Diablo IV: Lord of Hatred – recenzja. Powrót Pana Nienawiści w nowej formie

Diablo IV: Lord of Hatred – recenzja. Powrót Pana Nienawiści w nowej formie

Blizzard przyzwyczaił nas do tego, że potrafi reanimować swoje produkcje, ale to, co dzieje się z Diablo IV w najnowszym dodatku Lord of Hatred, przechodzi najśmielsze oczekiwania. Po obiecującym, choć momentami nierównym Vessel of Hatred, nadszedł czas na ostateczne starcie z Panem Nienawiści – Mephisto. Jako zdeklarowana miłośniczka mrocznego, sanktuaryjnego grindu, spędziłam w grze już kilkadziesiąt intensywnych godzin, by sprawdzić, czy nowe rozszerzenie to to, na co czekałam.

Spoiler na start: jest mrocznie, krwawie i… zaskakująco świeżo. Zapraszam do szczegółowej recenzji.

Fabuła: Nienawiść, która trawi od środka

Narracja w Lord of Hatred bezpośrednio kontynuuje wątki pozostawione przez poprzednie rozdziały. Mefisto nie jest już tylko bezcielesnym głosem manipulującym naszymi krokami – ten w końcu zmaterializował się w świecie śmiertelników. Ba, przyjął postać proroka Akarata, a to oznacza, że stał się wilkiem w owczej skórze – bardzo niebezpiecznym wilkiem w owczej skórze, którego słucha ogromne grono zwolenników, zarówno tych ślepych na jego prawdziwą naturę, i nie tylko.

Główny wątek fabularny skupia się na desperackiej próbie powstrzymania Mefista, zanim jego wpływ permanentnie skazi całe Sanktuarium. Scenarzyści świetnie rozegrali motyw psychologicznego wpływu Mefisto na naszych sojuszników. Atmosfera paranoi i nieufności gęstnieje z każdą misją. Przerywniki filmowe to absolutne mistrzostwo świata – Blizzard pod względem CGI wciąż nie ma sobie równych, a finałowa sekwencja zapada w pamięć na długo.

Ale czy wątek fabularny jest idealny? Jak zwykle w serii Diablo – nie. Na pewno pewne wątki można by rozciągnąć w czasie mocniej, tak by ich zwieńczenie było jeszcze bardziej emocjonujące, a niedopowiedzeń było w tej historii mniej. Ale kto wie, być może Diablo 4 otrzyma kolejny dodatek, które je uzupełni.

Nowy region: Egzotyczne i przeklęte Skovos

Nasza podróż w pogoni za Panem Nienawiści prowadzi nas na południe, na legendarny archipelag Skovos. Fani serii doskonale kojarzą to miejsce z zapisków lore oraz jako ojczyznę Amazonek z Diablo II. Wizualnie ten region to absolutny majstersztyk i gigantyczny kontrast dla dotychczasowych lokacji.

Jeśli chodzi o estetykę, to Skovos łączy w sobie architekturę inspirowaną starożytną Grecją z gęstą, nieprzyjazną, tropikalną dżunglą i zdradliwymi, skalistymi wybrzeżami. Chwilowo można się tu poczuć jak w innym hack’n’slashu – Titan Quest. Zapomnijcie jednak o rajskich wakacjach. Wybielone słońcem marmury starożytnych świątyń są tu splamione krwią, a w cieniu antycznych kolumn czają się nowi przeciwnicy.

Skovos to oczywiście nowe Twierdze do oczyszczenia, jaskinie do zwiedzenia i podziemia do pokonania. Muszę jednak przyznać, że akurat podziemia to ta część wysp, która najmniej zapadła mi w pamięć.

Design bossów: Mechaniczna szkoła przetrwania

Czy Blizzard wyciągnął wnioski z przeszłości? A może bossowie w Lord of Hatred to tylko nudne „gąbki na obrażenia”, które wymagają bezmyślnego klikania jednego przycisku? No cóż, i tak i nie.

Każde większe starcie ma oczywiście unikalne mechaniki, wymagające pozycjonowania, zarządzania zasobami i szybkiego reagowania. Walka z Mefisto jest podzielona na dwie zupełnie różne i ciekawe fazy, a druga z nich jest bardzo widowiskowa. Większość starć jest zaprojektowana jednak tak, że przy odpowiednio niskim poziomie trudności (w stosunku do poziomu mocy naszej postaci) boss ginie w dwie sekundy.

Oczywiście w grze możemy podjąć się kilku naprawdę trudnych wyzwań, na przykład walki z Echo Lilith, jednakże tutaj Blizzard przegiął pod innym względem – mechanik, które zabijają na tak zwanego „hita”. Oczywiście to jest problemem tej walki od dawna, ale czemu dalej go nie rozwiązano? Nie wiem. Tym razem można wspomóc się pewnym legendarnym przedmiotem, który rozkłada duże obrażenia w czasie, ale przede wszystkim bardzo trudno go zdobyć i wymaga go trochę szczęścia. Chciałoby się, żeby takie walki nadal były trudne, ale jednocześnie sprawiedliwe, bo trudno żeby sprawiedliwa była walka, w której zabija Cię mechanika, której często nawet nie jesteś w stanie zobaczyć, a zatem i uniknąć.

Nowe klasy: Mroczny pakt Warlocka

Dodatek wprowadził do gry dwie nowe klasy postaci: Paladyna, którego tak w zasadzie można było sprawdzić już nieco wcześniej, oraz Warlocka. Ja nie wypróbowałam jednak jeszcze Paladyna, a całą swoją uwagę i miłość przelałam na Warlocka (Czarnoksiężnika) – i nie żałuję ani minuty.

Warlock w Diablo IV to idealna odpowiedź na potrzeby graczy, którym brakowało mrocznego, okultystycznego archetypu, stojącego w rozkroku między Nekromantą a Czarodziejem. Ta klasa opiera się na trzech głównych filarach:

  • Klątwach i Osłabieniach: Zaszczepianiu wrogom uwiądu, który rozprzestrzenia się na kolejne cele przy ich śmierci.
  • Magii Krwi i Dusz: Wykorzystywaniu żywotności przeciwników do wzmacniania własnych zaklęć oraz mechaniki „Paktu”, gdzie poświęcamy część własnego zdrowia dla potężnego uderzenia.
  • Przywoływaniu niestabilnych bytów: W przeciwieństwie do stałych szkieletów Nekromanty, Warlock przyzywa na pole bitwy agresywne, wybuchające demony i cienie, które istnieją tylko po to, by siać chaos przez ograniczony czas.

Styl gry Warlockiem jest niesamowicie satysfakcjonujący. Rozgrywka nim jest dynamiczna i angażująca, a wizualne efekty czarów, wyglądają fenomenalnie. Podoba mi się też, jak kreatywnie zaprojektowano części jego umiejętności. Na przykład nie sądziłam, że będę mogła po prostu rzucać jako ta postać w przeciwników demonami.

Zmiany w drzewkach umiejętności: Głęboka personalizacja

Wraz z premierą dodatku, podstawowe drzewka umiejętności doczekały się solidnego liftingu. Blizzard nie tylko dodał nowe ścieżki dla dotychczasowych klas, ale przede wszystkim wprowadził tzw. Węzły Synergii.

Teraz modyfikowanie skilli pozwala na tworzenie hybrydowych buildów, które wcześniej nie miały racji bytu, bo zamiast dotychczasowych umiejętności pasywnych dostaliśmy takie, które mocno zmieniają zmieniają naturę wybranych umiejętności. Dzięki temu drzewko stało się bardziej elastyczne, a gracze dostali znacznie większą kontrolę nad mikro-zarządzaniem swoją postacią, co drastycznie zwiększa regrywalność. Oczywiście nie jest ono tak rozbudowane jak w PoE, ale dla mnie to dobrze – wolę prostotę D4.

Najważniejsze jest to, że każda klasa ma teraz do wyboru naprawdę sporo świetnych buildów, które poradzą sobie na najwyższych poziomach trudności. Wejdźcie na takie strony jak Maxroll czy D4 Builds i zobaczcie sami. Oczywiście możecie pobawić się też w tworzenie buildów sami, ale trzeba przyznać, że jest to czasochłonne i wymaga dobrej znajomości gry.

Charmy i Talizmany: Powrót legendy w nowoczesnym wydaniu

Weterani Diablo II z pewnością uronią łzę wzruszenia. Do serii wracają Charmy (Talizmany), ale na szczęście Blizzard nie skopiował bezmyślnie mechaniki, która polegała na zawalaniu całego ekwipunku deseczkami dającymi bonusy.

Jak talizmany działają w Diablo IV? W grze pojawiła się dedykowana, oddzielna zakładka w ekwipunku – Torba na Talizmany. Posiada ona ograniczoną siatkę (grid), do której trafiają znalezione charmy, każdy z nich zajmuje takie samo pole 1×1. Aby jednak aktywować bonusy zapewniane przez charmy, musimy włożyć je do specjalnych slotów widocznych powyżej – z których część jest zablokowana. Ich odblokowywanie umożliwiają specjalne pieczęcie, które również zapewniają dodatkowe statystyki.

Co więcej, charmy mogą też tworzyć zestawy i występować w formie unikatowej, a ta mechanika zapewnia dodatkową warstwę min-maxingu i pozwala jeszcze bardziej wzmacniać nasze buildy.

Kostka Horadrimów: Centrum rzemiosła z prawdziwego zdarzenia

Kolejny ukłon w stronę klasyki i ogromny krok naprzód w kwestii opcji modyfikacji przedmiotów. Kostka Horadrimów powraca jako stały element rozgrywki. To potężne narzędzie pozwala na manipulację przedmiotami na niespotykaną dotąd skalę.

