Diablo IV to gra z założenia bardzo prosta – gra, w której chodzi przede wszystkim o to, aby rozprawiać się z hordami demonów i innych przeciwników. W przeciwieństwie do Path of Exile nie jest to produkcja o niezliczonych skomplikowanych systemach. Mimo to w sieci istnieje co nieco narzędzi, którymi można wspomóc się podczas rozgrywki w Diablo IV. Dzięki nim zaplanujesz, w jaki sposób wykorzystasz punkty umiejętności swojej postaci, szybko znajdziesz wybrane miejsca w świecie gry, wyszukasz istotne informacje i nie tylko.
Build Planner
W Internecie możesz znaleźć wiele gotowych buildów dla każdej z postaci w Diablo 4 – buildów wykorzystujących różne przedmioty i umiejętności. Powstało też już jednak wiele narzędzi, które pozwolą Ci zaplanować własny build, uwzględniając zarówno punkty umiejętności, punkty paragonowe, przedmioty, specjalizacje, moce legendarne, jak i klejnoty czy wszystkie statystyki.
Dlaczego warto korzystać z build plannerów? Po pierwsze możesz w nich stworzyć i zapisać wiele buildów, co w samym Diablo IV nie jest możliwe. Po drugie refundowanie punktów umiejętności i punktów paragonowych w grze kosztuje złoto. Jeśli zaplanujesz zawczasu, z jakich umiejętności będziesz chciał korzystać, raczej unikniesz konieczności wydawania tego złota.
Build plannery, z których warto skorzystać, to na przykład ten dostępny w serwisie D4Builds.gg, build planner serwisu Maxroll oraz build planner o nazwie Diablo 4 Planner. Każdy z tych plannerów posiada czytelną szatę graficzną i działa bez zarzutu.
Interaktywna mapa
Diablo IV posiada wielki otwarty świat, w którym czasem trudno się odnaleźć. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że jego mapa nie posiada filtrów, ani wyszukiwarki, które pozwalałyby błyskawicznie sprawdzić lokalizację poszukiwanych podziemi i nie tylko. Na szczęście w sieci znajdziesz interaktywne mapy, które takie funkcje oferują.
Przykładowe interaktywne mapy godne polecenia to mapy Map Genie, D4Builds.gg oraz Pure Diablo. Wszystkie posiadają filtry i wyszukiwarkę. Możesz za ich pośrednictwem śledzić nawet swoje postępy w grze.
Internetowa encyklopedia
Chciałbyś sprawdzić, jakie unikatowe przedmioty i legendarne moce są dostępne w Diablo IV? Dowiedzieć się czegoś więcej na temat historii świata gry? Przekonać się, jakie statystyki są najważniejsze dla Twojej postaci? Informacje na te i na inne tematy związane z Diablo IV znajdziesz na Wiki poświęconej Diablo IV, stworzonej przez zespół Fextralife.
Diablo IV Wiki to bardzo rozbudowana internetowa encyklopedia poświęcona najnowszej odsłonie hack’n’slasha Blizzarda. Chyba nie ma w sieci serwisu, który zawierałby więcej informacji na temat tej gry.
To jak, zamierzasz z wymienionych narzędzi korzystać? A może znasz jeszcze inne ciekawe narzędzia stworzone przez społeczność graczy, które mogą być użyteczne dla miłośników Diablo IV? Jeśli tak, podzieli się nimi w komentarzach.
Częścią dobrej zabawy w gry z serii Diablo jest tłuczenie potworów, walka z innymi graczami, ale także poszukiwanie rzadkich i potężnych przedmiotów. Deweloperzy gry stworzyli sprytny losowy mechanizm zdobywania potężnych artefaktów, który przyciąga do gry na długie godziny.
