TOP 10: Gry MMO – w te powinniście zagrać w 2020 roku

TOP 10: Gry MMO – w te powinniście zagrać w 2020 roku


Gry MMO to tytuły, które przyciągają do siebie miliony graczy. Nic dziwnego. Wiele z nich po prostu ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się przy nich spędzać długie godziny. Dla jednych tym czymś może być świetny system PvP, dla innych świetna i interesująca fabuła, a dla jeszcze innych możliwość eksploracji fantastycznego świata. W niniejszym artykule postanowiliśmy zebrać dla Was właśnie te MMO, które takie elementy zawierają. Oto najlepsze MMO, w które warto zagrać w 2020 roku.

World of Warcraft

Cóż, World of Warcraft to król gatunku MMORPG. Zatem, absolutnie musiał znaleźć się on w zestawieniu. W zasadzie, gdy mówimy o World of Warcraft, mamy na myśli aż dwie różne gry – World of Warcraft: Classic, który zabiera graczy do Azeroth w wersji z 2004 roku, a także World of Warcraft: Battle of Azeroth, czyli wersję współczesną. Zatem, obecnie dosłownie każdy może znaleźć w WoWie coś dla siebie. Co ważne, teraz jest tak naprawdę idealny moment na rozpoczęcie przygody z World of Warcraft lub powrót do niej. To dlatego, że już za kilka miesięcy gra ma otrzymać kolejne rozszerzenie – Shadowlands. W jego ramach przeniesiemy się dosłownie do… krainy zmarłych. Brzmi ciekawie, nieprawdaż?

Guild Wars 2

Jeżeli PvP to Wasza broszka, to Guild Wars 2 jest MMORPG, w które koniecznie musicie zagrać. Mówi się bowiem, że nie ma wśród innych gier z gatunku tytułu o lepiej rozbudowanych systemach PvP. Produkcja ta, osadzona w klimatach fantasy, pozwala ścierać się z innymi graczami w zespołowych trybach deathmatch, trybach które wymagają koordynacji między członkami zespołu, polegających na realizacji przeróżnych celów, a nawet… wojnach między całymi serwerami. Oczywiście, jeśli stawiacie bardziej na rozgrywkę PvE, też znajdziecie tu coś dla siebie. Wciąż w Guild Wars 2 ogromną rolę spełniają bowiem rozbudowane misje fabularne, bardziej rozbudowane i wielowątkowe niż w poprzedniej odsłonie serii.

Star Wars: The Old Republic

Na naszej liście nie mogło zabraknąć MMORPG, którego akcja rozgrywa się w świecie rycerzy Jedi. Ten stworzony przez BioWare tytuł jak żadna inna gra z gatunku stawia na narrację, dlatego też warto zwrócić na niego uwagę. Absolutnie każdy dialog w Star Wars: The Old Republic opatrzony jest dubbingiem, tak jak każda cut-scenka, a fabuła gry dostarcza nam masy intryg i przygód, zwłaszcza gdy wcielamy się w Sitha. Możemy zbudować w niej nawet własny miecz świetlny. Tytuł pozwala na realizację własnych fantazji ze świata Gwiezdnych Wojen. Możemy stanąć w niej bowiem po dowolnej stronie konfliktu Imperium i Republiki, jako Jedi, Sith, przemytnik, zwykły żołnierz, i nie tylko. Star Wars: The Old Republic to gra bazująca na modelu biznesowym free-to-play, co oznacza, że aby w nią zagrać, nie musicie wydawać ani grosza. To powiedziawszy, warto wykupić subskrypcję – nie tylko po to by odblokować większość przeróżnych ras postaci, ale również po to, by uzyskać dostęp do zawartości rozszerzeń.

The Elder Scrolls Online

Na premierę kolejnej części z serii The Elder Scrolls musimy jeszcze trochę poczekać, a może nawet więcej niż trochę. Dlatego być może warto w tym czasie wypróbować MMORPG osadzone w jej uniwersum. Początkowo tytuł ten niezbyt dobrze radził sobie na rynku. Sytuacja znacznie poprawiła się jednak, gdy jego twórcy obniżyli koszty subskrypcji. Jakość gry dodatkowo poprawiała się jeszcze wraz z każdym dodatkiem i aktualizacją. W produkcji tej mamy do czynienia z rodzajem walki klasycznym dla The Elder Scrolls i tak samo jest w przypadku punktu widzenia gracza. Niemniej, nie brakuje w niej elementów klasycznych dla MMO. Warto w tym miejscu wspomnieć, że grupka fanów od dawna tworzy dla tej produkcji spolszczenie – tak, spolszczenie dla MMO. Jest to przedsięwzięcie szalone, ale zdecydowanie godne pochwały.