Za pomocą kostki możemy transmutować materiały rzemieślnicze na ich wyższe odpowiedniki, przekuwać statystyki w przedmiotach legendarnych z użyciem specjalnych esencji, dodawać do przedmiotów nowe affixy, wytwarzać potężniejsze runy i nie tylko.

Kostka eliminuje frustrację związaną z posiadaniem ton bezużytecznych surowców i przedmiotów, bo teraz niemal wszystko można przetworzyć w coś wartościowego. W pewnych przypadkach trzeba tylko pamiętać, by modyfikować przedmioty w odpowiedniej kolejności, by nie zamknąć sobie drogi do innych ulepszeń.         

Na marginesie, w obecnym sezonie na pewno nie można narzekać na nadmiar jednego surowca – klejnotów. Serio, Blizzard powinien znacznie zwiększyć ich droprate, podobnie jak fragmentów klejnotów, bo mimo że spędziłam kilkadziesiąt godzin na graniu moim Warlockiem, jestem daleko od stworzenia mojego pierwszego Królewskiego Diamentu, a co dopiero jeszcze mocniejszych wariantów jakiegokolwiek klejnotu.

Odpoczynek od rzezi: Łowienie ryb w Sanktuarium?

Tak, dobrze czytacie. Blizzard zdecydował się na wprowadzenie minigry, która na pierwszy rzut oka kompletnie nie pasuje do ponurego świata Sanktuarium – łowienia ryb. I wiecie co? Według mnie ta faktycznie nie pasuje do Diablo IV. Osobiście nic nie skusiło mnie do tego, by łowić ryby w tej grze kiedykolwiek po wykonaniu zadań wprowadzających tę mechanikę do gry. Przynajmniej na ten moment poprzez łowienie ryb nie możemy nijak wzmocnić naszej postaci, no więc nie ma ona większego sensu.

Endgame: Plany Wojenne czyli miecz obosieczny

Dla każdego szanującego się gracza Diablo, prawdziwa gra zaczyna się po napisach końcowych. Lord of Hatred całkowicie przebudowuje strukturę endgame’u, bo wprowadza tak zwane Plany Wojenne. To nowy, dynamiczny system aktywności. Za każdym razem decydujemy jak nasz plan ma wyglądać, klikając na dostępne opcje widoczne na wygenerowanej ścieżce. Może on wyglądać na przykład tak – najpierw Nightmare Dungeon, potem Pit, potem Podziemia Kurast, potem Helltide, a potem Lair Boss.

Za wykonanie Planu Wojennego czekają nas dodatkowe nagrody. Ponadto dzięki nim poszczególne endgame’owe aktywności możemy modyfikować z użyciem dedykowanych drzewek rozwoju.

Problem jednak w tym, że w ramach planu nie możemy wykonać na przykład 5 podziemi, bo jeśli podejmiemy się takiego „farmienia” aktywności” te dodatkowe nagrody przegapimy. Właśnie dlatego widzę tę nowość jako miecz obosieczny, bo jednak jest ona w pewien sposób ograniczająca.

Podsumowanie – Bilans nienawiści

Diablo IV: Lord of Hatred to rozszerzenie pełne interesujących kontrastów. Z jednej strony Blizzard udowodnił, że potrafi słuchać społeczności, serwując nam genialnie zaprojektowaną klasę Warlocka, powrót upragnionej Kostki Horadrimów oraz świetnie zaadaptowany system Talizmanów, który nie zagraca już całego ekwipunku. Z drugiej strony, niektóre nowości i dawne grzechy potrafią wywołać lekką frustrację.

Mimo spędzenia kilkudziesięciu intensywnych godzin w nowym sezonie, ekonomia dropu klejnotów potrafi zabić zapał do min-maxingu, a minigra w łowienie ryb okazuje się całkowicie zbędnym dodatkiem, który kompletnie nie pasuje do mrocznego klimatu Sanktuarium. Największe obawy budzi jednak endgame – choć Plany Wojenne miały urozmaicić rozgrywkę, dla purystów gatunku lubiących tradycyjne, powtarzalne farmienie jednej aktywności mogą okazać się zbyt ograniczającą klatką.

W ogólnym rozrachunku dodatek broni się jednak grubą warstwą mechanicznej świeżości. Węzły Synergii dały nam elastyczność bez niepotrzebnego komplikowania drzewka na wzór Path of Exile, a Skovos zachwyca swoją grecko-tropikalną estetyką, nawet jeśli tamtejsze podziemia nie zapadają w pamięć. To solidny, niezwykle grywalny krok naprzód dla całej franczyzy. Ja w nowym dodatku bawię się świetnie, ale zapewne będzie tak tylko do czasu – do momentu, w którym moją uwagę przykuję inna gra.

Diablo IV: Lord of Hatred – Wszystko, co musisz wiedzieć przed premierą

Diablo IV: Lord of Hatred – Wszystko, co musisz wiedzieć przed premierą

Rok 2026 zapowiada się jako przełomowy moment dla wszystkich miłośników mrocznego fantasy i kultowej serii Diablo. Po miesiącach spekulacji, Blizzard Entertainment przygotowuje się do domknięcia epickiej sagi o nienawiści, którą sami twórcy określają mianem „The Age of Hatred”. Rozszerzenie zatytułowane Lord of Hatred nie jest jedynie zwykłym dodatkiem; to fundamentalna przebudowa gry, która ma na celu przywrócenie Sanktuarium jego mrocznej chwały i zaspokojenie oczekiwań najbardziej wymagających weteranów.

Stawka w nadchodzącej kampanii jeszcze nigdy nie była tak wysoka. Gracze staną oko w oko z samym Mefistem, a jedyną nadzieją na ratunek okaże się sojusz, który jeszcze niedawno wydawał się niemożliwy. Przedstawiamy kompletne zestawienie informacji, które pozwolą Wam przygotować się na nadchodzące starcie z Najwyższym Złem.

Spis treści

Data premiery i dostępne platformy

Oficjalna data światowej premiery Diablo IV: Lord of Hatred została wyznaczona na 28 kwietnia 2026 roku. Blizzard zdecydował się na jednoczesny debiut na wszystkich wiodących platformach, co jest doskonałą wiadomością dla zróżnicowanej społeczności graczy.

Tego samego dnia do walki z hordami demonów ruszą posiadacze komputerów osobistych z systemem Windows oraz użytkownicy konsol PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One oraz Xbox Series X i S. Deweloperzy zapewniają, że dołożyli wszelkich starań, aby optymalizacja na każdej z tych platform pozwalała na płynną rozgrywkę nawet podczas najbardziej intensywnych bitew na nowym, wymagającym obszarze.

Fabuła: Szokujący powrót Lilith i desperacki sojusz

Główna oś fabularna w Lord of Hatred rozpoczyna się niemal bezpośrednio po dramatycznym finale rozszerzenia Vessel of Hatred. Mefisto, Pan Nienawiści, coraz śmielej realizuje swój okrutny plan, dążąc do dotarcia do mitycznych Sadzawek Stworzenia (Pools of Creation). Jego celem jest skąpanie całego Sanktuarium w wiecznej nienawiści, co doprowadziłoby do całkowitej zagłady ludzkości i tryumfu Piekła.

Największym i najbardziej zaskakującym zwrotem akcji jest jednak powrót Lilith, Matki Sanktuarium, o której myśleliśmy, że odeszła na zawsze. W obliczu potęgi Mefista, która zagraża istnieniu zarówno ludzi, jak i demonów, nasz bohater zostaje zmuszony do zawarcia z nią niebezpiecznego i toksycznego sojuszu.

Partnerstwo to opiera się wyłącznie na rozpaczliwej konieczności przetrwania, a nie na zaufaniu, co z pewnością doprowadzi do wielu napiętych i nieprzewidywalnych momentów w kampanii. Okazuje się, że Lilith miała rację co do nadciągającego zagrożenia, a my musimy zaryzykować wszystko, by wspólnie powstrzymać jej ojca przed zniszczeniem świata.

Nowa kraina: Egzotyczny archipelag Wysp Skovos

Dodatek zabierze nas w zupełnie nowy, dotąd niedostępny rejon Sanktuarium – na tajemnicze Wyspy Skovos. Jest to miejsce o ogromnym znaczeniu dla mitologii uniwersum, będące niegdyś domem dla Lilith i archanioła Inariusa. Obecnie terytorium to funkcjonuje jako matriarchat rządzony twardą ręką przez Królową Amazonek oraz tajemniczą Wyrocznię.

Archipelag Skovos zachwyca różnorodnością krajobrazów, które będziemy przemierzać podczas kampanii. Odwiedzimy spalone słońcem wulkaniczne wybrzeża, gęste i mroczne lasy deszczowe, w których nieustannie szaleją burze, oraz upiorne, na wpół zatopione ruiny starożytnych miast.

Eksploracja tych terenów będzie wiązała się z walką z zupełnie nowymi rodzajami przeciwników. Na graczy czekają morskie koszmary wyłaniające się z głębin oraz fanatyczni, zdeprawowani kultyści służący woli Mefista. Wyspy te pierwotnie planowano wprowadzić już w Diablo 3, jednak dopiero teraz gracze otrzymają szansę na ich pełne odkrycie.

Nowe klasy postaci: Paladyn i Czarnoksiężnik

Blizzard zaskoczył społeczność, ogłaszając, że dodatek wprowadzi nie jedną, lecz aż dwie grywalne klasy postaci. Pierwszą z nich jest Paladyn – absolutny faworyt fanów, o którego proszono od momentu zapowiedzi czwartej części gry. To ciężkozbrojny obrońca wiary, który w walce posługuje się młotami, tarczami oraz niszczycielską mocą Świętego Światła.

Paladyn oferuje satysfakcjonującą rozgrywkę opartą na potężnych atakach w zwarciu oraz aurach wspomagających sojuszników. Co ważne, klasa ta jest dostępna jako bonus dla osób decydujących się na przedsprzedaż dodatku, co pozwala na jej rozwijanie jeszcze przed oficjalną premierą rozszerzenia.

