Żaden szanujący się gracz nigdy nie gra w multi przy użyciu cheatów. Niestety, oszustów nie brakuje, zwłaszcza w popularnej sieciowej strzelance CS:GO. Internauta o pseudonimie ScriptKid znalazł sposób na to, aby z nich skutecznie zadrwić.
Internauta o nicku ScriptKid miał dość osób korzystających z hacków w Counter-Strike: Global Offensive. Poprzysiągł na nich zemstę w taki sposób, aby dodatkowo ich upokorzyć. Zdolny mężczyzna napisał oprogramowanie, które zamiast ułatwiać rozgrywkę cheaterom, utrudnia ją na mnóstwo przedziwnych sposobów. ScriptKid udostępnił swoje hacki w sieci, opłacił reklamę w Google i… czekał.
Czas oczekiwania nie był długi, bowiem internauci zaczęli ochoczo pobierać program ScriptKida. Jak wielkie musiało być ich zaskoczenie, gdy soft uprzykrzał zabawę im, a nie uczciwym graczom. Przykłady? Aplikacja przyczyniała się do anulowania rozbrajania bomby na sekundę przed zakończeniem tego procesu, wyrzucania broni w momencie prowadzenia ognia lub rzucania sobie granatów pod nogi. To wszystko? Nie!
Sojusznicy wchodzący przed celownik aktywowali skrypt powodujący automatyczne oddanie strzału w ich stronę. Takie zachowanie często kończyło się błyskawicznym kickiem z serwera. Program oprócz grania na nosie oszustom zapisywał rozgrywkę i wysyłał ją autorowi programu. Efektem działania apki jest poniższy film.
Statystyki udostępnione przez ScriptKida pokazują jasno, że największą zmorą CS:GO nie są Rosjanie, a oszukujący Polacy. Ci przodowali w pobraniach przed Brazylijczykami i… Niemcami.
Wakacje w pełni. Mimo trwającego sezonu urlopowego twórcy gier przygotowali na sierpień garść interesujących premier gier. Jak zawsze przyglądamy się produkcjom, które zadebiutują na komputerach osobistych. Mamy coś dla fanów majsterkowania przy samochodach, filmu Obcy, a także miłośników MMO. Zapnijcie pasy, będzie się działo!
Gatunek: symulator
Data premiery: 11 sierpnia
PlayWay powraca z kolejną odsłoną swojej niezbyt dopracowanej i rozbudowanej, a mimo to cieszącej się ogromną popularnością serii gier. Car Mechanic Simulator 2021 po raz kolejny pozwala wcielić się w rolę właściciela warsztatu samochodowego, który może kupować i naprawiać łącznie 70 różnych samochodów. Sporym atutem jest wierne odwzorowanie podzespołów w autach, pozwalające „liznąć” nieco mechaniki. W miarę postępów gracz rozbudowuje swój warsztat i kupuje coraz lepsze bryki. Novum jest nowy system analizowania części, brudzenia się aut oraz myjnia samochodowa.
Gatunek: strategia turowa
Data premiery: 17 sierpnia
Jeśli z jakiegoś powodu znudziła Ci się seria Civilization, ale szukasz czegoś w podobnych klimatach, Humankind to idealna propozycja. Ta turowa gra strategiczna stworzona przez studio Amplitude umożliwia poprowadzenie losami cywilizacji na przestrzeni dziejów, rozwijając ją w oparciu o elementy zaczerpnięte z 60 prawdziwych kultur. W produkcji nie zabrakło aspektów gospodarczych, dyplomatycznych i militarnych, a także postaci historycznych. Rozbudowany system bitew wymaga umiejętnego wykorzystywania ukształtowania terenu… i nie tylko – zupełnie jak w Cywilizacji.
Gatunek: thriller przygodowy
Data premiery: 19 sierpnia
Przed Wami nietypowy, bowiem dwuwymiarowy thriller, opowiadający losy mężczyzny zamkniętego w niezwykłej pętli czasu. Zadanie jest z pozoru proste i polega na uratowaniu życia żony i… swojego własnego. Atutami są tu interesująca fabuła i mocno zaakcentowana warstwa przygodowa. Uwagę zwraca gwiazdorska obsada – głosów postaciom użyczyli Willem Dafoe, James McAvoy oraz Daisy Ridley.
