„Wymień Stare na Nowe!” – rabaty do 2000 zł w Showroomie Lenovo & Motorola

„Wymień Stare na Nowe!” – rabaty do 2000 zł w Showroomie Lenovo & Motorola

W Showroomie Lenovo & Motorola w Warszawie ruszyła promocja pod hasłem „Wymień Stare na Nowe!”, skierowana do osób planujących zakup nowego sprzętu elektronicznego. Akcja trwa do 21 lutego 2026 r. lub do wyczerpania puli rabatów.

W ramach promocji klienci mogą przynieść swój używany notebook, tablet lub smartfon dowolnej marki i otrzymać rabat na zakup nowego urządzenia z tej samej kategorii. Maksymalna wartość zniżki sięga 2000 zł, a jej wysokość zależy od rodzaju i wartości wybranego nowego produktu.

Promocja obejmuje m.in. notebooki i tablety z oferty Lenovo oraz smartfony Motorola z serii moto g, edge i razr. Rabaty przy wymianie są zróżnicowane: w przypadku laptopów niższe wartości nowego sprzętu oznaczają mniejszy rabat, natomiast na droższe modele można uzyskać nawet pełne 2000 zł zniżki. Podobnie promocja dotyczy tabletów i smartfonów, przy czym warunki różnią się w zależności od ceny nowego urządzenia.

Aby skorzystać z oferty, klient musi jednocześnie przynieść swój używany sprzęt i dokonać zakupu nowego w Showroomie. Stary sprzęt musi być zużytym notebookiem, tabletem lub smartfonem tego samego typu, co kupowany produkt promocyjny. Przed oddaniem urządzenia należy usunąć z niego dane oraz wyjąć karty SIM i pamięci.

Promocja „Wymień Stare na Nowe!” odbywa się wyłącznie w Showroomie Lenovo & Motorola przy Placu Powstańców Warszawy 9 w Warszawie. Szczegóły warunków oraz regulamin dostępne są na miejscu u obsługi oraz na stronie showroomu: https://showroomlenovo.pl/promotions/wymien-stare-na-nowe/

5 najlepszych gier na podstawie filmów

5 najlepszych gier na podstawie filmów

Tak zwane egranizacje często nie kojarzą się najlepiej. Jednak istnieje parę tytułów na podstawie filmów, które są naprawdę doskonałe – nawet jeśli dziś zostały już nieco zapomniane.

Dziś chcemy przybliżyć – lub przypomnieć Wam – pięć tytułów, które zaskoczyły graczy jakością wykonania. Powstały na podstawie filmów, lub były nimi inspirowane, a okazały się fantastycznymi grami.

X-Men Origins: Wolverine

Film „X-Men Geneza” był absolutnym niewypałem, wspominanym dzisiaj jako wypadek przy pracy. Z końcowej jakości obrazu nieraz żartował nawet sam Deadpool, czyli Ryan Reynolds. Na szczęście z tytułem tym związana jest też gra – o niebo lepsza niż materiał źródłowy.

Origins: Wolverine to wspaniała gra akcji. Jest świetnie zaprojektowana i oferuje brutalny system walki, który idealnie pasuje do tego, w kogo się tutaj wcielamy. Logan i jego szpony to w końcu niezwykle niebezpieczne połączenie.

To idealny tytuł dla fanów liniowej rozwałki, która na wyższych poziomach trudności stanowi przyjemne wyzwanie. Bez zastanowienia można tę grę zaliczyć do topki produkcji komiksowych.

Władca Pierścieni: Powrót Króla

Growy Powrót Króla ciężko dziś kupić, ale na pewno nie można tego tytułu pominąć. To teoretycznie typowy filmowy tie-in („produkt towarzyszący”), ale jakością nie odbiegał od popularnych gier TPP z początku lat dwutysięcznych.

Gra była wyjątkowa przede wszystkim dzięki niesamowitemu oddaniu filmowego klimatu i innowacyjnym, jak na tamte czasy, przejściom między fragmentami filmu a właściwą rozgrywką. Wykorzystanie oryginalnej ścieżki dźwiękowej, narracja Iana McKellena oraz dbałość o detale sprawiały, że czuliśmy się częścią tego epickiego świata, a nie tylko odbiorcami prostej gry na licencji.

Do tego produkcja ta oferowała po prostu niezwykle satysfakcjonujący system walki i wciągający tryb kooperacji, który pozwalał godzinami bawić się ze znajomymi i rozprawiać z zastępami orków i innych potworów.