Drugą nowością jest Czarnoksiężnik (Warlock), mistrz zakazanej wiedzy i mrocznych sztuk magicznych. Są to postacie potrafiące naginać demony do swojej woli i wykorzystywać potęgę samego Piekła przeciwko swoim wrogom. Warlock zadebiutuje oficjalnie w dniu premiery dodatku, oferując unikalne mechaniki przywoływania sług oraz destrukcyjne czary dystansowe.

Zmiany w rozgrywce: Itemizacja i Kostka Horadrimów

Lord of Hatred przynosi najbardziej fundamentalne zmiany w mechanice rozgrywki od czasu debiutu gry. Deweloperzy wzięli pod uwagę krytykę fanów i całkowicie przebudowali system przedmiotów (itemizację), aby oferował on większą głębię i sensowny rozwój postaci w późniejszych etapach gry.

Wraz z dodatkiem na serwery trafi bezpłatna aktualizacja, która znacząco zmodyfikuje drzewka talentów dla wszystkich klas, wprowadzając dziesiątki nowych wariantów biegłości. Maksymalny poziom doświadczenia zostanie zwiększony, co otworzy drogę do zdobywania jeszcze potężniejszego ekwipunku.

Do gry powraca również legendarny artefakt – Kostka Horadrimów. Zaoferuje ona graczom zupełnie nowe możliwości w zakresie rzemiosła i modyfikacji zdobytego sprzętu, co ma kluczowe znaczenie dla optymalizacji buildów. Dodatkowo wprowadzono wyczekiwany Filtr Łupów (Loot Filter), który pozwoli nam automatycznie namierzać tylko te przedmioty, których realnie potrzebujemy.

Nowym elementem wyposażenia będą Talizmany, które pozwolą na stałe aktywowanie potężnych premii po skompletowaniu określonych zestawów pancerza. Wszystkie te zmiany mają sprawić, że poszukiwanie „tego jedynego” przedmiotu będzie znacznie bardziej ekscytujące niż dotychczas.

Endgame i nowe aktywności

Faza gry końcowej doczekała się solidnej rewizji, której celem jest uniknięcie monotonii. Najważniejszą nowością w tym segmencie są Plany Wojenne (War Plans). Jest to system pozwalający graczom na niemal nieograniczoną personalizację ścieżki postępów, w której sami wybieramy rodzaj aktywności, ich modyfikatory oraz trudność, by maksymalizować szanse na konkretne nagrody.

Dla osób chcących przetestować siłę swoich buildów przygotowano tryb Echoing Hatred, oferujący ekstremalne wyzwania bojowe. Z kolei fani luźniejszej rozrywki ucieszą się z wprowadzenia mechaniki łowienia ryb, dostępnej na wybrzeżach Sanktuarium. To ciekawy sposób na chwilę wytchnienia i kolekcjonowanie unikalnych trofeów między kolejnymi wyprawami do lochów.

Przedsprzedaż, ceny i edycje dodatku

Dodatek Lord of Hatred jest już dostępny w przedsprzedaży w trzech wariantach: Standard, Deluxe oraz Ultimate. Każda z edycji oferuje inne korzyści, jednak wspólnym elementem jest nielimitowany dostęp do klasy Paladyna, którym można grać już teraz.

Oto co można zyskać, decydując się na zakup przed premierą:

  • Edycja Standard: Gwarantuje dostęp do klasy Paladyna oraz dodatkową zakładkę w skrytce na przedmioty.
  • Edycja Deluxe: Zawiera wszystkie bonusy ze Standardu, a dodatkowo unikalne zestawy pancerza dla Paladyna i Czarnoksiężnika oraz dwa dodatkowe miejsca na postacie.
  • Edycja Ultimate: Najbogatszy pakiet, który oprócz powyższych bonusów zawiera ekskluzywnego wierzchowca o nazwie Skartaran Basilisk oraz specjalne elementy ozdobne inspirowane światem World of Warcraft.

Diablo IV: Lord of Hatred zapowiada się na ostateczne odkupienie serii, łącząc mroczny klimat klasyków z nowoczesnymi rozwiązaniami, o które fani prosili od lat. Czy jesteście gotowi, by stanąć ramię w ramię z Lilith przeciwko Panu Nienawiści?

Diablo IV – wskazówki, które ułatwią Ci rozgrywkę

Diablo IV – wskazówki, które ułatwią Ci rozgrywkę

Zamierzasz zagrać w Diablo IV albo już spędzasz czas w tym najnowszym RPG akcji Blizzarda? Poznaj kilka porad, które sprawią, że twoja rozgrywka stanie się efektywniejsza i bardzo możliwe, że znacznie łatwiejsza!

1. Nie klikaj jak opętany

Aby korzystać przez wydłużony czas z umiejętności podstawowej lub głównej w Diablo 4, nie musisz wcale nieustannie klikać w lewy lub prawy przycisk myszy. Jeśli tak robisz, niepotrzebnie się męczysz. Wystarczy że ten przycisk przytrzymasz, a tak długo jak będziesz go trzymać, wybrana umiejętność będzie bez przerwy się aktywować. Oczywiście, umiejętność główna będzie aktywna do momentu wyczerpania swojego podstawowego zasobu, takiego jak mana.

2. Zacznij sprzedawać zdobywane przedmioty

Jasne, rozkładanie zdobywanych przedmiotów na materiały do craftingu ma sens, ale jeśli robisz to z umiarem. Z czasem bowiem zdecydowane większe znacznie w grze zaczyna mieć złoto, a to najszybciej zdobywa się, sprzedając przedmioty. Początkowo podczas levelowania swojej postaci za sprzedawanie magicznych i rzadkich przedmiotów będziesz otrzymywał niewiele złota, a więc wtedy warto rozkładać te przedmioty na części. W okolicy 40 poziomu doświadczenia warto już jednak zacząć przede wszystkim sprzedawać przedmioty, gdyż do tego momentu narobisz pokaźne zapasy materiałów, a sprzedawane przedmioty będą warte więcej. Ale dlaczego złoto jest takie ważne? Ano dlatego, że potrzebujesz go, by zamieniać żółte przedmioty w legendarne, zmieniać statystyki przedmiotów, na nowo uczyć się umiejętności i nie tylko. A wszystkie te usługi są w grze bardzo, bardzo drogie.

3. Ilość pancerza i obrażeń na sekundę to nie wszystko

Każdy przedmiot w Diablo IV ma cały szereg statystyk. Oczywiście, każdy element uzbrojenia oferuje jakąś ilość pancerza, a każda broń jakąś wartość obrażeń zadawanych na sekundę. Nie tylko na te „affixy” należy jednak patrzeć, szukając dla siebie jak najlepszych przedmiotów. Oczywiście, jeżeli zamierzasz rozwijać swoją postać według buildu znalezionego w Internecie, sprawdź jakie statystyki są według tego buildu pożądane dla każdego z przedmiotów. Jeżeli jednak rozwijasz swoją postać „na ślepo” staraj się przynajmniej stawiać na przedmioty ulepszające wybierane przez Ciebie umiejętności, redukujące czas odnowienia umiejętności, zwiększające szanse na zadanie obrażeń krytycznych i zwiększające liczbę obrażeń krytycznych.

4. Efektywnie używaj swoich umiejętności

Niezależnie od tego, czy wybierasz umiejętności dla swojej postaci zgodnie z jakimś internetowym buildem, czy też nie, wiedz, że nie powinieneś używać swoich umiejętności w losowej kolejności. Wiele z nich zadziała efektywniej, jeżeli wcześniej użyjesz umiejętności, które je wzmacniają. Dlatego uważnie czytaj internetowe rozpiski buildów i opisy każdej z wybieranych umiejętności.

5. Renoma ma znaczenie

Jasne, zdobywanie renomy w Diablo IV może być męczące, zwłaszcza na kolejnej postaci z rzędu i pierwszej postaci w każdym kolejnym sezonie. Warto jednak ją zdobywać, z ważnego powodu. Dzięki renomie możemy bowiem zdobyć nie tylko złoto, ale również dodatkowe punkty umiejętności, punkty paragonowe czy dodatkowe miejsca na mikstury. Wszystko to pozwala w niemałym stopniu wzmocnić swoją postać. Zatem odkrywaj mapę, wykonuj zadania poboczne, odkrywaj Ołtarze Lilith (które gwarantują dodatkowe bonusy) i nie tylko.

6. Początkowo graj na najniższym poziomie trudności

Diablo IV ma kilka poziomów trudności – Awanturnik, Weteran, Koszmar oraz Udręka. Początkowo na każdej levelowanej postaci zdecydowanie lepiej grać na najniższym poziomie trudności, albowiem poziom II, czyli Weteran, jest po prostu pułapką. Jasne, na Weteranie potwory zapewniają o 20% więcej doświadczenia i o 15% więcej złota. Niemniej jednak, stanowią one większe wyzwanie i a zabijanie ich trwa znacznie dłużej. Poza tym, na wyższym poziomie trudności nie będziesz otrzymywał więcej punktów doświadczenia za wykonywanie zadań, a przecież podczas levelowania postaci będziesz wykonywał ich całkiem sporo. Innymi słowy, raczej to na najniższym poziomie trudności wylevelujesz swoją postać szybciej do poziomu 50. niż na poziomie Weteran.

Diablo IV – lista unikatowych przedmiotów i jak je znaleźć

Diablo IV – lista unikatowych przedmiotów i jak je znaleźć

W Diablo 4 można zdobywać przedmioty nie tylko zwykłe, magiczne, rzadkie i legendarne, ale też unikatowe. Te ostatnie szczególnie trudno zdobyć, ale za to posiadają naprawdę godne uwagi cechy i specjalne moce. To też jedne z najpotężniejszych przedmiotów w grze. W niniejszym artykule przedstawiamy ich pełną listę i wyjaśniamy, jakie warunki trzeba spełnić, aby móc je znaleźć.

