Grudzień to głównie miesiąc podsumowań i świątecznych wyprzedaży, ale i w tym miesiącu pojawiają się na rynku nowe gry. W nadchodzących dniach i tygodniach doczekacie się wielu interesujących tytułów niezależnych, a także kilku wyczekiwanych produkcji. Niektóre są nawet z polskimi akcentami. Szczegóły jak zawsze poniżej. Oto zestawienie najciekawszych premier grudnia 2025.
Kooperacyjne RPG akcji osadzone w świecie po Ragnaroku? Proszę bardzo. Gracze wcielają się w wojowników-rzemieślników, którzy operują z mobilnej, latającej bazy zwanej Odin Shell. Cloudheim łączy dynamiczną walkę z zaawansowaną fizyką zniszczeń i craftingiem, zachęcając do eksperymentowania z ekwipunkiem w grupie do 4 osób.
Echoes of Elysium [PC]
Gatunek: RPG akcji
Data premiery: 4 grudnia (Wczesny dostęp)
Kolejna produkcja stawiająca na podniebną eksplorację. W Echoes of Elysium budujemy i pilotujemy własne statki powietrzne, przemierzając proceduralnie generowane wyspy, samodzielnie lub w trybie współpracy przez Internet. Nasz statek jest nie tylko środkiem transportu, ale i mobilną bazą oraz potężną bronią w walce z frakcją Heron i mechanicznymi rojami.
Fani studia FromSoftware nie musieli długo czekać na rozwinięcie kooperacyjnego spin-offu Elden Ring: Nightreign. Dodatek The Forsaken Hollows zabiera graczy do zupełnie nowej strefy – Wielkiej Pustki (znanej też jako Ruchoma Ziemia). Rozszerzenie wprowadza dwie nowe grywalne klasy: Uczonego oraz Grabarkę, a także nowych bossów, którzy przetestują naszą cierpliwość i zręczność. To pozycja obowiązkowa dla tych, którym wciąż mało wyzwań w świecie Lands Between.
Octopath Traveler 0 [PC, PS5, PS4, XSX, NS, NS2]
Gatunek: jRPG
Data premiery: 4 grudnia
Square Enix powraca do korzeni serii w Octopath Traveler 0. Ta odsłona, będąca prequelem, po raz pierwszy pozwala graczom na stworzenie własnego bohatera od podstaw. Oprócz klasycznej dla cyklu oprawy HD-2D i turowego systemu walki, nowością jest mechanika odbudowy zniszczonego miasta Wishvale. Czy uda nam się przywrócić mu dawną świetność, jednocześnie odkrywając genezę kontynentu Orsterra?
Routine [PC, XSX, XONE]
Gatunek: survival horror
Data premiery: 4 grudnia
Można powiedzieć: w końcu! Po blisko 13 latach produkcji, Routine od Lunar Software wreszcie trafia do graczy. Ten survival horror FPP przenosi nas do opuszczonej bazy księżycowej inspirowanej futurystyką lat 80. Naszym celem jest odkrycie prawdy o zniknięciu załogi, unikając przy tym wrogów, z którymi nie mamy szans w otwartej walce. Tytuł debiutuje od razu w usłudze Game Pass.
Angst: A Tale of Survival [PC]
Gatunek: survival, przygodówka
Data premiery: 5 grudnia
Debiut polskiego studia Cherrypick Games na rynku „dużych” gier. Ten izometryczny survival z elementami roguelike stawia na przetrwanie w ekstremalnych warunkach, walkę z dziką fauną i odkrywanie paranormalnych tajemnic tego miejsca. Budzimy się w chacie pośrodku mroźnej krainy The Hopeward Hollow, nie pamiętając kim jesteśmy. Nasze zadanie? No właśnie. Przetrwać.
Away from Home [PC]
Gatunek: RPG, rytmiczna
Data premiery: 5 grudnia
Unikalne połączenie RPG i gry rytmicznej w oprawie pixel art. Twórca gry, inspirowany takimi tytułami jak Earthbound czy Yakuza 0, stworzył system walki, w którym siła ataków zależy od naszego poczucia rytmu. Gra oferuje też mnóstwo pobocznych aktywności i specyficzny, nostalgiczny klimat.
Death Howl [PC]
Gatunek: RPG, karcianka
Data premiery: 9 grudnia
Death Howl to karciana RPG z silnym naciskiem na fabułę, za wydanie której zabrało się polskie 11 bit studios. Wcielamy sięw niej w łowczynię Ro, która wkracza do świata duchów, by wskrzesić syna. To, co wyróżnia Death Howl, to otwarty świat i system craftingu kart – zamiast tylko je zbierać, sami tworzymy swoją talię z surowców znalezionych w mrocznych biomach.
The End of History [PC]
Gatunek: RGP, strategia
Data premiery: 10 grudnia (Wczesny dostęp)
Ciekawa propozycja od studia Tatamibeya założonego przez Japończyka z Warszawy. To hybryda RPG i strategii, która ma nam dać niemal nieograniczoną wolność. Będziemy mogli zostać królem prowadzącym armie, przebiegłym kupcem, a nawet zwykłym złodziejem. Każda ścieżka ma prowadzić do tajemniczego Obelisku, a nasze czyny realnie wpływać na losy upadającego, średniowiecznego świata.
Ashes of Creation [PC]
Gatunek: RPG, TPP, Fantasy
Data premiery: 11 grudnia (Wczesny dostęp)
Jedno z najbardziej ambitnych MMORPG ostatnich lat wchodzi w fazę wczesnego dostępu na Steam. Ashes of Creation obiecuje dynamiczny świat, który ma zmieniać się pod wpływem działań graczy (system Nodes). Decyzje społeczności mają kształtować miasta, ekonomię i konflikty polityczne. No cóż, grudzień będzie pierwszym wielkim sprawdzianem dla wizji studia Intrepid.
Pioneers of Pagonia [PC]
Gatunek: RTS
Data premiery: 11 grudnia
Volker Wertich, ojciec legendarnej serii The Settlers, serwuje nam pełną wersję Pioneers of Pagonia. To gratka dla miłośników klasycznych strategii ekonomicznych, w których liczy się łańcuch produkcji i obserwowanie tętniącego życiem miasta. Tytuł kładzie nacisk na eksplorację proceduralnie generowanych map zamieszkiwanych przez przeróżne plemiona, oferując relaksującą, ale głęboką rozgrywkę w starym, dobrym stylu.
Monster Hunter Wilds to kolejna wielka odsłona kultowej serii od Capcomu. Choć gra sama w sobie oferuje niesamowitą głębię, społeczność moderska jak zawsze staje na wysokości zadania, dostarczając narzędzia poprawiające wydajność, wygodę rozgrywki oraz wprowadzające ułatwienia dla graczy, którzy chcą pominąć grind.
Silnik RE Engine, na którym stoi gra, jest niezwykle przyjazny dla modyfikacji. Poniżej znajdziesz zestawienie najciekawszych i najbardziej użytecznych modów dostępnych obecnie dla Monster Hunter Wilds.
To absolutna podstawa. Jeśli planujesz instalować jakiekolwiek inne modyfikacje skryptowe, najprawdopodobniej będziesz potrzebować REFramework. Narzędzie to naprawia błędy silnika, pozwala na ładowanie skryptów Lua i otwiera drogę dla bardziej zaawansowanych funkcji.
Współczesne gry często nadużywają efektów takich jak winietowanie (przyciemnianie rogów ekranu), aberracja chromatyczna czy motion blur. Jeśli wolisz czysty, ostry obraz bez zbędnych „filmowych” filtrów, ten mod jest dla Ciebie. Często pozwala również zyskać kilka klatek na sekundę.
Wielkie potwory wymagają szerokiego pola widzenia. Domyślna kamera w MH Wilds bywa umieszczona zbyt blisko postaci, co utrudnia ocenę sytuacji podczas walki z ogromnymi bestiami. Ten mod pozwala oddalić kamerę znacznie bardziej niż pozwalają na to ustawienia gry.
Masz dość ciągłego zbierania ziół i miodu na mega potiony? Ten mod sprawia, że przedmioty zużywalne (mikstury, amunicja, powłoki) nie znikają z ekwipunku po użyciu. Idealne do testowania broni lub dla graczy, którzy chcą skupić się wyłącznie na akcji.
Seria Monster Hunter słynie z tego, że nie pokazuje pasków życia potworów. Dla weteranów to zaleta, dla wielu graczy – utrapienie. Ten mod dodaje prosty pasek zdrowia nad głową potwora, dzięki czemu dokładnie wiesz, ile obrażeń musisz jeszcze zadać.
Jeśli szukasz czegoś więcej niż same paski życia, ten mod jest dla Ciebie. Wyświetla on szczegółowe statystyki: zadawane obrażenia (DPS meter), czas trwania buffów, wytrzymałość potwora i wiele więcej. To idealne narzędzie dla min-maxerów chcących optymalizować swoje buildy.
