Esports World Cup zaimponował rozmachem

Esports World Cup zaimponował rozmachem

Esports World Cup 2026 właśnie dobiegł końca. Przez siedem tygodni Paryż był centrum światowego esportu, a ponad 2000 zawodników ze 100 krajów rywalizowało w 25 turniejach obejmujących 24 gry. Do zdobycia było łącznie 75 milionów dolarów, czyli kwota, przy której większość klasycznych esportowych imprez wygląda jak skromny, lokalny turniej.

Najważniejsza zmiana względem poprzedniej edycji była widoczna jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego meczu. EWC po raz pierwszy w historii opuściło Rijad i przeniosło się do Europy. Oficjalnie powodem była niestabilna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie, ale dla samej imprezy była to również szansa na sprawdzenie, czy format zbudowany wokół saudyjskich pieniędzy potrafi funkcjonować na większym, międzynarodowym rynku. Paryż miał więc być nie tylko kolejnym przystankiem, ale swego rodzaju testem dojrzałości całego projektu.

Trzeba przyznać, że pod względem rozmachu trudno było się do czegokolwiek przyczepić. EWC nie jest zwykłym festiwalem, na którym ktoś wrzucił do jednego kalendarza kilka popularnych turniejów. Najważniejszym elementem całej układanki pozostaje Club Championship, czyli klasyfikacja organizacji zdobywających punkty w różnych grach. Zwycięstwo w pojedynczym turnieju daje 1000 punktów, drugie miejsce 750, trzecie 500, a wyniki z wielu dyscyplin składają się na końcowy obraz najlepszego esportowego klubu świata.

Przez długi czas wyglądało zresztą na to, że historia napisze się sama. Wielodyscyplinarne Team Falcons, zwycięzcy dwóch poprzednich edycji, przez sporą część turnieju znajdowali się na czele klasyfikacji i mieli realną szansę na trzeci triumf z rzędu. Taki scenariusz byłby oczywiście efektowny, ale jednocześnie trochę przewidywalny. Tym bardziej że Falcons już wcześniej udowodnili, że potrafią inwestować w ogromną liczbę dyscyplin i budować składy zdolne do regularnego zdobywania punktów.

Tym razem jednak ktoś postanowił popsuć plany mistrzów. AG.AL,organizacja znana wcześniej jako All Gamers, do ostatnich godzin pozostawała w grze w różnych kategoriach i ostatecznie zrobiła coś, czego nie udało się nikomu przez dwie poprzednie edycje – odebrała Falcons tytuł. Co więcej, zrobiła to w najbardziej filmowy możliwy sposób. Gwendal „Gwen” Duparc wygrał turniej Trackmanii, zdobywając brakujące 1000 punktów i przypieczętowując mistrzostwo AG.AL praktycznie na samym finiszu EWC.

AG.AL zakończyło cały turniej z 5300 punktami, wyprzedzając Team Falcons (4600 punktów) oraz Team Vitality (3300 punktów). To naprawdę ciekawy rezultat, szczególnie jeśli spojrzymy na drogę tej organizacji. W 2024 roku AG.AL zajęło dopiero 38. miejsce w klasyfikacji EWC, rok później było już szóste, a teraz wygrało całą imprezę. Trudno o lepszy przykład tego, jak bardzo format Club Championship premiuje organizacje potrafiące zbudować szeroki, wielodyscyplinarny skład.

A przecież samo Club Championship to tylko jedna część całego widowiska. W poszczególnych grach również nie brakowało historii, które spokojnie mogłyby funkcjonować jako osobne turnieje roku. W League of Legends najlepsze okazało się Dplus KIA, mistrzostwo Dota 2 padło łupem PARIVISION, a w PUBG: Battlegrounds triumfowało Virtus.pro. W Mobile Legends: Bang Bang najlepsze było Team Spirit, które dorzuciło do swojego dorobku kolejne 1000 punktów klubowych.