RoboCop: Rogue City

Ta polska produkcja to kolejny przykład gry, która nie tylko korzysta z popularnej licencji, ale przede wszystkim doskonale rozumie materiał źródłowy. Studio Teyon z niezwykłym pietyzmem odtworzyło brudny, satyryczny klimat Detroit z lat 80., dbając o każdy detal.

Największą zaletą jest perfekcyjne oddanie poczucia bycia niepowstrzymanym czołgiem. W przeciwieństwie do nowoczesnych shooterów, gdzie postacie są zwinne i chowają się za osłonami, tutaj poruszamy się powolnym, ciężkim krokiem, przyjmując grad pocisków na klatkę piersiową i odpowiadając niszczycielskim ogniem z ikonicznego Auto-9.

Przez to jaką postacią jest Robocop, gameplay w Rogue City (oraz w samodzielnym dodatku) jest po prostu wyjątkowy. Nie ma drugiej, podobnej strzelanki, co stanowi o sile polskiego projektu.

Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay

Escape from Butcher Bay to tytuł, który w dniu premiery wywołał spore zamieszanie, wyznaczając nowe standardy dla gier na licencji. Zamiast iść na łatwiznę, studio Starbreeze stworzyło mroczny, brutalny prequel do filmów, w którym Vin Diesel nie tylko użyczył głosu i wizerunku, ale brał czynny udział w procesie twórczym.

Tytuł sprawnie połączył perspektywę FPP z zaawansowanym systemem skradania i walki wręcz. Innowacyjny na tamte czasy brak klasycznego interfejsu potęgował natomiast immersję.

Wizualnie gra wyprzedzała swoją epokę, oferując system oświetlenia i cieniowania, który do dziś może się podobać. Kroniki Riddicka udowodniły, że gra na podstawie filmu może być nie tylko dobra, ale wręcz lepsza od kinowych sequeli, rozbudowując uniwersum o wątki i głębię, których brakowało w filmie.

Mad Max

Ten tytuł jest nie co prawda bezpośrednią adaptacją, ale powstał w tym samym czasie co film George’a Millera – i świetnie oddaje jego klimat. Avalanche stworzyło jedną z najbardziej atmosferycznych wersji postapokalipsy w historii gier. Pustkowia są tu jednocześnie przerażające i zachwycająco piękne.

Sercem gry jest Magnum Opus, czyli pojazd, który budujemy od podstaw i który staje się naszą najważniejszą bronią oraz domem. System walki samochodowej jest świetny, wyjątkowy i niesamowicie satysfakcjonujący. W końcu rozrywanie wrogich aut harpunami czy taranowanie ich przy akompaniamencie ryczących silników V8 daje poczucie, którego nie znajdziemy w innych grach.

Mimo że Mad Max zadebiutował w cieniu innych wielkich hitów, z czasem zyskał miano kultowego klasyka i coraz więcej osób docenia tę produkcję. Szkoda, że po tak długim czasie – bo szans na sequel już praktycznie nie ma.

Football AI Pro – inteligencja wspierająca grę na każdym poziomie

Football AI Pro – inteligencja wspierająca grę na każdym poziomie

FIFA i Lenovo nawiązały strategiczne partnerstwo i wprowadziły Football AI Pro – innowacyjnego, opartego na sztucznej inteligencji asystenta wiedzy dla organizacji sportowych, który dostarcza zaawansowane analizy i możliwość sprawdzenia wydajności. To niezwykła pomoc dla trenerów, zawodników i analityków ze wszystkich uczestniczących drużyn podczas przełomowych Mistrzostw Świata FIFA 2026™.

Projekt został zaprezentowany podczas globalnego wydarzenia Lenovo Tech World @ CES 2026 w The Sphere w Las Vegas, gdzie prezes i dyrektor generalny Lenovo Yuanqing Yang wystąpił na scenie wspólnie z przewodniczącym FIFA Giannim Infantino.

Zbudowany z wykorzystaniem Lenovo AI Factory Football AI Pro – wyspecjalizowane narzędzie do interakcji piłkarskich – koordynuje pracę wielu agentów, przeszukuje miliony danych z różnych źródeł, analizuje ponad 2 000 różnych wskaźników i szybko dostarcza praktycznych wniosków.

  • Analitycy mogą porównywać schematy gry drużyn dzięki wykorzystaniu klipów wideo oraz awatarów 3D, które prezentują dane w czasie rzeczywistym w przystępnej, wizualnej formie.
  • Trenerzy mogą analizować, jak wprowadzone przez nich zmiany taktyczne sprawdzą się w starciu z przeciwnikiem w kolejnym meczu.
  • Zawodnicy otrzymują indywidualne, spersonalizowane analizy występów meczowych.

