Gatunek extraction shooterów jest popularny, ale wielu graczy odstrasza. Escape from Duckov to świetna propozycja dla tych, którzy nie przepadają za PvP, ale mają ochotę na solidną porcję wymagającej rozgrywki.

Chińska strzelanka podbiła Steama i zdobyła wielkie uznanie. To nie dziwi, ponieważ oferuje angażującą rozgrywkę, rozbudowany system postępów i satysfakcjonujące potyczki, a jednocześnie możemy tutaj bawić się całkowicie solo – bez potrzeby martwienia się innymi graczami.

W porównaniu do większości extraction shooterów, Escape from Duckov oferuje przede wszystkim inną perspektywę. Tutaj akcję obserwujemy od góry, a nie z oczu bohatera czy zza jego pleców. Wcielamy się też nie w człowieka, a w… kaczkę. Tudzież innego ptaka, zależnie od tego, jak spersonalizujemy wygląd postaci.

Po krótkim tutorialu trafiamy po raz pierwszy z naszej bazy na pierwszą mapę. Eksplorujemy lokacje, zbieramy zasoby, mamy szansę znaleźć nową, lepszą broń i pancerze – no i staramy się przeżyć spotkania z wrogo nastawionymi kurczakami czy innymi wrogami. Po powrocie rozpoczynamy aktywację pierwszych ulepszeń i stopniowo rozbudowujemy bazę.

Założenia rozgrywki są więc jasne i proste od samego początku. Gramy po to, by ulepszać zarówno naszego bohatera – poprzez zdolności pasywne odblokowywane w drzewku talentów – oraz bazę, którą wyposażamy w kolejne stanowiska craftingowe, by po wielu godzinach gry móc wytwarzać nawet całkiem porządne uzbrojenie. Zanim do tego dojdzie, kolejne rundy (w wypadku śmierci) zaczynamy tylko ze skromnym pistoletem.

Rozwój jest dobrze zaplanowany i przemyślany, nic się w tym zakresie nie dłuży. Jednak ten aspekt nie wystarczyłby, żeby Duckov było grą godną polecenia. Na szczęście gameplay związany z wypadami poza bazę jest szalenie przyjemny. Sterowanie jest precyzyjne i wygodne, a strzelanie jest jednocześnie wymagające, ale też po prostu bawi, szczególnie gdy dobrze nam idzie, rzecz jasna.

Twórcy zadbali o sporą różnorodność pistoletów, karabinów czy strzelb, a zabawę urozmaicają granaty, miny czy bomby gazowe. Jest tutaj system obciążenia, więc rzadko kiedy możemy nosić ze sobą wszystko, co byśmy chcieli – co wymusza na nas decyzje związane z wyposażeniem i związaną z nim taktyką odnośnie podejścia do potyczek.

Deweloperom udało się też w ciekawy sposób zadbać o różne poziomy wyzwania. Począwszy od tradycyjnego wyboru trudności, możemy porwać się na coś poważniejszego, jeśli wybierzemy się na misję w nocy – kiedy spotkamy na przykład zupełnie innych wrogów, silniejszych niż ci, którzy występują za dnia.

Brak starć z innymi graczami i skupienie się na rywalizacji z botami wcale nie przeszkadza, ponieważ komputerowi wrogowie często potrafią dać w kość. Jednak nieobecność aspektu PvP z pewnością przekona wielu użytkowników, którzy nie przepadają za ideą „nękania” słabo uzbrojonych graczy przez innych, świetnie wyposażonych, którzy spędzili już w grze setki godzin.

Jedyną większą wadą Escape from Duckov jest nieco irytujący na dłuższą metę system ekwipunku. Zarządzanie wszystkimi zasobami, szczególnie gdy uzbieramy ich sporo, bywa frustrujące – co zresztą jest częstą przypadłością każdego przedstawiciela tej kategorii strzelanek.

Biorąc pod uwagę stosunkowo niską cenę i jakość podstaw rozgrywki, Escape from Duckov to gra bez dwóch zdań warta polecenia. To przyjemny, niezobowiązujący shooter, który jednak potrafi też rzucić spore wyzwanie, a przy okazji oferuje specyficzny, lekki i humorystyczny klimat.

Share This