Na Team Spirit warto zresztą zwrócić uwagę, bo ich obecność w kilku miejscach turniejowej układanki dobrze pokazuje specyfikę EWC. Organizacja wygrała zarówno Mobile Legends, jak i Counter-Strike 2, gdzie w wielkim finale pokonała FUT Esports 3:1. W CS2 finał rozegrano w paryskiej Accor Arenie i był on jednocześnie ostatnim wielkim meczem całego siedmiotygodniowego wydarzenia. Spirit zakończyło więc EWC dokładnie tak, jak powinien kończyć się taki turniej – efektownym finałem jednej z najważniejszych gier esportowych na świecie.

Nie można też pominąć szachów, które na pierwszy rzut oka wyglądają w takim zestawieniu jak ciało obce, a jednak idealnie pasują do idei EWC. Magnus Carlsen po raz kolejny udowodnił, dlaczego jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy całego wydarzenia. Norweg wygrał turniej bez ani jednej porażki, a w finale pokonał Denisa Lazavika 3:1 w obu setach. Otrzymał za to 250 tysięcy dolarów. I tak, szachy przy tempie dziesięciu minut na zawodnika nadal są szachami, ale oglądanie ich obok CS2, Tekkena czy Fortnite’a pokazuje, jak szeroko organizatorzy rozumieją dziś pojęcie esportu.

Były też historie zdecydowanie bardziej niespodziewane. W EA Sports FC Pro World Championship zwyciężył RvPLegend, który przebił się przez turniej z 30. pozycji, a w Street Fighter 6 triumfował zaledwie 15-letni Jaime „Craime” Bustos. Chilijczyk został tym samym najmłodszym mistrzem w historii EWC. Trudno nie docenić takich momentów, bo właśnie one sprawiają, że wielki turniej nie zamienia się wyłącznie w paradę największych organizacji i najbardziej oczywistych faworytów.

Co ciekawe, EWC 2026 było również eksperymentem pod względem samych gier. Do programu dołączyła Trackmania, powrócił Fortnite w formule Reload, a zniknęły między innymi StarCraft II oraz Rennsport. W efekcie dostaliśmy zestaw, który momentami wydawał się wręcz absurdalnie szeroki: od League of Legends i Counter-Strike’a, przez mobilne MOBA, bijatyki i battle royale, aż po szachy i wyścigi. Właśnie ta różnorodność jest jednocześnie największą zaletą i największym problemem całego EWC – o ile pomysł na wyłonienie „najlepszego klubu świata” brzmi świetnie, tak trudno traktować wszystkie dyscypliny na równi.

Wygranie w CS2, gdzie zespół przez kilka dni walczy z najlepszymi drużynami świata, siłą rzeczy ma zupełnie inny charakter niż zwycięstwo w turnieju indywidualnym albo mobilnej grze. System punktowy próbuje to wszystko sprowadzić do wspólnego mianownika, ale oczywiście nie jest w stanie całkowicie zatrzeć tych różnic. Na szczęście EWC nie próbuje już chyba udawać, że jest to problem, który można rozwiązać prostą tabelką.

Najważniejsze jest jednak to, że po trzech edycjach EWC zaczyna mieć własną tożsamość. Pierwsza odsłona była przede wszystkim demonstracją możliwości finansowych i organizacyjnych. Druga pokazała, że projekt może być kontynuowany. Trzecia musiała natomiast odpowiedzieć na pytanie, czy impreza potrafi wyjść poza Rijad i nadal być wydarzeniem globalnym. Paryż zdał ten egzamin całkiem przekonująco. Do tego stopnia, że trudno już traktować EWC jako czyjąś zachciankę finansowaną z praktycznie nieograniczonego budżetu.

Oczywiście nie oznacza to, że wszystkie problemy zniknęły. EWC nadal jest imprezą, której skala potrafi przytłoczyć nawet najbardziej zaangażowanego fana esportu. Ponad 20 turniejów w siedem tygodni oznacza, że nie sposób śledzić wszystkiego, a część zawodów siłą rzeczy funkcjonuje w cieniu tych największych. Do tego dochodzi pytanie, czy model oparty na gigantycznych nagrodach i jednej organizacji zarządzającej tak wieloma dyscyplinami jest rozwiązaniem, które może funkcjonować przez kolejne dekady. Na odpowiedź przyjdzie jeszcze czas.