EVE Online

No cóż, w naszym zestawieniu znalazło się wiele gier z klimatem fantasy. Nie zapomnieliśmy jednak o miłośnikach kosmicznych przygód. Jeśli do nich należycie, EVE Online zostało stworzone właśnie dla Was, mimo że to gra bardzo skomplikowana. Powinniście wiedzieć jedno – możecie w niej robić co chcecie, ale pamiętajcie, że to samo dotyczy innych graczy. Może wydawać się to wadą, ale w rzeczywistości jest ogromną zaletą. Dzięki niej to gracze napędzają to, co dzieje się w świecie – wojny, intrygi, sabotaże – to właśnie oni za nimi stoją. Jak widać, kolonizacja kosmosu jest trudna i w jej ramach nie ma czasu na trwałe przyjaźnie.

Black Desert Online

Ten tytuł zawdzięcza swoją popularność między innymi wyjątkowo rozbudowanemu systemowi kreacji postaci, a także przepięknej oprawie graficznej. Nie jest to natomiast gra, w której gracze mają do czynienia z rozbudowaną fabułą. Produkcja to sandboks, w którym każdy tworzy własną historię i własne przygody, biorąc udział w wojnach gildii, oblężeniach, i nie tylko. W Black Desert Online początkowo ciężko może być się odnaleźć, ale uwierzcie nam – szybko wciągniecie się w świat tej gry. Jest on świetnie dopracowany. Jeżeli jednak chcecie zagrać w tę produkcję przyszykujcie maszynę o mocnej konfiguracji. Rzecz jasna, Black Desert Online to gra do bólu azjatycka, ale nie każdemu powinno to przeszkadzać.

The Secret World

The Secret World to doprawdy unikatowe MMO. Przede wszystkim dlatego, że w tej grze nie uświadczycie podziału na jakiekolwiek klasy (poza tak zwanymi klasami startowymi). Wasza postać będzie kształtowana przez to, jaką bronią walczy, jaką magią się posługuje i jakie misje wykonuje. Na dodatek, nie będzie zdobywać ona poziomów doświadczenia, a jej rozwój będzie dokonywał się poprzez inwestowanie punktów zdolności w wybrane umiejętności. The Secret World jest unikatowe także ze względu na swój klimat. Nie jest to gra osadzona w świecie fantasy, a we współczesnych realiach aglomeracji miejskich, łącząca ze sobą niespodziewane motywy. Jakie? Hm, powinniście wyobrazić sobie połączenie twórczości Lovecrafta i treści serii Matrix. Warto wspomnieć, że w 2017 roku produkcja otrzymała zremasterowaną wersję, co powinno dodatkowo zachęcić Was do wypróbowania jej.

Final Fantasy XIV

Tak jak The Elder Scrolls Online, na początku swego żywota Final Fantasy XIV nie miało łatwo. Pierwsza wersja gry została poważnie skrytykowana i dopiero po dwóch latach zadebiutowała taka, która zasługiwała na pochwałę. Teraz Final Fantasy XIV jest produkcją, która powinna przemawiać jak i do zagorzałych fanów serii, jak i takich osób, które po raz pierwszy mają z nią styczność. Ciągle dodawane są do niej nowe aktualizacje i rozszerzenia, które pchają historię o fabułę gry na przód. Oczywiście, być może nie jest to tytuł dla osób, które nie przepadają za klimatem tak zwanych jRPGów.

PlanetSide 2

Planetside 2 to kolejny tytuł na naszej liście, w którym rozgrywka PvP odgrywa ogromną rolę. W zasadzie, to chyba jedyna gra MMO, w której cała zabawa obraca się wokół zabijania innych graczy i przejmowania należącego do nich wcześniej terytorium. W Planetside 2 toczy się niekończąca się wojna między trzema frakcjami, które walczą od kontrolę nad czterema kontynentami. Gracze biorą udział w walkach na olbrzymich mapach, mogących pomieścić nawet kilka tysięcy postaci. Każda zawiera mnóstwo baz, przyczółków i lokacji, między którymi można poruszać się z pomocą teleportów czy pojazdów. W duchu PlanetSide 2 jest strzelaniną, jednak zawiera ona też cechy klasyczne dla MMO – namiastkę odnawiającego się życia (w formie tarcz) czy możliwość wybrania klasy postaci i rozwoju jej umiejętności. Cóż, nie bez powodu PlanetSide 2 określa się nie jako MMORPG, a jako MMOFPS.

Neverwinter

Niewiele jest na rynku MMORPG bazujących na licencji systemu fabularnego Dungeons & Dragons. Bez wątpienia osadzone w uniwersum Zapomnianych Krain Neverwinter jest najlepszą z nich. Zapewne w żadnym MMORPG nie zwiedzicie tyle podziemi co w tym. Jedną z największych zalet tej produkcji jest jednak fakt, że można w niej tworzyć własne przygody, a to za sprawą prostych w obsłudze narzędzi edycyjnych udostępnionych przez jej twórców. Nie trudno zauważyć, że jest to gra, którą wydano w 2013 roku, a oprawa graficzna której co nieco się postarzała. Niemniej, uwierzcie nam, że gdy wypróbujecie Neverwinter, zdecydowanie się nie zawiedziecie.