Gatunek: akcja, TPP
Data premiery: 24 sierpnia
Lubisz strzelanki w stylu Left for Dead? Tęsknisz za produkcjami w uniwersum Obcego? Świetnie się składa, bowiem już w sierpniu debiutuje Aliens: Fireteam Elite, strzelanka kooperacyjna z widokiem TPP na licencji popularnej serii. Gracze będą mogli zmierzyć się z czterema kampaniami fabularnymi, walcząc w trzyosobowym zespole z hordami Xenomorphów w dwie dekady po wydarzeniach z ostatniej części filmu Obcy. Do wyboru jedna z pięciu klas: strzelec, technik, medyk, zwiadowca i ekspert od demolki.
Gatunek: strategia z elementami RPG
Data premiery: 24 s
ierpnia
Aż trzynaście lat trzeba było czekać na kontynuację serii strategii turowych z elementami RPG, inspirowanej sagą Heroes of Might and Magic. W sierpniu w końcu się doczekamy. Rosjanie z 1C Entertainment rzucają graczy do fantastycznego świata Antara, gdzie szerzy się zaraza uśmiercająca wszystkie organizmy żywe. Grający pokierują losami trzech bohaterów, których działania i wybory podejmowane w toku rozgrywki wpłyną na dalsze losy krainy. Ciekawostką jest tu system prowadzonej rozgrywki. Akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby, ale walki toczą się na heksach w systemie turowym.
Gatunek: zręcznościowa, TPP
Data premiery: 25 sierpnia
Oto kolejna kontynuacja, na którą trzeba było czekać ponad dekadę. Tym razem chodzi o Psychonauts 2, grę z gatunku niemalże wymarłego. To zręcznościowa platformówka 3D, wypełniona po brzegi humorem. Głównym bohaterem jest Raz, eksplorujący świat najeżony pułapkami oraz groźnymi przeciwnikami. Jak przystało na klasyczną grę z gatunku gier przygodowych, na grających czeka masa znajdziek do odkrycia. Mocną stroną powinna tu być ładna, trójwymiarowa kreskówkowa grafika.
Gatunek: RPG, TPP, MMORPG
Data premiery: 31 sierpnia
O MMORPG od Amazon słyszeliście już na pewno za sprawą awarii kart graficznych EVGA GeForce RTX, za które rzekomo miała odpowiadać produkcja. Winne okazały się urządzenia, a nie gra Amazon Game Studios, ale oczy graczy już od dłuższego czasu zwrócone są m.in. z tego właśnie powodu na omawiany tytuł. Tłem dla akcji jest XVII-wieczna amerykańska kolonia Aeternum, w której gracze lądują jako… rozbitkowie. Tylko od nich zależy to, w jaką rolę się wcielą. W New World można zabijać potwory, ale też wznosić budynki, a nawet całe osady, uprawiać ziemię, zajmować się myślistwem lub wykonywać całą masę innych działań. Świat gry, rządzony przez trzy frakcje, wydaje się złożony i miejmy nadzieję, że w finalnej wersji tylko zyska na swej rozmaitości.
Gatunek: FPP, RPG
Data premiery: 31 sierpnia
Wygląda na to, że w końcu nastanie ten moment. Wielokrotnie przekładana premiera remake’u System Shock planowana jest na 31 sierpnia i wiele wskazuje na to, że tym razem nie zostanie przesunięta. Night Dive Studios podjęło się ambitnego zadania dostosowania pierwszoosobowej strzelaniny z rozbudowanym systemem RPG, będącej jednocześnie horrorem, do dzisiejszych realiów. Jak wyjdzie? Oby co najmniej dobrze – w końcu pierwowzór był genialny, ale jest na tyle archaiczny, że dziś mało kto zechce po niego sięgnąć. Usprawnione mechaniki rozgrywki, efektowna oprawa wizualna oraz rewelacyjne udźwiękowienie. Czujemy, że będzie hit!
Gatunek: akcja
Data premiery: 31 sierpnia
Po blisko pół roku we wczesnym dostępie gra Rustler w końcu zostanie wydana w swojej ostatecznej wersji. Dlaczego jest godna uwagi? Bo jej twórcy określają ją mianem Grand Theft Auto w średniowieczu. Brzmi kuszącą? Gra od PlayWay i Jutsu Games to przygodowa gra akcji, w której gracze wcielą się w średniowiecznego przestępcę, próbującego związać koniec z końcem i przy okazji nie zostać straconym w zamian za swoje występki. Główne zadania? Łupienie kupców, kradzież koni… oraz nieco ambitniejsze wyzwania. Akcja obserwowana jest w trójwymiarowej perspektywie „od góry”, niczym w GTA lub GTA 2 lub w rzucie izometrycznym.