Na razie można jednak powiedzieć jedno: Esports World Cup 2026 był dokładnie tym, czym chciał być. Wielkim, trochę absurdalnym, momentami przesadzonym, ale jednocześnie naprawdę imponującym świętem esportu. Jeśli EWC rzeczywiście ma stać się odpowiednikiem igrzysk olimpijskich dla esportu, to Paryż był prawdopodobnie pierwszym momentem, w którym ta analogia przestaje brzmieć na zupełnie naciąganą.

Recenzja Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Najlepszy Asasyn od lat?

Recenzja Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Najlepszy Asasyn od lat?

Asasyńska seria od Ubisoftu lata świetności ma już za sobą, o czym szczególnie przypominają takie premiery, jak Black Flag Resynced. Okazuje się bowiem, że najwięcej frajdy sprawia właśnie remake Assassin’s Creeda wydanego ponad dekadę temu.

Assassin’s Creed Black Flag Resynced od początku miał przed sobą wyjątkowo trudne zadanie. Oryginał do dziś uznawany jest za jedną z najlepszych odsłon cyklu, dlatego każda zmiana mogła wywołać kontrowersje. Na szczęście Ubisoft nie próbował na siłę przebudować tej przygody. Zamiast tego postawił na odświeżenie sprawdzonej formuły i w większości przypadków była to bardzo dobra decyzja.

Pierwsze wrażenie po uruchomieniu gry to oczywiście zachwyt nad oprawą graficzną. Karaiby nigdy wcześniej nie wyglądały tak dobrze. Gęsta roślinność, turkusowa woda, szczegółowe miasta i efektowne warunki pogodowe sprawiają, że zwykłe żeglowanie między wyspami potrafi cieszyć równie mocno, jak udział w największych bitwach morskich.

Ponownie przeżywamy historię Edwarda Kenwaya, pirata, który początkowo kieruje się wyłącznie chęcią wzbogacenia, lecz z czasem zostaje wciągnięty w konflikt asasynów i templariuszy. To wciąż jedna z najlepiej napisanych opowieści w całym Assassin’s Creed. Edward pozostaje świetnym bohaterem, a jego przemiana została pokazana w przekonujący sposób. Nowe przerywniki i dodatkowe dialogi tylko jeszcze bardziej wzmacniają tę historię.

Pierwsze skrzypce gra jednak oczywiście gameplay. Największą atrakcją pozostaje swobodne przemierzanie Karaibów na pokładzie naszego okrętu, a żeglowanie, abordaże i morskie bitwy nadal dostarczają ogromnej satysfakcji. Poprawiony model sterowania sprawia, że całość jest bardziej dynamiczna i zwyczajnie przyjemniejsza niż trzynaście lat temu.

Zmiany w walce również wyszły grze na dobre. Pojedynki są bardziej płynne, animacje robią świetne wrażenie, a skradanie otrzymało szereg drobnych usprawnień. Nie jest to całkowita rewolucja, ale właśnie tego oczekiwałem od remake’u – zachowania charakteru oryginału przy jednoczesnym wyeliminowaniu najbardziej archaicznych elementów.

Nie zabrakło także zmian w eksploracji. Świat jest bardziej szczegółowy, a część aktywności pobocznych została przebudowana lub lepiej rozplanowana. Nadal jest tu mnóstwo sekretów, wraków do odkrycia, fortów do zdobycia i wysp zachęcających do zejścia z głównego szlaku. Karaiby po prostu wciągają i bardzo łatwo zgubić się w nich na długie godziny.

Remake nie usuwa jednak wszystkich problemów oryginału. Niektóre misje nadal są powtarzalne, a część aktywności pobocznych z czasem zaczyna przypominać wypełniacze. Twórcy poprawili sporo elementów, ale nie byli w stanie całkowicie ukryć faktu, że fundament tej gry powstał kilkanaście lat temu.