To modyfikacja dla osób, które nie mają czasu na grind. Pozwala na tworzenie dowolnego ekwipunku u kowala bez posiadania wymaganych materiałów (łusek, kłów, klejnotów). Warto go pobrać, bo dzięki niemu można natychmiast testować dowolny pancerz lub broń bez wielogodzinnego polowania na rzadki drop.
Czasem nie potrzebujemy fotorealistycznej grafiki ani otwartego świata o powierzchni kontynentu. Czasem wystarczy znana melodia z menu głównego, by przenieść się do czasów, gdy największym zmartwieniem była praca domowa z matematyki. Oto zestawienie tytułów, które ukształtowały pokolenie graczy i do których wracamy z niesłabnącym sentymentem.
Pamiętajcie, to zestawienie bardzo osobiste. Koniecznie podzielcie się w komentarzach, w jakie gry Wy najchętniej graliście w szkolnych czasach.
To spokojna, wręcz relaksująca strategia, która w pamięci zapisała się jako bardziej osobista i szczegółowa wersja The Settlers. W „Bramach Asgardu” nie dowodzimy bezimienną masą, lecz dbamy o każdego wikinga z osobna – dajemy mu pracę, żenimy go i obserwujemy, jak zdobywa doświadczenie w swoim fachu. Magia tej gry tkwi w niespiesznym tempie i satysfakcji płynącej z obserwowania tętniącej życiem wioski, gdzie każdy detal, od pieczenia chleba po produkcję miodu, ma swoje uzasadnienie i niezaprzeczalny urok. Oczywiście ważna jest też fabuła, a ta, ze względu na powiązania z mitologią nordycką, zapada w pamięć.
Diablo 2
Mroczne arcydzieło Blizzarda to definicja gatunku hack’n’slash, która na zawsze zmieniła nasze postrzeganie gier action-RPG. Gotycka atmosfera, niepokojąca muzyka i ten charakterystyczny dźwięk wypadającego złota czy rzadkiego przedmiotu tworzyły pętlę uzależnienia, z której nie chcieliśmy się wydostać. Nawet po latach budowanie idealnego drzewka umiejętności i walka z Baalem w poszukiwaniu perfekcyjnego ekwipunku dają tę samą, pierwotną satysfakcję, co dwie dekady temu. Dlatego cieszy fakt, że Diablo 2 doczekało się odświeżonej wersji.
Gothic
Dla polskich graczy ten tytuł to absolutna legenda i swoisty fenomen kulturowy, głównie dzięki niepowtarzalnemu, gęstemu klimatowi i genialnemu dubbingowi. Surowy świat Górniczej Doliny nie prowadził nas za rękę, ucząc pokory na każdym kroku, gdzie nawet przerośnięty kurczak mógł być na początku śmiertelnym zagrożeniem. Choć sterowanie było (i jest) toporne, to właśnie ta szorstkość i poczucie bycia „zerem”, które powoli pnie się w hierarchii obozów, sprawiają, że zdanie „Witamy w Kolonii” brzmi dziś jak powrót do domu. Nie wiemy jak Wt, ale my z niecierpliwością czekamy na premierę remake’u.
Harry Potter i Kamień Filozoficzny (PC)
Pecetowa wersja przygód młodego czarodzieja to dla wielu definicja cyfrowego dzieciństwa, pełna kanciastych modeli i specyficznego uroku, którego próżno szukać w nowszych, bardziej filmowych adaptacjach. Eksploracja tajemniczego Hogwartu, szukanie sekretnych przejść ukrytych za obrazami i zbieranie Fasolek Wszystkich Smaków sprawiało, że naprawdę czuliśmy się uczniami szkoły magii. Mimo upływu lat i prostoty rozgrywki, rzucanie na przeciwników zaklęcia „Flipendo” wciąż wywołuje uśmiech i przywołuje wspomnienia beztroskich popołudni.
Red Alert 2
To strategia czasu rzeczywistego, która idealnie łączyła dynamiczną, szybką rozgrywkę z absurdalnym, filmowym humorem klasy B i niezapomnianą, rockową ścieżką dźwiękową Franka Klepackiego. Widok sterowców Kirov przysłaniających niebo czy bojowych delfinów w akcji to obrazy, które na stałe wyryły się w pamięci fanów RTS-ów, tworząc unikalny styl wizualny. Red Alert 2 do dziś pozostaje niedoścignionym wzorem gry, która nie bierze siebie zbyt poważnie, oferując czystą, nieskrępowaną frajdę z siania zniszczenia w alternatywnej wersji historii.
Stronghold Crusader
Przeniesienie budowy średniowiecznych zamków na gorące piaski Bliskiego Wschodu okazało się strzałem w dziesiątkę, oferując idealny balans między ekonomią zarządzania osadą a militarną obroną murów. Twierdza: Krzyżowiec to gra, w której dbanie o popularność i produkcję chleba było równie emocjonujące, co odpieranie zmasowanych szturmów arabskich łuczników czy zmagania z historycznymi przeciwnikami. Teksty doradcy, takie jak „Ludzie nas kochają, mój panie”, stały się kultowe, a satysfakcja ze stworzenia niezdobytej fortecy na pustyni nie słabnie mimo upływu lat.
The Sims 2
Druga odsłona najsłynniejszego symulatora życia to dla wielu fanów szczytowe osiągnięcie serii. To tutaj historie mieszkańców Dziwnowa czy Miłowa nabrały prawdziwej głębi, a absurdalny humor Maxis mieszał się z prozą życia codziennego w sposób, którego nowsze części często nie potrafią już podrobić. The Sims 2 to nie tylko budowanie domów i słynne zabieranie drabinek z basenu, ale przede wszystkim symulacja z duszą, gdzie każde pragnienie i obawa Sima miały realny wpływ na nieprzewidywalną rozgrywkę.
Fable
Świat Albionu oczarował nas baśniową atmosferą i słynną obietnicą Petera Molyneux, że „za każde działanie czekają nas konsekwencje”, co pozwalało na swobodne kształtowanie bohatera od małego chłopca do legendy. Niezależnie od tego, czy wybieraliśmy ścieżkę szlachetnego herosa z aureolą nad głową, czy rogatego złoczyńcy, gra urzekała specyficznym, brytyjskim humorem i niezwykłą lekkością rozgrywki. Fable to nostalgiczna podróż do krainy, która choć nieco mniejsza niż nam obiecywano, nadrabiała to niepowtarzalnym charakterem i magią, w której po prostu chce się przebywać.
Dungeon Keeper 2
W tej produkcji rola „tego złego” sprawiała ogromną frajdę, bo pozwalała nam budować śmiercionośne lochy, zastawiać pułapki i hodować hordy przerażających potworów. Mechanika polegająca na fizycznym „policzkowaniu” chochlików, by pracowały szybciej, oraz wszechobecny czarny humor narratora nadawały rozgrywce unikalny, złośliwy i niezwykle satysfakcjonujący charakter. Dungeon Keeper 2 to mistrzowskie połączenie strategii i zarządzania, które udowodniło, że czasem „dobrze jest być złym”, oferując perspektywę, której we współczesnych grach wciąż bardzo brakuje.
Heroes III
Niekwestionowany król strategii turowych w Polsce, tytuł absolutny, który łączył pokolenia i niszczył przyjaźnie podczas wielogodzinnych sesji w trybie „Gorące Krzesła” przy jednym monitorze. Ponadczasowa, ręcznie rysowana grafika 2D, genialna i majestatyczna ścieżka dźwiękowa dla każdego zamku oraz słynny syndrom „jeszcze jednej tury” sprawiają, że gra ta jest praktycznie nieśmiertelna. Do tej gry wraca się nie tylko z sentymentu, ale przede wszystkim dla czystej, nieskazitelnej jakości rozgrywki.
W świecie gier wideo, gdzie każdego dnia na Steam trafiają dziesiątki nowych tytułów, przebicie się do świadomości masowego odbiorcy jest nie lada wyczynem. Jednak ARC Raiders zdaje się mieć wszystko, by nie tylko zadebiutować z hukiem, ale i zdominować listy bestsellerów. Gra od Embark Studios (twórców popularnego The Finals) przyciąga wzrok unikalną stylistyką i obietnicą świeżego podejścia do gatunku. Czy ARC Raiders to kolejny król platformy Valve? Oto kluczowe czynniki, które stoją za rosnącym sukcesem i „hype’em” na ten tytuł.
