Denshattack nie da się pomylić z niczym innym. Sam pomysł brzmi absurdalnie – sterujemy pociągiem wykonującym akrobacje i triki w futurystycznej Japonii. Twórcy doskonale wiedzieli jednak, co robią. To gra niezwykle oryginalna, szybka i pełna energii, która od początku stawia przede wszystkim na czystą frajdę z rozgrywki.
Pierwsze wrażenie po uruchomieniu gry to bez wątpienia mocne skojarzenie z klasykami Segi z czasów Dreamcasta. Nietrudno dostrzec inspiracje Jet Set Radio, Soniciem czy nawet Tony Hawk’s Pro Skater. Denshattack nie jest jednak prostym klonem żadnej z tych produkcji. Bardzo szybko zaczyna budować własną tożsamość, opartą na szalonym tempie i efekciarstwie.
Historia nie odgrywa tutaj najważniejszej roli, choć potrafi skutecznie motywować do dalszej jazdy. Trafiamy do futurystycznej Japonii kontrolowanej przez potężną korporację, a naszym zadaniem jest stopniowe odzyskiwanie kolejnych regionów i jednoczenie buntowników walczących o wolność. To opowieść lekka, momentami zabawna i świadomie nieprzesadzająca z dramatyzmem. Dzięki temu nigdy nie spowalnia tempa zabawy.
Pierwsze skrzypce gra jednak oczywiście gameplay. Największym atutem Denshattack jest system poruszania się, który początkowo wydaje się wręcz przytłaczający. Skoki, grindy, zmiana torów, jazda po ścianach, wykonywanie trików i utrzymywanie kombinacji punktowych wymagają sporego skupienia. Po kilku etapach wszystko zaczyna jednak układać się w niezwykle satysfakcjonującą całość.

Bardzo szybko można nauczyć się rytmu kolejnych poziomów, odpowiedniego momentu do wykonania skoku, rozpoczęcia driftu czy zebrania kolejnych punktów za efektowne kombinacje. To właśnie wtedy Denshattack pokazuje pełnię swoich możliwości. Gra nagradza odważną jazdę i zachęca do nieustannego poprawiania własnych wyników zamiast jedynie dojechania do mety.
Świetnie wypada również projekt poziomów. Każda lokacja wprowadza nowe pomysły, nowe przeszkody albo kolejne mechaniki, dzięki czemu trudno mówić o monotonii. Raz ścigamy się przez zatłoczone metropolie, innym razem przemierzamy zielone wzgórza, oceany czy wulkaniczne krajobrazy. Twórcy bardzo umiejętnie dbają o to, by co chwilę czymś zaskoczyć.
Dużo frajdy sprawiają także walki z bossami. Nie polegają wyłącznie na omijaniu przeszkód, ale często zmuszają do wykorzystania wszystkich poznanych wcześniej mechanik. W efekcie są efektowne, dynamiczne i stanowią bardzo dobre zwieńczenie kolejnych etapów podróży.
Denshattack nie należy jednak do najłatwiejszych gier. Początkowo łatwo popełniać błędy i rozbijać kolejne kombinacje, ale twórcy bardzo rozsądnie podeszli do kwestii poziomu trudności. System punktów kontrolnych jest wyrozumiały, a gra stopniowo wprowadza nowe mechaniki, dzięki czemu zamiast frustracji częściej odczuwamy chęć natychmiastowego podjęcia kolejnej próby.
Ogromną rolę odgrywa także oprawa audiowizualna. Denshattack wygląda fantastycznie. Kolorowa stylistyka, świetne animacje i niezwykle czytelne efekty specjalne sprawiają, że ekran praktycznie cały czas tętni życiem. Równie dobrze wypada muzyka, która idealnie współgra z zawrotnym tempem rozgrywki i skutecznie podkręca adrenalinę.
Na pochwałę zasługuje również różnorodność zawartości. Kolejne poziomy, nowe wyzwania, odblokowywanie dodatkowych pociągów oraz pogoń za coraz lepszymi wynikami sprawiają, że po ukończeniu kampanii bardzo łatwo wrócić do wcześniej odwiedzonych lokacji. To jedna z tych gier, które zachęcają do ciągłego doskonalenia swoich umiejętności.

Denshattack pokazuje, że nawet dziś można stworzyć grę arcade, która jednocześnie wydaje się świeża i nowoczesna. Twórcy nie bali się dziwnych pomysłów, a zamiast próbować przypodobać się wszystkim, konsekwentnie zrealizowali własną wizję. To właśnie dzięki temu całość ma tyle charakteru i zapada w pamięć na długo po napisach końcowych.
Denshattack to jedna z najbardziej pozytywnych niespodzianek tego roku. Oferuje fenomenalny gameplay, znakomity projekt poziomów i styl, którego nie sposób pomylić z żadną inną grą. To produkcja, która przypomina, jak wiele radości może oferować perfekcyjnie zrealizowana, arcade’owa rozgrywka przywodząca na myśl dawne czasy.