Na szczęście tempo przygody pozostaje bardzo dobre. Misje główne przeplatają się z eksploracją i walkami morskimi w taki sposób, że praktycznie cały czas mamy ochotę wykonać jeszcze jedno zadanie albo dopłynąć do kolejnej wyspy. To jedna z tych gier, które nieustannie nagradzają ciekawość gracza.

Ogromną rolę odgrywa również warstwa audio. Udźwiękowienie stoi na bardzo wysokim poziomie, szanty nadal potrafią wpadać w ucho, a efekty bitew morskich robią jeszcze większe wrażenie niż przed laty. To właśnie podczas rejsów najlepiej czuć, dlaczego Black Flag do dziś pozostaje tak wyjątkową grą.

Największym sukcesem Resynced jest to, że nie próbuje być zupełnie nową grą. To przede wszystkim bardzo dobrze przygotowany remake, który szanuje materiał źródłowy i modernizuje go tam, gdzie było to rzeczywiście potrzebne. Dzięki temu zarówno nowi gracze, jak i osoby pamiętające premierę z 2013 roku znajdą tutaj mnóstwo powodów, by ponownie wypłynąć na Karaiby.

Rocket League wraca do Showroomu Lenovo i Motorola. Zagraj o wyjątkowe nagrody!

Rocket League wraca do Showroomu Lenovo i Motorola. Zagraj o wyjątkowe nagrody!

Lubisz dynamiczną rywalizację, efektowne akcje i emocje do ostatnich sekund meczu? Już 17 lipca zapraszamy do Showroomu Lenovo i Motorola w Warszawie na kolejny Gamingowy Piątek. Tym razem zmierzymy się w jednej z najpopularniejszych gier esportowych świata – Rocket League!

Gościem specjalnym wydarzenia będzie PLKD, który dołączy do wspólnej zabawy, spotka się z uczestnikami i pomoże rozkręcić esportowe emocje w showroomie.

To doskonała okazja, aby spotkać twórcę internetowego znanego fanom gamingu oraz sprawdzić swoje umiejętności w bezpośredniej rywalizacji z innymi graczami.

Najważniejsze informacje

Data: 17 lipca 2026 r.

Godzina: 17:00–21:00

Miejsce: Showroom Lenovo & Motorola, Warszawa

Gra: Rocket League

Gość specjalny: PLKD

Nagrody

Najlepsi uczestnicy turnieju otrzymają sprzęt gamingowy Lenovo:

1. miejsce – laptop Lenovo LOQ 15AHP11

2. miejsce – Lenovo Idea Tab FIFA World Cup 26™ Edition 8/256G

3. miejsce – Piłka Adidas Trionda League Replika FIFA World Cup 26™

Dodatkowo każdy ze zdobywców podium otrzyma limitowany Pad Lenovo Legion.

Dlaczego warto wziąć udział?

Gamingowe Piątki w Showroomie Lenovo i Motorola to cykl wydarzeń, podczas których społeczność graczy może spotkać się na żywo, poznać najnowszy sprzęt Lenovo oraz rywalizować w popularnych tytułach esportowych.

Po turniejach w F1 25, Rocket League i Forza Horizon 6 ponownie wracamy do jednej z najbardziej widowiskowych gier multiplayer. Czekają na Was emocjonujące mecze, świetna atmosfera oraz możliwość sprawdzenia swoich umiejętności na gamingowych urządzeniach Lenovo Legion.

Jak się zapisać?

Liczba miejsc jest ograniczona, dlatego obowiązuje wcześniejsza rejestracja.

Zarejestruj się na wydarzenie i dołącz do rywalizacji:

www.lenovogaming.pl/showroom

Daj się ponieść emocjom, zmierz się z innymi graczami i zawalcz o miejsce na podium!

Turniej nie jest sponsorowany, wspierany ani organizowany przez PSYONIX LLC.