W nowego Baldura jednak nie zagramy w sierpniu

W nowego Baldura jednak nie zagramy w sierpniu

Chociaż na pełnoprawną premierę nowego Baldura musimy jeszcze zapewne sporo poczekać, okazja ku temu, by w końcu w niego pograć, miała pojawić się już w tym miesiącu. Wówczas gra miała trafić bowiem do Wczesnego Dostępu w platformie Steam. Jak już zauważyliście, dwa razy użyłam wyrażenia „miała”. To dlatego, że studio Larian właśnie ogłosiło, iż Baldur’s Gate III jednak pojawi się w „Early Accesie” później.

Dlaczego debiut Baldur’s Gate III we Wczesnym Dostępie został opóźniony? Wygląda na to, że winowajcą odpowiadającym za ten stan rzeczy, a raczej winowajczynią, jest pandemia COVID-19.

„Zostaliśmy tym dotknięci tak jak wszyscy na świecie.”, powiedział w czerwcu CEO studia Larian, Swen Vincke. „Mimo to, zdołaliśmy dokonać sporych postępów, zatem myślimy, że uda nam się dotrzymać terminu.”

Cóż, mimo wysiłków deweloperów, terminu jednak nie udało się dotrzymać. Studio ogłosiło na Twitterze, że sierpniowa premiera we Wczesnym dostępie nie dojdzie do skutku. Ta odbędzie się później, ale jeszcze nie wiadomo, kiedy dokładnie.

Nowa data trafienia gry do Wczesnego Dostępu ma zostać przedstawiona wkrótce, bo 18 sierpnia, obok innych ważnych informacji. Odbędzie się to w ramach specjalnej transmisji poprowadzonej za pośrednictwem serwisów Twitch i YouTube – „Panel from Hell”, która rozpocznie się o godzinie 19:00 czasu polskiego.

Przypominamy, że wcześniej w tym roku mieliśmy okazję ujrzeć już nie tylko zwiastun Baldur’s Gate III, ale i zapis jej rozgrywki. Obydwa materiały prezentują się świetnie. Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się nowego Baldura doczekać.

Najlepsze gry free-to-play w 2020 roku

Najlepsze gry free-to-play w 2020 roku

By czerpać frajdę z grania na komputerze wcale nie trzeba wydawać wielkich pieniędzy. Jeśli kupiliście już wymarzonego gamingowego PCta (mamy nadzieję, że postawiliście na sprzęt z oferty Lenovo Legion!), czeka na Was całe zatrzęsienie świetnych gier free to play, w których spotkacie miliony osób z całego świata. Oto zestawienie najlepszych produkcji tego typu.

Brawlhalla

Aż 84% pozytywnych recenzji na Steam. Koszt? Zero złotych. Brawlhalla to stosunkowo mało znana multiplatformowa bijatyka 2D, opracowana przez Blue Mamooth Games. Walki odbywają się tutaj na najeżonych pułapkami arenach, na których starcia toczą bohaterowie z dobrze znanych Wam gier komputerowych. W lokalnym trybie kooperacyjnym i online może rywalizować ze sobą nawet ośmioro graczy – także w międzyplatformowym crossplayu! Ta produkcja jest niemal tak dobra jak Super Smash Bros. Ultimate ze Switcha, ale darmowa!

Path of Exile

Lata lecą, a Path of Exile z 2013 roku wcale się nie starzeje… Ba, jest coraz lepszy! Przez wielu uznawany za lepszy od Diablo 3, bardziej złożony od produkcji Blizzarda hack’n’slash imponuje piękną grafiką, kolosalną bazą graczy, ciekawym gameplayem oraz niemal nieskończoną liczbą ścieżek rozwoju postaci. Gra oceniana jest niemalże wyłącznie pozytywnie i nie ma się co dziwić. Jej twórcy na każdym kroku słuchają społeczności graczy, czego efektem są cykliczne innowacje odświeżające rozgrywkę. Lubicie RPGi? Musicie zagrać w POE.

Call of Duty: Warzone

Wiecie dlaczego Battlefield V jest już niemalże martwy? Bo tryb battle royale jest zarezerwowany wyłącznie dla posiadaczy płatnej gry. Warzone jest natomiast bezpłatnym trybem battle royale do najnowszego CODa, w który to wszyscy mogą grać bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek opłat. W Call of Duty: Warzone grają dziesiątki milionów graczy i trudno się temu dziwić. To jeden z najlepszych, o ile nie… najlepszy przedstawiciel swojego gatunku. Ładny, dynamiczny i satysfakcjonujący.

Hearthstone

Jeśli karcianka, to właśnie Hearthstone. Darmowa gra kolekcjonerska od Blizzarda na przestrzeni lat porządnie się rozwinęła i obecnie oferuje znacznie więcej, niż tylko pojedynki rankingowe oraz kampanie (niestety płatne). Jakiś czas temu gameplay urozmaiciły cotygodniowe karczemne bójki, a rekordy popularności bije zabawa w Ustawkę. Mocnym aspektem tej propozycji jest całe mrowie naprawdę wspaniale zaprojektowanych kart oraz potężna baza grających.