Jeżeli ogrywacie najnowsze Diablo 4 (redakcja w ramach nostalgii odpaliła Diablo 3) to wiecie, że zdobywanie najrzadszych przedmiotów jest bardzo trudne i w zasadzie trudno samemu wpaść na sposób, jak je zdobyć. Z pomocą przychodzi Adam Jackson, Lead Class Designer do Diablo 4 w Blizzardzie. W krótkim tweecie wyjaśnił zasady zdobywania przedmiotów (oto ta wiadomość:
Hello! I wanted to clear up some details on the rarest Unique items in Diablo 4.
1. They can drop from level 85+ enemies 2. You get them anywhere you can get a regular Unique, and they always drop at 820 ipower 3. We currently have 6 of them in the game 4. They're realllly rare! pic.twitter.com/pVVj5DTEaU
Według Jacksona (a pewnie wie, co mówi), przedmioty wypadają z wrogów z poziomem 85 i wyższym. Przedmioty te mogą się pojawić u wrogów, którzy dropią unikalne przedmioty i mają zawsze poziom mocy 820 (czyli najwyższy). Co ciekawe, obecnie jest takich przedmiotów jedynie 6 i – jak mówi developer – pojawiają się NAPRAWDĘ RZADKO.
Jeżeli trafi Wam się taki przedmiot, dajcie znać w komentarzu na Facebooku lub Instagramie lub na naszym Gaming Community!
Chciałbyś przenieść zainstalowaną na swoim komputerze grę na inny dysk? To żaden problem, a przynajmniej o ile jest to gra z platformy Steam. Klient Steam pozwala zrobić to bez konieczności ponownego pobierania i instalacji tego tytułu. Z niniejszego artykułu dowiesz się, jak zrobić to w kilku prostych krokach.
Steam – jak łatwo przenieść gry na inny dysk?
Aby przenieść grę z platformy Steam na inny dysk, przede wszystkim otwórz aplikację Steam na swoim komputerze. Następnie wykonaj niniejsze kroki:
Kliknij w napis Steam w lewym górnym rogu okna aplikacji, a z otworzonego menu wybierz pozycję Ustawienia.
W Ustawieniach przejdź do zakładki Przestrzeń dyskowa.
Z listy dysków u góry okna wybierz dysk, na którym zainstalowana jest gra, którą chcesz przenieść.
Na liście gier zaznacz grę, lub gry, które chciałbyś przenieść na inny dysk.
Kliknij w baner z napisem Przenieś.
Wybierz dysk, na który gra lub gry mają zostać przeniesione. Kliknij w przycisk z napisem Przenieś i zaczekaj na zakończenie procesu.
Kliknij w przycisk z napisem Zamknij.
Warto wspomnieć o jednej kwestii. Jeśli na liście dysków w Menedżerze pamięci Steam nie widzisz dysku, na który chcesz przenieść grę, musisz wpierw utworzyć na tym dysku nowy folder biblioteki Steam. Aby to zrobić, wystarczy, że klikniesz w ikonę „+” obok listy dysków, wybierzesz dysk, na którym ma powstać folder biblioteki Steam i klikniesz w przycisk z napisem Dodaj.
Poza tym, przed przeniesieniem gry na inny dysk, ta musi być zaktualizowana do swojej najnowszej wersji. Brak aktualizacji uniemożliwia dokonanie transferu.
Jak widzisz, przenoszenie gier z platformy Steam między różnymi dyskami jest bajecznie proste. Trwa też dużo krócej niż pobieranie gier na nowo w celu ich instalacji na innym dysku. Przeniesienie gry, która waży 20 GB, zajęło mi zaledwie kilka sekund. Musisz przyznać, że to świetny wynik.
Microsoft jakiś czas temu zadecydował, że wszyscy gracze Minecrafta muszą przenieść swoje konto Mojang na konto Microsoft – w innym wypadku utracą do tego konta dostęp, a w związku z tym także wszystkie swoje postępy w grze. To ostateczny etap wypychania kont Mojang na rzecz kont Microsoft – procesu zapoczątkowanego po przejęciu przez giganta z Redmond studia odpowiedzialnego za kultową grę.