Lenovo na CD-Action Expo 2026. Konkurs cosplay z nagrodami Lenovo Legion

Lenovo na CD-Action Expo 2026. Konkurs cosplay z nagrodami Lenovo Legion

W ostatni weekend maja Łódź stanie się jednym z najważniejszych miejsc na gamingowej mapie Polski. Lenovo pojawi się na CD-Action Expo 2026, czyli wydarzeniu dla fanów gier, nowych technologii, popkultury i społeczności skupionej wokół świata gamingu.

Jednym z elementów obecności Lenovo będzie partnerstwo przy konkursie cosplay, który odbędzie się w sobotę 30 maja. Konkurs organizowany wspólnie z CD-Action jest otwarty dla uczestników wydarzenia i nie wymaga wcześniejszych, skomplikowanych zgłoszeń. To format skierowany zarówno do osób, które od lat przygotowują rozbudowane kostiumy, jak i do tych, które dopiero zaczynają swoją przygodę z cosplayem. Liczyć będą się kreatywność, pomysł, wykonanie, sceniczna prezentacja i dobra energia.

Uczestnicy zaprezentują swoje stroje na scenie w formule catwalku, a po prezentacji odpowiedzą na krótkie pytania prowadzącego i jury. Stroje oceniać będą m.in. pod kątem wykonania, zgodności z postacią, kreatywności, pomysłu oraz energii scenicznej.

Dzięki współpracy Lenovo i CD-Action na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody:

Pierwsze miejsce otrzyma voucher o wartości 1500 zł oraz klawiaturę Lenovo Legion K500 RGB Mechanical Gaming Keyboard. Drugie miejsce zostanie nagrodzone voucherem o wartości 1000 zł oraz zestawem Lenovo Legion H600 Wireless Gaming Headset. Na zdobywcę trzeciego miejsca czeka voucher o wartości 500 zł oraz mysz Lenovo Legion M600S Qi Gaming Mouse.

CD-Action przygotuje również dodatkowe wyróżnienia w kategoriach specjalnych, takich jak najbardziej kreatywny cosplay, najlepsza poza sceniczna, najlepszy rekwizyt czy najbardziej pozytywna energia. Po konkursie uczestnicy będą mogli zrobić zdjęcia przy oficjalnej ściance „CD-Action Cosplay by Lenovo”, a wybrane fotografie wezmą udział w dodatkowym konkursie społecznościowym prowadzonym w social mediach CD-Action.

Do zobaczenia na miejscu!

Co tam słychać na Legion Gaming Community?

Co tam słychać na Legion Gaming Community?

Na Legion Gaming Community (https://gaming.lenovo.com/emea) pojawiło się w ostatnich dniach kilka nowych tematów skierowanych do fanów gamingu i społeczności Lenovo Legion.

Jednym z najgłośniejszych tematów ostatnich dni jest quiz przygotowany z okazji 5. rocznicy społeczności Legion Gaming Community. W specjalnym wątku użytkownicy mogą sprawdzić swoją wiedzę na temat historii społeczności, wydarzeń gamingowych oraz aktywności organizowanych przez Lenovo Legion. Pytania dotyczą m.in. liczby turniejów Fortnite organizowanych w polskiej społeczności czy miejsc, w których odbywają się fizyczne wydarzenia Legionu w Polsce. Całość ma formę zabawy dla długoletnich członków społeczności, ale również nowych użytkowników, którzy chcą lepiej poznać historię Legion Gaming Community. Link do wątku: https://gaming.lenovo.com/emea/threads/53631-Quiz-z-okazji-5-rocznicy-spo%C5%82eczno%C5%9Bci%21?p=323602

Kolejnym nowym tematem jest wątek poświęcony inicjatywie GameTogether. Lenovo zachęca społeczność do dzielenia się opiniami na temat wspólnego grania, wydarzeń oraz integracji użytkowników wokół platformy Legion Gaming Community. Celem dyskusji jest zebranie feedbacku dotyczącego tego, co najbardziej podoba się graczom w formule GameTogether i jakie elementy warto rozwijać w przyszłości. Link do wątku: https://gaming.lenovo.com/emea/threads/53649-Feedback-spo%C5%82eczno%C5%9Bci-odno%C5%9Bnie-GameTogether-%E2%80%93-podzielcie-si%C4%99-swoj%C4%85-opini%C4%85%21?p=323912