League of Legends

Oto tytuł będący obiektem kpin całkiem pokaźnej części społeczności graczy. Dlaczego? Trudno oprzeć się wrażeniu, że to raczej bezmyślny hejt. Nie można mu w końcu odmówić tego, że grają w niego miliony fanów z całego świata, a scena e-sportowa LoLa jest jedną z największych i najczęściej oglądanych. Produkcja powstała na bazie modyfikacji Defense of the Ancients do Warcraft III: The Frozen Throne i rozwijana przez Riot Games oferuje już ok. 150 postaci o bardzo zróżnicowanych funkcjach do wyboru. Próg wejścia jest niezwykle niski, a wymagania sprzętowe – niewielkie. Wiele umiejętności trzeba jednak, aby stać się graczem którejś z wyższych lig.

World of Tanks

Dacie wiarę, że WoT ma już dziesięć lat? Wargaming rozwija swoje dzieło z czołami w roli głównej już od 2010 roku, cyklicznie powiększając liczbę dostępnych pojazdów, ulepszając oprawę graficzną i poprawiając balans gry. Walki czołgów rozgrywające się w klimacie II Wojny Światowej są niezwykle emocjonujące, choć zniszczenia wozów bojowych wykorzystują raczej mocno arcade’owy model zniszczeń. Zaletą gry jest to, że pojedynki są zazwyczaj krótkie i WOT to doskonały sposób na odprężenie się przy „krótkiej partyjce” po ciężkim dniu w szkole, na uczelni lub w pracy.

War Thunder

Skoro w zestawieniu jest WoT, to nie mogło w nim zabraknąć War Thunder, stawiającego mocniejszy nacisk na symulację konfliktów zbrojnych. Produkcja od Gajin Entertainment umożliwia toczenie bitew przy wykorzystaniu samolotów, czołgów, okrętów, a ostatnio nawet helikopterów. Ta niezwykle przystępna i dająca ogromne pokłady frajdy produkcja oceniana jest pozytywnie przez ponad 93% graczy. Uwagę zwraca zarówno efektowna grafika, realistyczny system zniszczeń pojazdów, jak i szeroka gama wciągających trybów gry.

Counter-Strike: Global Offensive

W grudniu 2018 roku popularny CS:GO przeszedł na model free to play, ku uciesze milionów graczy z całego świata. Oprócz znanego od lat trybu rywalizacji terrorystów i antyterrorystów do gry trafiła wtedy rozgrywka danger zone, będąca odmianą trybu battle royale. Osoby, które uprzednio nabyły grę zyskały status Prime. Dzięki niemu, przynajmniej w teorii, łatwiej jest uniknąć oszustów. Status ten każdy chętny może uzyskać po osiągnięciu 21. stopnia profilu i dodaniu numery telefonu do konta Steam. Ulepszenie można też kupić w sklepie Steam. Czym dokładnie jest CS:GO nikomu nie musimy chyba tłumaczyć, prawda? Prawda?!…

Warframe

Popularny shooter Warframe stawia na wieloosobową kooperację i wypełnianie misji polegające na eliminowaniu określonych zadaniem wrogów lub pozyskiwaniu danych z terminali. Akcja rozgrywa się tu z perspektywy trzeciej osoby – obserwujemy ją sterując bohaterami o zróżnicowanych umiejętnościach i uzbrojeniu, którzy powinni uzupełniać się z resztą zespołu. Mapy generowane są osoby, ekwipunek i broń można ulepszać, a część arsenału można nawet tworzyć w oparciu o specjalne plany. W Polsce Warframe nie jest aż tak popularny, ale na pewno warto go wypróbować.

Destiny 2: New Light

Destiny 2 we wrześniu 2019 roku nie tylko przeszło na model free to play w formie Destiny 2: New Light, ale także przeniosło się z platformy Battle.net na Steama. Ten wcześniej płatny sieciowy shooter FPP oferuje możliwość odbywania przygód w pojedynkę, choć najwięcej frajdy czerpie się tu w instancjonowanych trybach ze społecznością graczy. Oprócz zabawy kooperacyjnej w Destiny 2 czeka na Was tryb PvP o nazwie Crucible oraz Gambit. Mechanika gry jest bardzo satysfakcjonująca, a oprawa graficzna – ładna. Czego chcieć więcej? Tak naprawdę chyba niczego, choć w Destiny 2 najfajniej gra się ze znajomymi.

Fortnite

Trudno jest mi trochę zrozumieć fenomen tego najpopularniejszego chyba na świecie battle royale. Idea konstruowania budowli defensywnych w trakcie wymiany ognia jest dość trudna do pojęcia, ale… najwyraźniej to działa! Fortnite stało się popkulturowym fenomenem, tańce z gry trafiły do mediów nie interesujących się na co dzień gamingiem, a baza graczy w pewnym momencie przekroczyła nawet 250 milionów osób. Dość powiedzieć, że w produkcji tej zorganizowano już dwukrotnie koncerty popularnych artystów – DJ Marshmello i Scotta Travisa, w których wzięło łącznie udział ponad 20 milionów graczy.