Firma Lenovo jako oficjalny partner technologiczny Mistrzostw Świata FIFA 2026 podczas Tech World @ CES 2026 zaprezentowała szereg innowacyjnych rozwiązań technologicznych, które zmienią sposób realizacji, odbioru i przeżywania największego wydarzenia w historii ludzkości przez miliardy kibiców na całym świecie.

Football AI Pro doskonale odzwierciedla połączenie wizji Lenovo Smarter AI for All oraz celów FIFA Football Unites the World – deklaracji złożonej przez Yuanqinga Yanga i Gianniego Infantino przy ogłoszeniu globalnego partnerstwa Lenovo i FIFA podczas Tech World 2024.

Mistrzostwa Świata FIFA 2026™, wspierane przez rozwiązania Lenovo AI, będą najbardziej zaawansowanym technologicznie turniejem w historii. Dostarczamy kompletne rozwiązania IT, co podnosi jakość realizacji i wrażenia z turnieju na każdym poziomie. Football AI Pro jest wyrazem idei „Smarter Football for All”, zgodnie z którą sztuczna inteligencja umożliwia powszechny dostęp do informacji przy jednoczesnej ochronie prywatności oraz bezpieczeństwie danych. System Football AI Pro zmieni zasady gry i z niecierpliwością czekamy, by zobaczyć go w akcji podczas Mistrzostw Świata FIFA 2026™ – komentuje Yuanqing Yang, prezes i CEO Lenovo.

Mistrzostwa Świata FIFA w 2026 roku będą największym widowiskiem, jakie kiedykolwiek odbyło się na naszej planecie. Siedem milionów ludzi obejrzy na stadionach na żywo 104 mecze o najwyższej sportowej randze, dziesiątki milionów kibiców przyjadą do Ameryki Północnej, aby poczuć atmosferę FIFA World Cup™, sześć miliardów ludzi będzie oglądać turniej za pośrednictwem transmisji, a świat na moment wstrzyma oddech. FIFA i Lenovo w pełni wykorzystują technologie cyfrowe oraz sztuczną inteligencję, aby wspierać drużyny i sędziów, a jednocześnie zapewnić kibicom na całym świecie nowe, zapierające dech w piersiach doświadczenia. Dzięki Football AI Pro demokratyzujemy dostęp do danych, zapewniamy wszystkim uczestniczącym drużynom, a wkrótce również fanom, najbardziej zaawansowany i kompleksowy pakiet analiz piłkarskich. To jednak dopiero początek – przed nami kolejne, ekscytujące innowacje Football AI i przełomowe rozwiązania, dzięki którym FIFA i Lenovo będą tworzyć niezapomniane doświadczenia w nadchodzących miesiącach i latach – dodaje Gianni Infantino, przewodniczący FIFA.

Zmiana zasad gry

Opracowany przez zespół specjalistów Lenovo AI we współpracy z ekspertami FIFA system Football AI Pro ma sprawić, by dostęp do zaawansowanej analityki danych w piłce nożnej był dla wszystkich.

Rozwiązaniem jest piłkarski asystent wiedzy oparty na korporacyjnej platformie Lenovo, który odwzorowuje sposób myślenia analityka meczowego. Wykorzystuje współpracę wielu agentów AI i analizuje historyczne i taktyczne dane FIFA, aby w ciągu sekund dostarczać dopasowane wnioski i odpowiedzi, wzbogacone o wizualizacje, materiały wideo oraz awatary 3D.

Football AI Pro odpowiada w czasie rzeczywistym na pytania dotyczące gry, zapewnia cenne analizy oraz stanowi interaktywny symulator taktyczny z rozwiązaniami o wysokim prawdopodobieństwie powodzenia, potwierdzonymi danymi.

System został stworzony do używania z hybrydowymi rozwiązaniami AI i zapewni szybciej generowane, bardziej wiarygodne analizy. Gwarantuje także podwyższony poziom bezpieczeństwa i ochrony prywatności. Football AI Pro to rozwiązanie skalowalne i ekonomiczne, które daje dostęp do danych na najwyższym poziomie, bez ograniczeń.

– FIFA należy do najbardziej zaawansowanych pod względem danych organizacji sportowych na świecie, gromadzi informacje z tysięcy meczów, rejestruje grę zawodników i drużyn na całym globie. Zakres tych informacji obejmuje składy zespołów, dane trackingowe, wydajność zawodników, statystyki drużynowe, materiały wideo z meczów, analizy taktyczne oraz trendy historyczne, liczące łącznie petabajty danych. Ich przetwarzanie i wyciąganie z nich wartościowych wniosków stanowi ogromne wyzwanie. Football AI Pro zaspokaja tę potrzebę. To spersonalizowany, korporacyjny asystent wiedzy, który koordynuje pracę zespołu inteligentnych agentów, przeszukuje dane FIFA i szybko dostarcza właściwe informacje – komentuje Ken Wong, wiceprezes wykonawczy i przewodniczący, Solutions & Services Group, Lenovo.

