Wykorzystanie technologii NVIDIA w nowych laptopach Lenovo LOQ i Legion 5: Moc, wydajność i innowacja dla graczy i twórców

Wykorzystanie technologii NVIDIA w nowych laptopach Lenovo LOQ i Legion 5: Moc, wydajność i innowacja dla graczy i twórców

Technologie NVIDIA mają kluczowy wpływ na wydajność nowoczesnych laptopów, czyniąc je niezbędnym narzędziem zarówno dla graczy, jak i profesjonalistów. Dziś technologia pełni istotną rolę w edukacji i rozrywce, zatem wybór odpowiedniego sprzętu komputerowego jest naprawdę istotny. Laptopy Lenovo LOQ oraz Legion 5, wyposażone w najnowsze technologie NVIDIA, zapewniają użytkownikom niezwykłe doświadczenia i wyjątkową moc obliczeniową, niezależnie od tego, czy są oni studentami, graczami, czy zawodowymi twórcami.

Lenovo LOQ: Idealny wybór na powrót do szkoły

Lenovo LOQ to laptop zaprojektowany z myślą o studentach i uczniach, którzy potrzebują niezawodnego narzędzia do nauki, a jednocześnie chcą cieszyć się wysoką jakością rozrywki w wolnym czasie. Sercem tego modelu jest procesor AMD Ryzen™ 7 7435HS, który w połączeniu z kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX™ 4050 oferuje wyjątkową wydajność zarówno w codziennych zadaniach, jak i w grach czy projektowaniu.

Technologia NVIDIA GeForce RTX™ 4050 zapewnia wsparcie dla Ray Tracingu, DLSS, a także innowacyjnych funkcji AI, które umożliwiają tworzenie realistycznych grafik, płynne renderowanie i efektywniejsze zarządzanie złożonymi projektami. Dzięki temu Lenovo LOQ staje się idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy łączą naukę z pasją do gier i kreatywności.

Ekran FHD o odświeżaniu 144Hz i wsparciu dla G-SYNC® gwarantuje płynność i ostrość obrazu, co jest niezwykle istotne zarówno podczas intensywnych sesji gamingowych, jak i przy pracy nad projektami graficznymi. To wszystko sprawia, że Lenovo LOQ jest laptopem, który pozwala na więcej – więcej nauki, więcej zabawy i więcej możliwości twórczych.

Polecamy – https://www.mediaexpert.pl/komputery-i-tablety/laptopy-i-ultrabooki/laptopy/laptop-lenovo-loq-15arp9-15-6-ips-144hz-r7-7435hs-24gb-ram-512gb-ssd-geforce-rtx4050-windows-11-home

Lenovo Legion 5: Potęga dla profesjonalistów i graczy

Lenovo Legion 5 to z kolei propozycja dla tych, którzy potrzebują jeszcze większej mocy obliczeniowej i zaawansowanych funkcji. Ten laptop jest wyposażony w procesor Intel® Core™ i5-13450HX oraz kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX™ 4060, co czyni go doskonałym wyborem dla twórców treści, projektantów oraz zaawansowanych graczy.

NVIDIA GeForce RTX™ 4060 z 8 GB pamięci GDDR6 oferuje wsparcie dla NVIDIA Studio, dzięki czemu Legion 5 jest idealnym narzędziem dla profesjonalistów zajmujących się grafiką, edycją wideo czy animacją. Technologia RTX AI przyspiesza procesy twórcze, pozwalając na szybkie renderowanie i płynne działanie nawet najbardziej wymagających aplikacji, takich jak Adobe Creative Cloud, Blender czy AutoCAD.

Legion 5 jest wyposażony w 16-calowy wyświetlacz WQXGA o rozdzielczości 2560×1600, który wspiera technologie Dolby Vision® oraz G-SYNC®. Teraz użytkownicy mogą cieszyć się nie tylko wyjątkową jakością obrazu, ale także ochroną wzroku dzięki technologii Low Blue Light. To idealne narzędzie zarówno do pracy, jak i do rozrywki, umożliwiające granie w najwyższej jakości, a także pracę nad profesjonalnymi projektami.

Polecamy – https://www.mediaexpert.pl/komputery-i-tablety/laptopy-i-ultrabooki/laptopy/laptop-lenovo-legion-5-16irx9-16-ips-165hz-i5-13450hx-16gb-ram-512gb-ssd-geforce-rtx4060-windows-11-home

 NVIDIA sercem innowacji w Lenovo LOQ i Legion 5

Technologia NVIDIA w laptopach Lenovo LOQ i Legion 5 otwiera nowe możliwości dla użytkowników. Ray Tracing zapewnia realistyczne oświetlenie i cienie w grach, co znacząco podnosi jakość wizualną rozgrywki. DLSS (Deep Learning Super Sampling) umożliwia wyższą wydajność w grach, co jest kluczowe dla płynnej i przyjemnej rozgrywki, zwłaszcza w wymagających tytułach.