Diablo IV – jak zdobyć unikatowe przedmioty

Niektóre unikatowe przedmioty, takie jak pierścień Objęcia Matki, można zdobyć na dowolnym poziomie trudności w grze, w ramach kampanii fabularnej. Większość staje się jednak dostępna dopiero na poziomach trudności Koszmar i Udręka. Unikatowe przedmioty mogą być dropem zarówno z mobów, skrzyń, world bossów czy Udręczonych skrzyń podczas Piekielnych Przypływów. Mogą być też nagrodami za podziemia koszmarów.

Co istotne, Diablo IV zawiera sześć tak zwanych ultarzadkich, które dropią wyłącznie z wrogów o poziomie 85 lub wyższym. Te przedmioty to Pradziad, Trybun Zagłady, Pierścień Bezgwiezdnej Nocy, Oblicze Andariel, Czapka Arlekina i Stopione Serce Seliga. Wszystkie te przedmioty zostały na poniższej liście oznaczone gwiazdką. Lista wszystkich unikatowych przedmiotów dostępnych w Diablo IV została rzecz jasna umieszczona poniżej.

Diablo IV – wszystkie unikatowe przedmioty

Unikatowe bronie

Wszystkie klasy (korzystające z danego typu broni)

1. Pradziad (ang. The Grandfather)*

Typ: Miecz dwuręczny

Unikatowa moc: Zwiększa twoje obrażenia od trafień krytycznych o x[60 – 100]%.

2. Tasak Rzeźnika (ang. The Buther’s Cleaver)

Typ: Topór jednoręczny

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Trafienie krytyczne zadane wrogowi ma maksymalnie 100% szans na to, aby go wystraszyć i spowolnić o [40 – 75]% na 4 sek.

3. Trybun Zagłady (ang. Doombringer)*

Typ: Miecz jednoręczny

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Istnieje maksymalnie [15 – 25]% szans na zadanie 1072.5 pkt. obrażeń Cienia pobliskim wrogom i zmniejszenie zadawanych przez nich obrażeń o 20% na 5 sek.
 

Barbarzyńca

1. Przysięga Starożytnych (ang. Ancient’s Oath)

Typ: Topór dwuręczny

Unikatowa moc: Stalowy Potrzask powoduje wyrzucenie 2 dodatkowych łańcuchów. Przeciwnicy trafieni Stalowym Potrzaskiem zostają spowolnieni o [55 – 65]% na 3 sek.           

2. Karmazynowe Pole (ang. Fields of Crimson)

Typ: Miecz dwuręczny

Unikatowa moc: Kiedy korzystasz z tej broni, zranienie co najmniej 1 wroga Rozerwaniem tworzy kałużę krwi, która zadaje przeciwnikom [148.5 – 280.5] pkt. obrażeń od krwawienia i utrzymuje się przez 6 sek. Wrogowie stojący w kałuży otrzymują obrażenia od krwawienia zwiększone o x10%.

3. Piekłomiot (ang. Hellhammer)

Typ: Buława dwuręczna

Unikatowa moc: Wypiętrzenie podpala przeciwników i zadaje im dodatkowo [288.75 – 412.5] pkt. obrażeń w ciągu 3 sek.

4. Mord (ang. Overkill)

Typ: Buława dwuręczna

Unikatowa moc: Śmiertelny Cios tworzy falę uderzeniową, która zadaje wrogom równowartość [16 – 30]% obrażeń podstawowych od tej umiejętności. Przeciwnicy, którzy zginą pod wpływem tego efektu, powodują wyzerowanie czasu odnowienia Śmiertelnego Ciosu.

5. Opus Magnum Ramaladniego (ang. Ramaladni’s Magnum Opus)

Typ: Miecz jednoręczny

Unikatowa moc: Umiejętności wykorzystujące tę broń zadają obrażenia zwiększone o x[0.1 – 0.3]% za każdy posiadany przez ciebie punkt furii, ale tracisz 2 pkt. furii na sekundę.
 

Czarodziejka

1. Szrama Żaru (ang. Flamescar)

Typ: Różdżka

Unikatowa moc: Podczas podtrzymywania Spopielenia co jakiś czas wystrzeliwujesz iskry, które podążają za wrogami. Każda z nich zadaje [82.5 – 165] pkt. obrażeń od Ognia.

2. Kostur Nieskończonego Szału (ang. Staff of Endless Rage)

Typ: Kostur

Unikatowa moc: Co trzecia Kula Ognia powoduje wystrzelenie 2 dodatkowych pocisków.

3. Kostur Lam Esena (ang. Staff of Lam Esen)

Typ: Kostur

Unikatowa moc: Wiązki Błyskawic przebijają cele, ale zadają obrażenia zmniejszone o x[30 – 40]%.

Nekromanta

1. Czarna Rzeka (ang. Black River)

Typ: Kosa jednoręczna

Unikatowa moc: Wybuch Zwłok pochłania dodatkowo maksymalnie 4 |4sztukę:sztuki:sztuk; pobliskich zwłok wokół pierwotnie użytych zwłok. Każdy pochłonięty trup zwiększa obrażenia o x[122 – 130]% oraz pole rażenia o [21 – 25]%.

2. Bezkrwawy Wrzask (ang. Bloodless Scream)

Typ: Kosa dwuręczna

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Twoje umiejętności Ciemności mają maksymalnie 100% szans na wygenerowanie dodatkowo [2 – 5] pkt. esencji w przypadku zamrożonych celów.

Łotr

1. Handżar Asheary (ang. Asheara’s Khanjar)

Typ: Sztylet

Unikatowa moc: Trafienia z użyciem tej broni zwiększają twoją szybkość ataku o +[4 – 6]% na 4 sek., maksymalnie do [[0.2 – 0.3] * 100|1%+|].

2. Potępienie (ang. Condemnation)

Typ: Sztylet

Unikatowa moc: Twoje umiejętności Główne zadają obrażenia zwiększone o x[20 – 40]% za każde 3 zużyte pkt. kombinacji. Umiejętności Podstawowe wykorzystujące tę broń mają 30% szans na wygenerowanie 3 pkt. kombinacji.

3. Podniebny Łowca (ang. Skyhunter)

Typ: Łuk

Unikatowa moc: Pierwsze zadane przez ciebie wrogowi obrażenia bezpośrednie wywołają gwarantowane trafienie krytyczne. Jeśli podczas użycia umiejętności masz maksymalną kumulację mocy pasywnej Precyzja, zyskujesz [15 – 25] pkt. energii. Efekt ten może wystąpić tylko raz na użycie umiejętności.

4. Siła Wiatru (ang. Windforce)

Typ: Łuk

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Trafienia przy użyciu tej broni mają [10 – 20]% szans na zadanie podwójnych obrażeń i odrzucenie celu.

Druid

1. Kostur Staruchy (ang. Greatstaff of the Crone)

Typ: Kostur

Unikatowa moc: Pazury stają się umiejętnością Burzy i wywołują Uderzenie Burzy, które zadaje [120 – 150]% standardowych obrażeń.

2. Przybywający Księżyc (ang. Waxing Gibbous)

Typ: Topór jednoręczny

Unikatowa moc: Po zabiciu wroga przy użyciu Rozszarpania zyskujesz ukrycie na 2 sek. Przerwanie ukrycia atakiem zapewnia Zasadzkę, która gwarantuje trafienia krytyczne przez [1 – 2.5] sek.

Unikatowy pancerz

Wszystkie klasy

1. Oblicze Andariel (ang. Andariel’s Visage)*

Typ: Hełm

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Istnieje [15 – 20]% szans na wywołanie trującej novy zadającej 1856.25 pkt. obrażeń od zatrucia w ciągu 5 sek. wrogom na obszarze.

2. Czapka Arlekina (ang. Harlequin Crest)*

Typ: Hełm

Unikatowa moc: Zyskujesz [10 – 20]% redukcji obrażeń. Dodatkowo zyskujesz +4 do rangi wszystkich umiejętności.

3. Pięści Przeznaczenia (ang. Fists of Fate)

Typ: Rękawice

Unikatowa moc: Twoje ataki zadają losowo wybraną równowartość 1% – [200 – 300]% standardowych obrażeń.

4. Odmrażający Płomień (ang. Frostburn)

Typ: Rękawice

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Istnieje maksymalnie [15 – 25]% szans na zamrożenie wrogów na 2 sek.

5. Brzytwiasta Zbroja (ang. Razor Plate)

Typ: Napierśnik

Unikatowa moc: Zyskujesz [1650 – 2268.75] pkt. obrażeń od cierni.

6. Zuchwałość (ang. Temerity)

Typ: Spodnie

Unikatowa moc: Efekty, które przywracają ci ponad 100% zdrowia, zapewniają ci na 8 sek. barierę o wartości do [40 – 80]% twojego maksymalnego zdrowia.

7. Pokutnicze trzewiki (ang. Penitent Greaves)

Typ: Buty

Unikatowa moc: Pozostawiasz lodowy ślad, który wyziębia wrogów. Zadajesz wyziębionym wrogom obrażenia zwiększone o x[7 – 10]%.

8. Stopione Serce Seliga (ang. Melted Heart of Selig)*

Typ: Amulet

Unikatowa moc: Zyskujesz +30% maksymalnej wartości zasobu. Dodatkowo, gdy otrzymujesz obrażenia, zużywasz [3 – 8] pkt. zasobu za każde 1% zdrowia, które zostałoby utracone.

9. Objęcia Matki (ang. Mother’s Embrace)

Typ: Pierścień

Unikatowa moc: Jeśli umiejętność Główna trafi 5 lub więcej wrogów, zwrócona zostanie równowartość [20 – 40]% kosztu zasobów.