Tak, oczy Was nie mylą – postanowiliśmy stworzyć kolejną część serii artykułów o najlepszych grach indie. Możecie pomyśleć, że to szalone, ale przecież na rynku dostępnych jest tyle niesamowitych gier indie, że można by wymieniać je niemal w nieskończoność. W tym tekście poznacie kolejne pięć, o których w poprzednich odsłonach serii jeszcze nie zdążyliśmy wspomnieć. Nie przedłużając, zapraszamy do lektury.
Among Us
Przykład Among Us pokazuje, że wcale nie trzeba dziś zapierającej dech w piersiach oprawy wizualnej, aby gra przyciągnęła miliony graczy. Wystarczy ciekawy pomysł na zabawę, jego odpowiednia realizacja i… nieco szczęścia. Tytuł ten daje mnóstwo frajdy, ponieważ został stworzony na wzór gier imprezowych pokroju Mafii. Grupy graczy wcielają się w nim w astronautów, którzy na jednej z trzech map muszą zrealizować szereg zadań, by przygotować swój statek kosmiczny do odlotu. Problem w tym, że część z osób w grupie stanowią sabotażyści, którzy muszą pokrzyżować szyki pozostałych. „Pozostali” muszą szybko odkryć, kim są sabotażyści, zanim wszystkich zabiją. Dzięki tej koncepcji gracze muszą nauczyć się między innymi doskonale kłamać, a jednocześnie wykrywać kłamstwa innych. Równie dobrą rozgrywkę co granie w Among Us daje oglądanie, jak w Among Us grają inni, czyli wszelkiej maści streamerzy, którzy przyczynili się do spopularyzowania gry.
Ori and the Will of the Wisps
Na łamach naszej platformy niejednokrotnie wspominaliśmy o Ori and the Blind Forest, świetnej platformówki z 2015 roku, która doczekała się mnóstwa nagród. Ba, wymienialiśmy ją w jednej z poprzednich części tych artykułów. Teraz przyszła pora, by zaprezentować Wam jej kontynuację, Ori and the Will of the Wisps, która zadebiutowała w marcu bieżącego roku. Ta gra, podobnie, jak jej poprzedniczka została bardzo ciepło przyjęta. W Ori and the Will of the Wisps gracze ponownie wcielają się w ducha imieniem Ori, ale tym razem by przemierzyć tereny poza lasem Nibel w celu odkrycia swojego przeznaczenia.
Graveyard Keeper
Graveyard Keeper to połączenie wielu uzależniających składników, które tworzą mieszankę działającą na graczy jak magnes. Gra, w której gracze wcielają się w rolę… dozorcy i zarządcy cmentarza, pragnącego zbudować swoje, uhm, cmentarne imperium. Zarządzenia pochówkami, organizowanie pogrzebów i eksploracja posępnej krainy w poszukiwaniu łupów. Brzmi intrygująco? To teraz wyobraźcie sobie, że produkcja rozgrywa się w sandboksowym świecie, zawiera w sobie rozbudowany crafting i na dodatek osadzona jest w fantastycznej krainie pełnej potworów, których uśmiercenie nagradzane jest drogocennymi przedmiotami. To jeszcze nie wszystko. Rozgrywka w
Graveyard Keeper ma miejsce w oparach absurdu – twórcy za punkt honoru postawili sobie bowiem rozbawienie gracza, tworząc pastisz gier z serii RPG i śmiejąc się na każdym kroku nie tylko z gracza, ale także wielu utartych schematów.
Fall Guys: Ultimate Knockout
Fall Guys: Ultimate Knockout to jeden z nowszych tytułów na tej liście. Zadebiutował on na rynku 4 sierpnia 2020 roku i szybko stał się jedną z ulubioną gier streamerów i zwykłych graczy. W jaki sposób? Cóż, zawdzięcza on to nie intensywnej kampanii marketingowej, a swojej prostocie, nieco głupawej oprawie wizualnej oraz chaotycznej rozgrywki. Gracze, doceniając te elementy musieli zachęcać do zabawy swych znajomych i znajomych znajomych, rozkręcając drogę do sukcesu Fall Guys niczym śnieżną kulę. Pewnie ciężko Wam uwierzyć w to, że Fall Guys: Ultimate Knockout jest w ogóle grą indie, ale tak, za tę produkcję odpowiada Mediatonic – jedno z największych niezależnych studiów deweloperskich z Wielkiej Brytanii.