FIFA konsekwentnie realizuje strategię wspierania rozwoju talentów na całym świecie, zapewnia wsparcie finansowe i eksperckie swoim federacjom członkowskim na całym świecie, by pomóc rozwijać programy szkolenia młodzieży oraz wspierania ich w dążeniu do rywalizacji na największej piłkarskiej scenie – Mistrzostwach Świata FIFA™.

Podczas edycji turnieju w 2026 roku, rozgrywanej w Ameryce Północnej, zadebiutują co najmniej cztery reprezentacje, w tym Curaçao i Cabo Verde – z dwóch najmniejszych państw, jakie kiedykolwiek awansowały do turnieju. Rozwiązanie Football AI Pro ma na celu wyrównywanie szans większej liczby drużyn na całym świecie i będzie dostępne dla wszystkich zespołów rywalizujących w turnieju.

CALL OF DUTY: Lenovo Team Battle 2026

CALL OF DUTY: Lenovo Team Battle 2026

Są takie wieczory, kiedy nie grasz „dla relaksu”.
Grasz, żeby sprawdzić refleks. Zgranie zespołu. Decyzje podejmowane w ułamku sekundy.

16 stycznia 2026 roku nadejdzie jeden z nich.

Do świata rywalizacji zaprasza Call of Duty oraz Lenovo Legion, prezentując wydarzenie stworzone z myślą o graczach, którzy lubią grać zespołowo i na poważnie:
CALL OF DUTY: Lenovo Team Battle 2026.


Gdzie liczy się drużyna, a nie solo play

To nie jest turniej dla samotnych wilków.
To wydarzenie dla zespołów, które potrafią się komunikować, wspierać i reagować szybciej niż przeciwnik zdąży nacisnąć spust.

Przez pięć godzin intensywnej rozgrywki (17:00–22:00) drużyny zmierzą się w emocjonujących starciach, w których każdy frag, każda decyzja i każdy callout mogą przesądzić o zwycięstwie.


Grasz o więcej niż satysfakcję

Zwycięstwo smakuje najlepiej, gdy idzie w parze z nagrodami.
Na najlepszych czekają akcesoria Lenovo Legion, stworzone z myślą o graczach, którzy wymagają niezawodności także poza wirtualnym polem walki:

  • Słuchawki Lenovo Legion H600 – dla pełnej immersji i precyzyjnego dźwięku
  • Plecak Lenovo Select Targus 16” – bezpieczny transport sprzętu w gamingowym stylu
  • Mysz Lenovo 300 Compact – szybka, precyzyjna, gotowa na długie sesje
  • Słuchawki Lenovo E310 – idealne na co dzień i do gry

Dlaczego warto wziąć udział?

Bo to coś więcej niż kolejny mecz online.
To okazja, by:

  • sprawdzić swoje umiejętności w rywalizacji drużynowej,
  • zagrać w środowisku wspieranym przez markę Lenovo Legion,
  • poczuć klimat profesjonalnej, gamingowej rywalizacji,
  • i… po prostu dobrze się bawić w gronie graczy, którzy grają serio.

Dołącz do walki

Jeśli masz drużynę, determinację i ochotę na solidną dawkę adrenaliny – nie zwlekaj.

Szczegóły i rejestracja:
https://lenovogaming.pl/showroom/

Data: 16.01.2026
Godzina: 17:00–22:00

Pole bitwy czeka.
Czy Twoja drużyna jest gotowa?

Na co warto czekać? Najciekawsze premiery 2026 roku

Na co warto czekać? Najciekawsze premiery 2026 roku

Kończy się fantastyczny rok dla graczy. Mimo że jeden tytuł zgarnął większość nagród, to minione miesiące obfitowały we wspaniałe gry z przeróżnych gatunków. Kolejny rok zapowiada się co najmniej równie dobrze.

Tutaj chcemy przedstawić sześć tytułów, na które czekamy najbardziej – i tak, zabrakło tutaj GTA 6, ponieważ na premierę wersji pecetowej ponownie będzie trzeba trochę poczekać. Na szczęście nawet bez nowego Grand Theft Auto, nie zabraknie ekscytujących nowości.