Na forum pojawiła się również informacja o nowym pakiecie NVIDIA GeForce RTX serii 50 związanym z grą „007 First Light”. W ramach promocji osoby kupujące wybrane produkty z kartami RTX serii 50 mogą otrzymać dostęp do gry. Lenovo przypomina, że oferta obowiązuje od 13 maja do 10 czerwca 2026 roku, natomiast sama premiera gry została zaplanowana na 27 maja 2026 roku. Wątek przybliża również szczegóły realizacji kodów oraz warunki promocji przygotowane wspólnie z NVIDIA. Link do wątku: https://gaming.lenovo.com/emea/threads/53677-Pakiet-NVIDIA-GeForce-RTX-serii-50-007-First-Light

Sam „007 First Light” wzbudza coraz większe zainteresowanie wśród graczy PC, szczególnie ze względu na wymagania sprzętowe i wsparcie nowoczesnych technologii graficznych, takich jak path tracing. Według opublikowanych informacji do grania w wyższych ustawieniach rekomendowane są już mocniejsze układy pokroju GeForce RTX 4070, co pokazuje, że tytuł będzie jednym z technologicznych pokazów możliwości nowej generacji kart NVIDIA.

Lenovo łączy siły z ikoną futbolu

Lenovo łączy siły z ikoną futbolu

David Beckham dołącza do Lenovo jako globalny partner. Nie chodzi jednak o klasyczną współpracę wizerunkową – to ruch, który pokazuje, gdzie zmierza sport i technologia.

AI wchodzi na boisko.
I zmienia zasady gry.

Lenovo rozwija rozwiązania, które:

  • redefiniują przygotowanie drużyn i analizę danych
  • budują nowe doświadczenia dla fanów
  • optymalizują operacje klubów i organizatorów
  • otwierają zupełnie nowe źródła przychodów

To samo podejście coraz mocniej przenika gaming.
Lepsze decyzje, szybsza analiza, przewaga tam, gdzie liczą się milisekundy.

Beckham reprezentuje świat, w którym talent spotyka technologię.
Lenovo pokazuje, jak AI wynosi to połączenie na kolejny poziom.

Premiera globalnej kampanii już w maju – tuż przed FIFA World Cup 2026™.

Legion Pro 7 Gen 10 po raz trzeci z rzędu Produktem Roku w Tech Awards

Legion Pro 7 Gen 10 po raz trzeci z rzędu Produktem Roku w Tech Awards

Seria Lenovo Legion Pro 7 ponownie potwierdza swoją pozycję w segmencie laptopów gamingowych. Legion Pro 7 Gen 10 zdobył tytuł Produktu Roku 2025 w kategorii Laptop Gamingowy w prestiżowym konkursie Tech Awards.

To już trzeci rok z rzędu, w którym linia Legion Pro 7 sięga po to wyróżnienie – konsekwentnie wyznaczając standardy wydajności, jakości wykonania oraz rozwiązań tworzonych z myślą o najbardziej wymagających graczach.

Nagroda Tech Awards jest szczególnie cenna, ponieważ przyznawana jest na podstawie głosów użytkowników oraz ekspertów technologicznych. To najlepszy dowód na to, że Legion Pro 7 spełnia realne oczekiwania społeczności gamingowej – zarówno pod względem mocy, jak i niezawodności.

Dziękujemy wszystkim, którzy oddali swoje głosy i od lat obdarzają markę Lenovo Legion zaufaniem. Razem osiągamy niemożliwe.

Czy nowa gra twórców Warframe będzie hitem? Wrażenia z Soulframe

Czy nowa gra twórców Warframe będzie hitem? Wrażenia z Soulframe

Studio Digital Extremes od lat z wielkimi sukcesami rozwija i ulepsza darmową grę Warframe, a przed tym tytułem jeszcze dużo – zapewne coraz bardziej imponujących – dodatków i aktualizacji. Firma tworzy także zupełnie nowy projekt. Jak wypada?