Dla twórców NVIDIA Studio to pakiet narzędzi, który przyspiesza i optymalizuje procesy twórcze, pozwalając na realizację nawet najbardziej wymagających projektów bez kompromisów. Niezależnie od tego, czy tworzysz grafikę 3D, edytujesz wideo w rozdzielczości 4K, czy projektujesz wirtualne światy, laptopy Lenovo wyposażone w technologię NVIDIA są gotowe, aby sprostać Twoim wymaganiom.

Lenovo LOQ i Legion 5 to laptopy, które doskonale wpisują się w potrzeby współczesnych użytkowników. Dzięki integracji zaawansowanych technologii NVIDIA, oferują one nie tylko wyjątkową wydajność i niezawodność, ale także innowacyjne funkcje, które usprawniają pracę i zwiększają przyjemność z rozrywki. Niezależnie od tego, czy jesteś studentem, graczem, czy profesjonalnym twórcą, te laptopy zapewnią Ci wszystko, czego potrzebujesz, aby osiągnąć sukces i rozwijać swoje pasje.

Black Myth: Wukong –  zostań małpą, bij wrogów kijem, podziwiaj widoki

Black Myth: Wukong –  zostań małpą, bij wrogów kijem, podziwiaj widoki

Przygotuj się na niezapomnianą przygodę w Black Myth: Wukong, grze akcji RPG, która przeniesie Cię do świata inspirowanego chińską mitologią. W tej produkcji od Game Science Wcielisz się w legendarnego Małpiego Wojownika – Przeznaczonego i wyruszysz na epicką wyprawę, by odnaleźć sześć relikwii, które zmienią losy Twojej podróży. Fabuła czerpie z klasycznej chińskiej powieści „Podróż na Zachód”, a każdy z pięciu rozdziałów gry oferuje ekscytujące zwroty akcji i wyzwania, które przetestują Twoje umiejętności i małpią zwinność.

Walka to esencja Black Myth: Wukong – dynamiczna, satysfakcjonująca i przypominająca takie hity jak Elden Ring czy God of War. Chociaż twoją główną bronią będzie jedynie kij Bo, to duże drzewko rozwoju w pełni to rekompensuje. Czekają Cię płynne kombinacje ciosów i różnorodne możliwości walki. Korzystaj z mechaniki „Focus Meter”, by naładować swoje moce i przeprowadzać potężne ataki lub przemień się w pokonanych wcześniej przeciwników, aby korzystać z ich ataków. Choć walka z bossami w jednych przypadkach może zaskoczyć poziomem trudności, a w innych rozczarować, to satysfakcja z ich pokonania jest ogromna. Grę możesz ukończyć w około 20 godzin, ale jeśli zdecydujesz się odkryć wszystkie tajemnice i ukryte walki, wycisnąć z gry wszystkie soki, przygotuj się na ponad 40 godzin intensywnej rozgrywki.

Mimo drobnych technicznych mankamentów,  takich jak niewidzialne ściany i zbuggowani bssowie, świat gry zachwyca szczegółami, a każda lokacja jest pełna unikalnych wyzwań i niezapomnianych widoków. Jeśli szukasz gry, która łączy spektakularne walki z głęboką eksploracją, Black Myth: Wukong to tytuł stworzony dla Ciebie. Przygotuj się na mityczną przygodę, która zostanie z Tobą na długo!

Path of Exile 2 zapowiada się na wyjątkowo dobre ARPG

Path of Exile 2 zapowiada się na wyjątkowo dobre ARPG

Stało się. Podczas targów Gamescom w końcu poznaliśmy konkretną datę premiery Path of Exile 2. Wczesna wersja zadebiutuje 15 listopada. Już to wydanie ma zaoferować aż pięć aktów kampanii (z sześciu planowanych), a także tzw. endgame, czyli zestaw aktywności dostępnych po ukończeniu fabuły. Pod względem zawartości, jak na Early Access, PoE 2 zapowiada się naprawdę dobrze.

Twórcy podeszli do tematu sequela bardzo ambitnie. Produkt początkowo planowany jako aktualizacja do pierwszej części przerodził się w osobną kontynuację – z inną, lepszą oprawą graficzną oraz mnóstwem zmian w podstawowej mechanice rozgrywki. Nie bez powodu obydwie gry będą współistnieć i będą rozwijane równolegle. Będą bowiem mocno się od siebie różnić.

Podstawy pozostają oczywiście podobne. Path of Exile 2 to nadal ARPG, czyli – mówiąc kolokwialnie – gra w stylu Diablo. Poza tym, zmian w stosunku do jedynki jest jednak mnóstwo, począwszy już od systemu umiejętności.

W Path of Exile zdolności są klejnotami. Fizycznymi przedmiotami, które instalujemy w różnokolorowych slotach w broni czy pancerzu, żeby móc tych umiejętności używać. W sequelu nie będziemy już umieszczać ich w przedmiotach, a po prostu w specjalnej zakładce interfejsu. Ta zmiana uczyni grę po prostu wygodniejszą.