Apex Legends

Niedawno ruszył piąty sezon Apex Legends od EA, w którym zmieniono mapę Kings Canyon znaną społeczności doskonale od momentu udostępnienia tego ciekawego battle royale. Apex Legends pozwala grającym wcielać się w dysponujące unikalnymi umiejętnościami postaci (Legendy, 12 do wyboru) i pojedynkować się ze sobą w maksymalnie dwudziestu trzyosobowych składach. System mikropłatności pozwala na zakup bohaterów, nagród bitewnych, czy nawet komunikatów głosowych. Mocne strony? Świetna mechanika rozgrywki, atrakcyjna oprawa graficzna i doskonała optymalizacja, dzięki której doskonale bawić się będą tutaj także posiadacze starszych pecetów.

Najciekawsze premiery gier – sierpień 2020

Najciekawsze premiery gier – sierpień 2020

W końcu coś drgnęło w branży gier, a sierpień jawi się jako miesiąc wypełniony po brzegi premierami ciekawych gier. Na przestrzeni następnych trzydziestu dni spodziewajcie się zatrzęsienia interesujących propozycji – od symulatora latania od Microsoftu, przez kolejną odsłonę kultowej serii gier wyścigowych, po długo wyczekiwany port uprzednio ekskluzywnego tytułu z PlayStation 4. Będzie się działo!

Hellbound (PC)

Gatunek: Akcja, FPS
Data premiery: 4 sierpnia

Jeżeli przeszliście już wszystkie części DOOMa i czekacie na shootera w podobnym klimacie, to być może zainteresuje Was Hellbound. Ten czerpiący garściami ze znanej serii FPS pozwala wcielić się w rolę anonimowego twardziela walczącego z demonami (brzmi znajomo?). Wysokie tempo rozgrywki, mnóstwo zróżnicowanych broni oraz konieczność przebywania w nieustannym ruchu sprawiają, że Hellbound wygląda dosłownie jak mix Quake’a III z którąś z pierwszych dwóch odsłon DOOMa. Oprawa graficzna jest raczej niskobudżetowa, ale chyba nie ona jest najważniejsza?

Fast & Furious: Crossroads (PC/XONE/PS4)

Gatunek: akcja, wyścigi
Data premiery: 7 sierpnia

Lubicie wyścigi samochodowe i nie przejadły się Wam jeszcze klimaty Szybkich i Wściekłych? To wspaniale, bowiem już 7 sierpnia będzie miała miejsce premiera opartej na licencji serii Fast & Furious gra o tym samym tytule. Pierwsze skrzypce grają tu rzecz jasna wyścigi, które ubrano w typową dla tej sagi fabułę. Gracze biorą udział w napadach, ucieczkach i różnego rodzaju pościgach. W produkcji Slightly Mad Studios spotkać można m.in. znanych z kinowych ekranów Dominica Toretto (Vin Diesel) oraz Leiticię Ortiz (Michelle Rodriguez). Oprócz kampanii dla jednego gracza dostępny będzie również tryb rozgrywki wieloosobowej.

Horizon: Zero Dawn (PC/PS4)

Gatunek: akcja, RPG, TPP
Data premiery: 7 sierpnia

Po lipcowej premierze Death Stranding przyszła kolej na pecetowy debiut kolejnej gry, która do tej pory zastrzeżona była wyłącznie dla użytkowników konsol PlayStation 4. Tym razem padło na Horizon: Zero Dawn, doskonałą trzeciosoobową grę akcji z elementami RPG. Dzieło Guerrilla Games osadzono w przyszłości, w której świat zamieszkiwany wcześniej przez ludzi zdominowały inteligentne maszyny, przypominające do złudzenia zwierzęta. Wcielamy się tu w rolę Aloy, która przemierzając otwarty świat chce poznać tajemnice swoich przodków, pragnąc zarazem zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem. To naprawdę smakowity miks skradanki, gry akcji i RPGa – nie sposób się przy nim nudzić.

Total War Saga: Troy (PC)

Gatunek: RTS
Data premiery: 13 sierpnia

Serii Total War nie trzeba przedstawiać żadnemu miłośnikowi gier strategicznych. Total War Saga: Troy to jej spin-off, za opracowanie którego odpowiada studio Creative Assembly. Akcja gry toczy się w świecie żywcem wyjętym z Iliady, w czasach wojen trojańskich. Komputerowi stratedzy wcielają się w rolę dowódcy sił Troi lub Achajów. Podobnie jak w innych odsłonach sagi Total War, na rozgrywkę składają się wydarzenia na mapach turowych oraz dynamiczne, wielkoskalowe bitwy w czasie rzeczywistym, toczące się na lądzie i morzu. W Troy niespodzianką są jednostki żywcem wyjęte z mitologii greckiej, a także rola bóstw, mogących realnie pomóc na polu bitwy.

