Fani ścigania w otwartym świecie obchodzą w tym roku swoje małe święto, a wszystko ze względu na premierę nowej odsłony cyklu Forza Horizon. To wyjątkowo ambitny projekt, który zaoferuje mnóstwo zawartości, wyczekiwany przez wielu region świata oraz mile widziane zmiany w rozgrywce.

Zacznijmy od najważniejszego, czyli daty premiery – Forza Horizon 6 ukaże się 19 maja, a najdroższa edycja gry (wzbogacona też o dodatkowe auta i przepustkę sezonową) pozwoli rozpocząć zabawę cztery dni wcześniej. Produkcja będzie dostępna po polsku, choć bez dubbingu, a tylko z napisami.

Deweloperzy w końcu spełniają największe życzenie wielu miłośników serii i za sprawą najnowszej części przenoszą nas do Japonii, skąd wywodzi się zresztą wiele uznanych marek samochodowych. Niestety zabraknie motocykli, choć Yamaha, Suzuki czy Kawasaki wywodzą się właśnie z Kraju Kwitnącej Wiśni. Twórcy, jak zawsze, chcieli skupić się na autach.

Dostępny obszar gry będzie podzielony na kilka stref, co zagwarantuje różnorodność krajobrazów. Ścigać będziemy się chociażby w górzystym terenie w okolicach kurortu narciarskiego, a także na malowniczym wybrzeżu oraz pięknych nizinach.

Trafimy także do Tokio, które ma być największym miastem, jakie kiedykolwiek trafiło do serii Forza Horizon. Deweloperzy podeszli do sprawy ambitnie – projektowaniem Tokio zajął się osobny zespół twórców, który odpowiedzialny był tylko i wyłącznie za tę lokację. Możemy liczyć na duży poziom szczegółowości w czterech dzielnicach, które będzie można zwiedzić.

Na całej mapie gry możliwe będzie kupienie w sumie ośmiu garaży, a każdy z nich może stanowić punkt szybkiej podróży. Gracze będą mogli też rozbudowywać tereny osobistej posiadłości, wzbogacając krajobraz o różne nowe elementy, które będzie można później dostrzec w danej lokacji podczas jazdy.

Warto też zaznaczyć, że nowa odsłona serii przywraca znany z Forza Horizon 4 system zmieniających się pór roku, którego zabrakło w części piątej. Po japońskich drogach pojeździmy więc wiosną, latem, jesienią i zimą, co zagwarantuje jeszcze większe zróżnicowanie widoków.

Twórcy sięgają też do starszych odsłon serii w trybie kariery, ponieważ – tak jak chociażby w pierwszej części – grę zaczniemy jako turysta. Stopniowo będziemy piąć się po szczeblach kariery, by dopiero później stać się uczestnikiem tytułowego festiwalu Horizon. Taka forma progresji była zawsze zdecydowanie bardziej angażująca, niż rozpoczęcie zabawy jako gwiazda festiwalu z dostępem do wielu mocnych aut.

Projektanci chcą, by sama swobodna jazda bez konkretnych celów była niezwykle wciągająca, lecz przygotowano też rzecz jasna szereg aktywności i wyścigów. Jazda na czas, zmagania typu Togue na górskich drogach, drift, drag racing, a także szukanie ukrytych w różnych miejscach samochodów – bez wątpienia będzie tu sporo do roboty.

Jakiś czas temu ujawniono także, że wizualna customizacja aut ma być najbardziej rozbudowana w historii serii, a więc miłośnicy modyfikacji samochodów i nadawania im wyjątkowego charakteru mogą spać spokojnie.

Forza Horizon 6 zapowiada się na największą i oferującą najbogatszą zawartość odsłonę popularnego cyklu od studia Playground Games. Już w przyszłym miesiącu przekonamy się, czy obietnice twórców nie były nieco na wyrost, ale jesteśmy dobrej myśli – na wszystkich materiałach przedpremierowych gra wygląda naprawdę imponująco.

Share This