Inne zmiany dotyczą fundamentów systemu walki. Przede wszystkim, ma być nieco bardziej metodyczna i trochę wolniejsza. Spowodowane jest to głównie dokładniejszymi, ulepszonymi animacjami – zarówno naszej postaci, jak i przeciwników – oraz obecnością uniku. Wprowadzenie takiego mechanizmu wpłynęło też na to, jak twórcy podchodzą do projektowania bossów, którzy mają być o wiele bardziej interesujący, co zresztą potwierdzają udostępnione do tej pory materiały.

A propos bossów – w Path of Exile 2 będzie ich ponad setka. Co ważne, chodzi o zupełnie innych, różnych potężnych wrogów, a nie o sytuację, gdzie kilka razy walczymy z takim samym przeciwnikiem, który ma po prostu inny kolor i jest nieco większy. Każdy odwiedzany obszar ma oferować walkę z bossem, a w niektórych przypadkach będą to starcia opcjonalne.

Powróci wielkie drzewko talentów, ale doczeka się niezwykle interesującej funkcji. Możliwe będzie bowiem stworzenie dwóch zestawów pasywnych skilli, które będą automatycznie się zmieniać, gdy wyposażymy drugi zestaw broni. To znacznie zwiększy możliwości tworzenia idealnych buildów.

Otrzymamy także nowe, ekscytujące rodzaje broni. Włócznie, kusze czy nawet broń palna wpłyną na różnorodność przy kolejnym podchodzeniu do rozgrywki. Szczególnie broń zasięgowa będzie o wiele ciekawsza w sequelu, a to ze względu na poprawki i zmiany w systemie sterowania.

Na komputerze możliwe będzie kierowanie ruchem postaci klawiszami WSAD, a gra zaoferuje też pełne wsparcie dla kontrolerów. To pozwoli – w przypadku niektórych klas i zdolności – poczuć się w Path of Exile 2 niczym w strzelance.

Wreszcie, nowy tytuł od Grinding Gear Games wygląda po prostu świetnie. Jakość oprawy stoi na wysokim poziomie, a wszystkie materiały od twórców pokazują, że doczekamy się niezwykle dobrze wykreowanego, mrocznego i ponurego klimatu.

Patrząc na Path of Exile 2, trudno nie być podekscytowanym zbliżającą się premierą. Warto też dodać, że 15 listopada gra trafi nie tylko na Steam, lecz także na Xbox Series i PS5 – i będzie wspierać rozgrywkę międzyplatformową i system cross-save. Największą niewiadomą pozostaje jeszcze kwestia dostępu do wersji Early Access. O ile pełna wersja będzie darmowa, to za wczesną najprawdopodobniej trzeba będzie zapłacić.

Lenovo Legion: nowe monitory i akcesoria, które zmieniają zasady gry!

Lenovo Legion: nowe monitory i akcesoria, które zmieniają zasady gry!

Lenovo właśnie wprowadza do świata gamingu zupełnie nowy poziom personalizacji dzięki najnowszym monitorom z serii Legion oraz akcesoriom Legion Go. Jeśli jesteś graczem, który ceni sobie maksymalną wydajność i komfort podczas maratonów gamingowych, te nowości są stworzone właśnie dla Ciebie! Z nowymi monitorami Legion R27qc-30 i R32qc-30 o częstotliwości odświeżania aż 180 Hz i czasie reakcji 0,5 ms każdy ruch będzie płynny, a każdy strzał celny. A to dopiero początek!

Nowe akcesoria, takie jak stacja dokująca USB-C czy joystick Legion Go Pro, sprawią, że Twoja rozgrywka będzie jeszcze bardziej komfortowa. Dzięki stacji dokującej możesz podłączyć swój sprzęt bez problemu do wielu urządzeń, a joystick o przyczepnej powierzchni zapewni idealną precyzję w grach FPS czy wyścigach. Dodatkowo, etui Legion Go i uchwyt ładujący sprawią, że Twoje urządzenia będą zawsze bezpieczne i gotowe do akcji, nawet gdy jesteś w ruchu.

Już w październiku 2024 roku te produkty pojawią się w sprzedaży! Z nowymi rozwiązaniami Lenovo Legion granie w ulubione tytuły stanie się jeszcze bardziej fascynujące i dostosowane do Twoich potrzeb.

Nowy Konkurs na Lenovo Gaming Community: Wygraj wejściówkę na Gaming Concert!

Nowy Konkurs na Lenovo Gaming Community: Wygraj wejściówkę na Gaming Concert!

Lenovo Legion Gaming Community ogłasza nowy konkurs, w którym można wygrać wejściówki na wyjątkowe wydarzenie Gaming Concert, które odbędzie się we wrześniu w Warszawie! Poniżej znajdziecie wszystkie szczegóły, jak wziąć udział i co możecie wygrać.