Nie da się mówić o sukcesie ARC Raiders bez wspomnienia o studiu odpowiedzialnym za produkcję. Embark Studios zostało założone przez Patricka Söderlunda i grupę weteranów z EA DICE – ludzi, którzy przez lata tworzyli serię Battlefield. To buduje ogromny kredyt zaufania u graczy. Po sukcesie ich poprzedniej gry, The Finals, która zachwyciła systemem zniszczeń i dynamiką, społeczność wie, że ten zespół potrafi dostarczyć satysfakcjonujący model strzelania, imponującą oprawę audiowizualną oraz stabilną infrastrukturę sieciową. No cóż, to wszystko faktycznie dostarczył.
2. Ewolucja gatunku: Od PvE do Extraction Shootera
Początkowo ARC Raiders zapowiadano jako grę kooperacyjną (PvE), gdzie gracze walczą wyłącznie z maszynami. Jednak w trakcie produkcji twórcy podjęli ryzykowną, ale – jak się okazuje – trafną decyzję o zmianie kierunku na PvPvE Extraction Shooter.
Dlaczego to klucz do sukcesu?
Wysoka stawka: Gatunek extraction shooter (spopularyzowany przez Escape from Tarkov czy Hunt: Showdown) generuje ogromne emocje. Gracz musi wejść na mapę, zdobyć łup i uciec, ryzykując utratę ekwipunku.
Napięcie: Walka z bezwzględnymi maszynami (ARC) jest trudna, ale to obecność innych, wrogich graczy sprawia, że każda runda jest nieprzewidywalna.
Decyzja o dodaniu elementu PvP przyciągnęła do gry miłośników rywalizacji, którzy szukają czegoś lżejszego niż Tarkov, ale bardziej taktycznego niż typowe Call of Duty. Trzeba też zauważyć, że tak zwanych Extraction Shooter jest na rynku stosunkowo mało.
3. Unikalna stylistyka: Retro-Futuryzm
W morzu szaroburych strzelanek militarnych, ARC Raiders wyróżnia się oprawą artystyczną. Akcja rozgrywa się bowiem w przyszłości, ale pośród ruin „dawnej” cywilizacji.
Twórcy postawili na estetykę, którą można określić mianem retro-sci-fi lat 80. Mamy tu więc ciepłe barwy, ziarnisty filtr obrazu, analogową technologię i gigantyczne, dziwaczne roboty zrzucane z orbity.
4. Przystępność
Wiele gier typu extraction shooter jest ekstremalnie trudnych i nieprzyjaznych dla nowych graczy (Tarkov wymaga niemal encyklopedycznej wiedzy). ARC Raiders celuje w „złoty środek”.
Oferuje emocje związane z ryzykiem utraty sprzętu, ale w bardziej przystępnej, zręcznościowej formie. Mechanika poruszania się jest płynna, interfejs czytelny, a zasady zrozumiałe. To sprawia, że gra ma potencjał stać się mainstreamowym hitem w niszy, która do tej pory była zarezerwowana dla hardkorowych graczy.
Poza tym ARC Raiders jest przyjazne zarówno dla tych graczy, którzy chcą grać solo, jak i w drużynie. Poza tym gra stara się parować solowych graczy z innymi solowymi graczami, dbając o balans rozgrywki.
5. Marketing?
No właśnie, mam wrażenie że to nie marketing odpowiada za sukces ARC Raiders? Nie wiem jak Wy, ale my nie słyszeliśmy, by przed premierą ktokolwiek mówił głośno o tej grze, albo aby było ją widać na Billboardach. Studio najpewniej rozpromowało grę przede wszystkim z pomocą szeregu wybranych streamerów.
Wygląda na to, że twórcy zadbali o to, by grę dobrze się oglądało, bo gry, które cieszą się popularnością na takich platformach jak Twitch, często odnoszą też sukces sprzedażowy.
Podsumowanie
Sukces ARC Raiders to nie przypadek. To wynik połączenia doświadczenia twórców Battlefielda z nowoczesnym, agresywnym marketingiem opartym na influencerach. Nie można też zapominać o interesującym przedstawieniu świata gry i satysfakcjonującej rozgrywce.
Obecnie tytuł ten wciąż znajduje się wśród najpopularniejszych gier na Steam i nic nie wskazuje na to, by to miało się zmienić.
Listopad 2025 przynosi ze sobą prawdziwą lawinę gier, od wielkich, wyczekiwanych strategii, przez kolejne strzelanki, aż po intrygujące projekty niezależne. Gracze będą mogli zanurzyć się w zarządzaniu imperiami, poprowadzić ulubioną drużynę piłkarską, a także walczyć z hordami zombie czy koszmarami z lovecraftowskich opowieści. Oto najciekawsze premiery najnowszego miesiąca.
Europa Universalis V [PC]
Gatunek: strategia ekonomiczna
Data premiery: 4 listopada
Piąta odsłona kultowej serii wielkich strategii od Paradox Interactive. Europa Universalis V działa na nowym silniku Europa Engine i wprowadza modularną strukturę, pozwalającą na łatwiejsze dodawanie nowej zawartości. Gracze ponownie pokierują wybranym państwem na przestrzeni wieków (od 1444 do 1821 roku), zarządzając polityką, gospodarką, dyplomacją i wojskiem, starając się zdominować świat.
Football Manager 26 [PC]
Gatunek: menedżer piłkarski
Data premiery: 4 listopada
Kolejna edycja najpopularniejszego menedżera piłkarskiego na świecie. Football Manager 26 od Sports Interactive tradycyjnie zaoferuje zaktualizowane składy i ligi, a także szereg usprawnień w mechanikach zarządzania klubem, taktyki oraz interakcji z mediami i zawodnikami, dążąc do jak najwierniejszego odwzorowania realiów pracy menedżera.
7 Days Blood Moons [PC]
Gatunek: gra akcji, tower defense
Data premiery: 4 listopada (wczesny dostęp)
Gra twórców popularnego survivalu 7 Days to Die, ale skupiająca się na elementach tower defense. W „7 Days Blood Moons” gracze, samotnie lub w trybie kooperacji, stawiają czoła falom zombie podczas tytułowych „krwawych księżyców”. Rozgrywka koncentruje się na budowaniu fortyfikacji i odpieraniu coraz silniejszych ataków, a całość bazuje przy tym na silniku Unreal Engine 5.
Dead Static Drive [PC, XSX]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 5 listopada
Opisywana jako „Grand Theft Cthulhu”, Dead Static Drive to gra akcji z elementami survival horroru, przedstawiona w widoku z góry. Gracze przemierzają wersję Ameryki określaną mianem „weird-fiction”, walcząc o przetrwanie, prowadząc samochód i stawiając czoła lovecraftowskim potworom. Kluczowe jest nie tylko zwalczanie zagrożeń, ale także dbanie o własne zdrowie psychiczne w rozpadającym się świecie.
Second Sun [PC]
Gatunek: gra akcji, FPS
Data premiery: 5 listopada
Dynamiczny FPS z elementami roguelite, w którym gracze zasiadają za sterami mecha. Akcja Second Sun toczy się w postapokaliptycznym świecie, gdzie zagrożeniem jest nie tylko wroga sztuczna inteligencja, ale także tytułowe, zabójcze „słońce”. Rozgrywka stawia na szybkie tempo, modyfikowanie maszyny i podejmowanie taktycznych decyzji w walce o przetrwanie.
Egging On [PC, PS5, XSX]
Gatunek: zręcznościówka
Data premiery: 6 listopada
Humorystyczna, trójwymiarowa platformówka oparta na fizyce, inspirowana takimi produkcjami jak Fall Guys czy Human: Fall Flat. W Egging On gracze wcielają się w jajopodobne postacie i, samotnie lub w trybie kooperacji, próbują pokonać fantazyjne tory przeszkód, często z chaotycznymi i zabawnymi rezultatami.
Syberia Remastered [PC, PS5, XSX]
Gatunek: przygodówka
Data premiery: 6 listopada
Tak, kultowa Syberia doczekała się odświeżonej wersji. Syberia Remastered pozwoli graczom ponownie wcielić się w Kate Walker i przeżyć jej pierwszą, niezapomnianą podróż. Tytuł zaoferuje przede wszystkim znacząco ulepszoną oprawę wizualną oraz zmodernizowane sterowanie, dostosowane do współczesnych standardów.
The Last Caretaker [PC]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 6 listopada (wczesny dostęp)
The Last Caretaker to wyjątkowy survival FPP od fińskiego studia Channel37, który odwraca typowe role. Wcielamy się nie w człowieka, lecz w maszynę, na której spoczywa misja ocalenia ludzkości. Akcja toczy się w otwartym, oceanicznym świecie, nad którym górują rdzewiejące megastruktury. Nasze zadanie? Opieka nad ludzkimi zarodkami i wysłanie ich w kosmos, by zapewnić ludzkiemu gatunkowi przyszłość.