Microsoft Flight Simulator (PC/XONE)

Gatunek: symulator
Data premiery: 18 sierpnia

To będzie prawdopodobnie najbliższa fotorealizmu gra tej generacji. Najbardziej znany i najbardziej realistyczny ze wszystkich stworzonych jak do tej pory symulatorów lotu zdumiewać ma rozmachem, z jakim odtworzono… całą powierzchnię planety Ziemi. Największe miasta na świecie zostały odtworzone w pełnym trójwymiarze, z największą dbałością o detale najważniejszych budynków. Polskie miasta? Układ ulic i wysokość budowli powinny zostać zachowane niemalże wzorowo za sprawą sztucznej inteligencji Azure. Na graczy czeka 14 samolotów – od małej Cessny 172 po pasażerskiego Boeinga 747. O realizm się nie martwcie – na tej serii można szkolić pilotów.

Tell Me Why (PC/XONE)

Gatunek: przygodowa
Data premiery: 27 sierpnia

Najlepsze gry przygodowe ostatnich lat? Bez wahania wskazuję obie gry z serii Life is Strange. Na fali ich sukcesu francuskie studio Dontnod Entertainment wraca po sprawdzony pomysł, proponując miłośnikom dobrych opowieści Tell Me Why. W produkcji tej poznacie losy Alyson i jej transpłciowego brata Tylera, którzy powracają w rodzinne strony, aby przypomnieć sobie swoje trudne dzieciństwo. Wyłącznie od decyzji graczy zależało będzie to, jak rozwinie się dalsza akcja oraz jak zmienia się relacje pomiędzy głównymi bohaterami. Obawiamy się, że powtórki sukcesu Life is Strange nie będzie, ale… zapowiada się doprawdy solidna przygodówka.

Captain Tsubasa: Rise of New Champions (PC/PS4/Switch)

Gatunek: piłka nożna
Data premiery: 28 sierpnia

Wśród czytelników naszego serwisu zapewne znajdzie się niewiele osób pamiętających mangę pt. Kapitan Jastrząb, emitowaną w polskiej telewizji w latach 90’ ubiegłego wieku. Kapitan Tsubasa to zręcznościowa gra piłkarska, nawiązująca widowiskową i zupełnie nierealistyczną rozgrywką do wydarzeń prezentowanych w tym popularnym swego czasu serialu. Za wysoką jakość produkcji odpowiada Bandai Namco Entertainment, które wydaje dzieło rozwijane przez studio Tamsoft.

Project CARS 3 (PC/XONE/XSX/PS4/PS5)

Gatunek: wyścigi
Data premiery: 28 sierpnia

Długo czekaliśmy, ale w końcu się doczekaliśmy! Premiera Project CARS 3 odbędzie się już w tym miesiącu. Należący do brytyjskiego Codemaster zespół Slightly Mad Studios dokłada ponoć wszelkich starań, aby Project CARS 3 stał się pierwszym wyborem miłośników wyścigów poszukujących doznań możliwe zbliżonych do realizmu. Poprawiono nie tylko oprawę graficzną, ale zadbano także o jeszcze większe możliwości personalizacji samochodów – poprzez wymianę ich opon, zawieszenia, felg, silnika i innych parametrów wpływających realnie na ich zachowanie na torze. Istotnym novum jest edytor karoserii, a także realistyczne odwzorowanie kolizji. Pełny cykl dobowy, pory roku, dynamiczny system pogodowy… zapowiada się wybornie! Czy wspomniałam już o ponad 200 samochodach i 140 (!) trasach do wyboru?

Wasteland 3 (PC/XONE/PS4)

Gatunek: RPG, turowa
Data premiery: 28 sierpnia

Postapokaliptyczna seria RPGów powraca w swojej trzeciej odsłonie i przenosi graczy w pokryte śniegiem i lodem rejony stanu Kolorado. Ci pokierują losami wysłanego tam celem zapobiegania konfliktom członka Strażników Pustyni, którego partnerów zamordowano w tajemniczych okolicznościach. Esencją Wasteland 3 jest eksploracja oraz potyczki w systemie turowym z napotkanymi oponentami. Na przestrzeni zabawy podejmować należy wiele decyzji, determinujących dalszy wygląd rozgrywki. System dialogów pozwala wykaraskać się z wielu opałów. Uwagę zwraca przyjemna jak na tego rodzaju produkcje oprawa graficzna.

Serious Sam 4 (PC/XONE/PS4)

Gatunek: akcja, FPS
Data premiery: sierpień

W grach z cyklu Serious Sam chodziło zawsze tylko o jedno: ukatrupienie jak największej liczby przeciwników. W czwartej odsłonie serii będzie podobnie, a za sprawą systemu Legion akcja wyświetlana na ekranie monitora rozgrzeje komputery do czerwoności. To właśnie dzięki niemu po drugiej stronie trzymanych w dłoniach „Poważnego Sama” pukawek znaleźć się będzie mogło w jednym momencie nawet kilkadziesiąt tysięcy (!) różnej maści oponentów.

Rocket League zniknie ze Steama i przejdzie na free-to-play

Rocket League zniknie ze Steama i przejdzie na free-to-play

Niemała rewolucja czeka wszystkich fanów wieloosobowej gry Rocket League. Jeszcze w te wakacje lubiana produkcja nie tylko stanie się darmowa, ale także zniknie z platformy dystrybucji cyfrowej Valve.