Terraria
Aż trudno uwierzyć, że Terraria nie pojawiła się w naszym cyklu artykułów wcześniej. Ten dwuwymiarowy „odpowiednik Minecrafta”, który zadebiutował już w 2011 roku, absolutnie podbił serca graczy. Na Steamie nieustannie cieszy się on przytłaczająco pozytywnymi ocenami. Nie powinno to dziwić, bowiem Terraria charakteryzuje się naprawdę wciągającą rozgrywką i niemal nieograniczonymi możliwościami pod względem eksplorowania i kształtowania dwuwymiarowego środowiska. Jej dodatkową zaletą jest to, że, tak jak wiele innych gier indie, posiada bardzo niskie wymagania sprzętowe.
W marcu tego roku po raz pierwszy usłyszeliśmy o tym, iż powstaje kolejna odsłona kultowej serii Worms. Wówczas nie poznaliśmy jednak ani jej tytułu, a ani nie zobaczyliśmy żadnego zwiastuna. Dzisiaj doczekaliśmy się jednak debiutu i jednego, i drugiego. Oto, co skrywało się pod kodową nazwą „Worms 2020”.
Najnowsza produkcja, nad którą pracuje studio Team17 (odpowiedzialne za poprzednie części cyklu), to Worms Rumble. Co ciekawe, będzie to produkcja zgoła inna niż wcześniejsze odsłony.
Worms Rumble ma zaoferować graczom dwa tryby – Deathmatch oraz Ostatni robal na mapie, z możliwością zabawy w pojedynkę lub w drużynie. Obydwa mają rozgrywać się na arenach przeznaczonych dla aż 32 osób, ale bez towarzystwa znanym graczom tur. Tak, tym razem bitwy mają toczyć się w czasie rzeczywistym. Hm, coś mi to przypomina. No tak, wygląda na to, że Worms Rumble będzie tytułem battle royale, a przynajmniej w pewnym stopniu.
W Worms Rumble mają pojawić się zarówno nowe bronie, jak i klasyczny arsenał znany z poprzednich tytułów. Robale będzie można zaś personalizować – zdobywając punkty doświadczenia i wydając specjalną walutę na skórki, stroje, akcesoria i emotki.
Poza tym, w grze mają mieć miejsce przeróżne sezonowe wydarzenia, codzienne wyzwania i społecznościowe akcje, które pozwolą uzyskać między innymi specjalne nagrody. Dodatkowo do dyspozycji graczy zostanie oddane Laboratorium – miejsce umożliwiające testowanie zawartości gry i wpływanie na to, co w grze powinno pozostać, a co odejść w zapomnienie.
Wygląda na to, że w Worms Rumble zawartość map będzie można niszczyć tylko częściowo. Mimo to wydaje mi się, że ten tytuł powinien dać graczom mnóstwo frajdy.
Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę doczekać się premiery Worms Rumble. Ta ma nastąpić jeszcze w tym roku, choć jej szczegółowej daty nie podano. Gra pojawi się na pecetach oraz konsolach PlayStation 4 i PlayStation 5, a poza tym zaoferuje funkcję cross-play, pozwalając na międzyplatformową zabawę.
Aż trzy lata potrzebowało Epic Games, aby w końcu ogłosić światu, że Fornite ostatecznie opuściło wcześny dostęp i jest grą w pełni gotową. Premierze towarzyszy kontrowersyjna deklaracja, niezgodna z wcześniejszymi obietnicami.
Fortnite zostało udostępnione w formie wczesnego dostępu przez People Can Fly i Epic Games jeszcze 25 lipca 2017 roku. Niewielu pamięta, ale początkowo Fortnite był przede wszystkim modułem PvE o nazwie Fortnite: Save the World (Ratowanie Świata), w którym gracze w trybie kooperacji zaliczali cele kolejnych misji. To właśnie ten tryb został właśnie oficjalnie ukończony i opuścił wczesny dostęp.
Epic Games wcześniej obiecywało, że Fortnite: Ratowanie Świata będzie dostępne w wariancie free-to-play. Niestety, firma ku niezadowoleniu społeczności poinformowała, że StW stanie się modułem Premium, dostępnym wyłącznie odpłatnie. Osoby, które wcześniej kupiły zestawy dostępowe otrzymają darmowe ulepszenie do wyższego poziomu Benefitów. Posiadacze Ultimate Pack (edycji Ultimate) dostaną nowy Metal Team Leader Pack (Pakiet Dowódczyni Drużyny Metalowych) i 8000 V-dolców, wirtualnej waluty dostępnej w grze.