Teraz wielkimi krokami zbliża się ostateczny termin migracji konta Mojang – masz czas tylko do 19 września 2023 roku. Zatem jeśli jeszcze nie dokonałeś tej migracji, koniecznie zrób to teraz, zanim zapomnisz. Nie wiesz jak? Spieszymy z pomocą.
Minecraft – jak przenieść dane konta Mojang na konto Microsoft
Na szczęście migracja konta Mojang na konto Microsoft jest bardzo prosta. Cały proces powinien Ci zająć nie więcej niż kilka minut. Aby przeprowadzić migrację, wykonaj poniższe kroki:
W prawym górnym rogu strony kliknij w baner z napisem „Zaloguj się”. Ujrzysz okienko logowania, wraz z ostrzeżeniem o konieczności migracji.
Zaloguj się na swoje konto Mojang.
Kliknij na swoim profilu w baner z napisem Przenieś Moje Konto (Move My Accout).
Zweryfikuj swoje konto, wpisując kod weryfikacyjny przesłany na Twój adres e-mail.
Jeśli posiadasz już konto Microsoft, zaloguj się na nie. Jeśli nie, zostaniesz poproszony o założenie nowego konta, skojarzonego z adresem e-mail używanym przez Twoje konto Mojang.
Skonfiguruj swój profil Xbox.
Kliknij w baner z napisem Ukończ przenoszenie (Complete move).
I już, migracja Twojego konta Mojang na konto Microsoft została pomyślnie przeprowadzona, o czym Microsoft zapewne poinformował Cię, wysyłając Ci wiadomość e-mail. Od teraz do Minecrafta loguj się więc właśnie kontem Microsoft.
Dlaczego warto dokonać migracji konta Mojang na konto Microsoft? Jak wspomniałam, jeśli jej nie przeprowadzisz, utracisz dostęp do swoich dotychczasowych postępów w grze. Poza tym, konto Microsoft jest znacznie bezpieczniejsze niż konto Mojang, bo oferuje chociażby możliwość weryfikacji dwuetapowej.
Jeżeli chciałbyś wcielić się w grze wideo w rolę detektywa, to mamy dla Ciebie propozycje kilku produkcji, które Ci to umożliwią. Oto najlepsze gry na PC, w których zajmiesz się rozwiązywaniem zagadek, odkrywaniem tajemnic i prowadzeniem śledztw godnych powieści sir Arthura Conana Doyle’a i seriali pokroju CSI Miami.
Zaginięcie Ethana Cartera
Zaginięcie Ethana Cartera jest grą stworzoną przez warszawskie studio The Astronauts, w którym kierujemy poczynaniami Paula Prospero – prywatnego detektywa posiadającego niecodzienne zdolności. Prospero otrzymał list od 12-letniego Ethana Cartera, który skłonił go do odwiedzenia tajemniczego miasteczka w górskiej dolinie Red Creek Valley. W miasteczku tym doszło do podejrzanie dziwnych zdarzeń, a sam Ethan Carter zaginął. My musimy chłopca odnaleźć i dowiedzieć się, co takiego właściwie stało się w Red Creek Valley.
HER STORY
Her Story to naprawdę intrygująca i unikatowa gra detektywistyczna. Spędzając przy niej swój czas, poczujecie się jak prawdziwy detektyw prowadzący policyjną sprawę. To dlatego, że zaprojektowano ją tak, by jej interfejs symulował stary komputer z brytyjskiego policyjnego posterunku. Większość jej oprawy graficznej to zaś nagrane sekwencje wideo z aktorami. W Her Story spróbujemy rozwiązać starą sprawę dotyczącą zaginięcia w tajemniczych okolicznościach pewnego mężczyzny. Kluczem do zagadki będą nagrania z 1994 roku, przedstawiające przesłuchania jego żony imieniem Hannah.