Rocket League za darmo. To nie żart, a przyszłość dzieła studia Psyonix. Jego przedstawiciele właśnie poinformowali, że latem bieżącego roku Rocket League stanie się tytułem free-to-play i zostanie usunięte ze sklepu Steam. Niektórzy z Was zapewne domyślają się, że we wszystkim swe palce maczało Epic Games. Istotnie, Rocket League już wkrótce pojawi się w Epic Games Store.

https://twitter.com/RocketLeague/status/1285620634865872898?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1285620634865872898%7Ctwgr%5Ea60573c42e595d6ddf411cbdefd271de05524489%7Ctwcon%5Es1_c10&ref_url=https%3A%2F%2Flenovogaming.pl%2Faktualnosci%2F395rocket-league-zniknie-ze-steama-i-przejdzie-na-free-to-play

Twórcy zapowiadają, że zmianie modelu biznesowego towarzyszyła będzie duża aktualizacja. Dowiedzieliśmy się, że usprawniony zostanie interfejs, a nowości pojawią się zarówno w turniejach, jak i wyzwaniach. Na szczegóły musimy jednak zaczekać.

Jeśli do tej pory korzystaliście i korzystacie z Rocket League na Steam, to bez obaw. Zakupiona gra nie zostanie usunięta z biblioteki, a Wy wkrótce zyskacie możliwość pełnego cross-playa, również z graczami, którzy tytuł pobiorą za darmo z Epic Games Store. Posiadacze dotychczasowego wariantu gry otrzymają status „Legacy”, w ramach którego liczyć będą mogli na wcześniejszy dostęp do nowych DLC. Do ich kont Psyonix doda też kilka przedmiotów kosmetycznych.

W tym momencie ważna uwaga: wszystkie wyżej opisane zmiany dotyczą wyłącznie Rocket League w wersji na komputery osobiste. Konsolowe wersje gry w dalszym ciągu będą płatne.

Najlepsze gry z niskimi wymaganiami [część 2]

Najlepsze gry z niskimi wymaganiami [część 2]

Niestety, nie każdy ma możliwość korzystania z komputera z komponentami z najwyższej półki. Natomiast, zdarza się, że osoby, które taki komputer posiadają, raz na jakiś czasu muszą gdzieś wyjechać, zabierając ze sobą laptop o dużo gorszej specyfikacji. Na szczęście, na rynku są dostępne nie tylko takie gry, które wymagają do działania specyfikacji z kosmosu. Ba, tych, które cechują się bardzo niskimi wymaganiami, stworzono dotychczas naprawdę mnóstwo, a wiele z nich to świetne tytuły.

Dwa lata temu na łamach naszego serwisu opublikowaliśmy artykuł poświęcony właśnie takim produkcjom. Dzisiaj postanowiliśmy przestawić Wam jego kontynuację, a to dlatego, że wiele genialnych gier z niskimi wymaganiami wcześniej albo pominęliśmy albo w momencie pisania poprzedniego tekstu najzwyczajniej w świecie jeszcze nie istniało.

Cóż, nie pozostaje nam nic innego, niż zaprosić Was do lektury. Oto kolejne najlepsze gry z niskimi wymaganiami.

Disco Elysium

Disco Elysium to jedna z nowszych gier w tym zestawieniu – gra, która zadebiutowała w październiku 2019 roku. Tytuł ten zupełnie niespodziewanie podbił serca graczy i odnotował świetne wyniki sprzedaży. Disco Elysium to izometryczna gra RPG w klimatach kryminału noir, której najważniejszym aspektem jest narracja, a w której walka odsunięta jest na bardzo daleki plan. Wcielamy się w niej w policjanta, który aktualnie znajduje się na życiowym dnie i dopiero co upił się tak, że zapomniał, kim i gdzie jest. Niemniej, do powrotu do stanu funkcjonalności zmusza go wyjątkowo trudna sprawa, która wymaga rozwiązania. Disco Elysium to produkcja, która nie boi podejmowania się trudnych tematów, ale jednocześnie która nie stroni od sarkazmu, groteski i czarnego humoru. Co ciekawe, ostatnio gra otrzymała specjalną aktualizację, dzięki której powinna działać nawet na sprzęcie sprzed dekady.

Crypt of the NecroDancer

Crypt of the NecroDancer to jedna z najlepszych gier indie, w jakie grałam. Poza tym, jest to produkcja niezwykle unikatowa, bo łącząca w sobie elementy gry muzycznej i rouglike’owego RPG-a. W Crypt of the NecroDancer wcielamy się, a przynajmniej początkowo, w dziewczynę o imieniu Cadence, która wyrusza do niebezpiecznych podziemi w poszukiwaniu swojego zaginionego ojca. Tam jednak zostaje nałożona na nią klątwa, która sprawia, że serce Candance już zawsze musi bić w rytm muzyki. Mimo tej przeciwności jako dziewczyna musimy pokonać kolejne poziomy podziemi, by w końcu spełnić jej cel i zdjąć klątwę. Fabuła rzecz jasna przekłada się na rozgrywkę, zmuszając nas do poruszania się w grze i zabijania potworów „do rytmu” oryginalnych utworów. Ta koncepcja w praktyce sprawdza się niesamowicie o czym koniecznie musicie przekonać się sami.