Soulframe znajduje się obecnie w fazie alfa, choć postępy graczy nie zostaną skasowane, a całość płynnie przejdzie do wersji beta, a później do premierowej. Gra nie oferuje jeszcze zbyt dużo zawartości, jednak rozgrywka potrafi wciągnąć, a system postępów jest pod pewnymi względami nieco lepszy niż w Warframe.

Zacząć wypada od tego, że mamy do czynienia z grą akcji osadzoną w uniwersum fantasy, a więc otrzymujemy dużą odskocznię od zaawansowanego science-fiction z poprzedniej gry Digital Extremes. Świat w Soulframe jest świetnie przemyślany, a szczątkowa historia zapowiada się interesująco.

Trafiamy do krainy, którą podbiło złowrogie imperium przywodzące na myśl Garlean z Final Fantasy. Korzystający z technologii najeźdzcy starają się utrzymać kontrolę nad spokojną i żyjącą w zgodzie z naturą społecznością wyspy, na której rozgrywa się początkowy rozdział. Wrogowie wykorzystują też zasoby krainy, przy okazji zatruwając środowisko. Podczas różnych misji krzyżujemy im plany, a zajmujemy się też – w misjach opcjonalnych – ratowaniem zwierząt więzionych przez żołnierzy.

W różnych aspektach projektowych, na przykład wyglądzie zbroi, broni, czy nawet skrzyń, przejawia się oryginalny pomysł na charakter różnych frakcji, wrogów czy bóstw i ważnych postaci. Dzięki temu Soulframe nie jest „po prostu kolejnym fantasy”, ale oferuje dosyć unikatowy, intrygujący klimat.

Gra jest spokojniejsza i nie tak szybka jak Warframe, co może być dla wielu plusem. Mamy tu raczej typowe dla gatunku trzecioosobowych gier akcji tempo walki, w której wykorzystujemy różne rodzaje broni białej lub łuki czy magiczne kostury. Zestawy ciosów i ataków są raczej proste i nieduże, ale w potyczkach korzystamy też z magicznych zdolności.

Tak jak w Warframe, umiejętności związane są z klasą (Paktem), którą możemy wedle uznania wymieniać w każdej chwili na inną w naszej bazie, pod warunkiem, że mamy ją odblokowaną. Każda klasa to zupełnie inne talenty i drzewko ulepszeń. Mamy tu pakt skupiający sią na atakach ogniem, na unieruchamianiu wrogów, czy na wykorzystaniu błyskawic. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Najważniejsze, że walka sprawia frajdę już na tak wczesnym etapie rozwoju Soulframe. Szczególnie korzystanie z łuku jest wyjątkowo satysfakcjonujące, chociaż inne rodzaje broni też potrafić zrobić wrażenie. Pokonywani wrogowie mają dopracowane animacje trafień, a wizualne efekty zdolności są wykonane bez zarzutu – choć czasem trafi się jakiś graficzny glitch. W końcu to jeszcze wersja alfa, która nie jest nawet dostępna na Steamie.

Soulframe oferuje już kilka zadań fabularnych, jednak ukończenie wszystkich to kwestia 3-4 godzin. Później większość czasu w obecnej wersji gry zajmują powtarzalna misje frakcji, albo po prostu tzw. grindowanie – pokonywanie bossów tylko po to, by zyskiwać z nich kolejne części ekwipunku, które dostarczamy postaci w bazie, by stworzyć nową broń lub pancerz.

Podobnie jak Warframe, nowa gra Digital Extremes w dużej mierze opiera się na „farmieniu”, czyli spędzaniu czasu na prostych wyzwaniach i walce głównie po to, by zbierać surowce i materiały. Fabuły mamy tu na razie mało, więc ten grind właśnie zdecydowanie przeważa – z tego też powodu trudno polecać zakup Pakietu Założyciela. Dostęp do gry można zdobyć w inny sposób, po prostu zgłaszając się na oficjalnej stronie i czekając na swoją kolej.