10. Pierścień Bezgwiezdnej Nocy (ang. Ring of Starless Skies)*

Typ: Pierścień

Unikatowa moc: Każde kolejne użycie umiejętności Głównej zmniejsza koszt zasobu twojej następnej umiejętności Głównej o [8 – 12]%, maksymalnie do 40%.

Barbarzyńca

1. Trans Bitewny (ang. Battle Trance)

Typ: Amulet

Unikatowa moc: Maksymalna liczba poziomów kumulacji Amoku wzrasta o 2. Kiedy posiadasz maksymalną liczbę poziomów kumulacji Amoku, twoje pozostałe umiejętności zyskują premię +[10 – 20]% do szybkości ataku.

2. Sto Tysięcy Kroków (ang. 100,000 Steps)

Typ: Buty

Unikatowa moc: Po uzyskaniu ostatniej premii do obrażeń od mocy pasywnej Kroczący Arsenał, automatycznie wywołujesz Tąpnięcie i otrzymujesz [32 – 50] pkt. furii. Efekt ten może wystąpić raz na 30 sek.   

3. Niszczycielski Uścisk Gora (ang. Gohr’s Devastating Grips)

Typ: Rękawice

Unikatowa moc: Gdy Trąba Powietrzna dobiega końca, wybucha i zadaje pobliskim wrogom równowartość [16 – 26]% całkowitych obrażeń podstawowych w postaci obrażeń od Ognia.

4. Wściekłość Harrogath (ang. Rage of Harrogath)

Typ: Napierśnik

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Kiedy wywołujesz krwawienie u elitarnych wrogów, istnieje maksymalnie [20 – 40]% szans na skrócenie czasów odnowienia twoich umiejętności (poza Mocą Specjalną) o 1.5 sek.

Czarodziejka

1. Odzienie Nieskończonego (ang. Raiment of the Infinite)

Typ: Napierśnik

Unikatowa moc: Kiedy skorzystasz z Teleportacji, pobliscy wrogowie zostaną do ciebie przyciągnięci i ogłuszeni na [2 – 3] sek., ale czas odnowienia Teleportacji zostanie wydłużony o 20%.

2. Bryczesy Lodowego Serca (ang. Iceheart Brais)

Typ: Spodnie

Unikatowa moc: Istnieje [11 – 20]% szans, że wrogowie uwolnią Novę Mrozu, jeśli zginą w stanie zamrożenia.

3. Rękawice Rozświetlenia (ang. Gloves of the Illuminator)

Typ: Rękawice

Unikatowa moc: Kula Ognia przeskakuje teraz, gdy się przemieszcza. Za każdym razem, gdy spada na ziemię, wybucha, ale eksplozja zadaje obrażenia zmniejszone o [65 – 75]%.

4. Scheda Esu (ang. Esu’s Heirloom)

Typ: Buty

Unikatowa moc: Szansa na trafienie krytyczne jest zwiększona o równowartość [15 – 25]% twojej premii do szybkości ruchu.

5. Kamea Przepełnienia Esadory (ang. Esadora’s Overflowing Cameo)

Typ: Amulet

Unikatowa moc: Zebranie Roziskrzonej Energii daje 10% szans na uwolnienie Novy Błyskawic, która zadaje [255.75 – 330] pkt. obrażeń od Błyskawic.

Nekromanta

1. Kirys Krwawego Rzemieślnika (ang. Blood Artisan’s Cuirass)

Typ: Napierśnik

Unikatowa moc: Kiedy podnosisz Kule Krwi ([5 – 10]), tworzysz darmowe Kościane Widmo, które zadaje dodatkowe obrażenia w oparciu o bieżący odsetek twoich punktów zdrowia.

2. Bezśmiertne Oblicze (ang. Deathless Visage)

Typ: Hełm

Unikatowa moc: Gdy Włócznia z Kości się przemiesza, pozostawia za sobą echa, które wybuchają, zadając [206.25 – 288.75] pkt. obrażeń.

3. Wisior Mówcy Śmierci (ang. Deathspeaker’s Pendant)

Typ: Amulet

Unikatowa moc: Napływ Krwi wywołuje wokół twoich sług miniaturową Novę, która zadaje [82.5 – 123.75] pkt. obrażeń. Obrażenia są zwiększone o 10% za każdy cel wykrwawiony na początku użycia umiejętności, maksymalnie do 50%.

4. Trzewiki Pustego Grobowca (ang. Greaves of the Empty Tomb)

Typ: Buty

Unikatowa moc: Przemieszczając się, widma przywołane przez Rozdarcie pozostawiają za sobą zbezczeszczoną ziemię, która zadaje wrogom [247.5 – 346.5] pkt. obrażeń od Cienia w ciągu 2 sek.

5. Skowyt z Otchłani (ang. Howl from Below)

Typ: Rękawice

Unikatowa moc: Zamiast eksplodować natychmiast, Wybuch Zwłok przyzywa niestabilny szkielet, który szarżuje na losowego wroga i wybucha. Wybuch Zwłok zadaje obrażenia zwiększone o x[30 – 40]%.

6. Sygnet Mendelna (ang. Ring of Mendeln)

Typ: Pierścień

Unikatowa moc: Kiedy masz 7 lub więcej sług, zyskujesz:

Szczęśliwy traf: Maksymalnie 10% szans na wzmocnienie wszystkich twoich sług. Wzmocnienie to sprawi, że następny atak każdego z nich wywoła wybuch, który zada [2475 – 3300] pkt. obrażeń Fizycznych.

Łotr

1. Chwyt Cienia (ang. Grasp of Shadow)

Typ: Rękawice

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Przy zranieniu odsłoniętego wroga umiejętnością Strzelectwa lub Napaści istnieje maksymalnie [20 – 30]% szans na przywołanie Klona Cienia, który będzie naśladować twoje ataki.

2. Kapuza Bezimiennego (ang. Cowl of the Nameless)

Typ: Hełm

Unikatowa moc: Zyskujesz zwiększoną o x[15 – 25]% szansę na szczęśliwy traf przeciwko wrogom o ograniczonej kontroli.

3. Ślepia w Ciemności (ang. Eyes in the Dark)

Typ: Spodnie

Unikatowa moc: Jeśli Zabójcza Pułapka nie trafi bossa ani gracza, będzie nadal się uzbrajać, aż zabije wroga. Czas odnowienia Zabójczej Pułapki zostaje wydłużony o [15 – 30]%.

4. Słowo Hakana (ang. Word of Hakan)

Typ: Amulet

Unikatowa moc: Twój Grad Strzał jest zawsze nasycony wszystkimi nasyceniami jednocześnie.

Druid

1. Nienasycona Furia (ang. Insatiable Fury)

Typ: Napierśnik

Unikatowa moc: Postać Niedźwiedziołaka staje się twoją prawdziwą postacią. Zyskujesz +2 do rangi wszystkich umiejętności Niedźwiedziołaka.

2. Uciecha Szalonego Wilka (ang. Mad Wolf’s Glee)

Typ: Napierśnik

Unikatowa moc: Postać Wilkołaka staje się twoją prawdziwą postacią. Zyskujesz +2 do rangi wszystkich umiejętności Wilkołaka.

3. Zenit Łowcy (ang. Hunter’s Zenith)

Typ: Pierścień

Unikatowa moc: Gdy zabijesz cel umiejętnością Zmiennokształtności, zyskujesz premię:

Wilkołak: Twoja następna umiejętność Niedźwiedziołaka (poza Mocą Specjalną) nie zużywa zasobów i nie ma czasu odnowienia.

Niedźwiedziołak: Twoja następna umiejętność Wilkołaka przywróci ci pkt. zdrowia po pierwszym zadaniu obrażeń.

4. Towarzysz Nawałnicy (ang. Storm’s Companion)

Typ: Spodnie

Unikatowa moc: Twoi wilczy kompani nasyceni są mocą burzy i zadają obrażenia od Błyskawic oraz zyskują zdolność Burzowy Skowyt.

5. Modlitwa Wasilija (ang. Vasily’s Prayer)

Typ: Hełm

Unikatowa moc: Twoje umiejętności Ziemi stają się również umiejętnościami Niedźwiedziołaka i zapewniają ci pkt. umocnionego zdrowia.

6. Ryk Orkanu (ang. Tempest Roar)

Typ: Hełm

Unikatowa moc: Szczęśliwy traf: Umiejętności Burzy mają maksymalnie [15 – 25]% szans na przyznanie 4 pkt. siły duchowej. Twoje podstawowe umiejętności Burzy stają się również umiejętnościami Wilkołaka.

Diablo IV – narzędzia, które ułatwią Ci rozgrywkę

Diablo IV – narzędzia, które ułatwią Ci rozgrywkę

Diablo IV to gra z założenia bardzo prosta – gra, w której chodzi przede wszystkim o to, aby rozprawiać się z hordami demonów i innych przeciwników. W przeciwieństwie do Path of Exile nie jest to produkcja o niezliczonych skomplikowanych systemach. Mimo to w sieci istnieje co nieco narzędzi, którymi można wspomóc się podczas rozgrywki w Diablo IV. Dzięki nim zaplanujesz, w jaki sposób wykorzystasz punkty umiejętności swojej postaci, szybko znajdziesz wybrane miejsca w świecie gry, wyszukasz istotne informacje i nie tylko.

Build Planner

W Internecie możesz znaleźć wiele gotowych buildów dla każdej z postaci w Diablo 4 – buildów wykorzystujących różne przedmioty i umiejętności. Powstało też już jednak wiele narzędzi, które pozwolą Ci zaplanować własny build, uwzględniając zarówno punkty umiejętności, punkty paragonowe, przedmioty, specjalizacje, moce legendarne, jak i klejnoty czy wszystkie statystyki.