Long Drive North [PC]
Gatunek: symulacja, survival
Data premiery: 6 listopada (wczesny dostęp)
Symulator przetrwania skupiony na podróży samochodem. Long Drive North rzuca gracza do proceduralnie generowanego, otwartego świata, a dokładniej mówiąc na północ Stanów Zjednoczonych, gdzie głównym celem jest jazda naprzód. Rozgrywka polega na dbaniu o stan techniczny naszego kampera, szukaniu paliwa i pożywienia (oczywiście podczas pieszych wędrówek) oraz radzeniu sobie z głodem, pragnieniem i zmęczeniem podczas samotnej wędrówki.
Restaurats [PC]
Gatunek: zręcznościówka
Data premiery: 7 listopada
Chaotyczna gra kooperacyjna w stylu Overcooked. W Restaurats gracze wcielają się w tytułowe gryzonie prowadzące restaurację dla innych stworzeń. Zadaniem zespołu jest szybkie przyjmowanie zamówień, gotowanie i serwowanie potraw, a wszystko to w atmosferze pełnej humoru i nieoczekiwanych przeszkód.
Goodnight Universe [PC, PS5, XSX, NS, NS2]
Gatunek: narracyjna przygodówka
Data premiery: 11 listopada
Urocza gra przygodowa o nietypowej fabule. W Goodnight Universe wcielamy się w Isaaca, sześciomiesięczne dziecko, które jest jednocześnie obdarzane zdolnościami parapsychicznymi. Gra skupia się na narracji i eksploracji świata z perspektywy niemowlaka, łącząc uroczą oprawę graficzną z dojrzałą historią.
Assetto Corsa Rally [PC]
Gatunek: wyścigi
Data premiery: 13 listopada (wczesny dostęp)
Realistyczny symulator rajdowy i spin-off docenionej serii Assetto Corsa. Tytuł, tworzony przez Kunos Simulazioni, zaoferuje oficjalne licencje m.in. WRC, ERC i WRX. Gra ma kłaść ogromny nacisk na autentyczny model fizyki jazdy, odwzorowanie tras i zmiennych warunków pogodowych, celując w fanów najbardziej wymagających symulacji rajdowych.
Call of Duty: Black Ops 7 [PC, PS4, PS5, XONE, XSX]
Gatunek: FPS
Data premiery: 14 listopada
Kolejna odsłona popularnej podserii Call of Duty, za którą odpowiada studio Treyarch. Black Ops 7 przeniesie graczy do niedalekiej przyszłości, w latach 30. XXI wieku, i zaoferuje pełen pakiet: kampanię fabularną, rozbudowany tryb multiplayer (w tym odświeżone klasyczne mapy) oraz powracający, uwielbiany przez fanów tryb Zombie.
SpongeBob Kanciastoporty: Tytani toni [PC, PS5, XSX, NS2]
Gatunek: zręcznościówka
Data premiery: 18 listopada
Nowa trójwymiarowa platformówka z ulubieńcem publiczności. W Tytanach toni SpongeBob i Patryk muszą uratować Bikini Dolne przed inwazją robotów. Nowością w serii ma być tryb kooperacji dla dwóch graczy oraz specjalne „tytaniczne” moce, które bohaterowie będą mogli wykorzystywać do pokonywania przeszkód i wrogów.
Moonlighter 2: The Endless Vault [PC, PS5, XSX]
Gatunek: RPG, roguelike
Data premiery: 19 listopada (wczesny dostęp)
Kontynuacja udanego RPG akcji z elementami roguelike. Moonlighter 2 rozwija formułę znaną z pierwowzoru: za dnia gracze ponownie będą prowadzić swój sklep, a nocą wyruszą do proceduralnie generowanych podziemi – tytułowej Bezkresnej Krypty (The Endless Vault). Gra zaoferuje nowe mechaniki walki, głębszy system craftingu i jeszcze więcej skarbów do odkrycia.
W świecie gier wideo, gdzie produkcje AAA dominują na rynku, a kolejne odsłony znanych serii są wyczekiwane przez miliony, istnieje również mroczny zakątek – zakątek zapomnianych tytułów. Istnieją sequele, które z różnych powodów nie zdołały przebić się do masowej świadomości, często pozostając w cieniu swoich potężniejszych poprzedników. Niniejszy artykuł rzuca światło na pięć takich gier – kontynuacji, o których istnieniu wielu graczy mogło nawet nie słyszeć.
Wydane w 2004 roku na przenośną konsolę Game Boy Advance, Grand Theft Auto Advance stanowiło ambitną próbę przeniesienia rozbudowanego, otwartego świata znanego z konsol stacjonarnych na mały ekran. Gra, będąca prequelem do Grand Theft Auto III, osadzona została w Liberty City i oferowała widok z góry, nawiązujący do korzeni serii. Mimo solidnej jak na możliwości GBA oprawy i wciągającej fabuły, tytuł ten zaginął w zalewie innych gier. Powodem był przede wszystkim czas premiery – gra ukazała się w tym samym okresie co przełomowe Grand Theft Auto: San Andreas, które całkowicie zdominowało rynek i uwagę mediów. W rezultacie, kieszonkowe Liberty City pozostało jedynie ciekawostką dla najbardziej zagorzałych fanów serii.
Castlevania: Order Of Shadows
W 2007 roku, w erze przed smartfonami, kiedy rynek gier mobilnych raczkował, Konami wypuściło Castlevania: Order of Shadows na telefony z obsługą Java Platform, Micro Edition. Była to próba przeniesienia klasycznej formuły serii, łączącej elementy platformowe i RPG, na ekrany telefonów komórkowych. Gra wprowadzała nową postać, Desmonda Belmonta, i oferowała eksplorację zamku Draculi. Jednakże, ze względu na ograniczenia technologiczne platformy, uproszczoną rozgrywkę i niewielką dostępność (jedynie w USA i UK), Order of Shadows nigdy nie zyskało rozgłosu porównywalnego z odsłonami na konsole przenośne, takimi jak te z Nintendo DS. Dziś jest to w dużej mierze zapomniany rozdział w bogatej historii serii Castlevania
Star Wars Battlefront: Renegade Squadron
Wydany wyłącznie na PlayStation Portable w 2007 roku, Star Wars Battlefront: Renegade Squadron był spin-offem popularnej serii strzelanek osadzonych w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Gra, stworzona przez Rebellion Developments, a nie przez oryginalne studio Pandemic, wprowadzała kilka nowości, w tym rozbudowane opcje personalizacji postaci. Mimo iż spotkała się z umiarkowanie pozytywnymi recenzjami, chwalącymi tryb wieloosobowy i nowe funkcje, jej ekskluzywność dla jednej platformy przenośnej znacznie ograniczyła jej zasięg. W świadomości graczy, seria Battlefront kojarzona jest głównie z dwiema pierwszymi, dużymi odsłonami oraz z późniejszymi grami od studia DICE, co sprawiło, że Renegade Squadron stał się zaledwie przypisem w historii marki.
Crash: Mind Over Mutant
Jako bezpośrednia kontynuacja Crash of the Titans z 2007 roku, Crash: Mind Over Mutant z 2008 roku kontynuowało nową formułę rozgrywki, skupiającą się na ujarzmianiu potworów i używaniu uch zdolności. Gra ukazała się na wiele platform, w tym PlayStation 2, PSP, Wii i Xbox 360. Mimo to, nie zdołała ona zdobyć serc fanów ani krytyków. Oceny były w najlepszym razie mieszane, a wielu graczy tęskniło za klasyczną, platformową rozgrywką z pierwszych trzech części serii. Mind Over Mutant jest często postrzegane jako jeden z ostatnich gwoździ do trumny „starego” Crasha, przed długą przerwą i ostatecznym odrodzeniem serii w postaci Crash Bandicoot N. Sane Trilogy.
Batman: Arkham Origins Blackgate
Wydany w 2013 roku jako gra towarzysząca dla Batman: Arkham Origins, Blackgate miało za zadanie przenieść doświadczenie z serii Arkham na konsole przenośne – PlayStation Vita i Nintendo 3DS. Tytuł ten, będący metroidvanią w 2.5D, kontynuował wątki fabularne z dużej odsłony. Mimo interesującego połączenia eksploracji z systemem walki „Freeflow”, gra spotkała się z mieszanym odbiorem. Krytykowano przede wszystkim powtarzalne otoczenie, frustrujący system nawigacji i kamerę, która nie zawsze sprawdzała się w dwuwymiarowej perspektywie. Chociaż później wydano edycję „Deluxe” na konsole stacjonarne i PC, Blackgate nigdy nie zdołało wyjść z cienia swoich większych i znacznie bardziej dopracowanych braci, pozostając zapomnianym rozdziałem w sadze o Mrocznym Rycerzu.
Każdy gracz to zna: rosnąca kupka wstydu, czyli gry, które zaczęliśmy z wielkim zapałem, by porzucić je po kilku, kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu godzinach. Czasem winna jest przytłaczająca skala świata, innym razem poziom trudności, a nierzadko po prostu proza życia i brak czasu. Poniżej przedstawiamy 10 wyjątkowych tytułów, które wciągnęły miliony, ale równie wiele osób pozostawiło przed napisami końcowymi. To gry, do których warto wrócić, by poznać ich pełne historie.