THE WOLF AMONG US
The Wolf Among Us to jedna z wielu produkcji nieistniejącego już studia Telltale Games, które zasłynęło wśród graczy za sprawą swoich epizodycznych gier przygodowych. The Wolf Among Us również jest jedną z takich gier, a bazuje ona na komiksowej serii Fables. The Wolf Among Us to tytuł, którego bohaterami są… istotny z baśni. Istoty te uciekły z magicznej krainy do naszego świata, po tym gdy ich dom został najechany przez armie Adwersarza. Żyją one wśród ludzi, przed którymi ukrywają swoją prawdziwą naturę. My w grze wcielamy się w Detektywa Bigby – „Wielkiego Złego Wilka”, który wykorzystał zmianę otoczenia do zmiany swojego życia. Ten w Fabletown ma ręce pełne roboty – nie brakuje w nim bowiem aktywności przestępców, biedoty i podejrzanych postaci. The Wolf Among Us jest jednak ciekawe nie tylko ze względu na unikatowe otoczenie, ale również za sprawą konieczności podejmowania wyborów mających wpływ na wynik opowieści.
L.A. NOIRE
Rockstar ma na koncie nie tylko serię Grand Theft Auto i Red Dead, ale również utrzymaną w stylistyce noir detektywistyczną przygodówkę akcji, w której przenosimy się do opanowanego przez korupcję i handel narkotykami Los Angeles z lat 40. XX wieku. W grze kierujemy poczynaniami Cole’a Phelpsa, weterana II wojny światowej, który wstąpił w szeregi policji. Podczas zabawy śledzimy jego karierę i pracujemy przy kolejnych i coraz ważniejszych zadaniach oraz śledztwach. Zajmujemy się też zbieraniem dowodów, przesłuchiwaniem świadków, a nawet bierzemy udział w strzelaninach. Co istotne, L.A. Noire charakteryzuje bardzo szczegółowa mimika bohaterów, stworzona przy użyciu zaawansowanej technologii motion capture.
SHERLOCK HOLMES: THE AWAKENED (REMAKE)
W kwietniu bieżącego roku na rynku zadebiutował remake świetnej gry detektywistycznej z 2006 roku – gry detektywistycznej poświęconej postaci Sherlocka’Holmesa. Mowa rzecz jasna o remake’u gry Sherlock Holmes: The Awakened. Jest to produkcja, której akcja rozgrywa się kilka lat po wydarzeniach z Sherlock Holmes: Chapter One. Wcielamy się w niej rzecz jasna w Sherlocka i podejmujemy się rozwiązania zagadki zniknęcia młodego mężczyzny – zagadki, która tylko wydawała się trywalna. Trzeba dodatkowo powiedzieć, że Sherlock Holmes: The Awakened nie jest zwykłą grą o słynnym detektywie. Garściami czerpie ona bowiem z mitologii Cthulhu stworzonej rzecz jasna przez Lovecrafta.
Niektóre gry są na tyle trudne lub ich twórcy byli na tyle przewidujący, że zostały wyposażone w specjalne kody, ułatwiające rozrywkę. Przeważnie są to ciągi znaków, wpisywane podczas rozgrywki bezpośrednio podczas gry lub w konsoli gry.
Co dają kody? Na przykład: nieskończoną amunicję, specjalne bronie, awans na kolejny poziom doświadczenia, ujawnienie mapy, dodatkowe przedmioty np.. Przypomnijmy sobie zatem najbardziej popularne kody do gier!
Doom To jedna z pierwszych i najlepszych strzelanek, która osiągnęła status kultowej niedługo po premierze. W swoim czasie chyba wszyscy grali w Dooma i do dziś jego klony nadal powstają – chociażby najnowszy Warhammer 40000: Boltgun. Kody: – ID–QD – kod na nieśmiertelność – IDKFA – kod na wszystkie bronie
The Sims Te świetne kody bardzo ułatwiają życie i przyspieszają zdobycie wymarzonego domu: – moveObcjects on/off – możesz przemieszczać zablokowane przedmiop., np. takie, który były obecnie używane. – rosebud – daje 1 tys. jednostek waluty (simoleonów) – motherlode – dostajesz 50 tys. simoleonów, ten kod możesz wpisywać wielokrotnie po dodaniu po nim wykrzyknika i średnika.