Dlaczego warto korzystać z build plannerów? Po pierwsze możesz w nich stworzyć i zapisać wiele buildów, co w samym Diablo IV nie jest możliwe. Po drugie refundowanie punktów umiejętności i punktów paragonowych w grze kosztuje złoto. Jeśli zaplanujesz zawczasu, z jakich umiejętności będziesz chciał korzystać, raczej unikniesz konieczności wydawania tego złota.

Build plannery, z których warto skorzystać, to na przykład ten dostępny w serwisie D4Builds.gg, build planner serwisu Maxroll oraz build planner o nazwie Diablo 4 Planner. Każdy z tych plannerów posiada czytelną szatę graficzną i działa bez zarzutu.

Interaktywna mapa

Diablo IV posiada wielki otwarty świat, w którym czasem trudno się odnaleźć. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że jego mapa nie posiada filtrów, ani wyszukiwarki, które pozwalałyby błyskawicznie sprawdzić lokalizację poszukiwanych podziemi i nie tylko. Na szczęście w sieci znajdziesz interaktywne mapy, które takie funkcje oferują.

Przykładowe interaktywne mapy godne polecenia to mapy Map GenieD4Builds.gg oraz Pure Diablo. Wszystkie posiadają filtry i wyszukiwarkę. Możesz za ich pośrednictwem śledzić nawet swoje postępy w grze.

Internetowa encyklopedia

Chciałbyś sprawdzić, jakie unikatowe przedmioty i legendarne moce są dostępne w Diablo IV? Dowiedzieć się czegoś więcej na temat historii świata gry? Przekonać się, jakie statystyki są najważniejsze dla Twojej postaci? Informacje na te i na inne tematy związane z Diablo IV znajdziesz na Wiki poświęconej Diablo IV, stworzonej przez zespół Fextralife.

Diablo IV Wiki to bardzo rozbudowana internetowa encyklopedia poświęcona najnowszej odsłonie hack’n’slasha Blizzarda. Chyba nie ma w sieci serwisu, który zawierałby więcej informacji na temat tej gry.

To jak, zamierzasz z wymienionych narzędzi korzystać? A może znasz jeszcze inne ciekawe narzędzia stworzone przez społeczność graczy, które mogą być użyteczne dla miłośników Diablo IV? Jeśli tak, podzieli się nimi w komentarzach.

Diablo 4 – jak zdobyć najrzadsze przedmioty?

Diablo 4 – jak zdobyć najrzadsze przedmioty?

Częścią dobrej zabawy w gry z serii Diablo jest tłuczenie potworów, walka z innymi graczami, ale także poszukiwanie rzadkich i potężnych przedmiotów. Deweloperzy gry stworzyli sprytny losowy mechanizm zdobywania potężnych artefaktów, który przyciąga do gry na długie godziny.

Jeżeli ogrywacie najnowsze Diablo 4 (redakcja w ramach nostalgii odpaliła Diablo 3) to wiecie, że zdobywanie najrzadszych przedmiotów jest bardzo trudne i w zasadzie trudno samemu wpaść na sposób, jak je zdobyć. Z pomocą przychodzi Adam Jackson, Lead Class Designer do Diablo 4 w Blizzardzie. W krótkim tweecie wyjaśnił zasady zdobywania przedmiotów (oto ta wiadomość: 

Według Jacksona (a pewnie wie, co mówi), przedmioty wypadają z wrogów z poziomem 85 i wyższym. Przedmioty te mogą się pojawić u wrogów, którzy dropią unikalne przedmioty i mają zawsze poziom mocy 820 (czyli najwyższy). Co ciekawe, obecnie jest takich przedmiotów jedynie 6 i – jak mówi developer – pojawiają się NAPRAWDĘ RZADKO.

Jeżeli trafi Wam się taki przedmiot, dajcie znać w komentarzu na Facebooku lub Instagramie lub na naszym Gaming Community!

Diablo IV – recenzja. Hack’n’ slash świetny, ale daleki od ideału

Diablo IV – recenzja. Hack’n’ slash świetny, ale daleki od ideału

Diablo III tuż po swojej premierze nie było świetną grą. Dopiero po kilku większych patchach i debiucie dodatku Reaper of Souls stało się ono tytułem dającym prawdziwą frajdę. Teraz, po wielu godzinach spędzonych w Diablo IV, mogę stwierdzić, że ta odsłona serii może podzielić los poprzedniczki. Jest to bowiem odsłona o solidnych podstawach, ale zdecydowanie wymagająca udoskonalenia. Dzięki niniejszej recenzji dowiesz się, dlaczego.

Diablo IV w skrócie

W Diablo IV ponownie przenosimy się do świata Sanktuarium. Tam wcielamy się w jedną z dostępnych klas postaci – Barbarzyńcę, Nekromantę, Czarownicę, Druida lub Łotrzycę – by stawić czoła hordom demonów i innych przeciwników, a przede wszystkim spróbować powstrzymać Lilith, matkę ludzkości. Ta powróciła z wygnania, by spróbować ochronić ludzkość przed wpływem wielkiego konfliktu. Jej metody działania jednocześnie jednak tę ludzkość wyniszczają.

Diablo IV to rzecz jasna gra akcji typu hack’n’slash. Tym razem od odwiedzamy w niej w większości zupełnie inne obszary Sanktuarium niż dotychczas, tworzące otwarty świat. Spotykamy w nim zarówno wiele nowych postaci, jak i już poznanych bohaterów.

Miodny klimat

Wstęp mojej recenzji wskazuje na to, że Diablo IV ma wiele wad. Zacznijmy jednak od tego, co w Diablo IV podoba mi się najbardziej.

Blizzard poważnie się postarał, jeśli chodzi o grafikę i estetykę Diablo IV. Gra jest mroczna i nie stroni od pokazywania krwi. Niektóre poziomy zostały zaprojektowane specjalnie po to, by wywołać u graczy uczucie obrzydzenia. W szczególności doceniam w tej grze oświetlenie. Doskonale podkreśla ono charakter wszystkich obszarów i podziemi w grze. Diablo IV ma też bardzo szczegółowe tekstury. Chyba nie istnieje lepiej wyglądająca gra typu hack’n’slash.

Na pochwałę zasługuje również to, jak gra działa. Malutkie błędy się zdarzały, jasne, ale Diablo IV nigdy mi nie scrashowało. Tylko sporadycznie zdarzały się też lagi, a z kolejkami i problemami z serwerem miałam do czynienia raz.

Co ważne, podczas rozgrywki w Diablo IV, czujemy, że gramy w grę z serii Diablo. To zasługa nie tyko dynamicznej rozgrywki i wspomnianej estetyki, ale również udźwiękowienia i muzyki. Tytuł ten ma bardzo satysfakcjonujące efekty dźwiękowe. Wiele z nich słyszeliśmy w poprzednich odsłonach cyklu – na przykład dźwięk korzystania ze studni leczenia. Muzyka w Diablo IV również brzmi znajomo. Oczywiście muzyka w każdym obszarze gry jest inna. Na przykład piosenki używane w Kedżystanie mają arabską nutę, podczas gdy piosenki, które możemy usłyszeć w Scosglen, kojarzą mi się z Tristram. Pochwalić można również aktorów głosowych, którzy użyczyli swoich głosów postaciom w grze. Zarówno główni bohaterowie, jak i zwykli NPC, brzmią świetnie.

Dzięki aktorom głosowym, licznym zadaniom pobocznym i temu, że postacie niezależne czasami przypadkowo ze sobą rozmawiają, świat gry wydaje się żywy. Warto zauważyć, że ten świat jest dość duży i chociaż tym razem możemy odwiedzić tylko jedną dużą część Sanktuarium zamiast porozrzucanych po nim mniejszych kawałków, każdy obszar jest inny. Zabawę rozpoczynamy na zasypanych śniegiem Strzaskanych Szczytach, następnie trafiamy do zielonego, górzystego Scosglen, by w dalszej części zwiedzać pustynie i bagna. Muszę też dodać, że w grze możemy odwiedzać zarówno duże miasta, które posiadają wszelkiego rodzaju kupców, jak i małe miasteczka lub wioski, w których znajdują się tylko wybrani sprzedawcy i usługodawcy. Niestety, nie wszystko w dużych miastach jest umieszczone w jednym miejscu lub przynajmniej stosunkowo blisko siebie. W wielu z nich po skorzystaniu z usług jednego NPC-a musimy biec na przeciwną stronę miasta, aby skorzystać z usług innego NPC-a.

Szkoda, że w stosunku do wielkiego i skomplikowanego świata Diablo IV minimapa gry jest zbyt mała i oferuje wgląd w zbyt mało szczegółów. Podczas rozgrywki wręcz bardzo często trzeba otwierać mapę, psując płynność zabawy.

W Diablo IV możemy korzystać z wielu punktów nawigacyjnych, ale oprócz nich w celu szybszego poruszania się do świecie mamy do dyspozycji wierzchowca. Ten jednak wymaga poprawek, ponieważ często nie zachowuje się tak jak powinien, zahaczając o niewidzialne przeszkody i nie tylko. Poza tym cooldowny pojawiające się po zejściu z wierzchowca poza miastem są zbyt długie – a zsiadać z wierzchowca musimy momentami dość często.

Dziwi mnie to, że chociaż tylko jeden z obszarów dostępnych w Diablo IV odwiedziliśmy wcześniej, czyli Kedżystan, Blizzard nie wprowadził do gry wielu nowych typów przeciwników. Nowości to przede wszystkim nangari, a poza nimi spotykamy przede wszystkim upadłych, szkielety, pająki, zombie i Kozłoludy. Poza tym, mimo że w grze możemy odwiedzić ponad 100 różnych podziemi, walczymy w nich z zaledwie około dwudziestoma typami bossów. Najgorsze jest jednak to, że nawet najzwyklejszy przeciwnik jest w stanie doprowadzić do śmierci gracza w ułamek sekundy. Nawet zwykli przeciwnicy mogą bowiem seryjnie stunować postać gracza, uniemożliwiając mu wykonanie jakiegokolwiek działania, które zapobiegłoby śmierci.