To monumentalna, powolna i metodyczna opowieść. Wymaga od gracza cierpliwości, a jej celowo ociężałe tempo i przywiązanie do realizmu (np. długie animacje interakcji) mogą zniechęcać. Ogromny, otwarty świat pełen aktywności pobocznych sprawia, że łatwo jest się zatracić i zapomnieć o głównym wątku fabularnym. Historia Arthura Morgana to jednak jedna z najlepiej napisanych i najbardziej poruszających opowieści w historii gier wideo. To agonia Dzikiego Zachodu i dramat człowieka uwięzionego między lojalnością a własnym sumieniem. Ostatnie rozdziały gry to emocjonalny rollercoaster, który redefiniuje całą podróż i zostaje z graczem na długo po jej zakończeniu. To doświadczenie, dla którego warto poświęcić te dziesiątki godzin.
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Skala gry jest absolutnie przytłaczająca. Setki zadań pobocznych, ogromne mapy usiane znakami zapytania i dziesiątki godzin dialogów. Łatwo o uczucie wypalenia, zwłaszcza gdy po 50 godzinach gry okazuje się, że główny wątek ledwo ruszył do przodu. Dziki Gon ma jednak niesamowity, słowiański klimat. Ponadto to nie tylko opowieść o poszukiwaniu Ciri, ale też kulminacja losów Geralta z Rivii, pełna trudnych wyborów moralnych, które mają realny wpływ na otaczający go świat. Zadania poboczne często dorównują jakością głównej fabule, budując niesamowicie wiarygodny i mroczny świat. Zakończenie, a zwłaszcza fabularne dodatki Serca z Kamienia i Krew i Wino, to absolutne mistrzostwo i satysfakcjonujące zwieńczenie tej wielkiej przygody.
Baldur’s Gate 3
Baldur’s Gate 3 to gigantyczny, niezwykle złożony RPG. Mnogość systemów, klas postaci, zaklęć i decyzji do podjęcia może być paraliżująca dla nowicjuszy. Każdy akt gry jest ogromny, a swoboda działania sprawia, że łatwo zboczyć z głównej ścieżki na dziesiątki godzin. Gra ze świata Dungeons and Dragons to natomiast definicja gry RPG, w której wybory mają prawdziwe znaczenie. Historia, postacie i sposób, w jaki świat reaguje na działania gracza, stoją na najwyższym poziomie. Ukończenie Baldur’s Gate 3 to nie tylko zobaczenie końca historii, ale przeżycie własnej, unikalnej przygody, ukształtowanej przez setki małych i dużych decyzji. To gra, która nagradza zaangażowanie jak żadna inna.
Elden Ring
Dwa słowa: poziom trudności. Jak na grę studia FromSoftware przystało, Elden Ring jest bezlitosny. Otwarty świat, choć piękny, potrafi być również pułapką, prowadząc gracza do starć, na które nie jest gotowy. Frustracja po dziesiątej porażce z tym samym bossem to częsty powód porzucenia gry. Przełamanie niemocy i pokonanie potężnego przeciwnika daje jednak w Elden Ring niezrównaną satysfakcję. To gra o uczeniu się na błędach, cierpliwości i triumfie woli. Odkrywanie tajemnic i składanie w całość enigmatycznej fabuły to nagroda sama w sobie. Każdy pokonany boss to kamień milowy. Warto też wspomnieć, że Elden Ring oferuje sporo sprytnych sposobów na ominięcie wysokiego poziomu trudności.
Hollow Knight
Pod urokliwą, ręcznie rysowaną oprawą kryje się wymagająca i często bezlitosna metroidvania. Eksploracja rozległego, labiryntowego królestwa Hallownest bywa myląca, a trudni bossowie wymagają precyzji i wielu podejść. Łatwo tu utknąć, nie wiedząc, dokąd pójść dalej. Hollow Knight to jednak mistrzostwo w budowaniu atmosfery i opowiadaniu historii poprzez otoczenie. Odkrywanie zapomnianych ścieżek, poznawanie tragicznych losów mieszkańców królestwa i stopniowe zdobywanie nowych umiejętności, które otwierają wcześniej niedostępne miejsca, jest niezwykle satysfakcjonujące. To jedna z najlepszych niezależnych gier wszech czasów.
Grand Theft Auto V
Wielu graczy po przejściu prologu i kilku pierwszych misji rzuciło się w wir sieciowej zabawy, całkowicie zapominając o losach Michaela, Franklina i Trevora. Rozbudowany tryb wieloosobowy stał się dla wielu główną grą. Poza tym to kolejna gra, która stawia przed graczem sporo zapełniaczy. Jej główny wątek fabularny to jednak pełna akcji i czarnego humoru, znakomita satyra na współczesną Amerykę. Przeplatające się losy trzech skrajnie różnych bohaterów, spektakularne misje napadów i błyskotliwe dialogi sprawiają, że to jedna z najlepszych opowieści w dorobku studia Rockstar. To po prostu kawał świetnie wyreżyserowanego kina akcji w formie gry.
RimWorld
RimWorld w teorii (i w praktyce) ma zakończenie, i to nawet nie jedno. Każdy gracz może na przykład zbudować własny statek kosmiczny i uciec z planety. Wielu graczy decyduje się jednak, by tego nie robić. W tej grze jest bowiem tyle do zrobienia, że gracze po wielu godzinach zabawy trudno jest się pożegnać z kolonistami. Moja rada jest jednak taka. Warto to zrobić, bo czeka Cię jeszcze wiele świetnych gier do ukończenia.
God of War (2018)
Choć ta gra jest bardziej liniowa niż inne tytuły na tej liście, jej świat również pełen jest zadań pobocznych, znajdziek i opcjonalnych wyzwań, takich jak walka z Walkiriami. Skupienie się na eksploracji może odciągnąć od głównego, niezwykle wciągającego wątku. Tak się składa, że to jedna z najpiękniejszych opowieści o ojcostwie w grach wideo. Ewolucja relacji między Kratosem a Atreusem, powolne odkrywanie ich wspólnej przeszłości i przeznaczenia, to emocjonalny rdzeń tej produkcji. Finał gry i ostatnia, kluczowa scena na szczycie góry, to potężny i satysfakcjonujący moment, który nadaje sens całej podróży.
Cuphead
Cuphead to gra piekielnie trudna. Ta przepiękna, stylizowana na kreskówki z lat 30. XX wieku produkcja to w rzeczywistości brutalna platformówka. Wymaga niemal perfekcyjnej pamięci do wzorców ataków i zręczności na poziomie automatu do gier. Satysfakcja płynąca z pokonania bossa po kilkudziesięciu próbach to natomiast coś pięknego. To hołd dla klasycznych gier wideo, który testowały cierpliwość i determinację. Ukończenie go to coś, czym można się chwalić.
Darkest Dungeon
Stres, losowość i permanentna śmierć. Ta gra jest zaprojektowana tak, by psychicznie dręczyć nie tylko bohaterów, ale i samego gracza. Utrata wysoko rozwiniętej postaci, na którą poświęciłeś godziny, z powodu serii niefortunnych zdarzeń, potrafi złamać serce i chęć do dalszej gry. Darkest Dungeon to jednak mistrzowska lekcja zarządzania ryzykiem i akceptacji porażki. Uczy, że nie da się uratować wszystkich i że czasem trzeba poświęcić jednostkę dla dobra ogółu. Dotarcie do tytułowego Najmroczniejszego Lochu i pokonanie go to katharsis – ostateczne zwycięstwo nad beznadzieją i okrucieństwem, które ta gra rzuca graczowi prosto w twarz. To doświadczenie trudne, ale niezapomniane.
Dla wielu graczy Legion z 2016 roku był „peakiem” World of Warcraft. Sama do nich należałam. Epicka fabuła tego wydarzenia, rozwiązania takie jak Order Halls i lokacje takie jak Suramar na zawsze zapisały mi się w pamięć. Dlatego ucieszyłam się na wieść, że do czasów tego dodatku będzie można wrócić, w ramach wydarzenia Legion Remix. Ba, wydarzenie to zachęciło mnie do ponownego zasubskrybowania gry. Ale czy było warto? Oto moje wrażenia z początków eventu.
Jeśli ominęło Was poprzednie tego typu wydarzenie, czyli „Mists of Pandaria Remix”, śpieszę z wyjaśnieniami. Ideą „Remixu” jest wzięcie klasycznego dodatku i przerobienie go na tymczasowe, przyspieszone doświadczenie. Tworzymy nową postać, która zaczyna swoją przygodę w erze Legionu, ale z kilkoma kluczowymi zmianami.