Termin Konkursu

Konkurs rozpoczyna się 19 sierpnia 2024 roku i trwa do 9 września 2024 roku do godziny 23:59.

Kto może wziąć udział?

Uczestnikiem konkursu może być każda pełnoletnia osoba fizyczna zamieszkała na terytorium Polski, zarejestrowana na stronie Legion Gaming Community. Osoby, które ukończyły 13 lat, ale nie mają jeszcze 18 lat, mogą uczestniczyć w konkursie za zgodą rodzica lub opiekuna prawnego.

Aby wziąć udział w konkursie, należy zarejestrować się i posiadać aktywne konto na Lenovo Legion Community oraz w komentarzu w dedykowanym wątku konkursowym https://cutt.ly/konkurskoncertLL odpowiedzieć na pytanie: „Jaka jest Twoja ulubiona ścieżka dźwiękowa z gry?”

Jury konkursowe wybierze 2 osoby, które w najbardziej kreatywny sposób odpowiedzą na pytanie konkursowe – to one otrzymają nagrodę pierwszą. Dodatkowo, zostanie wybranych 10 osób, które otrzymają nagrody pocieszenia.

A nagrodami są:

a. Wejściówka na Gaming Concert 29 września 2024 r. w Hali COS Torwar w Warszawie.

b. Koszulka Lenovo Gaming Community.

Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na stronie Legion Gaming Community oraz przesłane bezpośrednio do zwycięzców za pośrednictwem e-maila.

Powodzenia wszystkim uczestnikom! Niech wygra najlepszy!

Gry RPG, które powinny doczekać się sequela

Gry RPG, które powinny doczekać się sequela

Lubimy gry RPG, ponieważ oferują nam możliwość zanurzenia się w fikcyjny świat na wiele godzin, dając szansę poznać angażujące, wielowątkowe historie, często też przedstawiając mnóstwo interesujących postaci. Nieraz proponują też satysfakcjonującą wolność eksploracji czy ciekawe wybory związane z fabułą.

Powstało tyle doskonałych gier RPG, że trudno byłoby stworzyć listę tych najlepszych. Jednak z pewnością łatwo wybrać te, które od lat nie doczekały się żadnego sequela… a zdecydowanie powinny.

Spis treści

Deus Ex

Mankind Divided to ostatnia odsłona serii Deus Ex. Ukazała się osiem lat temu. Choć spotkała się z nieco gorszym przyjęciem niż świetny Bunt Ludzkości, to wciąż otrzymaliśmy naprawdę interesującą, cyberpunkową przygodę i porządnego erpega.

Fani długo czekali na zapowiedź kolejnej części cyklu, lecz Embracer – który przejął prawa do marki jakiś czas temu – skasował projekt, nad którym pracowano w studiu Eidos Montreal.

Deus Ex od zawsze kojarzyło się z dużą swobodą wyborów i rozgrywki, a do tego oferowało mocno angażujące historie, które celnie komentowały problemy kapitalizmu i oddawania coraz większej władzy w ręce korporacji. Szkoda byłoby, gdybyśmy nigdy nie doczekali się nowej odsłony, ale obecnie szansa na taką grę pojawi się chyba tylko wtedy, gdy obecny właściciel marki odsprzeda ją innemu wydawcy…

Jade Empire

Ten nietypowy projekt BioWare zaskoczył graczy w 2005 roku. Firma stworzyła grę niezwiązaną z żadnym istniejącym IP. Akcja osadzona została w fikcyjnym Jadeitowym Cesarstwie, wzorowanym na starożytnych Chinach – z domieszką elementów fantasy. Wyszło to naprawdę świetnie.

Model walki czy dubbing okazał się nawet lepszy niż w kultowym Knights of the Old Republic, ponieważ twórcy słusznie odeszli od wykorzystywania mechaniki rozgrywki opartej jeszcze na zasadach papierowego RPG Dungeons & Dragons.


Do tego otrzymaliśmy po prostu wciągającą opowieść, dosyć sztampową, ale poprowadzoną idealnie i napisaną na wysokim poziomie. Fantastycznie byłoby otrzymać jeszcze jedną grę RPG w tym właśnie uniwersum, które bez dwóch zdań ma spory potencjał.

Tyranny

Jak to jest być tym złym? Na takie pytanie chcieli odpowiedzieć twórcy Tyranny. Wcielamy się w wysłannika okrutnego Imperatora, który ma tłumić wszelkie przejawy rebelii.

Pod względem scenariusza gra jest naprawdę satysfakcjonująca, choć można by oczekiwać nieco więcej interesujących wyborów i więcej opcji wcielania się w postać faktycznie złą. Tym bardziej powinien powstać sequel, by wszelkie małe niedociągnięcia oryginału mogły zostać poprawione.

