Cała naprzód!

Cała naprzód!

Lubimy produkcje od małych, niezależnych studiów deweloperskich, bo często potrafią zaskoczyć nas nowymi pomysłami na gry, których nikt się nie spodziewał, a na które wszyscy zasłużyliśmy.

Na pewno taką perełką jest Sail Forth od  Festive Vector – cukierkowa gra o żeglowaniu, bitwach morskich, zdobywaniu skarbów, walkami z innymi graczami-piratami i rozbudowywaniu własnej floty. Trochę Wind Walker, trochę Assassin’s Creed 4: Black Flag, a trochę Sea of Thieves.

Zaczynamy jako posiadacz bardzo małego slupa (mała jednostka jednomasztowa) i poprzez eksplorację i zdobywanie surowców i doświadczenia możemy odkrywać kolejne technologie i kupować kolejne jednostki i je rozbudowywać oraz zatrudniać członków załogi. Gra się toczy w zróżnicowanym jak na swoje możliwości środowisku archipelagu karaibskich (chyba) wysepek, gdzie występują nie tylko rajskie plaże, forty i zakopane skarby, ale także morskie i magiczne potwory. Co najfajniejsze, jest to gra MMO, więc możemy współpracować i walczyć z innymi graczami i ich flotami.

Gra jest śliczna, oferuje nie tylko ciekawą eksplorację, ale także znany w World of Warships system walki, możliwość abordażowania wrogiego statku oraz całkiem realistyczny wpływ siły i kierunku wiatru na nasz statek i jego ustawienie żagli. Zatem nieobce musi nam tu być halsowanie, gdy chcemy płynąć pod wiatr. Grę znajdziecie na Steamie https://store.steampowered.com/app/1031460/Sail_Forth/, zaś trailer tu https://youtu.be/cTXQiidpYDk.

Ahoj!

TOP 5: Najlepsze gry na PC 2022 roku

TOP 5: Najlepsze gry na PC 2022 roku

Zbliża się koniec 2022 roku, a więc czas podsumować ostatnie 12 miesięcy w branży gier wideo. Dlatego postanowiliśmy przedstawić Wam listę najlepszych naszym zdaniem gier na PC, które zadebiutowały w 2022 roku. Są to produkcje, w które absolutnie trzeba zagrać – rzecz jasna o ile jeszcze tego nie zrobiliście.

Vampire Survivors

Jasne, Vampire Survivors pojawiło się we Wczesnym Dostępie na Steam w 2021 roku, ale dopiero w roku 2022 tytuł ten stał się prawdziwym hitem i doczekał się pełnoprawnej premiery. W tym roguelike’u z elementami RPG wcielamy się w jedną z dostępnych postaci, po czym przenosimy na arenę, by stawiać czoło hordom przeciwników. Eliminując kolejnych wrogów, zdobywamy doświadczenie i kolejne poziomy oraz możliwość ulepszenia oręża, pancerza lub zdolności. Dodatkową nagrodą jest też złoto umożliwiające rozwijanie statystyk oraz odblokowywanie nowych bohaterów. Celem w grze jest przetrwać 30 minut, co tylko wydaje się łatwe. Jak widać, z założenia rozgrywka w Vampire Survivors jest bardzo prosta, ale to ta prostota jest jednym z czynników, który przyłożył się do sukcesu gry.

ELDEN RING

Jeżeli ktoś nie grał dotychczas w żadne „soulsy”, to powinien to zmienić, a już w szczególności powinien zagrać w Elden Ring. Ten tytuł z otwartym światem w pełni zasłużył na pochlebne opinie graczy i wszelkie nagrody. To nie tylko dlatego, że nie prowadzi gracza za rączkę (czy to w kwestiach fabularnych czy eksploracyjnych) i oferuje satysfakcjonujący poziom trudności, ale również dlatego, że jego otwarty świat jest pełen ekscytujących przygód, unikatowych przeciwników oraz interesujących znajdziek. Oczywiście, posiada też bardzo ładną oprawę graficzną. Eden Ring wciąga na długie godziny i jest prawdziwym arcydziełem.

STRAY

Jeżeli kiedykolwiek marzyliście o tym, by móc zagrać w symulator kota, to Stray pozwala to marzenie spełnić. Jest to produkcja, w której wcielicie się właśnie w mruczącego czworonoga i przeniesiecie do cyberpunkowego świata, w którym ludzkość już dawno przestała istnieć i została zastąpiona przez roboty. Waszym zadaniem będzie odnalezienie rodziny, od której główny bohater gry został w nieznanych okolicznościach oddzielony. Podczas przygody będziecie musieli jednak rozwiązać tajemnicę sprzed lat, aby opuścić metropolię. Warto wspomnieć, że Stray jest grą stosunkowo krótką, jednakże oferującą śliczną i wzruszającą historię.