Po pierwsze, ekspresowe levelowanie. Zapomnijcie o żmudnym zdobywaniu poziomów. W „Legion Remix” postacie awansują w mgnieniu oka, co pozwala skupić się na tym, co najlepsze – na fabule i odkrywaniu zawartości. To idealne rozwiązanie dla tych z nas, którzy mają mniej czasu na grę, a chcieliby ponownie zanurzyć się w świat gry bez wielomiesięcznego zaangażowania.
Po drugie, ekwipunek ulepszany błyskawicznie. System zdobywania przedmiotów został całkowicie przebudowany. Zamiast standardowego ekwipunku, zbieramy skrzynki, które zapewniają coraz to lepsze przedmioty. Ważna nagroda to też brąz – otrzymywany za zadania, osiągnięcia oraz przetapianie nadmiaru przedmiotów. Ta służy do kupowania przedmiotów kosmetycznych – tych których dotychczas nie udało nam się zdobyć – wierzchowców, zestawów pancerzy czy zabawek. To prawdziwa gratka dla kolekcjonerów!
Co ważne, artefaktowe bronie powróciły w Remixie, ale w nieco zmienionej formie, z zupełnie innymi drzewkami ulepszeń, co daje pewien powiew świeżości. Kolejne ulepszenia możemy odblokowywać, akumulując tak zwaną „Infinite Power”. Nowością jest też „Heroiczny” poziom trudności w otwartym świecie – poziom, w którym przeciwnicy są silniejsi, ale i nagrody lepsze, a napływ doświadczenia większy. Zniknęły zaś stoły z zadaniami, co nie jest dziwne, biorąc pod uwagę to, że Legion Remix został zaplanowany na kilka miesięcy.
Wrażenia z rozgrywki
Gdy myślę o wydarzeniu Legion Remix i porównuję je w głowie go do tego, co Legion oryginalnie oferował tuż po swojej premierze, w mojej głowie pojawia się mem z dopiskiem „Same, but different”. Wydarzenie to pozwala bowiem na nowo doświadczyć fabuły Legionu i klasowych kampanii, ale nie w identyczny sposób, jak lata temu.
Jak już wspomniałam, w Remixie levelujemy znacznie szybciej, otrzymujemy inne nagrody, nie mamy dostępu do stołu misji. Poza tym mamy dostęp do dragonridingu i najnowszego interfejsu. Nie jest to zatem doświadczenie tak nostalgiczne, jak by się chciało. Musze natomiast przyznać, że obszary z tego dodatku są dla mnie tak samo urokliwe. Suramar to dla mnie nadal najlepsze, co się w tej grze pojawiło.
Czy jest to jednak doświadczenie, które daje frajdę? Jak najbardziej. Zwłaszcza gdy uzyskamy maksymalny poziom postaci i uzyskamy nieco lepszy ekwipunek, nawet na heroicznym poziomie trudności świata możemy stawiać czoła wielu przeciwnikom na raz. W ramach tego wydarzenia można też błyskawicznie pokonywać podziemia i rajdy. Sama niebawem zacznę przygodę z podziemiami na poziomie mitycznym i już nie mogę się tego doczekać.
Najlepsze jest jednak to, jak szybko Legion Remix pozwala mi odblokowywać wierzchowce, których wcześniej nie udało mi się w grze zdobyć – podczas trwania oryginalnego dodatku i później – z braku szczęścia i czasu. Z chęcią odblokuję też w ramach wydarzenia brakujące transmogi. Wrażenie robią też nowe przedmioty kosmetyczne przygotowane z okazji eventu – chociażby nowe klasowe mounty. Artysta który zaprojektował zestawy uzbrojenia z płonącymi pelerynami, zasługuje na podwyżkę.
Czy są jakieś minusy?
Oczywiście, nie jest to wydarzenie dla każdego. Hardkorowi gracze, szukający maksymalnego wyzwania i balansu, mogą poczuć się nieco zawiedzeni uproszczonymi mechanikami. „Legion Remix” to przede wszystkim zabawa i swobodna eksploracja, a nie rywalizacja na najwyższym poziomie. Nie zdobędziemy tu również niektórych z najbardziej prestiżowych nagród z oryginalnego Legionu, takich jak wyglądy artefaktów z Wieży Magów – a nad tym osobiście ubolewam.
Werdykt: Warto Wracać?
Zdecydowanie tak! Jeśli z sentymentem wspominasz czasy Legionu, jeśli chcesz w szybki i przyjemny sposób nadrobić zaległości w kolekcjonowaniu mountów i transmogów, albo po prostu szukasz powodu, by na chwilę wrócić do Azeroth bez długoterminowych zobowiązań – „Legion Remix” jest dla Ciebie.
To fantastyczna okazja, by na nowo zakochać się w World of Warcraft, przypomnieć sobie epickie historie i poczuć tę niezwykłą moc, która drzemie w naszych bohaterach. Blizzard po raz kolejny udowodnił, że potrafi zaserwować graczom coś świeżego, bazując na sprawdzonej i uwielbianej formule. Więc jeśli wahasz się, czy warto… przestań!
Październik 2025 zapowiada się jako miesiąc obfity w wyczekiwane premiery gier. Gracze będą mogli zanurzyć się w różnorodnych światach, od symulacji życia, przez strategie czasu rzeczywistego, po dynamiczne gry akcji i mrożące krew w żyłach horrory. Poniżej przedstawiamy zestawienie najciekawszych tytułów, które zadebiutują w tym miesiącu.
The Sims 4: Przygoda wzywa [PC, PS4, XONE]
Gatunek: symulacje
Data premiery: 2 października
Nowy dodatek do popularnej symulacji życia, The Sims 4: Przygoda wzywa, wprowadza zupełnie nowy świat – Punkt Gibbi, pełen malowniczych lokacji, takich jak Wędrowna Dzicz, Kryształowa Dolina i Rozdroża Meduzy. Rozszerzenie oferuje nowy system wypadów, unikalne lokale oraz planer przygód. Gracze będą mogli wysyłać swoich Simów na niezapomniane wyprawy, takie jak łowienie ryb w górskim strumieniu czy romantyczne uniesienia w ośrodku Wyżyna Miłości.
Dying Breed [PC]
Gatunek: RTS
Data premiery: 7 października
Dying Breed to strategia czasu rzeczywistego, która czerpie inspirację z klasyków gatunku, takich jak pierwsza część Command & Conquer. Gra wyróżnia się pixelową grafiką i przerywnikami filmowymi w technologii FMV, co nadaje jej unikalny, retro klimat. Gracze będą mieli okazję poprowadzić dynamiczne, taktyczne starcia z ludzkimi przeciwnikami i potworami, rozbudowywać bazę, zbierać zasoby i korzystać z różnorodnych jednostek, w tym okrętów wojennych, czołgów i samolotów.
Battlefield 6 [PC, PS5, XSX]
Gatunek: gra akcji, wojenna
Data premiery: 10 października
Szósta odsłona kultowej serii strzelanek Battlefield powraca do współczesnych pól bitew i oferuje, oprócz rozbudowanego trybu multiplayer, kampanię fabularną dla jednego gracza. Akcja gry toczy się w 2027 roku, a gracze, jako członkowie elitarnego oddziału Marine Raiders, wezmą udział w obronie Nowego Jorku, szturmie na Gibraltar i przemierzą Saharę. Powraca również znany z Battlefield 2042 tryb Portal, wzbogacony o nowe możliwości, w tym edycję map.
Little Nightmares III [CP, PS4, PS5, XONE, SXS, NS1, NS2]
Gatunek: zrecznościówka, platformówka
Data premiery: 10 października
Trzecia część serii Little Nightmares przenosi graczy do mrocznego, koszmarnego świata, który tym razem można przemierzać w trybie kooperacji. Gra stawia na ten sam, niepokojący klimat, w którym mali, bezbronni bohaterowie muszą stawić czoła wielkiemu i przerażającemu światu. Little Nightmares III oferuje zarówno tryb współpracy online, jak i rozgrywkę dla jednego gracza, w której drugą postacią steruje sztuczna inteligencja.
Just Dance 2026 [NS1, PS5, XSX]
Gatunek: taneczna
Data premiery: 14 października
Najnowsza odsłona popularnej serii gier tanecznych, Just Dance 2026, wprowadza nowy tryb Party oraz 40 nowych utworów, w tym hity takich gwiazd jak Dua Lipa, Madonna, OneRepublic czy Bruno Mars. Gracze będą mogli tańczyć do najpopularniejszych piosenek, a także rywalizować lub współpracować z innymi w lokalnym i internetowym trybie multiplayer.
Pax Dei [PC]
Gatunek: MMORPG
Data premiery: 16 października
Pax Dei to ambitne MMORPG osadzone w świecie low-fantasy inspirowanym średniowieczem, które wyróżnia się brakiem postaci sterowanych przez sztuczną inteligencję. Cała ekonomia i zadania w grze opierają się na interakcjach między graczami. Produkcja, stworzona na silniku Unreal Engine 5, pozwala graczom na swobodne kształtowanie świata, budowanie osad i wybór własnej ścieżki – od spokojnego rzemieślnika po poszukiwacza przygód.