Aktualizacje dla Fortnite: Save the World będą udostępniane rzadziej, a przedmioty kupione w darmowym trybie Battle Royale nie zostaną przeniesione automatycznie do płatnego StW.
Epic Games podkreśla istotę nowej funkcji Wypraw w Ratowaniu Świata. Każda z nich trwa cały sezon i odbywa się w dostępnej tylko w danym sezonie strefie, gdzie czeka Was starcie z nowymi i unikatowymi modyfikatorami. Sezony Wypraw zawierać będą ścieżki postępów, a także zupełnie nowe poziomy sezonowe, na które będziecie można uzyskiwać awanse.
O wszystkich zmianach w Fortnite przeczytacie pod tym adresem.
Dzisiejszego wieczoru wszyscy byliśmy świadkami długo wyczekiwanego wydarzenia Night City Wire, organizowanego przez studio CD Projekt RED. Zaprezentowano na nim wyczekiwane od wielu tygodni nowe materiały związane z grą Cyberpunk 2077. Jest na co patrzeć!
Dziś, punktualnie o godzinie 18:00, rozpoczął się event o nazwie Night City Wire, który śledzić można było w całości na Twitchu. W jego trakcie zaprezentowano nowy trailer gry Cyberpunk 2077 w wersji angielskiej. Nie trzeba było długo czekać na jego polski wariant językowy. Oba materiały obejrzycie poniżej.
Cyberpunk 2077 – Oficjalny Zwiastun – Fucha Życia
Zwiastuny zwiastunami, ale lwia część społeczności graczy wyczekiwała na to, co tygrysy lubią najbardziej – na nowy gameplay z Cyberpunka 2077. Trwa on niecałe piętnaście minut i pokazuje kilka interesujących elementów rozgrywki. Zobaczcie sami – opublikowany tu zapis pozbawiony jest komentarza.
Cyberpunk 2077 – Night City Wire gameplay
Jakiś czas temu studio CD Projekt RED zaprosiło do Warszawy grono polskich dziennikarzy, którzy mogli ogrywać 4-godzinne demo Cyberpunk 2077. Na miejscu byli m.in. dziennikarze TVgry.pl – twierdzą oni, że w obecnej fazie produkcja… nie jest w stanie spełnić wygórowanych oczekiwań graczy i dobrze się stało, że przełożono jej premierę. Chcecie dowiedzieć się więcej? Obejrzyjcie całe nagranie.
Premiera Cyberpunk 2077 ostatnio została po raz kolejny przełożona. Gra zadebiutuje ostatecznie 19 listopada bieżącego roku. Miejmy nadzieję…
Jeśli gracie w Fortnite, najpopularniejszą darmową grę typu battle royale, z pewnością dostrzegliście pewną zmianę, jaka dokonała się w niej na przestrzeni ostatnich dni. Z mapy zniknęły… wozy policyjne. Co się stało?
Sezon trzeci Fortnite – Rozdział 2 niedawno wystartował i wszyscy skupili się na zmianach mających realny wpływ na rozgrywkę. Część mapy zalała woda i część obiektów znalazła się pod jej powierzchnią. Niektórzy gracze dostrzeli jeszcze oprócz tego, że ze świata gry niespodziewanie zniknęły radiowozy.
Do tej pory mapa Fortnite usiana była wozami policyjnymi, występującymi tam pomiędzy zwykłymi samochodami osobowymi, ciężarówkami i wozami z lodami. Te pojawiały się także w trybie kreatywnym. W momencie pisania tego artykułu radiowozów nie ma i nic nie wskazuje na to, aby wróciły. Spekuluje się, że powodem może być chęć… uspokojenia nastrojów graczy w kontekście zamieszek w USA, związanych ze śmiercią George’a Floyda. Przypominamy, że czarnoskóry obywatel Stanów Zjednoczonych zmarł w wyniku uduszenia w trakcie policyjnej interwencji. Efektem były ogólnokrajowe protesty pod hasłem Black Lives Matter.
Epic Games podejmując tę dość kuriozalną decyzję mogło chcieć odwrócić myśli graczy od krytyki funkcjonariuszy policji. Dość karkołomną teorią spiskową wydaje się ta mówiąca o chęci wyrażenia w ten sposób protestu wobec brutalności amerykańskich służb porządkowych.