Gothic Ten trudny RPG również został wyposażony w kody, ułatwiające rozgrywkę: – m–rvin – włącza „Tryb M”rvina”, czyli odblokowuje opcję wpisywania kodów – guardian – daje nieśmiertelność – taki – daje odnowienie punktów życia i many
GTA San Andreas Tego tytułu naszym czytelnikom chyba również nie musimy przedstawiać – bycie przestępcą w wielkim mieście okazało się być na tyle zabawne, że cała seria gier jest najlepiej sprzedającymi się grami w historii. Jakie kody programiści zaimplementowali? – AEZAKMI – wyłącza pościgi policyjne – RIPAZHA – twój samochód może latać – HESOYAM – dodaje kamizelkę kuloodporną, odnowienie zdrowia, naprawia pojazdu i 20 tys. dol. – BAGUVIX – częściowa nieśmiertelność
GTA V Na szczęście ta odsłona GTA została wyposażona w kody, gdyż bez nich jest dość trudna: – TURTLE – daje uzupełnienie paska zdrowia i pancerza – PAINKILLER – daje nieśmiertelność, ale tylko na 5 minut – TOOLUP – daje wszystkie bronie i amunicję w grze
Jasne, wiele osób gra w gry wideo zarówno na pecetach, jak i konsolach, ale mimo to nadal nie brakuje zażartych zwolenników i pierwszego, i drugiego typu urządzeń. Każdy z nich w jakiś sposób próbuje uzasadniać, dlaczego to właśnie granie na PC lub konsolach jest lepsze. Niemniej, nie zawsze te uzasadnienia mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Zwłaszcza na temat grania na pecetach w środowisku tak zwanych konsolowców panuje wiele mitów. W niniejszym artykule postanowiliśmy kilka z nich obalić.
Więcej niż 30 lub 60 FPS? A na co to komu?
Na przestrzeni lat w sieci pojawiło się wiele memów wyśmiewających stwierdzenie, że „człowiek nie widzi więcej niż 30 FPS”. Jest to bowiem stwierdzenie nieprawdziwe. Zgodnie z obecnie dostępną naukową wiedzą, barierą dla narządu widzenia jest około 200 klatek na sekundę. Wartość ta może być nieco mniejsza na przykład wtedy, jeśli dana osoba ma jakąś wadę wzroku. Nie zmienia to jednak faktu, że każdy może dostrzec różnicę między 30, 60 a 144 klatkami na sekundę.
Oczywiście im większa liczba FPS, tym większa płynność animacji w grach. W gry konsolowe dopiero od stosunkowo niedawna można grać w 60 klatkach na sekundę. Niektóre konsolowe tytuły, takie jak God of War: Ragnarok, obsługują już jednak nawet częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz. W grach pecetowych od dawna możemy wykorzystywać jednak możliwości monitorów o częstotliwości odświeżania 144, 160 a nawet 240 Hz. Takie częstotliwości pozwalają nie tylko cieszyć się wspomnianą większą płynnością animacji, ale także uzyskać przewagę nad przeciwnikiem, który z tak wydajnego monitora nie korzysta.
Aby cieszyć się grami na PC potrzebujesz potężnej maszyny
Jasne, na PC pojawia się mnóstwo gier o wygórowanych wymaganiach sprzętowych, obejmujących najnowsze karty graficzne Nvidia i AMD oraz procesory Intel i AMD najnowszych generacji. Na komputerach osobistych można grać też jednak w całe mnóstwo gier indie, które odpalimy nawet na ziemniaczanym komputerze czy laptopie sprzed lat.
Przykłady świetnych gier niezależnych o niewygórowanych wymaganiach sprzętowych to na przykład Terraria, Stardew Valley, Vampire Survivors czy Slay the Spire. Są to tytuły, które wciągną Cię na wiele godzin. Wiele z tych gier charakteryzuje pixel-artowa, ponadczasowa oprawa graficzna.