Dawn of War 4

King Art Games, studio odpowiedzialne za udaną strategię Iron Harvest, bierze się za kultową markę. Co z tego wyjdzie? Pierwsza zapowiedź z targów Gamescom oraz wypowiedzi twórców sugerują, że będzie – co najmniej – dobrze.

Nie cierpimy dziś na nadmiar wysokobudżetowych strategii czasu rzeczywistego, tym bardziej cieszy, że Dawn of War 4 nadchodzi. Co ważne, gra jest wzorowana przede wszystkim na pierwszej części cyklu, przez wielu uznawanej za najlepszą.

Producenci zdecydowali się na ciekawy zestaw frakcji. Otrzymamy oczywiście Orków i Kosmicznych Marines, ale poza tym pokierujemy też – po raz pierwszy w serii – oddziałami Adeptus Mechanicus. Zestaw czterech armii dopełnią Nekroni. Wszystkimi frakcjami zagramy w obszerne kampanie fabularne.

Slay the Spire 2

Slay the Spire to jeden z największych rogalikowych hitów na Steamie, więc nikogo nie zdziwi fakt, że zapowiedź sequela spotkała się z ciepłym przyjęciem. Premierę zaplanowano na marzec 2026 roku.

Druga część będzie tradycyjną kontynuacją dla konserwatywnych fanów. Twórcy nie planują żadnych rewolucyjnych zmian. Otrzymamy po prostu więcej kart, nowe moce, nowych przeciwników i bossów. Struktura rozgrywki oraz karciane mechaniki walki pozostaną niezmienne.

Warto zaznaczyć, że Slay the Spire 2 zadebiutuje – tak, jak oryginał – jako projekt Early Access, którego rozwój potrwa około dwunastu miesięcy.

Resident Evil Requiem

Kultowa seria od Capcomu wraca do Raccoon City, a jednym z bohaterów będzie Leon Kennedy, którego ostatni raz widzieliśmy w Resident Evil 6 lata temu. Będzie się działo.

Akcja gry osadzona jest około 30 lat po zniszczeniu wspomnianego miasta, a główną bohaterką jest Grace Ashcroft – analityczka FBI, która zostaje wysłana, by zbadać serię tajemniczych zgonów i infekcji. Rozgrywka jako Grace będzie w większym stopniu survivalowa i przerażająca. Leon z kolei, jako wprawiony w boju weteran, pojawi się w misjach pełnych akcji.

Co ciekawe, twórcy od początku zaoferują graczom wybór – możliwa będzie zabawa z perspektywy pierwszoosobowej, lub też z widokiem TPP, wedle uznania.

Phantom Blade Zero

Jedna z najciekawszych i najprzyjemniejszych gier akcji, w jakie można było zagrać na targach Gamescom, doczekała się już daty premiery. Chińskie Phantom Blade Zero ukaże się 9 września.

Ten tytuł to nie kolejny soulslike. Zamiast tego otrzymujemy dynamiczną grę akcji, w której rozgrywka przywodzi na myśl produkcje w stylu Metal Gear Rising. Wszystko to w mrocznym świecie inspirowanym chińskimi mitami.

Gra zaoferuje kilkanaście rodzajów broni, a każdy z nich to zupełnie inny zestaw ciosów oraz kombosów. Walki z bossami mają stanowić spore wyzwanie, ale Phantom Blade Zero nie ma być drugim Wukongiem – przygotowano dwa poziomy trudności do wyboru, a więc każdy dostosuje przygodę do własnych preferencji.

The Blood of Dawnwalker

Rebel Wolves to studio założone przez byłych deweloperów z CD Projekt Red, którzy pracowali między innymi nad Wiedźminem 3. The Blood of Dawnwalker przypomina pod niektórymi względami Dziki Gon, ale też dostatecznie się od tej gry odróżnia.

To RPG akcji na nieco mniejszą skalę, choć wciąż zapewniający kilkadziesiąt godzin zabawy. Wcielamy się tutaj w Coena – tytułowego „Dawnwalkera”, człowieka przemienionego w coś pośredniego między śmiertelnikiem a wampirem. Ma on 30 dni i nocy, aby uratować swoją rodzinę, zrozumieć swoją nową naturę i zdecydować, czy walczyć o swoje człowieczeństwo.

System walki przywodzi na myśl Wiedźmina 3, choć mamy tu też zestaw imponujących wampirzych mocy bohatera – w tym teleportację niczym z Dishonored. Podczas kampanii podejmiemy wiele wyborów, które ukształtują dalszy przebieg historii.