Producent gry odmówił komentarza, co dolało tylko oliwy do ognia i wzmogło falę spekulacji.
Jak sądzicie, dlaczego radiowozy zniknęły z Fortnite? Czy słusznie?
Jest, jest, jest! Nareszcie doczekaliśmy się pecetowej premiery jednej z najciekawszych gier mijającej dekady. O jakiej grze mowa? Przekonajcie się czytając nasze lipcowe zestawienie najciekawszych premier gier.
Wystarczył zaledwie miesiąc od premiery Minecraft: Dungeons, by twórcy udostępnili pierwszy płatny dodatek. W Przebudzeniu dżungli przemierzać będziemy nieprzebrane lasy, pokonując przy tym zastępy wrogów i kolekcjonując nowe rodzaje uzbrojenia, artefaktów oraz pancerzy. Nie zabraknie nowych przeciwników oraz króciutkiego wątku fabularnego. Cena dodatku to 27,49 złotych. Pamiętajcie, że w Minecraft: Dungeons możecie grać w trybie wieloosobowym!
Trackmania Nations Remake (PC)
Gatunek: wyścigi
Data premiery: 1 lipca
Remake rewelacyjnej i totalnie odjechanej gry wyścigowej z 2006 roku zadebiutował już na platformie Epic Games Store. Dobre wieści: ta wieloosobowa, wciągająca gra arcade udostępniona została zupełnie za darmo. Nowa wersja popularnego spin-offu szalenie lubianej niegdyś serii gier przeniesie Was za stery superszybkich bolidów ścigających się o zwycięstwo na trasach obfitujących w różnego rodzaju skocznie, pętle i inne przeszkody. Satysfakcja z urwania kolejny tysięcznej części sekundy od swojego wcześniejszego rekordu na finiszu – bezcenna.
Death Stranding (PC)
Gatunek: akcja, TPP
Data premiery: 14 lipca
Przygodowa gra akcji autorstwa legendarnego Hideo Kojimy w tym miesiącu w końcu trafi na komputery osobiste. Współtwórcy serii gier Metal Gear udało się wykreować fenomenalny, mroczny i przepiękny świat rodem z dość przygnębiającej, niedalekiej przyszłości. Gracze pełnią tu rolę kuriera, wcielając się w Sama Portera, członka organizacji Bridges. Produkcja porusza tematy życia, śmierci i od strony fabularnej jest absolutnym majstersztykiem. Doskonałe udźwiękowienie, ciekawy otwarty świat oraz śliczna grafika przykują Was na długo przed ekranami monitorów.
Beyond a Steel Sky (PC)
Gatunek: przygodowa, TPP
Data premiery: 16 lipca
Niewielu z Was pamięta zapewne przygodówkę point-n-click z 1994 roku o tytule „Beneath a Steel Sky”. Ten cieszący się niegdyś niezwykłą estymą graczy gatunek gier powraca za sprawą kontynuacji, Beyond a Steel Sky. Tym razem nie jest to przygoda typu „wskaż i kliknij”, a dobrze zapowiadający się TPP, w którym otoczenie na bieżąco reaguje na wszelakie poczynania gracza. Produkcja ma być swoistą wersją „Roku 1984” zekranizowanego w postaci gry, w której świat opanowany został przez wszechobecną,
inwigilującą ludzkość sztuczną inteligencję.
Destroy All Humans! (PC/XONE/PS4)
Gatunek: akcja, TPP
Data premiery: 28 lipca
Kolejny remake w lipcowym zestawieniu to wypełniona po brzegi humorem gra akcji, w której gracze kierują losami… kosmity siejącego spustoszenie na Ziemi w 1959 roku. Ufoludek imieniem Cryptosporidium-137 ma za zadanie odnaleźć zaginionego pobratymca, którego wysłano wcześniej na naszą planetę z tajną misją wykradania DNA z organizmów ludzkich. Na przestrzeni zabawy należy, a jakże, eliminować ludzi, pozyskiwać ich DNA oraz nieustannie pchać intrygującą fabułę do przodu. Uwagę zwraca ładna grafika i na pierwszy rzut oka wciągająca mechanika rozgrywki.