Więcej RAMu to zawsze więcej wydajności
Jeżeli edytujesz materiały wideo albo jesteś producentem muzyki czy grafikiem komputerowym, możesz śmiało umieścić w swojej maszynie tyle RAMu, ile tylko się go zmieści. Jeśli jednak na komputerze co najwyżej grasz w gry wideo, 32 GB pamięci RAMu to max, czego potrzebujesz. Poza pojemnością pamięci RAM skup się też na szybkości kości pamięci, czyli ich taktowaniu, a także na ich opóźnieniach. Im wyższe taktowanie i niższe opóźnienia, tym lepiej.
Pecety nie mają „ekskluziwów”
Na PC można zagrać w wiele produkcji, które nigdy nie trafiły i nigdy nie trafią na konsole. Mowa nie tylko o strategiach czasu rzeczywistego takich jak StarCraft 2 czy Warcraft III: Reforfged. Na konsolach nie są dostępne liczne gry stawiające na rywalizację między graczami, takie jak CS:GO czy Valorant, a także gry survivalowe – na przykład Sons of the Forest. Produkcje typu MMO RPG także zazwyczaj są ekskluzywne tylko dla pecetów. Na konsolach nie zagramy ani w World of Warcraft, ani w New World, ani w Guild Wars 2.
Dla pecetów ekskluzywne są również pewne gry fabularne dedykowane pojedynczemu graczowi. Przykłady to Half-Life: Alyx, Darkest Dungeon II oraz Stanley Parable.
Niezależnie od tego, czy grasz w gry wideo na konsolach, czy też na komputerze osobistym, zapewne zdarzało Ci się polować w tych grach na konkretne osiągnięcia. Osiągnięcia i trofea są bowiem częścią gier od wielu lat. Ale czy warto na nie wręcz polować? Naszym zdaniem nie, a to dlaczego.
1. Polowanie na osiągnięcia z reguły do niczego nie prowadzi
Zdarza się, że zdobycie osiągnięcia w danej grze wiąże się ze zdobyciem specjalnej nagrody – na przykład w postaci dodatkowego wierzchowca czy skórki dla postaci. Większość z nich pozwala zdobyć jednak co najwyżej… punkty osiągnięć. Jasne, inni gracze zazwyczaj mogą je zobaczyć, ale tak naprawdę dla mało kogo znaczenie ma, ile tych punktów posiadasz.
2. Polowanie na osiągnięcia zapewne nie daje Ci frajdy
Jasne, samo zdobycie osiągnięcia może zagwarantować Ci tymczasowy przypływ dopaminy, a więc i tymczasowe poczucie satysfakcji. Sam proces polowania na wybrane osiągnięcie może być jednak nudny, uciążliwy, a nawet irytujący, wiązać się z grindem. Dlaczego masz spędzać kilka godzin, denerwując się, skoro możesz zamiast tego zająć się czymś, co będzie dawać Ci satysfakcję przez cały ten czas. Zamiast polować na osiągnięcia, lepiej sięgnąć po nową grę, obejrzeć film lub serial, albo wyjść na spacer.
3. Twoje osiągnięcia i trofea mogą błyskawicznie przepaść
Konto w platformie, na której zbierasz osiągnięcia, może zostać w każdej chwili przejęte przez cyberprzestępców albo zbanowane. Gdy utracisz to konto, utracisz również wszystkie trofea, które są z nim powiązane. Aby posiadać te trofea ponownie, musiałbyś zacząć wszystko od nowa, a nawet ponownie zakupić wiele gier.
4. Osiągnięcia są częścią gier nie bez powodu
Deweloperzy gier doskonale wiedzą, że zdobywanie osiągnięć gwarantuje graczom wspomniany przypływ dopaminy, a także zatrzymuje graczy przy ich produkcjach na dłużej. Z premedytacją projektują więc osiągnięcia, zdobycie których niekoniecznie stanowi wyzwanie ze względu na poziom trudności rozgrywki, a ze względu na czas, jaki trzeba na nie poświęcić. Nie daj się złapać na tą taktykę, tak jak na taktykę umieszczania w grach nagród tymczasowych, wykorzystującą tak zwane FOMO, czyli strach przed tym, że coś przegapimy.