Lessaria: Fantasy Kingdom [PC]
Gatunek: RTS
Data premiery: 20 października
Lessaria: Fantasy Kingdom to strategia czasu rzeczywistego z elementami RPG, silnie inspirowana kultową serią Majesty. W grze budujemy królestwo w klimacie fantasy, nie mając bezpośredniej kontroli nad bohaterami. Musimy zachęcać ich do działania, oferując nagrody za wykonywanie zadań. Gra oferuje kampanię fabularną oraz tryb sandboksowy, a także unowocześniony system walki i możliwość grupowania bohaterów w oddziały.
Jurassic World Evolution 3 [PC, PS5, XSX]
Gatunek: strategia ekonomiczna
Data premiery: 21 października
Trzecia odsłona serii strategii ekonomicznych Jurassic World Evolution ponownie pozwoli graczom stworzyć i zarządzać własnym parkiem z dinozaurami. Nowością jest możliwość rozmnażania prehistorycznych gadów i obserwowania ich pogłębionych zachowań społecznych. Gra wprowadza także nowe atrakcje dla gości, takie jak lot balonem, oraz systemy bezpieczeństwa, które pomogą zapanować nad nieuniknionym chaosem.
Ninja Gaiden 4 [PC, PS5, XSX]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 21 października
Czwarta część dynamicznej serii gier akcji Ninja Gaiden przedstawia nowego bohatera – Yakumo, młodego wojownika ninja, który podąża śladem legendarnego Ryu Hayabusy. Akcja gry przenosi nas do pogrążonego w chaosie Tokio, a rozgrywka skupia się na szybkich i efektownych starciach, w których wykorzystamy unikalne zdolności bojowe nowego protagonisty, w tym potężną formę Bloodraven.
Painkiller [PC. PS5, XSX]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 21 października
Powrót legendarnej polskiej strzelanki Painkiller. Nowa odsłona, będąca rebootem serii i tworzona przez Anshar Studios, wprowadza czterech nowych bohaterów, którzy jako Czempioni Stwórcy staną do walki z siłami Azazela. Gra zachowuje charakterystyczny dla serii dynamiczny i krwawy styl rozgrywki, oferując zarówno kampanię fabularną, jak i tryb multiplayer.
Vampire: The Masquerade – Bloodlines 2 [PC, PS5, XSX]
Gatunek: RPG
Data premiery: 21 października
Długo wyczekiwana kontynuacja kultowego RPG Vampire: The Masquerade – Bloodlines. Gra przenosi nas do mrocznego świata wampirów, oferując nieliniową fabułę osadzoną w dwóch liniach czasowych i swobodę eksploracji miasta. Gracze będą mogli wcielić się w wampira i podejmować decyzje, które wpłyną na rozwój historii i losy postaci.
Farthest Frontier [PC]
Gatunek: RTS
Data premiery: 23 października
Farthest Frontier to rozbudowana strategia czasu rzeczywistego od twórców Grim Dawn, w której zarządzamy osadą, starając się przekształcić ją z małej wioski w prosperujące miasto. Gra stawia duży nacisk na realistyczne aspekty przetrwania – musimy dbać o zapasy żywności, chronić mieszkańców przed chorobami i drapieżnikami, a także radzić sobie ze zmiennymi warunkami pogodowymi.
The Outer Worlds 2 [PC, PS5, XSX]
Gatunek: RPG akcji
Data premiery: 29 października
Kontynuacja ciepło przyjętego RPG akcji od Obsidian Entertainment. The Outer Worlds 2 zabiera nas do nowego układu gwiezdnego – Utopii, oferując retrofuturystyczne uniwersum science fiction, pełne specyficznego humoru. Gracze będą mogli eksplorować nowe światy, poznawać barwne postacie, walczyć z przeciwnikami i podejmować decyzje, które ukształtują fabułę.
ARC Raiders [PC, PS5, XSX]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 30 października
ARC Raiders to kooperacyjna strzelanka z widokiem z trzeciej osoby, w której gracze muszą współpracować, aby odeprzeć inwazję morderczych robotów. Gra, osadzona w retrofuturystycznym klimacie, stawia na taktyczne planowanie i zgranie drużyny. Rozgrywka łączy w sobie elementy survivalu i dynamicznej strzelanki, oferując emocjonujące starcia z potężnymi przeciwnikami.
Gry survivalowe z rozbudowanym systemem craftingu od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Oferują one unikalne połączenie wolności, kreatywności i ciągłego poczucia zagrożenia, które wciąga graczy na setki, a nawet tysiące godzin. Od samotnej walki o przetrwanie w obcym świecie, przez budowanie imponujących fortec, aż po kooperacyjne zmagania z siłami natury i innymi graczami – gatunek ten ma do zaoferowania niezwykle zróżnicowane doświadczenia. W tym artykule przyjrzymy się najlepszym grom, które mistrzowsko łączą w sobie mechaniki survivalu i craftingu, tworząc niezapomniane wirtualne przygody.
Subnautica to tytuł, który zrewolucjonizował gatunek, przenosząc akcję w głębiny obcej, oceanicznej planety. Po awaryjnym lądowaniu, gracz, dysponując jedynie niewielką kapsułą ratunkową, musi stawić czoła nieznanemu ekosystemowi, aby przetrwać. Gra mistrzowsko buduje atmosferę – od zachwycających, oświetlonych bioluminescencyjną florą raf koralowych, po mrożące krew w żyłach, ciemne otchłanie, w których czają się gigantyczne lewiatany.
Kluczem do przetrwania jest tutaj crafting. Zaczynając od prostych narzędzi, takich jak nóż czy butla z tlenem, stopniowo odblokowujemy coraz bardziej zaawansowane technologie. Skanowanie lokalnej fauny i flory pozwala pozyskiwać nowe schematy, co prowadzi do budowy zaawansowanych baz podwodnych, łodzi podwodnych i potężnych mechów. Zarządzanie zasobami, takimi jak tlen, woda i żywność, jest stałym wyzwaniem, a każda wyprawa w głąb oceanu to ryzykowna eskapada, która może zakończyć się zarówno odkryciem cennych surowców, jak i spotkaniem z drapieżnikiem. Subnautica wyróżnia się również wciągającą fabułą, która stopniowo odkrywa tajemnice planety 4546B i starożytnej, zaawansowanej cywilizacji.
Valheim
Valheim to fenomen, który szturmem zdobył serca graczy na całym świecie. Wcielamy się w nim w duszę wikinga, zesłaną do dziesiątego świata nordyckiej mitologii, aby zgładzić potężnych wrogów Odyna i zaprowadzić porządek. To, co wyróżnia Valheim, to unikalne połączenie brutalnego survivalu z satysfakcjonującym systemem budowania i eksploracji.
Świat gry jest proceduralnie generowany, co sprawia, że każda rozgrywka jest inna. Od spokojnych Łąk, przez mroczną Puszczę, aż po zdradzieckie Bagna i ośnieżone Góry – każdy biomy stawia przed graczem nowe wyzwania i oferuje unikalne surowce. System craftingu jest głęboko powiązany z postępami w grze. Pokonanie każdego z mitycznych bossów odblokowuje dostęp do nowych narzędzi i materiałów, co pozwala na tworzenie potężniejszego oręża i solidniejszych pancerzy. Budowanie w Valheim to czysta przyjemność – intuicyjny system pozwala na wznoszenie zarówno prostych chat, jak i imponujących, wielopiętrowych fortec. Gra kładzie również duży nacisk na kooperację, a wspólne polowania, budowanie i walki z bossami dostarczają niezapomnianych wrażeń.
Enshrouded
Enshrouded to stosunkowo nowa propozycja, która czerpie inspiracje z takich tytułów jak Valheim czy The Legend of Zelda: Breath of the Wild. Akcja gry osadzona jest w królestwie Embervale, które zostało spowite przez śmiertelną mgłę znaną jako Shroud. Gracz wciela się w Flameborna – ostatnią nadzieję ludzkości, zdolnego do przetrwania w zabójczej mgle.
Mechanika survivalu w Enshrouded jest mniej karząca niż w wielu innych grach tego typu – nie musimy martwić się o głód czy pragnienie. Zamiast tego, jedzenie i picie zapewniają potężne wzmocnienia, kluczowe podczas eksploracji i walki. Gra wyróżnia się niezwykle swobodnym i potężnym systemem budowania opartym na wokselach. Pozwala to na tworzenie niemal dowolnych konstrukcji z ogromną precyzją, od podziemnych kryjówek po strzeliste zamki. Eksploracja spowitych mgłą terenów jest ryzykowna, ale i nagradzająca – to tam znajdujemy najcenniejsze surowce i odkrywamy sekrety upadłego królestwa. Enshrouded oferuje również rozbudowany system walki oraz drzewko umiejętności, pozwalające na dostosowanie postaci do własnego stylu gry.