LEGO GWIEZDNE WOJNY: SAGA SKYWALKERÓW

Kto by pomyślał, że można zrobić kolejną grę Lego o Gwiezdnych Wojnach, która będzie oferować co najmniej równie wielką frajdę co poprzednie, a jednocześnie wprowadzać liczne nowości. Lego Gwiezdne Wojny: Saga Skywalkerów to produkcja naprawdę udana. Jej ogromny świat jest wypełniony znajdźkami i zagadkami, a jej fabularne poziomy są zróżnicowane i dobrze oddają klimat kultowych filmów. Ponadto Saga Skywalkerów posiada grafikę nieporównywalnie lepszą od jakiejkolwiek innej wydanej dotychczas gry Lego, a jej mechaniki rozgrywki charakteryzują się bardzo satysfakcjonującym feelingiem.

DYING LIGHT 2 STAY HUMAN

Premiera tego tytułu była wielokrotnie przekładana, ale warto było na nią cierpliwie czekać. Dying Light 2 Stay Human okazało się bowiem grą dającą mnóstwo satysfakcji z rozgrywki. Przede wszystkim jest produkcją większą i po prostu lepszą od poprzedniej części serii, a wykreowany w niej świat pełen zombie przygnębia i przeraża zarazem. Rzecz jasna, atmosferę Dying Light 2 Stay Human podkręca ciesząca oko oprawa graficzna i świetne udźwiękowienie. Fabuła gry jest zaś interesująca – może nie tak ambitna jak w Wiedźminie 3, ale wciąż godna prześledzenia.

Graliście już w Outpath?

Graliście już w Outpath?

Co powstanie, gdy wymieszamy Minecrafta, Satisfactory i Foragera? Otóż wyjdzie nam nowe cudo, jakim jest bez wątpienia Outpath: First Journey. Na razie możemy pograć jedynie w demo, a pelna wersja gry pojawi się w przyszłym roku. Chyba będzie na co czekać!

Gra jest spokojnym clickerem – naszym zadaniem jest zbudowanie i ulepszanie swojej bazy, tworzenie ścieżek produkcji i jej automatyzacja. Za zebrane zasoby można kupować kolejne wyspy z większą ilością zasobów, na których możemy budować kolejne bazy itd. Twórca – niezależny programista David Moralejo Sánchez – chciał zebrać to, co najlepsze w wyżej wymienionych tytułach, a pominąć ich wady. Czy mu to wyszło? Przekonajcie się sami, demo jest do pobrania ze strony gry na Steamie: https://store.steampowered.com/app/2237980/Outpath_First_Journey/. Na dziś z prawie 700 opinii o grze ocena wynosi „Przytłaczająco pozytywna”, zatem coś może być na rzeczy, że małemy studiu udało się zrobić kolejną perełkę.

Oby!

Nowy cashback – 400 zł do kieszeni!

Nowy cashback – 400 zł do kieszeni!

W tym roku Święta będą trwały dłużej – aż do 15 stycznia! Do tego dnia możesz załatwić sobie do 400 zł do kieszeni przy zakupie dowolnego laptopa serii Lenovo YOGA, LEGION lub IDEAPAD. Zachowaj dowód zakupu, wytnij z opakowania produktu kod kreskowy i numer seryjny oraz prześlij zdjęcie wyciętego kodu poprzez formularz zgłoszeniowy na stronie www.lenovopolska.pl/promocjaswiateczna.

Przy zakupie dostaniesz także dodatkowy prezent do wyboru:

  1. Nakładkę na klawiaturę z alfabetem ukraińskim
  2. Cover na obudowę laptopa

Wypełnij formularz zgłoszeniowy w ciągu 14 dni od momentu zakupu laptopa Lenovo objętego promocją!

W Polsce rządzi GTA i Minecraft

W Polsce rządzi GTA i Minecraft

Na jutubach pojawiło się kilka dni temu bardzo ciekawe zestawienie najczęściej wyszukiwanych gier w przeglądarce Google od 2004 roku do grudnia 2022. To fascynująca podróż w czasie, pokazująca historię i ewolucję gier, ich szczyty popularności i upadek. Mamy więc kolejne odsłony Simsów, długoletnią dominację World of Warcraft, wybuch popularności Fortnite czy krótki dość epizod popularności Cyberpunka. O ile większość krajów europejskich podąża za chwilowymi modami (tak przynajmniej wynika z danych autorów filmów), to Polska jaki się jako oaza stabilności. Jak zobaczycie, przez większość czasu w Polsce rządzą dwa tytuły – GTA i Minecraft. GTA był najczęściej wyszukiwanym tytułem w Polsce do premiery Minecrafta w grudniu 2010 roku i tak zostało przez najbliższe 5 lat! Potem na chwilę go zrzucił krótkotrwała moda na Pokemony, by w końcu w 2017 na czoło wybił się Fortnite – na krótko, bo już w 2019 Minecraft wraca na pierwsze miejsce i trzyma się do dziś.