Świat Tyranny – wpisujący się w ramy stylu dark fantasy – może mieć jeszcze wiele wspaniałych historii do zaoferowania. Choć styl rozgrywki, przywodzący na myśl klasyczne gry cRPG, może być pewną przeszkodą, zniechęcającą wydawców do ufundowania drugiej części serii…

Arcanum

Mówiąc o klasycznych cRPG-ach nie można nie wspomnieć o Arcanum: Przypowieść o maszynach i magyi. Ten klasyczny hit z 2011 oferuje do dziś jeden z najciekawszych światów, jakie dane było nam zwiedzać w erpegach.

W uniwersum Arcanum magia współistnieje z technologią. Prowadzi to naturalnie do różnego rodzaju sporów politycznych. Ten świat fantasy z elementam steampunka wprost zachęcał do eksploracji i spędzania w nim kolejnych godzin.

Gra była jednak niedopracowana i nie do końca idealna pod względem technicznym. Współcześnie może wystąpić sporo problemów z uruchomieniem jej bez instalowania fanowskich usprawnień. Powstanie sequela graniczy z cudem, ale byłoby to z pewnością coś fantastycznego.

Alpha Protocol

Tak, to jeszcze jedna pozycja od studia Obsidian – w końcu nie bez powodu zespół ten kojarzony jest właśnie z gatunkiem RPG. Alpha Protocol było grą, która powstała zbyt szybko, co skutkowało wieloma niedociągnięciami, a w efekcie mocno mieszanymi ocenami recenzentów. Jest jednak wyjątkowa.

Zdecydowanie zbyt rzadko otrzymujemy bowiem gry RPG, które rozgrywają się po prostu we współczesnym świecie. Alpha Protocol to nie fantasy czy science-fiction. To interaktywny, szpiegowski thriller – z fantastyczną historią i mnogością różnych wyborów do podejmowania w trakcie przygody.

Jasne, gameplay bywa frustrujący… Ale właśnie dlatego powinien powstać sequel, tym razem już z budżetem Microsoftu, no i odpowiednim czasem na wyprodukowanie gry.

Pieski + Horror Co-op czyli Haunted Paws

Pieski + Horror Co-op czyli Haunted Paws

Haunted Paws to urocza kooperacyjna gra w klimacie horroru, która przenosi nas do mrocznego, nawiedzonego dworu. W tej wyjątkowej przygodzie wcielamy się w dwie szczeniaki, które muszą uratować swojego pana porwanego przez złowrogie istoty.

W głębi nawiedzonego dworu, nasi bohaterowie na czterech łapach, stają przed zadaniem odkrycia przeszłości złowrogich istot oraz uwolnienia swojego przyjaciela. Gra łączy elementy horroru, ale posiada również ciepłe emocjonalne momenty, tworząc niepowtarzalną atmosferę. W tym co-opie musicie współpracować, aby rozwiązywać zagadki, odkrywać wciągające tajemnice i uciekać przed złymi potworami. Każdy szczeniak posiada unikalne umiejętności, które pomagają w różnych sytuacjach – od kopania w poszukiwaniu wskazówek po śledzenie zapachu swojego właściciela przez dom.

Gra oferuje możliwość tworzenia i dostosowywania wyglądu swojego szczeniaka (tak, możesz odwzorować swojego psa!).  Będziesz mógł wybierać spośród szerokiej gamy ras, dostosowywać kolor sierści oraz dodawać charakterystyczne cechy, które oddają istotę ich zwierzęcia. Dodatkowo, gra oferuje różnorodne akcesoria, dzięki którym można ubrać swojego psa w zabawne i stylowe stroje.

Obecnie jest tworzona przez studio Lazy Flock i zostanie wypuszczona na Steam, jednak data jej premiery nie jest znana.

Gry, w które nigdy nie zagramy

Gry, w które nigdy nie zagramy

Żyjemy w pięknych czasach dla graczy. Jeśli weźmiemy pod uwagę nie tylko gry wysokobudżetowe, ale i indie, to zobaczymy, że praktycznie co miesiąc na rynek trafia wiele wspaniałych tytułów.

Normą w branży jest jednak także anulowanie projektów. Czasem nie starcza budżetu, czasem początkowy koncept okazuje się zbyt trudny do zrealizowania. Powody są różne. Tu chcemy przybliżyć kilka najciekawszych gier, które miały do nas trafić, ale – niestety – zostały skasowane.

Spis treści

Silent Hills

Czy lubicie gry Hideo Kojimy, czy też nie – to raczej nie możecie odmówić temu deweloperowi pomysłowości. Dlatego też fakt, że horror Silent Hills od zespołu dowodzonego właśnie przez Kojimę został skasowany, to naprawdę smutna sprawa.

Krótki grywalny teaser – P.T. – jasno pokazał, że gra obfitowałaby w niesamowity, przejmujący klimat. Ogromne wrażenie robiła też oprawa graficzna.