Rozgrywka na wiele godzin

Podziemia w Diablo IV wymagają od graczy nie tylko zabijania przeciwników, ale również spełniania konkretnych celów. Niektóre z tych celów są w porządku, zaś inne szybko nudzą i męczą. Warto też wspomnieć, że niektóre podziemia możemy przekształcić w Podziemia Koszmarów z pomocą specjalnych Pieczęci, które można wytworzyć samemu lub po prostu znaleźć. Podziemia Koszmarów można pokonywać na różnych poziomach, niczym Głębokie Szczeliny w Diablo III. Dodatkowo posiadają one specjalne affixy zwiększające ich różnorodność. Affixy te także potrafią być świetne lub po prostu irytujące.

Szkoda, że na razie nie możemy teleportować się do Podziemi Koszmarów. Ogólnie rzecz biorąc, dają one frajdę, ale póki co możemy spotkać w nich zbyt mało przeciwników, a zdobywane w nich łupy bywają rozczarowujące.

A jak wygląda początek rozgrywki w Diablo IV? Zupełną nowością w Diablo IV jest możliwość personalizacji naszej postaci. Możemy nie tylko wybrać jej płeć, ale także zmienić kolor włosów i oczu, wybrać fryzurę czy sprawić, by miała tatuaże i biżuterię. Uwielbiam to wszystko, naprawdę, ale mam nadzieję, że później w grze pojawi się jeszcze więcej opcji personalizacji. Ponadto, drażni mnie, że włosy blond w Diablo IV mają zielony odcień.

Po stworzeniu pierwszej postaci naszym głównym celem jest ukończenie kampanii fabularnej. Jak tą kampanię oceniam? W skrócie, jest ona lepsza niż fabuła Diablo III, ale nie porywająca. Mając z nią styczność, nie uronisz ani jednej łzy. Poza tym, niektóre nowe postaci moim zdaniem do tej historii nie pasują. Najlepszymi elementami kampanii były zdecydowanie postać Lilith oraz przerywnik filmowy, który mogliśmy ujrzeć blisko końca fabuły. To prawdopodobnie najlepszy „cinematic”, jaki Blizzard dotychczas stworzył.

W trakcie i po zakończeniu kampanii fabularnej możemy również wykonywać wiele zadań pobocznych, które są w pełni dubbingowane. Nie wszystkie te zadania są ciekawe, ale przynajmniej niektóre z nich opowiadają ciekawe historie i wzbogacają świat gry.

Oczywiście Diablo IV oferuje podczas rozgrywki wiele typów progresji. Możemy robić postępy nie tylko w kwestii kampanii i zadań pobocznych, ale także zwiększać poziom doświadczenia naszej postaci, zdobywać reputację w poszczególnych regionach by odblokowywać specjalne bonusy, zdobywać coraz lepsze wyposażenie i nie tylko.

Maksymalny poziom postaci w Diablo 4 to poziom 100, ale tylko poziomy 1-50 to technicznie rzecz biorąc poziomy podstawowe, zaś reszta to poziomy mistrzowskie. Na poziomie 50 odblokowujemy tablice poziomów mistrzowskich, a potem zamiast klasycznych punktów umiejętności dostajemy już tylko punkty poziomów mistrzowskich.

Drzewko umiejętności w Diablo IV nie jest specjalnie rozbudowane i skomplikowane i jak dla mnie jest to w porządku, chociaż niektóre umiejętności mogłyby być bardziej konfigurowalne – dwie odmiany danej umiejętności to za mało. Podoba mi się, że twórcy z Blizzarda nie poszli drogą Path of Exile, ponieważ uważam, że drzewka umiejętności w POE to po prostu gruba przesada. Szkoda jednak, że Diablo IV nie pozwala na zapisywanie i wczytywanie różnych buildów.

Tablice poziomów mistrzowskich to ciekawy pomysł. Można je bowiem dowolnie łączyć i obracać. Mogłyby one zawierać jednak bardziej znaczące węzły. Wiele z nich po prostu zwiększa podstawowe statystyki. Największym problemem z progresją poziomów jest jednak to, że po 50 poziomie zdobywanie punktów doświadczenia jest potwornie, potwornie powolne.

Ukończenie kampanii fabularnej na jednej postaci pozwala pominąć ją na wszystkich kolejnych. Te kolejne postaci będą miały również dostęp do wszystkich legendarnych mocy odblokowanych wcześniej, punktów nawigacyjnych w dużych miastach, ołtarzy Lilith a także zdobytych wcześniej bonusów za reputację, poza bonusami pieniężnymi. Niestety, mapę będziemy musieli odkrywać ponownie.

Jeśli chodzi o progresję, zauważyłam, że wielu graczom nie spodobało się to, iż Diablo IV skaluje poziomy mobów w grze do poziomu postaci. Rozumiem dlaczego tak jest – skalowanie może sprawiać, że postać zdobywająca kolejne poziomy może sprawiać wrażenie coraz słabszej, a nie coraz silniejszej. Ja jednak takich odczuć nie miałam – stale zdobywałam coraz lepszy sprzęt i odblokowywałam coraz co potężniejsze ulepszenia postaci na tablicach paragonów, dzięki czemu moja postać rosła w siłę szybciej niż otaczający mnie świat gry. Poza tym, skalowanie świata ma poważną zaletę – sprawia, że początkowe obszary ze świata gry nie przestają być odwiedzane przez graczy na wysokich poziomach.

Podobnie jak w D3, w Diablo 4 możemy odblokować później dodatkowe poziomy trudności rozgrywki. Możemy zacząć na I lub II poziomie świata, a gdy poczujemy się wystarczająco silni, możemy ukończyć specjalne podziemia, aby odblokować poziomy III i IV. Oczywiście na wyższych poziomach trudności możemy zdobywać więcej PD, więcej złota i lepsze przedmioty, ale moby nie tylko mają więcej zdrowia i zadają więcej obrażeń. Są też bardziej inteligentne. Poziomy III i IV odblokowują również dostęp do wydarzeń zwanych Piekielnymi przypływami, które pozwalają nam gromadzić materiały potrzebne między innymi do ostatecznych ulepszeń przedmiotów.

Piekielne przypływy i Podziemia Koszmarów to nie jedyne endgame’owe aktywności w Diablo IV. Na tym etapie rozgrywki możemy też stawiać czoła World Bossom, brać udział w specjalnych wydarzeniach, realizować zadania dla Drzewa Szeptów lub próbować sił w PvP.

Skomplikowana itemizacja i wymuszone MMO

Co istotne, w Diablo IV nie możemy grać bez połączenia internetowego, jednakże w 2023 roku nie powinno to nikogo dziwić. Zdecydowanie bardziej drażniące jest to, że D4 zmusza nas do spotykania w świecie gry innych graczy. Jednocześnie gra nie ma jednak globalnego czatu, ani systemu ułatwiającego tworzenie drużyn z innymi osobami niż nasi znajomy. Diablo IV sprawia zatem wrażenie wymuszonego MMO, bez najważniejszych dla MMO systemów.

Największym problemem gry jest jednak jej itemizacja. System mocy legendarnych i ulepszania rzadkich przedmiotów do legendarnych jest przesadnie pokomplikowany. Moce legendarne mają długie i skomplikowane opisy. Niektóre opisy się na siebie częściowo nakładają. Przez to wszystko trudno się w legendarnych mocach i przedmiotach odnaleźć, zwłaszcza że w Diablo IV wielu przedmiotom legendarnym o różnych mocach towarzyszą te same grafiki. Sytuacji nie ułatwia skrytka, która nie ma dedykowanej wyszukiwarki, a która nota bene jest bardzo mała.

Aha, w Diablo IV nie ma zestawów, a przynajmniej na razie. Niby zwiększa to różnorodność buildów, ale z drugiej strony niezbalansowane affixy przedmiotów jednocześnie tę różnorodność zmniejszają. Niektóre affixy, a zwłaszcza Wrażliwość, są znacznie silniejsze niż inne.

Podsumowanie

Podsumowując, Diablo IV to świetna gra, ale którą pod jeszcze wieloma względami można udoskonalić. Można docenić w niej grafikę, stabilność działania, dynamikę rozgrywki, projekt świata i klimat. Temu tytułowi przydałyby się zaś przede wszystkim funkcje i zmiany poprawiające przyjemność z rozgrywki – dedykowana zakładka na klejnoty w wyposażeniu, wyszukiwarka w skrytce czy wspomniany teleport do Podziemi Koszmarów. Mam nadzieję, że Blizzard wzbogaci Diablo IV o te funkcje, i to prędzej niż później.

Diablo IV Beta – Ashava: gdzie i kiedy znajdziesz world bossa

Diablo IV Beta – Ashava: gdzie i kiedy znajdziesz world bossa

Nadchodzi kolejna runda beta testów Diablo IV. W jej ramach gracze po raz kolejny będą mogli stawić czoła tak zwanemu world bossowi znanemu jako Aszawa (ang. Ashava). Ale kiedy Aszawa będzie pojawiać się w świecie gry i grze będzie można ją wówczas znaleźć? Spieszymy z wyjaśnieniami.

Aszawa – czasy respawnów

Boss Aszawa odradza się w najbardziej wysuniętej na wschód części Strzaskanych Szczytów, czyli w obszarze o nazwie Tygiel. Podczas najbliższych beta testów monstrum to pojawi się po raz pierwszy 12 maja o godzinie 18:00 czasu polskiego, a potem będzie odradzać się co trzy godziny. W związku z tym tabelka czasów odrodzenia Aszawy prezentuje się następująco.