Polecamy film https://youtu.be/dh9WMuuhQlM i bardzo ciekawą podróż przez to, w co się grało w ostatnich latach.

Mroczne lata 90-te w Olsztynie

Mroczne lata 90-te w Olsztynie

Nasz tytuł to nie clickbait – polskie studio Sonka produkuje właśnie grę pod tytułem Holstin, która przeniesie nas do roku 1992 do fikcyjnej dzielnicy Olsztyna, Jeziornych-Kolonii. Trafiamy w sam środek katastrofy – całą okolicę zalewa jakaś dziwna maź, a Twój znajomy gdzieś zniknął. Wybierasz się zatem go poszukać i tu zaczyna się psychologiczny horror pełen zagadek.

Brzmi świetnie! Grafika w Holstinie będzie pixelartowa w rzucie 2D, a historie mają nawiązywać do mrocznych wydarzeń z najnowszej polskiej historii. W demo będziemy mogli zagrać już za kilka tygodni, a premiera ma się odbyć w przyszłym roku.

Smakowite kilka chwil rozgrywki możecie zobaczyć na tym filmie:

Będzie Death Stranding 2!

Będzie Death Stranding 2!

Death Stranding to gra, wobec której nikt nie przeszedł obojętnie – dla jednych było to istne arcydzieło, wizjonerskie i absolutnie świeże. Dla innych – za długi i za nudny symulator kuriera, który może i ma ciekawe przygody, ale to łażenie po skałach to już przesada.

Legendarny autor gry, Hideo Kojima, postanowił jednak wydać drugą część gry – widocznie ilość głosów „za” była większa niż „przeciw”, a może po prostu ilość niekontrolowanych przecieków (chociażby od odtwórcy głównej roli, Normana Reedusa) przekroczyła wartość krytyczną. I bardzo się z tego cieszymy!

Autor pokazał świetny trailer, który przedstawiamy poniżej – chociaż jak zwykle u Kojimy więcej zaciemnia niż rozjaśnia. Sam z Fragile będzie zatem wybierał się na kolejną wyprawę, w której oponentami być może będzie organizacja ubranych na czerwono podejrzanych indywiduów. Jednakże co to jest za organizacja, skąd się wzięło dziecko i dlaczego ma macki? Na odpowiedzi na te pytania będziemy musieli poczekać jeszcze chwilę. Jak długą jednak, tego też nie wiadomo. Tymczasem oglądamy trailer i puszczamy sobie dla otarcia łez ścieżkę dźwiękową do Death Stranding znakomitego skandynawskiego zespołu Low Roar.


Dwarf Fortress z niespodziewanym sukcesem

Dwarf Fortress z niespodziewanym sukcesem

Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije – mogą powiedzieć twórcy legendarnej tekstówki Dwarf Fortress, Tarn i Zach Adams. od 20 lat w piwnicy pisali grę, znaną, ale bardzo niszową. Trudną, z grafiką składającą się wyłącznie ze znaków systemowych – w takim środowisku mieliśmy za zadanie zarządzać kolonią krasnoludów, którzy borykają się nie tylko z wrogim otoczeniem, ale z wydarzeniami losowymi i własnym zdrowiem. O zdrowiu krasnoludów za chwilę, tymczasem swoje zdrowie mogą wypić bracia Adamsowie.

Gra Dwarf Fortress zadebiutowała na Steamie 6 grudnia. Poziom sprzedaży, planowany na kwartał, gra osiągnęła w ciągu 48 godzin – mimo, że nie jest tania (30 USD) ani nie zawiera wypasionej grafiki. Sprzedało się do tej pory ponad 300 tys. egzemplarzy, do daje 9 mln dolarów przychodu. Bracia dzielą to na 20 lat pracy nad produktem – umówmy się, nadal nie wychodzi to źle.

Wspomnieliśmy o zdrowiu – przejście gry na wersję Steamową oznaczało dodanie grafiki, która nastręcza programistom i grafikom wiele kłopotu. Są to chociażby takie drobiazgi, jak oznaczanie stanu zdrowia danego krasnoluda. Gra zawiera mnóstwo statystyk zdrowia postaci, w tym określa, czy ma ona szwy, czy ma całe czy połamane kości czy wreszcie – czy jelita postaci są na zewnątrz czy wewnątrz. Na to wszystko potrzeba oznaczeń graficznych, których do tej pory jeszcze autorom nie udało się zaimplementować. Złożoność gry jest tak wielka, że autorzy planują nad nią prace do końca życia. Życzymy sukcesów i do zobaczenia pod ziemią!