Pamiętaj, gry mają stanowić formę rozrywki. Traktuj je zatem jako coś, co ma dawać Ci przyjemność. Gdy będziesz polował w nich na osiągnięcia, będziesz się czuł tak, jakbyś zamiast się relaksować po prostu pracował.
Gry wideo to forma rozgrywki. Jak każda forma rozrywki, mają dawać satysfakcję, a czasem też skłaniać do przemyśleń. Przynajmniej niektóre gry charakteryzują się też jednak tym, że potrafią testować cierpliwość graczy. Niektóre robią to, ponieważ są pełne błędów. Inne ze względu na wysoki poziom trudności. W niniejszym artykule postanowiliśmy przytoczyć kilka takich, które testują cierpliwość graczy raczej dlatego, że stawiają przed nimi liczne wyzwania.
Getting Over It
Getting Over It to gra, w której nie tak dawno temu mnóstwo czasu spędzał niejeden streamer. Z pozoru jest to prosta platformówka 2D. W rzeczywistości zaprojektowano ją jednak tak, że ta potrafi zwyczajnie doprowadzić do szaleństwa. Getting Over It stawia przed nami jedno zadanie – zadanie przemierzania trudnego, górzystego terenu, i to bez wyraźnego celu. Przemieszczać możemy się w niej jednak tylko z pomocą wielkiego młota. Brzmi głupio? Cóż, nie bez powodu.
SONIC THE HEDGEHOG
Jasne, Sonic nie kojarzy się z cierpliwością. W końcu mowa o jeżu, który przemieszcza się szybciej niż światło. Niemniej jednak, granie w wiele produkcji o Sonicu, a zwłaszcza w tą oryginalną, wymaga cierpliwości, co wynika z ich systemów sterowania i charakterystyki rozgrywki. Sonic z reguły przemieszcza się w grach tak szybko, że gracze nie zawsze mają czas zareagować na pojawiające się na horyzoncie przeszkody. Dlatego czasem po prostu nie warto rozpędzać Sonica do prędkości maksymalnej, jeśli chcemy rzeczywiście ukończyć dany poziom.
ELDEN RING (I INNE „SOULSY”)
FromSoftware stworzyło właściwie całe mnóstwo gier, które za sprawą swojego poziomu trudności potrafią naprawdę frustrować. Wszystko zaczęło się od gry Demon’s Souls, z której w zasadzie zrodził się cały podgatunek „Soulslike” – podgatunek przygodowych gier RPG charakteryzujący się wysokim poziomem trudności i stawiający na narrację środowiskową. Potem powstały takie produkcje jak Dark Souls, Bloodborne, Sekiro i najnowszy Elden Ring. W każdej z nich trzeba się nastawić na to, że niebezpieczeństwo czyha na nas na każdym kroku i że dosłownie nawet najzwyklejszy przeciwnik może nas z łatwością zabić.
CUPHEAD
Cuphead, stanowiący ukłon w stronę kreskówek z lat 40. i 50. XX wieku, wymaga od graczy ogromnego skupienia i spokoju. Jest to gra na tyle trudna, że przed każdą sesją rozgrywki w niej naprawdę warto napić się naparu z melisy na uspokojenie. Jej oprawa graficzna wygląda pięknie, ale wystarczy w niej chwila nieuwagi, naciśnięcie złego przycisku lub naciśnięcie dobrego przycisku o ułamek sekundy za późno, a będziemy musieli rozpoczynać poziom od początku. Warto wspomnieć, że Cuphead zawiera poziom trudności Expert, ale to wyzwanie dla graczy o nerwach z prawdziwej stali.
