Tutaj chcemy polecić Wam kilka najciekawszych naszym zdaniem wersji demo gier, które ukażą się w najbliższej przyszłości. To wyjątkowo różnorodny zestaw tytułów, więc z pewnością każdy znajdzie wśród nich choć jeden idealny dla siebie. Pamiętajcie, że Next Fest trwa tylko do 2 marca.

Spis treści

Tutaj chcemy polecić Wam kilka najciekawszych naszym zdaniem wersji demo gier, które ukażą się w najbliższej przyszłości. To wyjątkowo różnorodny zestaw tytułów, więc z pewnością każdy znajdzie wśród nich choć jeden idealny dla siebie. Pamiętajcie, że Next Fest trwa tylko do 2 marca.

Replaced

Na ten tytuł czekamy od wielu lat – premierę zaplanowano na kwiecień. To cyberpunkowa przygodowa gra akcji, która pod pewnymi względami przypomina tytuły takie jak Limbo czy Inside, kładąc jednak większy nacisk na walkę i oferując inny, pięknie pikselowy styl graficzny.

Replaced zachwyca przede wszystkim warstwą wizualną i dźwiękową, ale rozgrywka także okazuje się świetna. Choć demo nie jest zbyt długie, to pozwala zapoznać się z systemem potyczek, który jest wyraźnie inspirowany mechaniką walki z cyklu Batman Arkham, co dla wielu graczy może być dużym plusem.

Wyjątkowy, cyberpunkowy klimat buduje nie tylko oprawa graficzna, ale też projekt różnych przedmiotów, choćby tableta informacyjnego, z którego korzysta bohater. Cały świat i wszystkie jego elementy są tutaj po prostu bardzo spójne.

The Eternal Life of Goldman

Produkcja studia Weappy to jedna z najlepiej zapowiadających się platformówek 2D w tym roku. Rzeczą, która od razu rzuca się w oczy jest tu oczywiście przepiękna, ręcznie rysowana oprawa wizualna, ale nie samą grafiką ten tytuł stoi.

Twórcy przygotowali całkiem interesującą fabułę, która powoli odkrywa tajemnice z życia tytułowego bohatera. Poza tym, rzecz jasna, sam gameplay nie odstaje jakościowo od najlepszych gier platformowych.


Z czasem odblokowujemy nowe umiejętności związane z poruszaniem się, które zachęcają do powrotu do poprzednich lokacji, by zdobywać kolejne sekrety. Jest tu więc nawet nutka metroidvanii.

Starship Troopers: Ultimate Bug War

Kto ma ochotę na fantastycznego retro shootera? Dzieło studia Auroch Digital to bez wątpienia jeden z najlepszych przedstawicieli tego specyficznego podgatunku strzelanek, odnoszącego się do klasyków z dawnych czasów. Już od dema trudno się oderwać.

W przeciwieństwie do tzw. boomer shooterów, Ultimate Bug War inspiruje się mocniej grami takimi jak Medal of Honor: Allied Assault niż Doomem czy Quakiem. Czuć to w sposobie poruszania się postaci czy też w ograniczonym arsenale – mamy przy sobie tylko dwie bronie jednocześnie.

Najważniejsze jednak, że rozwałka i eksterminacja hord kosmicznych robali sprawia niesamowitą frajdę. System strzelania jest świetny, a otwarte, duże lokacje to miła odskocznia od liniowych i korytarzowych produkcji tego typu.

Dungeons of DUSK

DUSK to jedna z pierwszych popularnych strzelanek typu boomer shooter, ciesząca się ogromnym uznaniem. Wielkim zaskoczeniem była więc zapowiedź Dungeons of DUSK, które nie jest już strzelanką, a… klasycznym dungeon-crawlerem w stylu Legend of Grimrock czy starych odsłon Might & Magic. Demo udowadnia jednak, że to wcale nie takie szalone.

Sterujemy tu co prawda jednym bohaterem, ale wszystko inne przywodzi na myśl wymienione tytuły. Poruszamy się pole po polu, a wrogowie zawsze wykonują ruch wtedy, kiedy my – niczym w tradycyjnych roguelike’ach sprzed lat. To w praktyce gra turowa, ale opakowana w otoczkę, którą znamy z DUSK-a.

Wersja demonstracyjna pozwala zapoznać się z systemem walki, który oferuje ataki podstawowe i specjalne, broń białą i palną, a przy okazji pokazuje, że ten typ rozgrywki naprawdę potrafi wciągnąć.

Denshattack

Ta szalona produkcja łączy stylistykę Jet Set Radio z rozgrywką, która przypominać może serie OlliOlli, dorzuca do tego szalone tempo oraz fakt, że sterujemy tutaj pociągiem, co jest – trzeba przyznać – dosyć nietypowym rozwiązaniem. Pasującym jednak do absurdalnej otoczki i kreskówkowej oprawy.

Pędzimy po szynach, musimy szybko reagować, zmianiać tory, a przede wszystkim wykonywać triki, niczym w grze deskorolkowej. Gameplay jest stosunkowo prosty, ale osiąganie porządnych wyników punktowych wymaga już skupienia i treningu.

Rozgrywce towarzyszy nie tylko świetna oprawa wizualna, ale też idealnie dopasowany soundtrack. Twórcy przygotowali nawet cut-scenki do trybu fabularnego, które przywodzą na myśl seriale anime.

Vampire Crawlers

Twórcy Vampire Survivors opisują swoją nową grę jako „hiper-turową karcianą demolkę z elementami roguelite”, ale żeby w pełni zrozumieć, o co chodzi deweloperom, po prostu trzeba zagrać w demo. Vampire Crawlers jest jedną z najbardziej nietypowych gier tego Next Festu i trudno opisać ją słowami.

To przygoda FPP, w której czuć lekkie inspiracje dungeon-crawlerami, ale jednocześnie tytuł ten to także turowy rogalik, w którym czujemy zawrotne tempo rozgrywki. Co chwila walczymy z kolejnymi wrogami, umiejętności – reprezentowanych poprzez karty – używamy błyskawicznie, często otrzymujemy kolejne zdolności i ulepszenia.

Jakimś cudem czuć tutaj ducha Vampire Survivors, mimo że gramy w coś zupełnie innego. Znajomy klimat buduje podobny styl oprawy graficznej, a także wykorzystanie przedmiotów i ataków, które znamy z oryginału.

Share This