Co ciekawe, w prace zaangażowali byli też Guillermo del Toro oraz ceniony japoński twórca mangi w konwencji horroru – Junji Ito. Połączenie takich kreatywnych mocy z pewnością zaowocowałoby czymś niezwykłym.

Half Life 2: Epizod 3

Drugi dodatek do Half-Life 2 zakończył się fabularnym cliffhangerem. Fani z ogromnym zainteresowaniem i ekscytacją czekali na Epizod 3 w zasadzie od 2007 roku… Niestety, Valve nie potrafi liczyć do trzech.

Scenarzysta Marc Laidlaw twierdził, że trzeci epizod miał być zakończeniem całej serii Half-Life. Do sieci trafił nawet opis fabuły, która była już gotowa. Trafilibyśmy na Arktykę, gdzie Gordon Freeman miał położyć ostateczny kres dyktaturze Kombinatu.

Prace jednak wstrzymano, ponieważ Valve chciało podobno, by nowa gra spod szyldu Half-Life była bardziej ambitna… cokolwiek może to oznaczać.

Scalebound

Ten tytuł powstawał w ramach współpracy marki Xbox z japońskim studiem Platinum Games – mistrzami gatunku gier akcji. Scalebound zostało oficjalnie ujawnione, udostępniono nawet fragmenty rozgrywki, które prezentowały efektowną przygodę o wojowniku, któremu w walce pomagał smoczy towarzysz.

Urozmaiceniem miały być momenty, w których gracz mógłby przejąć bezpośrednią kontrolę nad samym smokiem. Na dodatek, twórcy zapowiadali też, że całość będzie można ukończyć w trybie kooperacji z trójką innych użytkowników.

Niestety w 2017 roku, aż 4 lata po pierwszej zapowiedzi, Scalebound zostało skasowane. Szef studia Platinum stwierdził później, że wina leżała zarówno po stronach twórców, jak też Microsoftu. Projekt utknął w martwym punkcie.

Prey 2

Marka Prey może być dziś kojarzona – szczególnie przez młodszych – z grą od studia Arkane wydaną w 2017 roku. Jednak dekadę wcześniej ukazał się oryginał, z którym nowszy tytuł nie ma nic wspólnego.

Prey z 2006 roku to wyjątkowa przygoda science-fiction, w której nie tylko walczymy z kosmitami, ale manipulujemy otoczeniem za pomocą magii, używamy portali czy nawet korzystamy z duchowej formy bohatera, by przemieszczać się i wchodzić w interakcje z przedmiotami. Pod względem rozgrywki była to gra wyjątkowa.

Sequel powstawał w Human Head Studios – pod szyldem Bethesdy – przez dwa lata. Twórcy mieli już gotową historię, a do sieci wyciekły nawet fragmenty rozgrywki. Z niewyjaśnionych przyczyn gra została jednak anulowana.

Batman: Gotham by Gaslight

Batman Arkham to znakomita seria gier akcji. Sterujemy w niej tą najpopularniejszą wersją Człowieka Nietoperza. Anulowany projekt Gotham by Gaslight oferował jednak zupełnie inne spojrzenie na bohatera.

W anulowanej grze, Gotham przypominało steampunkowy, wiktoriański Londyn z końca XIX wieku, co naturalnie wpływało na dostępne gadżety i pojazdy. Produkcja miała kłaść duży nacisk na mroczną atmosferę i elementy skradankowe.

Z gry nie zachowało się wiele materiałów, ale serwis Siliconera opublikował kiedyś film prezentujący prototyp. W filmie można dostrzec między innymi doskonale zrealizowaną fizykę… peleryny Batmana.

5 gier, które zasługują na remake

5 gier, które zasługują na remake

Remaki gier to fantastyczna okazja dla młodszych graczy do poznania wyjątkowych tytułów, a dla odbiorców pamiętających oryginały – szansa na przeżycie tych przygód raz jeszcze, z lepszą oprawą, często z wygodniejszym, współczesnym sterowaniem.

Można czasem odnieść wrażenie, że otrzymaliśmy już mnóstwo remake’ów. Na pewno jest jeszcze sporo gier, które mają na karku kilka czy nawet kilkadziesiąt lat, a nie doczekały się żadnego odświeżenia.

Oto pięć tytułów, które zdecydowanie na remake zasługują.

Spis treści

Dino Crisis

Capcom udowodnił, za sprawą remake’ów Resident Evil 2 i Resident Evil 4, że potrafi wspaniale odnowić klasyczne hity, którymi niegdyś zachwycał się cały świat. Nic dziwnego, że wielu graczy wielokrotnie już wzywało japońskiego wydawcę, by w końcu zajął się odświeżeniem Dino Crisis.

Ten survival horror z 1999 roku nadaje się na remake idealnie. Podobnie jak oryginalny Resident Evil 2, jest już dziś archaiczny, a jednocześnie praktycznie niedostępny na współczesnych platformach. Jak wskazuje tytuł, w grze na naszej drodze stają dinozaury – czy nie byłoby to w dzisiejszych czasach mile widzianą odmianą od wszechobecnych zombie?

