrzeby znajdzie model, który spełni oczekiwania i będzie wsparciem w codziennych obowiązkach i rozrywce.
Jak otrzymać cashback?
Aby wziąć udział w promocji, należy zakupić jeden z wybranych modeli Lenovo do 7 października 2025 r. oraz zarejestrować zakup. Pełną listę można znaleźć w regulaminie oraz na stronie http://www.lenovopolska.pl/cashback. Do złożonego w ciągu 14 dni od daty zakupu formularza należy dołączyć zdjęcie lub skan dowodu zakupu oraz skan lub zdjęcie wyciętego numeru seryjnego z kodem kreskowym urządzenia. Kwota zwrotu uzależniona jest od ceny wybranego modelu:
100 zł za zakup o wartości mniejszej niż 2 000 zł
200 zł za zakup o wartości pomiędzy 2000 a 2999 zł
300 zł za zakup o wartości pomiędzy 3000 a 4999 zł
400 zł za zakup o wartości pomiędzy 5000 a 9999 zł
Promocją objęte są urządzenia fabrycznie nowe, które zostały nabyte w następujących sklepach: Delkom, eLenovo, RTV Euro AGD, Komputronik, Media Expert, Media Markt, Morele, Neonet, Sferis oraz X-kom.pl. Promocja potrwa do 7 października 2025 r. lub do wyczerpania zapasów.