Gra znajduje się tu: https://store.steampowered.com/app/975370/Dwarf_Fortress/

Twórcy soulsów z nową grą!

Twórcy soulsów z nową grą!

Nadciąga Armored Core VI: Fires of Rubicon – czyli znów będziemy mogli walczyć mechami z mechami i strasznymi bossami. Grę produkuje studio FromSoftware, znane z serii gier z gatunku soulsbourne, z gorącym w tym roku Elden Rings na czele. Fani serii Armored Core martwili się, czy sukces Elden Ringa nie skłoni deweloperów do pójścia na łatwiznę i wsadzenia mechaniki soulsów w grę o mechach. Na szczęście ich obawy wydają się być płonne.

Od ostatniej odsłony serii Armoured Core minęło już prawie 10 lat – to dość długa przerwa w branży gier, nawet na tytuł, który w latach 1997-2013 zaliczył 23 tytuły (13 głównych, 7 spin-offów i 3 remastery). Ciekawi jesteśmy, czy FromSoftware uda się wskrzesić tak piękną legendę?

W grze wcielimy się w postać pilota mecha, który na odległej planecie Rubikon 3 próbuje zabezpieczyć źródło ważnych dla ziemian surowców i obronić je przed pozaziemskimi korporacjami. Producenci twierdzą, że chcą oddać realizm walki mechem oraz nawiązać do klimatu i historii serii sprzed lat. Trailer zapowiada ekscytującą rozgrywkę – mamy nadzieję, że przyszłoroczna premiera nie zawiedzie oczekiwań:

Diablo IV z edycją kolekcjonerską, która nie będzie zawierała gry

Diablo IV z edycją kolekcjonerską, która nie będzie zawierała gry

Deweloperzy regularnie zaskakują graczy i niestety nie zawsze pozytywnie. W szczególności dotyczy to Blizzarda. Ten chociaż stworzył wiele świetnych gameplayowo gier, zaliczył też wiele wpadek i podjął niejedną decyzję, która u odbiorców jego tytułów wywoła rozczarowanie, a nawet wściekłość. Teraz Blizzard po raz poczynił kolejny kontrowersyjny krok – zapowiedział wydanie kolekcjonerskie Diablo IV, w którym… nie znajdzie się sama gra.

Diablo IV – nietypowa edycja kolekcjonerska

Kilka dni temu, podczas gali The Game Awards 2022, Blizzard pokazał nowy zwiastun Diablo IV – zwiastun, w którym ujawniono datę premiery gry. W tym samym czasie ruszyła przedsprzedaż tytułu. Wówczas poznaliśmy edycję kolekcjonerską Diablo IV, której przedsprzedaż wystartuje nieco później, bo 15 grudnia.

Edycja kolekcjonerska Diablo IV, czyli „Diablo IV Limited Collector’s Box”, który będzie dostępny wyłącznie w Blizzard Gear Store, będzie zawierać w sumie sześć elementów – elektryczną Świecę Stworzenia, mapę Sanktuarium, artbook, przypinkę Horadrimów, podkładkę pod mysz oraz dwa obrazy. Jak widać, wśród tych elementów nie wymieniono kopii Diablo IV. Nie jest to pomyłka. Blizzard wyraźnie zaznaczył, że tę trzeba będzie dokupić osobno.

Oczywiście, Blizzard nie jest pierwszym deweloperem, który zdecydował się wydać edycję kolekcjonerską gry bez samej gry. Niedawno to samo zrobiło chociażby Electronic Arts, w przypadku Need for Speed: Unbound. Należy zadać jednak pytanie, ile edycja kolekcjonerska Diablo IV będzie kosztować – tyle ile powinna kosztować edycja kolekcjonerska bez gry, czy też nie? Póki co cena nie jest znana i zapewne poznamy ją dopiero 15.12.

Diablo IV – premiera

Blizzard ujawnił, że Diablo IV zadebiutuje na rynku 6 czerwca 2023 roku, czyli za pół roku. Gra zostanie wydana na komputerach osobistych, PlayStation 4, PlayStation 5, Xbox One i Xbox Series X.

W Diablo IV ponownie przeniesiemy się do Sanktuarium i wcielimy się w jedną z dostępnych postaci, by stawić czoła siłom piekła. Tym razem siłom tym ma przewodzić Lilith, która za sprawą mrocznego rytuału wróciła do świata śmiertelników po długim wygnaniu.