Soulframe już na wczesnym etapie robi wrażenie warstwą wizualną, niezwykle ciekawym uniwersum i przyjemną walką. Z każdą kolejną aktualizacją otrzymujemy więcej zawartości, więc można liczyć na to, że wersja beta będzie dosyć imponująca. Nie znamy jeszcze daty premiery, jednak nowy tytuł od Digital Extremes zdecydowanie warto mieć na oku.

Mamy zwycięzcę konkursu AI w ramach e-mistrzostw Warszawy!

Mamy zwycięzcę konkursu AI w ramach e-mistrzostw Warszawy!

Gratulacje dla Grzegorza Dołacińskiego, autora wyjątkowego plakatu „Dotyk Przyszłości” – pracy, która zdobyła najwięcej głosów i zachwyciła kreatywnym podejściem do połączenia świata realnego i cyfrowego.

Jego projekt przedstawia spotkanie dwóch równoległych Warszaw: tradycyjnego Starego Miasta oraz futurystycznej, neonowej wersji miasta rodem z cyberpunkowej wizji. W centrum tej sceny znajduje się dziecko dotykające przejrzystej bariery między rzeczywistościami – symbol ciekawości, otwartości i technologii, która coraz silniej przenika nasze codzienne życie.

Grzegorz wykorzystał narzędzia AI, by stworzyć futurystyczną, cyberpunkową stronę miasta, przetworzyć Stare Miasto w stylu cartoon oraz zharmonizować wszystkie elementy tak, by połączenie światów było płynne i spójne. Efekt? Plakat, od którego trudno oderwać wzrok.

Nagrodą w konkursie są słuchawki Lenovo E310 True Wireless Stereo Earbuds.
Jeszcze raz ogromne gratulacje!

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za kreatywne zgłoszenia! Udowodniliście, że Warszawa to miasto pełne talentów i odwagi w eksperymentowaniu z technologią.

Lenovo z nominacjami w Tech Awards 2025! Zagłosuj na najlepsze technologie roku

Lenovo z nominacjami w Tech Awards 2025! Zagłosuj na najlepsze technologie roku

Ruszyło głosowanie w Tech Awards 2025, największym plebiscycie technologicznym w Polsce organizowanym przez redakcję Komputer Świat. To już jedenasta edycja wydarzenia, w którym internauci wybierają najlepsze produkty i rozwiązania roku w ośmiu głównych kategoriach.

Wśród nominowanych znalazły się aż cztery urządzenia Lenovo, które łączą wydajność, innowacyjność i design:

Lenovo Legion Pro 7 Gen 10 – potężny laptop gamingowy stworzony dla najbardziej wymagających graczy, oferujący najwyższą moc i precyzję sterowania.
Lenovo Yoga Slim 7 14ILL10 14″ – ultrabook klasy premium, łączący mobilność, styl i inteligentne funkcje wspierane przez AI.
Lenovo Yoga Tab Plus – tablet stworzony do rozrywki, nauki i pracy w każdym miejscu, z wyjątkowym dźwiękiem i ekranem klasy premium.
Lenovo Legion Go S (SteamOS) – przenośna konsola, która redefiniuje mobilny gaming, dając swobodę grania w ulubione tytuły gdziekolwiek jesteś.

Dodatkowo wśród nominowanych produktów znalazł się również monitor Lenovo Legion Pro 32UD-10, stworzony z myślą o graczach oczekujących perfekcyjnego obrazu i wysokiej częstotliwości odświeżania.

Tech Awards to plebiscyt, w którym użytkownicy decydują, które produkty zasługują na miano najlepszych w Polsce. Głosowanie potrwa do grudnia, a zwycięzców poznamy podczas uroczystej gali finałowej.

Wejdź na techawards.komputerswiat.pl i oddaj głos na Lenovo – markę, która od lat wyznacza kierunek rozwoju technologii dla graczy, profesjonalistów i entuzjastów innowacji.