007 First Light

Tytuł ten budzi sporo emocji, ponieważ to pierwsza nowa gra studia IO Interactive od wielu, wielu lat. Studio to jest znane głównie z cyklu Hitman, od którego postanowiło na moment odpocząć.

First Light to przygodowa gra akcji, która połączy rozgrywkę w stylu wspomnianego Hitmana z zabawą z typowych strzelanek typu Uncharted. Będziemy się tutaj zarówno skradać, prowadzić śledztwa, ale też brać udział w efektownych pościgach i strzelaninach.

Gra przedstawi początki kariery Jamesa Bonda w MI6. Świeżo zwerbowany bohater będzie musiał udowodnić, że potrafi stanąć na wysokości zadania. Fabuła opowie o niebezpiecznym spisku, który zagrozi przyszłości Wielkiej Brytanii.

Recenzja Terminator 2D: No Fate. Świetne i za krótkie

Recenzja Terminator 2D: No Fate. Świetne i za krótkie

Nie będzie przesadą powiedzieć, że nowa gra studia Bitmap Bureau to jedna z najlepszych gier w świecie Terminatora. Szkoda tylko, że nie oferuje nieco więcej zawartości.

Za produkcję odpowiada ekipa, która na retro stylistyce zjadła zęby (stworzyli chociażby świetne Xeno Crisis). Widać to i czuć od pierwszych sekund, bo No Fate to klasyczny, run ‘n gun, który mechaniką i duchem nawiązuje do takich kultowych serii jak Contra czy Metal Slug.

Zasady są proste: idziemy w prawo, strzelamy do wszystkiego, co się rusza, a w międzyczasie staramy się nie zginąć. Gameplay jest więc niezwykle prosty, ale po prostu szalenie satysfakcjonujący.

Trzeba też podkreślić, że wizualnie gra to małe dzieło sztuki. Twórcy nie poszli na łatwiznę, serwując nam tanie retro. Zamiast tego otrzymujemy przepiękny, dopieszczony pixel art, który idealnie oddaje ciężki, industrialny klimat filmu Camerona. Charakterystyczny, niebieski filtr nocny, dym, iskry sypiące się z niszczonych endoszkieletów – wszystko tu ze sobą pięknie współgra.

Animacje postaci są płynne i pełne detali – wystarczy spojrzeć na T-1000, który morfuje z podłogi w policjanta, by poczuć atmosferę rodem z filmów. Do tego dochodzi ścieżka dźwiękowa, wiernie oddająca kultowe motywy. Klimat wylewa się z ekranu i bez dwóch zdań jest to najmocniejsza strona tej produkcji.

Gameplayowo jest równie dobrze. Sterowanie jest precyzyjne, a model strzelania soczysty. Wcielamy się nie tylko w T-800 z potężnym minigunem, ale też w Sarę czy Johna Connora. Twórcy postarali się o różnorodność – nie tylko biegamy i strzelamy. Czekają na nas sekwencje jazdy motocyklem, ucieczka furgonetką przed T-1000, a nawet etap w barze dla motocyklistów. Każda postać ma swój unikalny zestaw broni, co wymusza lekką zmianę taktyki.

Co ciekawe, tytuł wprowadza system „No Fate”, który pozwala podjąć pewne decyzje. Te wybory otwierają alternatywne ścieżki fabularne i prowadzą do różnych zakończeń. To daje nam powód, żeby odpalić grę więcej niż raz, chociaż to i tak za mało, by gra oferowała dobry stosunek ceny do jakości. Największym minusem jest mało zawartości i bardzo krótki czas potrzebny do ukończenia gry.

Pojedyncze przejście kampanii to kwestia około godziny, w zależności od waszych umiejętności i wybranego poziomu trudności. Dla weteranów automatów arcade taka długość może wydawać się naturalna – w końcu te gry projektowano tak, by dało się je przejść w jeden wieczór.

Jednak w kontekście innych gier akcji sprzedawanych za mniejsze pieniądze, nowy Terminator wypada po prostu słabo. Fakt, że grę można przejść kilka razy – by zobaczyć niewielkie zmiany w zależności od wyborów – nie może być usprawiedliwieniem.

Z pewnością otrzymujemy więc naprawdę świetną i wciągającą strzelankę, fantastycznie prezentującą uniwersum Terminatora – jednak najzwyczajniej w świecie za drogą. Wystarczy jednak po prostu poczekać na promocję.

Świąteczne i noworoczne życzenia od Lenovo Gaming

Świąteczne i noworoczne życzenia od Lenovo Gaming

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz zbliżającego się Nowego Roku zespół Lenovo Gaming składa wszystkim graczom, partnerom i członkom naszej społeczności najserdeczniejsze życzenia.