SUPER MEAT BOY
Super Meat Boy to już niemalże kultowa gra platformowa, w którym przejmujemy kontrolę nad tytułowym Meat Boyem. Składa się ona z ponad stu unikalnych poziomów dla pojedynczego gracza, wypełnionych zagadkami, pułapkami i oferujących wysoki poziom zręcznościowych wyzwań. Musimy się też na nich mierzyć z potężnymi bossami. Całość jest bardzo dynamiczna i wymagająca. Niejeden gracz, spędzając czas przy tej grze, zdecydował się rzucić kontrolerem o ścianę.
Nadchodzi kolejna runda beta testów Diablo IV. W jej ramach gracze po raz kolejny będą mogli stawić czoła tak zwanemu world bossowi znanemu jako Aszawa (ang. Ashava). Ale kiedy Aszawa będzie pojawiać się w świecie gry i grze będzie można ją wówczas znaleźć? Spieszymy z wyjaśnieniami.
Aszawa – czasy respawnów
Boss Aszawa odradza się w najbardziej wysuniętej na wschód części Strzaskanych Szczytów, czyli w obszarze o nazwie Tygiel. Podczas najbliższych beta testów monstrum to pojawi się po raz pierwszy 12 maja o godzinie 18:00 czasu polskiego, a potem będzie odradzać się co trzy godziny. W związku z tym tabelka czasów odrodzenia Aszawy prezentuje się następująco.
Data
Czasy odrodzenia (CEST)
13 maja
18:00
21:00
0:00
–
–
–
14 maja
3:00
6:00
9:00
12:00
15:00
18:00
Zawartość powyższej tabeli oznacza, że będziecie mieli mnóstwo czasu na to, aby podczas najbliższego weekendu udać się do Tygla i pokonać Aszawę z grupą innych graczy. Tak, nie jest to przeciwnik, którego będziecie w stanie pokonać sami. Co istotne, podczas rozgrywki na strzaskanych szczytach, 30 minut przed odrodzeniem Aszawy, na ekranie wyświetli się o tym informacja, dzięki czemu będziecie mieli dużo czasu, by dostać się na miejsce.
Gdy Aszawa się już pojawi, będziecie mieli 15 minut na to, aby ją pokonać. To chyba dość sporo czasu.
Czym Aszawa się charakteryzuje? Dysponuje ona dwoma ostrzami, którymi próbuje zagarniać wielu graczy na raz. Kluczem jest to, aby trzymać się blisko jej nóg, gdzie podczas tego ataku ostrza nie sięgają. Dodatkowo potworzyca regularnie rozpyla kwas, próbuje pochwycić graczy swą paszczą, szarżuje w różnych kierunkach i nie tylko.
Zachęta do wzięcia udziału w wydarzeniu
Podczas najbliższych beta testów naprawdę warto pokonać Aszavę. Blizzard zapowiedział bowiem, że każdy gracz, który wbije dowolną postacią 20 poziom doświadczenia i zabije tego World Bossa, otrzyma specjalną nagrodę.
Wspomniana nagroda to trofeum wierzchowca Lament Aszawy. Dodatkowo, gracze którzy nie brali udziału w poprzednich beta testach i tym razem będą mieli okazję zdobyć tytuł Pierwsza Ofiara za dotarcie do Kiwosadu jedną postacią oraz tytuł Wczesny Odkrywca i przedmiot ozdobny Wilcze Nosidło Bety za awansowanie na poziom 20. jedną postacią.
Diablo IV Server Slam – kiedy?
Kolejna runda beta testów Diablo IV, czyli wydarzenie Server Slam, wystartuje 12 maja o godzinie 21:00 czasu polskiego. Testy zakończą się 14 maja o godzinie 21:00 czasu polskiego. Będzie można wziąć w nich udział zarówno na komputerach z systemem Windows, jak i konsolach Xbox Series X|S, Xbox One, PlayStation 5 i PlayStation 4.
Na konsolach w Diablo IV będzie można grać w kanapowym trybie współpracy. Co więcej, gra będzie obsługiwać rozgrywkę i progresję międzyplatformową.
Oczywiście, po zakończeniu beta testów utworzone i wylevelowane postacie przepadną. Po premierze Diablo IV będziesz musiał stworzyć zupełnie nowe.