Project Zomboid
Project Zomboid to gra dla tych, którzy szukają prawdziwego wyzwania. Zamiast pytać „czy zginiesz?”, gra pyta „jak zginiesz?”. W tej izometrycznej symulacji apokalipsy zombie każdy, nawet najmniejszy błąd, może być ostatnim. Przetrwanie w hrabstwie Knox to nieustanna walka z głodem, pragnieniem, zmęczeniem, chorobami i, oczywiście, hordami nieumarłych.
Gra oferuje niezwykle głęboki i realistyczny system craftingu i przetrwania. Musimy dbać o każdy aspekt życia naszej postaci – od zabezpieczania ran i gotowania posiłków, po walkę z depresją i nudą. System rzemiosła pozwala na tworzenie barykad, modyfikowanie broni, a nawet uprawę roli i zbieranie deszczówki. Każdy budynek w ogromnym, otwartym świecie gry jest w pełni eksplorowalny i może stać się naszą tymczasową lub stałą bazą. Project Zomboid to gra bezlitosna, w której śmierć jest ostateczna, a każde kolejne podejście to nowa, tragiczna historia o próbie przetrwania w świecie, który już dawno upadł.
Dune: Awakening
Dune: Awakening to survivalowe MMO, które rzuca graczy na bezlitosną, pustynną planetę Arrakis. Kluczem do przetrwania jest adaptacja do ekstremalnych warunków: należy nieustannie zarządzać zapasami wody, szukać schronienia przed morderczymi burzami piaskowymi i przede wszystkim unikać spotkania z gigantycznymi czerwiami pustyni. Centralnym punktem rozgrywki jest walka o kontrolę nad melanżem – najcenniejszą substancją we wszechświecie, która napędza ekonomię, konflikty i polityczne intrygi na serwerze.
Podstawą rozgrywki jest rozbudowany system rzemiosła, który pozwala na ewolucję od prostych narzędzi i schronień po zaawansowane, ufortyfikowane bazy oraz ikoniczny sprzęt, taki jak destylzbroje czy ornitoptery. Jako gra MMO, Dune: Awakening kładzie ogromny nacisk na interakcje między graczami, którzy tworzą gildie, walczą o terytoria i zasoby, a ich wspólne działania dynamicznie kształtują świat. Sukces zależy tu nie tylko od siły, ale również od sprytu w handlu, dyplomacji i bezwzględnej walce o dominację na Arrakis.
Raft
Raft oferuje jedno z najbardziej oryginalnych założeń w gatunku. Rozpoczynamy grę na niewielkiej, skleconej z kilku desek tratwie, dryfując po bezkresnym oceanie. Naszym jedynym narzędziem jest prosty, plastikowy hak, za pomocą którego musimy wyławiać z wody dryfujące śmieci – deski, plastik, liście palmowe.
To właśnie te pozornie bezużyteczne odpady są podstawą całego systemu craftingu. Z pozyskanych surowców stopniowo rozbudowujemy naszą tratwę, tworząc nowe piętra, instalując oczyszczalniki wody, grille do gotowania ryb, a nawet systemy nawigacyjne. Ocean jest jednak pełen niebezpieczeństw, a największym z nich jest rekin, który nieustannie krąży wokół naszej tratwy, próbując zniszczyć jej fundamenty. Raft to jednak nie tylko walka o przetrwanie na wodzie. Podążając za wskazówkami z odbiornika radiowego, odkrywamy wyspy, opuszczone stacje badawcze i podwodne kompleksy, które stopniowo odsłaniają fabułę gry i tajemnicę zalanego świata. To idealna propozycja dla fanów kooperacji i spokojniejszej, choć wciąż wymagającej, rozgrywki.
Rust
Rust to synonim hardkorowego, wieloosobowego survivalu. Rzucony na losową wyspę nago, jedynie z kamieniem i pochodnią, gracz musi walczyć nie tylko z głodem, pragnieniem i dziką zwierzyną, ale przede wszystkim z innymi graczami. W świecie Rust zaufanie jest towarem deficytowym, a każdy nieznajomy może okazać się śmiertelnym wrogiem.
Podstawą jest tutaj gromadzenie surowców – drewna, kamienia, metalu – które służą do budowy bazy, tworzenia broni i pancerzy. System craftingu jest rozbudowany i wymaga odkrywania nowych schematów poprzez badanie znalezionych przedmiotów. Rozwój technologiczny jest kluczowy – od prostego łuku, przez rewolwery, aż po karabiny szturmowe i materiały wybuchowe. Gra skupia się na dynamicznych interakcjach między graczami, tworzeniu sojuszy, prowadzeniu wojen klanowych i przeprowadzaniu zuchwałych rajdów na bazy przeciwników. Rust to brutalne i bezkompromisowe doświadczenie, które nagradza spryt, determinację i umiejętność adaptacji do nieustannie zmieniających się warunków.
Minecraft
Mówiąc o grach z craftingiem, nie można pominąć Minecrafta – tytułu, który zdefiniował gatunek i stał się globalnym fenomenem. Choć często kojarzony z trybem kreatywnym, oferującym nieskończone możliwości budowania, jego sercem dla wielu pozostaje tryb przetrwania.
Wylądowawszy w proceduralnie generowanym świecie zbudowanym z bloków, naszym pierwszym zadaniem jest przetrwanie nocy, kiedy to pojawiają się potwory. Zbieranie drewna, kamienia i innych surowców pozwala na tworzenie podstawowych narzędzi, schronienia i broni. System craftingu w Minecrafcie jest prosty w założeniach, ale oferuje ogromną głębię, pozwalając na tworzenie skomplikowanych mechanizmów z użyciem redstone’a, warzenie mikstur i zaklinanie ekwipunku. Eksploracja jaskiń w poszukiwaniu diamentów, budowanie wymyślnych farm, handel z osadnikami czy wreszcie podróż do innych wymiarów, aby zmierzyć się z potężnymi bossami – Minecraft w trybie przetrwania to niekończąca się przygoda, napędzana ciekawością i kreatywnością gracza.
Terraria
Często nazywana „dwuwymiarowym Minecraftem”, Terraria jest w rzeczywistości czymś znacznie więcej. To gra, która łączy w sobie elementy survivalu, craftingu, eksploracji i dynamicznej walki w stylu gier RPG akcji. Świat Terrarii, choć przedstawiony w 2D, jest ogromny i pełen tajemnic, od latających wysp na niebie, po piekielne czeluście głęboko pod ziemią.
System craftingu jest tu absolutnie gigantyczny, oferując tysiące przedmiotów do stworzenia – od broni i pancerzy, przez meble i materiały budowlane, aż po magiczne akcesoria. Postęp w grze jest napędzany przez pokonywanie kolejnych, coraz potężniejszych bossów, co odblokowuje nowe materiały, postacie niezależne i wydarzenia na świecie. Terraria kładzie znacznie większy nacisk na walkę i zdobywanie ekwipunku niż Minecraft, oferując setki rodzajów broni o unikalnych właściwościach. Możliwość budowania własnych miast dla przybywających NPC, odkrywanie unikalnych biomów i stawianie czoła inwazjom potworów sprawiają, że Terraria to niezwykle bogate i satysfakcjonujące doświadczenie, które wciąga na setki godzin.
Astroneer
Astroneer to gra, która stawia na bardziej relaksujące i pozbawione przemocy podejście do gatunku survival. Wcielamy się w astronautę, który w XXV wieku eksploruje odległe planety w poszukiwaniu zasobów i odkryć. Naszym głównym narzędziem jest narzędzie terenu, które pozwala na dowolne kształtowanie powierzchni planet – kopanie tuneli, tworzenie ramp czy wyrównywanie terenu pod budowę bazy.
Przetrwanie w Astroneer skupia się na zarządzaniu tlenem i energią. Opuszczając naszą bazę lub pojazd, musimy rozstawiać specjalne słupki z tlenem, tworząc sieć podtrzymującą życie, co pozwala na coraz dalszą eksplorację. System craftingu jest modularny i bardzo intuicyjny. Zbierane surowce przetwarzamy w drukarkach 3D na nowe moduły do bazy, pojazdy czy ulepszenia dla naszego ekwipunku. Gra zachęca do kreatywności i odkrywania, a podróże między planetami o unikalnych krajobrazach i surowcach dają ogromną satysfakcję. Astroneer to idealna propozycja dla tych, którzy w grach survivalowych cenią sobie przede wszystkim eksplorację, budowanie i spokojną atmosferę, zwłaszcza podczas kooperacyjnej zabawy z przyjaciółmi.