Życzymy Wam spokojnych, radosnych Świąt spędzonych w gronie bliskich, chwili wytchnienia od codziennych wyzwań oraz wielu pozytywnych emocji – zarówno offline, jak i przed ekranem.

Niech Nowy Rok przyniesie nowe gamingowe przygody, satysfakcjonujące wyzwania, zwycięstwa na wirtualnych arenach oraz niezawodny sprzęt, który będzie towarzyszył Wam w każdej rozgrywce.

Dziękujemy, że jesteście częścią Lenovo Gaming Community. Do zobaczenia w 2026 roku – w kolejnych grach, turniejach i inicjatywach tworzonych z myślą o graczach.

Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Sylwestrowy konkurs w Lenovo Gaming Community

Sylwestrowy konkurs w Lenovo Gaming Community

Lenovo Gaming Community zaprasza graczy do udziału w nowym konkursie kreatywnym, przygotowanym z myślą o zakończeniu 2025 roku w gamingowym stylu. Zadanie konkursowe skierowane jest do wszystkich, którzy lubią łączyć gry z kreatywną formą zabawy.

Na czym polega konkurs?

Uczestnicy konkursu mają za zadanie zaprojektować własną planszę „Bingo Sylwestra Gracza”. Forma pracy jest całkowicie dowolna – może to być grafika, mem, rysunek, kolaż lub nawet tekst. Kluczowe są kreatywność oraz gamingowy charakter projektu.

Zgłoszenia należy publikować wyłącznie w Lenovo Gaming Community, w dedykowanym wątku konkursowym.

Nagrody

Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody:

  • 5 × myszka Lenovo Legion M600

Czas trwania

Konkurs trwa do 31 grudnia 2025 roku, do godziny 23:59.

Gdzie zgłosić pracę?

Szczegółowe zasady konkursu oraz miejsce publikacji zgłoszeń dostępne są pod poniższym linkiem:
https://gaming.lenovo.com/emea/threads/51908

To dobra okazja, aby zakończyć rok kreatywnie i powalczyć o gamingowy sprzęt z serii Lenovo Legion.

Legion Go Cup XI – dołącz do jedenastej edycji turnieju Fortnite

Legion Go Cup XI – dołącz do jedenastej edycji turnieju Fortnite

Społeczność Lenovo Legion ponownie spotyka się na wirtualnym polu bitwy. Przed nami jedenasta edycja turnieju Fortnite – Legion Go Cup XI, organizowanego we współpracy z HAJTV oraz KAMSTAR. To wydarzenie skierowane do graczy, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności w rywalizacji z najlepszymi i jednocześnie powalczyć o atrakcyjne nagrody sprzętowe od Lenovo Legion.

Terminy turnieju

Turniej odbędzie się w dniach 17–19 września 2025 roku. Przez trzy dni uczestnicy zmierzą się w intensywnych rozgrywkach, w których liczyć się będą refleks, strategia i opanowanie mechanik Fortnite.

Nagrody dla najlepszych graczy

Na zwycięzców Legion Go Cup XI czekają nagrody, które doceni każdy fan gamingu:

  • 1. miejsce – Lenovo Legion Go S
  • 2. miejsce – słuchawki Lenovo Legion H600
  • 3. miejsce – mysz Lenovo Legion M600

To sprzęt zaprojektowany z myślą o wymagających graczach, którzy oczekują wydajności, precyzji i komfortu podczas wielogodzinnych sesji.

Dlaczego warto wziąć udział?

Legion Go Cup to nie tylko rywalizacja, ale również okazja do bycia częścią aktywnej społeczności Lenovo Legion. Każda edycja przyciąga graczy na różnym poziomie zaawansowania, oferując esportowe emocje, dobrą zabawę i realną szansę na zdobycie profesjonalnego sprzętu gamingowego.

Rejestracja i szczegóły

Zapisy już trwają. Szczegółowe informacje dotyczące zasad turnieju, harmonogramu oraz regulaminu znajdziesz na oficjalnym forum Lenovo Gaming pod adresem:
https://gaming.lenovo.com/emea/threads/51735-Zapraszamy-na-11-t%C4%85-edycj%C4%99-Turnieju-Fortnite!

Jeżeli Fortnite to Twoja gra, a rywalizacja napędza Cię do działania – Legion Go Cup XI to wydarzenie, którego nie warto przegapić.

Czy nowa gra twórców Warframe będzie hitem? Wrażenia z Soulframe

Czy nowa gra twórców Warframe będzie hitem? Wrażenia z Soulframe

Studio Digital Extremes od lat z wielkimi sukcesami rozwija i ulepsza darmową grę Warframe, a przed tym tytułem jeszcze dużo – zapewne coraz bardziej imponujących – dodatków i aktualizacji. Firma tworzy także zupełnie nowy projekt. Jak wypada?