Łatwo sobie wyobrazić, jak pięknie wyglądałby taki remake. Dino Crisis to liniowa przygoda, więc jakość oprawy graficznej z pewnością powaliłaby na kolana. Capcom, musisz!

Deus Ex

Po niedawnej zapowiedzi Perfect Dark wielu graczy zachwycało się faktem, że otrzymamy nową grę, która przypomina pod względem rozgrywki serię Deus Ex. Świetnie byłoby jednak otrzymać też po prostu remake tego kultowego klasyka.

Oryginał zadebiutował w czerwcu 2000 roku. Doczekał się wielu fanowskich modów usprawniających rozgrywkę, jednak żaden nie sprawia, że można dziś w ten tytuł grać stuprocentowo wygodnie i cieszyć się oprawą graficzną.

Deus Ex to fantastyczna, cyberpunkowa historia pełna zwrotów akcji oraz oferujący mnóstwo wolności i wyborów (związanych z rozgrywką) gameplay. Remake z pewnością cieszyłby się ogromnym zainteresowaniem.

Motorstorm

Pewne gatunki gier odeszły już w zapomnienie. To na przykład strategie RTS, czy zręcznościowe, liniowe gry wyścigowe. Oczywiście nadal można znaleźć tego typu gry indie, lecz jeśli chodzi o rynek wysokobudżetowych produkcji – na próżno takich szukać. Wielka szkoda.

Remake Motorstorma byłby czymś fantastycznym. Wielu fanów skakałoby z radości, a Sony mogłoby zapunktować w oczach odbiorców – stworzeniem czegoś, co może niekoniecznie pobije rekordy sprzedaży, ale będzie po prostu świetną grą i powrotem do przeszłości.

Taki remake mógłby być swego rodzaju składanką The Best Of… całej serii Motorstorm. Szalone wyścigi, zniszczalne otoczenie, offroadowe szaleństwo, wszystko to z oprawą godną 2024 roku? Byłby to z pewnością niezwykle widowiskowy spektakl.

The Saboteur

Historia The Saboteur jest przykra. Gra ukazała się w 2009 roku i zaskarbiła sobie uznanie odbiorców, choć miała ewidentne wady, spowodowane przede wszystkim tym, że… twórcy nie mieli czasu jej odpowiednio dopracować i właściwie dokończyć. Pandemic Studios zostało zamknięte, ale EA wciąż posiada prawa do marki.

Opowieść o bohaterze walczącym z nazistami okupującymi Paryż jest naprawdę wciągająca, a ciekawa czarno-biała stylistyka zajętych przez Niemców dzielnic miasta to do dziś coś wyjątkowego. Gameplay jest odpowiednio różnorodny, dając okazję do skradankowego podejścia, sabotażu i czystej akcji.

To z pewnością gra, która zasługuje na drugą szansę, a byłby nią właśnie porządny remake.

Prototype

Marka Prototype należy do Activision, które z kolei jest od jakiegoś czasu częścią Xboksa. Remake tej gry z otwartym światem mógłby być naprawdę fantastyczną alternatywą dla konkurencyjnego Spider-Mana z platform PlayStation.

Kto pamięta oryginał, doskonale wie, o czym mowa. System poruszania się – szczególnie w drugiej części serii – był niezwykle satysfakcjonujący. Bohater z super-mocami mógł skakać i latać po całym mieście, by błyskawicznie przemieszczać się między dzielnicami czy uciekać przed wrogami.

Ucieczka jednak rzadko była wymagana, ponieważ Prototype oferuje też po prostu świetne poczucie bycia potężnym. Remake, ze współczesną, imponującą oprawą, byłby po prostu szalenie efektowny.


To tylko kilka gier, które zasługują na porządne odświeżenie. Miejmy nadzieję, że chociaż jedna z nich faktycznie doczeka się kiedyś remake’u.

Wielki renesans handheldów. Świetnie być dziś graczem

Wielki renesans handheldów. Świetnie być dziś graczem

Steam Deck zadebiutował w 2022 roku. Nie od razu okazał się ogromnym hitem sprzedażowym, ale pozytywne opinie użytkowników rozlewały się po całym internecie, a konsola – czy też, jak kto woli, przenośny komputer do gier – zyskała coraz większą popularność.

Urządzenie to nie było pierwszym tego typu sprzętem. To wprowadzone na rynek pięć lat wcześniej Nintendo Switch pokazało światu, że wśród graczy jest spora chęć posiadania obszernej biblioteki gier na konsoli przenośnej. Nie chodzi tylko o gry na wyłączność, bo dla wielu Switch był – i nadal jest – „maszyną do indyków”, gier mniejszych, niewymagających sprzętowo, jak Stardew Valley.