DataCzasy odrodzenia (CEST)
13 maja18:0021:000:00
14 maja3:006:009:0012:0015:0018:00


Zawartość powyższej tabeli oznacza, że będziecie mieli mnóstwo czasu na to, aby podczas najbliższego weekendu udać się do Tygla i pokonać Aszawę z grupą innych graczy. Tak, nie jest to przeciwnik, którego będziecie w stanie pokonać sami. Co istotne, podczas rozgrywki na strzaskanych szczytach, 30 minut przed odrodzeniem Aszawy, na ekranie wyświetli się o tym informacja, dzięki czemu będziecie mieli dużo czasu, by dostać się na miejsce.

Gdy Aszawa się już pojawi, będziecie mieli 15 minut na to, aby ją pokonać. To chyba dość sporo czasu.

Czym Aszawa się charakteryzuje? Dysponuje ona dwoma ostrzami, którymi próbuje zagarniać wielu graczy na raz. Kluczem jest to, aby trzymać się blisko jej nóg, gdzie podczas tego ataku ostrza nie sięgają. Dodatkowo potworzyca regularnie rozpyla kwas, próbuje pochwycić graczy swą paszczą, szarżuje w różnych kierunkach i nie tylko.

Zachęta do wzięcia udziału w wydarzeniu

Podczas najbliższych beta testów naprawdę warto pokonać Aszavę. Blizzard zapowiedział bowiem, że każdy gracz, który wbije dowolną postacią 20 poziom doświadczenia i zabije tego World Bossa, otrzyma specjalną nagrodę.

Wspomniana nagroda to trofeum wierzchowca Lament Aszawy. Dodatkowo, gracze którzy nie brali udziału w poprzednich beta testach i tym razem będą mieli okazję zdobyć tytuł Pierwsza Ofiara za dotarcie do Kiwosadu jedną postacią oraz tytuł Wczesny Odkrywca i przedmiot ozdobny Wilcze Nosidło Bety za awansowanie na poziom 20. jedną postacią.

Diablo IV Server Slam – kiedy?

Kolejna runda beta testów Diablo IV, czyli wydarzenie Server Slam, wystartuje 12 maja o godzinie 21:00 czasu polskiego. Testy zakończą się 14 maja o godzinie 21:00 czasu polskiego. Będzie można wziąć w nich udział zarówno na komputerach z systemem Windows, jak i konsolach Xbox Series X|S, Xbox One, PlayStation 5 i PlayStation 4.

Na konsolach w Diablo IV będzie można grać w kanapowym trybie współpracy. Co więcej, gra będzie obsługiwać rozgrywkę i progresję międzyplatformową.

Oczywiście, po zakończeniu beta testów utworzone i wylevelowane postacie przepadną. Po premierze Diablo IV będziesz musiał stworzyć zupełnie nowe.

Diablo IV – wszystko, co Blizzard powinien ulepszyć po beta testach

Diablo IV – wszystko, co Blizzard powinien ulepszyć po beta testach

Beta testy Diablo IV niewątpliwie były sukcesem. W grę z chęcią zagrały wówczas miliony graczy, którzy wypróbowali dostępne klasy postaci, poznali fabułę pierwszego aktu, zaznajomili się z mechanikami rozgrywki i nie tylko. Testy pozwoliły im przekonać się, czy Diablo IV ma szansę być dobrą produkcją i co Blizzard może w niej jeszcze poprawić.

No właśnie, co Blizzard może, a nawet powinien w Diablo IV poprawić? Istnieje kilka aspektów, nad którymi naszym zdaniem warto byłoby w jego przypadku popracować przed premierą. Oto one.

Personalizacja postaci

Diablo IV nie dość, że pozwala nam wybrać płeć każdej z postaci, to zmodyfikować jej wygląd. Niemniej jednak w tym zakresie możliwości są przynajmniej na razie dość ograniczone. Blizzard powinien mocno poszerzyć liczbę dostępnych fryzur, kolorów włosów, kolorów oczu i innych elementów. Marzeniem wielu graczy byłaby też opcja zmiany budowy ciała bohaterów, tak aby każdy mógł być tak szczupły jak nekromanta albo tak umięśniony jak barbarzyńca.

Balans rozgrywki

Jasne, podczas beta testów Diablo IV nie mogliśmy przekonać się, jak będzie wyglądać endgame gry. W związku z tym na razie trudno przewidzieć, jak silna będzie każda z postaci na maksymalnym poziomie. W trakcie levelowania różnice w sile bohaterów są jednak zbyt duże, by można je było zaakceptować. Czarodziejka i Nekromanta z łatwością pokonują wszystkich elitarnych przeciwników, podczas gdy Druid nieustannie walczy o przetrwanie.

Optymalizacja

W trakcie beta testów przekonaliśmy się, że Blizzard musi jeszcze dopracować optymalizację Diablo IV. Mimo, że dysponowaliśmy komputerem o bardzo mocnej konfiguracji i że skorzystaliśmy w grze z funkcji DLSS, regularnie zdarzały się w niej spadki klatek. Było to dość irytujące, zwłaszcza podczas walk z silnymi przeciwnikami – wtedy spadki zwiększały ryzyko na poniesienie porażki. Nie wyobrażaliśmy sobie w związku z tym grania póki co postaciami hardkorowymi.

Niepotrzebne elementy MMO

Świat Diablo IV mocno różni się od świata Diablo III. To nie tylko dlatego, że akcja Diablo IV rozgrywa się w innych obszarach Sanktuarium, ale również dlatego, że w świecie Diablo IV możemy spotkać mnóstwo innych graczy. Gra nie pozwala stworzyć rozgrywki prywatnej, co zdaniem wielu osób powinno się zmienić. Po pierwsze – niektórzy gracze po prostu wolą grać zupełnie samotnie. Po drugie, czasem obecność wielu graczy w pobliżu powoduje lagi.

Brak sterowania WASD

Jasne sterowanie postacią za pośrednictwem lewego przycisku myszy to coś charakterystycznego dla serii Diablo, które było częścią Diablo I, Diablo II i Diablo III. Desktopowa wersja Diablo Immortal oddała jednak w ręce graczy alternatywny tryb sterowania, z pomocą klawiszy WASD. Niektórym graczom ten alternatywny tryb bardzo się spodobał i dlatego chcieliby zobaczyć go w Diablo IV. Niestety nie był on częścią beta testów.

Interfejs

Interfejs Diablo IV prezentuje się bardzo ładnie, natomiast wymaga on zmian w kwestii lokalizacji niektórych okienek i elementów. Ich obecna lokalizacja jest bowiem nieintuicyjna, w związku z czym trudno je znaleźć albo ich znalezienie jest niepotrzebnie pokomplikowane. Poza tym, w ustawieniach gry powinno znaleźć się kilka dodatkowych opcji, na przykład opcja włączenia wewnętrznego licznika FPS.

Muzyka podczas walk z bossami

Nie zrozumcie nas źle. Diablo IV jest świetnie udźwiękowione i posiada świetną, klimatyczną muzykę. W Diablo IV brakuje jednak epickiej muzyki dedykowanej walce z bossami. Do dziś doskonale pamiętam muzykę towarzyszącą walce z Maltaelem czy Diablo w Diablo 3. Brak takiej muzyki w Diablo IV sprawia, że walki z bossami znacznie gorzej zapisują się w pamięci.

Spore pole do popisu

Jak widać, deweloperzy Diablo IV mają do premiery co robić – o ile oczywiście wezmą feedback graczy pod uwagę. Co Wam nie podobało się w Diablo IV podczas beta testów. Co Waszym zdaniem Blizzard powinien w grze zmienić? Dajcie znać w komentarzach.

Czym się grało w Diablo 4?

Czym się grało w Diablo 4?

Diablo 4, jedna z najbardziej udanych gier akcji RPG w historii, podzieliła się z fanami kilkoma ciekawymi statystykami z pierwszego półrocza swojej usługi online. Okazuje się, że Czarodziej i Nekromanta to dwie najczęściej wybierane klasy przez graczy na całym świecie.

Czarodziej i Nekromanta to klasy o unikalnym stylu gry i umiejętnościach. Czarodziej dysponuje niesamowitą mocą, mobilnością i wszechstronnością, dzięki czemu jest bardzo popularny. Nekromanta natomiast potrafi przywoływać armię nieumarłych sług, co zapewnia mu wysoką przeżywalność i ułatwia grę solo.
Diablo 4 pochwaliło się również innymi imponującymi liczbami. Gracze zabili ponad bilion potworów, Rzeźnik zabił 37 milionów postaci, a 2,4 miliona graczy zginęło w trybie Hardcore. Te dane pokazują, jak niebezpieczny jest świat Sanktuarium zarówno dla potworów, jak i dla graczy.

https://x.com/Diablo/status/1741519597944160332?s=20

W 2024 roku może się jednak zmienić ranking najpopularniejszych klas w Diablo 4. W nadchodzącym dodatku, Vessel of Hatred, zostanie wprowadzona nowa klasa, której nigdy wcześniej nie było w Diablo 4. Gracze mogą tylko spekulować, czym będzie ta tajemnicza opcja, ale na pewno będą chcieli ją wypróbować, gdy się pojawi. Czy nowa klasa okaże się bardziej popularna niż Czarodziej lub Nekromanta? Tego dowiemy się wkrótce.
Diablo 4 jest grą akcji RPG stworzoną przez Blizzard Entertainment. Jest to czwarta główna gra z serii i pozwala graczom wybierać spośród pięciu grywalnych klas, gdy eksplorują otwarty świat Sanktuarium, aby pokonać Lilith, jednocześnie wykonując zadania, zdobywając poziomy i lepszy ekwipunek.