Soulframe znajduje się obecnie w fazie alfa, choć postępy graczy nie zostaną skasowane, a całość płynnie przejdzie do wersji beta, a później do premierowej. Gra nie oferuje jeszcze zbyt dużo zawartości, jednak rozgrywka potrafi wciągnąć, a system postępów jest pod pewnymi względami nieco lepszy niż w Warframe.

Zacząć wypada od tego, że mamy do czynienia z grą akcji osadzoną w uniwersum fantasy, a więc otrzymujemy dużą odskocznię od zaawansowanego science-fiction z poprzedniej gry Digital Extremes. Świat w Soulframe jest świetnie przemyślany, a szczątkowa historia zapowiada się interesująco.

Trafiamy do krainy, którą podbiło złowrogie imperium przywodzące na myśl Garlean z Final Fantasy. Korzystający z technologii najeźdzcy starają się utrzymać kontrolę nad spokojną i żyjącą w zgodzie z naturą społecznością wyspy, na której rozgrywa się początkowy rozdział. Wrogowie wykorzystują też zasoby krainy, przy okazji zatruwając środowisko. Podczas różnych misji krzyżujemy im plany, a zajmujemy się też – w misjach opcjonalnych – ratowaniem zwierząt więzionych przez żołnierzy.

W różnych aspektach projektowych, na przykład wyglądzie zbroi, broni, czy nawet skrzyń, przejawia się oryginalny pomysł na charakter różnych frakcji, wrogów czy bóstw i ważnych postaci. Dzięki temu Soulframe nie jest „po prostu kolejnym fantasy”, ale oferuje dosyć unikatowy, intrygujący klimat.

Gra jest spokojniejsza i nie tak szybka jak Warframe, co może być dla wielu plusem. Mamy tu raczej typowe dla gatunku trzecioosobowych gier akcji tempo walki, w której wykorzystujemy różne rodzaje broni białej lub łuki czy magiczne kostury. Zestawy ciosów i ataków są raczej proste i nieduże, ale w potyczkach korzystamy też z magicznych zdolności.

Tak jak w Warframe, umiejętności związane są z klasą (Paktem), którą możemy wedle uznania wymieniać w każdej chwili na inną w naszej bazie, pod warunkiem, że mamy ją odblokowaną. Każda klasa to zupełnie inne talenty i drzewko ulepszeń. Mamy tu pakt skupiający sią na atakach ogniem, na unieruchamianiu wrogów, czy na wykorzystaniu błyskawic. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Najważniejsze, że walka sprawia frajdę już na tak wczesnym etapie rozwoju Soulframe. Szczególnie korzystanie z łuku jest wyjątkowo satysfakcjonujące, chociaż inne rodzaje broni też potrafić zrobić wrażenie. Pokonywani wrogowie mają dopracowane animacje trafień, a wizualne efekty zdolności są wykonane bez zarzutu – choć czasem trafi się jakiś graficzny glitch. W końcu to jeszcze wersja alfa, która nie jest nawet dostępna na Steamie.

Soulframe oferuje już kilka zadań fabularnych, jednak ukończenie wszystkich to kwestia 3-4 godzin. Później większość czasu w obecnej wersji gry zajmują powtarzalna misje frakcji, albo po prostu tzw. grindowanie – pokonywanie bossów tylko po to, by zyskiwać z nich kolejne części ekwipunku, które dostarczamy postaci w bazie, by stworzyć nową broń lub pancerz.

Podobnie jak Warframe, nowa gra Digital Extremes w dużej mierze opiera się na „farmieniu”, czyli spędzaniu czasu na prostych wyzwaniach i walce głównie po to, by zbierać surowce i materiały. Fabuły mamy tu na razie mało, więc ten grind właśnie zdecydowanie przeważa – z tego też powodu trudno polecać zakup Pakietu Założyciela. Dostęp do gry można zdobyć w inny sposób, po prostu zgłaszając się na oficjalnej stronie i czekając na swoją kolej.

Soulframe już na wczesnym etapie robi wrażenie warstwą wizualną, niezwykle ciekawym uniwersum i przyjemną walką. Z każdą kolejną aktualizacją otrzymujemy więcej zawartości, więc można liczyć na to, że wersja beta będzie dosyć imponująca. Nie znamy jeszcze daty premiery, jednak nowy tytuł od Digital Extremes zdecydowanie warto mieć na oku.