Skater XL (PC/XONE/PS4/SWITCH)
Gatunek: sportowa, TPP
Data premiery: 28 lipca
Umarł król, niech żyje król? Nie wiem czy Skater XL powtórzy sukces pierwszych odsłon serii Tony Hawk’s Pro Skater. Nie wydaje się to raczej prawdopodobne. Mimo to, Skater XL ma ambicje zostać najlepszym tytułem „deskorolkowym”, wydanym na obecną generację urządzeń. Nie muszę chyba mówić o co chodzi w zabawie, co? Na wszelki wypadek napiszę: im bardziej skomplikowane triki i ich kombinacje wykonacie w ponoć realistycznie odwzorowanych miejscówkach z zachodniego wybrzeża USA, tym więcej punktów zdobędziecie. Miejmy nadzieję, że Easy Day Studios zapewni rozgrywkę z jakąś fajną kampanią i niezłą muzyką w tle.
Fairy Tail (PC/PS4/SWITCH)
Gatunek: RPG, TPP
Data premiery: 30 lipca
Japońskie jRPGi są specyficzne, a Fairy Tail to ich typowy przedstawiciel. Adaptacja popularnej mangi i anime o tym samym tytule zapowiada się wybornie, przynajmniej zdaniem tęskno wyczekujących jej premiery graczy. W grze pokierować da się działaniami łącznie kilkunastu postaci, które z czasem tworzą między sobą relacje towarzyskie. Świat gry eksploruje się w czasie rzeczywistym, a bitwy rozgrywa w trybie turowym – jak na ten gatunek przystało.
Cieszcie się i radujcie, bowiem szefostwo 11 bit studios wraz z ministrem edukacji Dariuszem Piątkowskim oraz premierem Mateuszem Morawieckim podjęli właśnie przełomową na skalę świata decyzję.
This War of Mine lekturą szkolną. To nie żart! Produkcja warszawskiego 11 bit studios zostanie umieszczona na liście lektur szkolnych dla uczniów szkół średnich już w roku szkolnym 2020/2021. Informację przekazał deweloper gry, który potwierdził przy okazji, że This War of Mine dostępne będzie dla wszystkich polskich szkół średnich „bez dodatkowych kosztów”.
„Gry bez wątpienia są dziełem kultury. Nowoczesnym, naturalnym i atrakcyjnym dla młodego odbiorcy, ponieważ operują językiem natychmiastowo dla niego zrozumiałym. I tym językiem gry mogą opowiadać o wszystkim – emocjach, prawdzie, walce dobra ze złem, cierpieniu i wreszcie samej istocie ludzkości. Pod tym względem gry są podobne do literatury, jednak używają wspomnianego języka interakcji. Oczywiście, wykorzystywano je już w edukacji, do nauczania matematyki, chemii czy rozwijania zdolności poznawczych, ale nie sądzę, by jakakolwiek została oficjalnie włączona do programu nauczania na poziomie ogólnokrajowym. Jestem dumny z faktu, że to właśnie produkcja 11 bit studios dołoży swoją cegiełkę do rozwoju edukacji i kultury w naszym kraju. To może być przełomowy moment dla wszystkich artystów tworzących gry na całym świecie”, mówił dziś Grzegorz Miechowski, prezes zarządu 11 bit studios.
Gra trafi do kanonu lektur nieobowiązkowych i polecana będzie do nauczania przedmiotów humanistycznych: socjologii, etyki, filozofii, historii.
Jeśli do tej pory nie słyszeliście o This War of Mine, musicie wiedzieć, ze jest to arcyciekawa i bardzo smutna gra przedstawiająca losy cywili walczących o przetrwanie podczas konfliktu zbrojnego. Zadaniem gracza jest podejmowanie często niezwykle trudnych decyzji moralnych w obliczu wszelakich okrucieństw, ludzkich mąk i sytuacji zagrożenia życia. Nie raz na przestrzeni rozgrywki trzeba poświęcić życie jednego cywila, aby dwoje innych mogło przeżyć.
This War of MIne na całym świecie postrzegana jest jako pewnego rodzaju zjawisko kulturowe, zdolne przedstawić poważne problemy w dojrzały, pełen szacunku sposób. Pozytywne opinie na jej temat wyrażali nie tylko gracze i prasa gamingowa, ale także uznane czasopisma i dzienniki spoza branży, w tym The New York Times, Washington Post, Die Welt, The Guardian i wiele innych.
Kilka miesięcy temu na łamach naszego serwisu podzieliliśmy się z Wami listą 5 najlepszych symulatorów, w które można zagrać w 2021 roku. Teraz postanowiliśmy stworzyć drugą część tego artykułu, przedstawiając Wam kilka następnych tytułów należących do wspomnianego gatunku. Oto 5 kolejnych symulatorów godnych Waszej uwagi. Koniecznie w nie zagrajcie!