Valve zainspirowało się Switchem i stworzyło produkt, który przemówił do graczy. Później doczekaliśmy się też podobnych urządzeń od innych firm. Lenovo Legion Go, dla przykładu, pozwala – niczym wspomniana konsola Nintendo – nawet odłączyć kontrolery. Ich żyroskopowa funkcja pozwala wygodnie grać w strzelanki, co ucieszy graczy, którzy nie lubią korzystać z tradycyjnych kontrolerów i analogów w shooterach.

Steam Deck nie oferował kosmicznych podzespołów i do dziś jest pod względem technologicznym słabszy niż produkty Lenovo czy Asusa. Konkurencyjne dla Steam Decka sprzęty są od niego mocniejsze. Są przeznaczone dla tych, którzy nie chcą grać w nowsze, większe tytuły na najniższych możliwych ustawieniach w bardzo niskiej rozdzielczości – i świetnie. To właśnie jest piękne, że na świeżo powstałym (choć może lepiej użyć sformułowania: świeżo przywróconym) rynku handheldów mamy różnorodność. Każdy znajdzie bez problemu sprzęt, który będzie pasował do jego wymagań i budżetu.

Wspomniany Legion Go to właśnie przykład handhelda z klasy premium. Płynna rozgrywka w grach takich jak Elden Ring, Baldur’s Gate 3 czy Forza Horizon 5 to żaden problem. Dodatkowym atutem jest możliwość łatwego dostępu do gier, które posiadamy poza platformą Steam. Dla wielu graczy to z pewnością niezwykle istotne.

Lenovo Legion Go to także większy niż u konkurencji ekran – aż 8,8 cala. Dzięki temu właśnie zabawa w grach wysokobudżetowych, imponujących oprawą, jest po prostu przyjemniejsza. Technologia chłodzenia Coldfront dba także o to, by mocarny – jak na handhelda – ośmiordzeniowy Ryzen Z1 Extreme się nie przegrzewał. Inna, można powiedzieć: poboczna, zaleta Legiona to fakt, że sprzęt ten może być po prostu zastępstwem tabletu czy laptopa do oglądania filmów czy przeglądania Internetu.

Pojawianie się kolejnych modeli tego typu urządzeń w sklepach świadczy o jednym – jest na nie popyt. To absolutnie nie dziwi. Jest wiele powodów, dla których gracze sięgają po handheldy, szczególnie w dzisiejszych czasach. Co ciekawe, wcale nie chodzi o najbardziej oczywiste kwestie.

Oczywiście, przenośny charakter takich konsol ma znaczenie. Możemy zabrać ze sobą naszego Legiona Go czy Steam Decka na wakacyjny wyjazd, by mieć pod ręką bibliotekę gier w razie załamania pogody. Możemy cieszyć się rozgrywką podczas długiego lotu czy jazdy pociągiem.

Istotny jest jednak po prostu fakt, że granie na handheldzie pozwala odpocząć od większego ekranu. Wiele osób pracuje dziś zdalnie, a jeśli w biurze – to przed komputerem. Często po prostu nie mamy ochoty spędzać kolejnych godzin po pracy ponownie siadając przed biurkiem, żeby odpalić grę.

Sięgając po handhelda możemy też być pewni, że – w przeciwieństwie do grania na PC – nic nas nie rozproszy. Nie będzie kusiło nas włączenie Facebooka czy YouTube’a w tle i skupimy się w stu procentach na grze.

Handheldy, rzecz jasna, nie są idealne – przynajmniej na razie. Główny problem wszystkich tych urządzeń to czas pracy baterii. W tym zakresie każdy z wymienionych tu producentów musi popracować nad lepszymi rozwiązaniami w kolejnych wersjach swoich sprzętów, choć i tutaj Lenovo Go wychodzi na przeciw potrzebom konsumentów dzięki innowacyjnemu systemowi szybkiego ładowania Super Rapid Charge Express.

Trzeba też podkreślić, że handheldy wciąż są produktami kierowanymi przede wszystkim do graczy pecetowych – i to tych, którym nie zależy na najlepszej możliwej jakości obrazu, czy wykorzystaniu potencjału zewnętrznych systemów audio.

W co natomiast najlepiej grać na handheldach? Wszystko zależy od sprzętu. Na Steam Decku najlepiej sprawdzają się gry mniejsze, bez fantastycznej grafiki. Mocniejsze handheldy, jak Lenovo Legion Go, poradzą sobie już natomiast niemal z każdą grą, więc to już wyłącznie kwestia naszego gustu.

Nastały piękne czasy dla miłośników przenośnych urządzeń gamingowych i wszystko wskazuje na to, że doczekamy się jeszcze wielu interesujących maszynek tego typu. Zabieranie ze sobą swojej biblioteki gier i dostęp do niej w dowolnym miejscu, to jedna z najlepszych rzeczy, jakie wydarzyły się w branży w ciągu ostatniej dekady. Świetnie być dziś graczem.