The Sims 3
Studio Maxis stworzyło całą serię symulatorów życia i tak naprawdę każda gra z tej serii ma coś ciekawego do zaoferowania. Niemniej, to właśnie The Sims 3 uważamy za najlepszą odsłonę cyklu. Dlaczego? Obecność otwartego świata, wyjątkowo obszerne opcje personalizacji postaci i obiektów, dodatki, z których każdy naprawdę wzbogacał grę, w przeciwieństwie do dodatków do The Sims 4 – wszystko to sprawia, że The Sims 3 jest absolutnie niesamowitą produkcją. Problemy z wydajnością? Na dzisiejszych komputerach raczej ich nie doświadczycie, a jeśli już tak się stanie – zaradzić im pozwolą Wam liczne mody stworzone przez społeczność. Rzecz jasna, The Sims 2 również jest niczego sobie, jednak stawiamy je nieco niżej niż The Sims 3 ze względu na fakt, że samo uruchomienie The Sims 2 na dzisiejszych komputerach potrafi stanowić problem. Szkoda, że EA nie zamierza tego zmienić.
PC Building Simulator
Jeśli od zawsze interesujecie się sprzętem komputerowym, to niewykluczone, że składanie do kupy poszczególnych podzespołów komputerów stacjonarnych jest dla Was pestką. PC Building Simulator to gra komputerowa, która pozwala budować komputery osobiste w wydaniu wirtualnym. Cieszy się ona sporą popularnością i nic dziwnego – gracze bardzo pozytywnie ją oceniają. Grze nie brakuje realizmu, a to między innymi za sprawą obecności licencjonowanego sprzętu istniejących producentów. To prawdziwa gratka dla miłośników modowania i składania pecetów, którzy nie mają funduszy na realizowanie tego kosztownego zajęcia w rzeczywistości.
Two Point Hospital
Tytuł brzmi znajomo? Nic dziwnego, o ile pamiętacie jeszcze Theme Hospital. Two Point Hospital jest hołdem dla tej kultowej gry, złożonym przez zespół Two Point Studios, założony przez byłych pracowników Bullfrog Productions. W tej produkcji wcielicie się w rolę ordynatora szpitala, który musi zadbać nie tylko o pacjentów, ale także stworzenie dobrze prosperującej placówki medycznej. Jakie zadania należą do gracza? Budowa kolejnych gabinetów, zatrudnianie specjalistów, finansowanie badań, szkolenie załogi oraz rozbudowa obiektów. Na pochwałę zasługuje kreskówkowa oprawa graficzna oraz humor będący także wizytówką klasycznego Theme Hospital.
Kerbal Space Program
A może chcielibyście stworzyć od podstaw własny program kosmiczny i wysłać zbudowany przez siebie statek na odległe planety? Właśnie na to pozwoli Wam Kerbal Space Program. Uwierzcie
nam jednak – nie będzie to proste zadanie. Każdy z etapów – od konstruowania statku, po pilotowanie całej misji – będzie Wymagał od Was opanowania naprawdę sporej pigułki wiedzy. Wyzwanie będzie tym większe, że w grze zaimplementowano realistyczny silnik fizyki i modelu latania. Po wystrzeleniu statku na orbitę będziecie musieli nim w końcu jeszcze dolecieć do celu, a następnie pomyślnie wylądować. To jak? Spróbujecie?
Euro Truck Simulator 2
Jazda wielkim, ciężkim pojazdem po Europejskich drogach, niezależnie od tego czy pada deszcz lub śnieg, czy świeci słońce, może nie brzmieć dobrze, ale uwierzcie nam, jest zaskakująco relaksująca. Podczas zabawy w Euro Truck Simulator 2 godziny z Waszego życia mogą po prostu zniknąć – właśnie tak działa spokojne przemieszczanie się od kraju do kraju i podziwianie mijanej scenerii, często w towarzystwie świszczących wycieraczek. Siła tej gry tkwi w jej prostocie. Nie będzie w niej krzyczał na Was żaden przełożony, nie będzie do Was nikt dzwonił i nie będziecie musieli robić w niej nic poza jednym – prowadzeniem TIRa. Euro Truck Simulator 2 to naprawdę świetny symulator jazdy TIRem, co odzwierciedlają jego oceny.