Moonlighter

Wciągająca rozgrywka, dość wysoki poziom wyzwania, ciekawe połączenie elementów gry handlowej ze zwiedzaniem lochów, oprawa graficzna i przepiękna muzyka – to tylko niektóre z elementów, za które pokochałam grę Moonlighter – produkcję hiszpańskiego studia Digital Sun. Moonlighter to genialny rouge-lite, który zabiera nas do wioski o nazwie Rynoka, położonej w pobliżu tajemniczych ruin zwanych lochami. Dawniej, jej mieszkańcy dzięki owym lochom się utrzymywali. Jedni jako poszukiwacze przygód eksplorowali labirynty dla chwały i trofeów, a inni, jako kupcy, dla bogactwa. Niemniej, z czasem zapuszczanie się do lochów zaczęło stawać się coraz bardziej niebezpieczne. Dlatego też zdecydowano się na zamknięcie większości z nich. Przez to gospodarka w zaczęła podupadać. My grze wcielamy się w Willa, który odziedziczył tytułowy sklep Moonlighter po swoich rodzicach, a na barkach którego leży zadanie przywrócenia wiosce i sklepowi ich dawnej świetności. Aby to zadanie wykonać, będziemy musieli jakoś zarobić co nieco pieniędzy. To z kolei osiągniemy, zapełniając sklepowe półki towarem. Niemniej jednak, sami będziemy musieli go zdobyć, osobiście udając się do słynnych lochów. Nie martwcie się jednak – Will od dziecka marzył o życiu poszukiwania przygód.

Baba Is You

Trzeba przyznać, że gry logiczne raczej rzadko wybijają się przed pozostałe gatunki. Niemniej, wśród nich jest naprawdę mnóstwo wartych wypróbowania. Do tych tytułów należy tegoroczne Baba Is You, które docenił najprawdopodobniej każdy gracz, który się z tą grą zetkną. Doskonale pokazują to oceny chociażby z serwisu Metacritic. Ale o co w Baba Is You chodzi? W skrócie, na tle innych gier logicznych ta produkcja wyróżnia się tym, że gracze mogą manipulować w niej zasady rozgrywki. Rzecz jasna, musimy rozwiązywać w niej łamigłówki, ale ograniczenia obwarowujące te łamigłówki możemy modyfikować, zmieniając sposób wchodzenia w interakcje z przedmiotami lub nawet sam cel, którego realizacja jest konieczna, by przejść na kolejny poziom zabawy.

Dead Cells

Kto by pomyślał, że platformery nadal mogą rywalizować z królującymi dzisiaj sandboksami. Przy odpowiedniej realizacji to założenie się sprawdza, a zdecydowanie można mówić o niej w przypadku Dead Cells – kolejnego doskonałego przykładu tego, że gry indie to jedna z najlepszych rzeczy, jaka mogła spotkać branżę gier. Ten wzbogacony o elementy rougelike i metroidvanii tytuł zachwyca swoją szybką akcją, animacjami, oprawą wizualną, a także wygórowanym poziomem trudności. Poza tym mamy jeszcze w nim do czynienia z generowanymi proceduralnie poziomami, a te w połączeniu z poprzednimi elementami czynią go prawdziwą perełką.

Gris

Gris to jedna z niewielu platformówek na naszej liście, jednak jest to platformówka bardzo nietypowa, a jednocześnie relaksująca. Wcielamy się w niej młodą kobietę, która… straciła głos. Podczas rozgrywki wyruszamy na przygodę, której celem jest odzyskanie tego głosu. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim wygląd gry, przywodzący na myśl obrazy namalowane farbami wodnymi. Ten, wraz z genialną muzyką oraz ciekawą historią, uspokaja tak, jak niewiele innych tytułów na rynku. Trzeba poza tym przyznać, że do tej pory nie powstało wiele innych tak pięknych produkcji jak ta, a jednocześnie posiadających równie niskie wymagania sprzętowe.

Factorio

Factorio to tytuł, który tkwi we Wczesnym dostępie już od ponad ośmiu lat, ale niezależnie od tego, myślimy że warto wypróbować go już teraz – jest bardzo dobrze zoptymalizowany i dopracowany. Nie bez powodu posiada on 98% pozytywnych opinii na Steamie. Rozgrywka w Factorio opiera się na prostym pomyśle. Nasz statek rozbił się na obcej planecie, z której jakoś trzeba będzie się wydostać. Aby tego dokonać potrzebny nam będzie nowy pojazd, a do jego budowy – fabryka. Tak więc, bierzemy się za wydobywanie surowców, przetwarzanie ich oraz tworzenie coraz bardziej zaawansowanego sprzętu i kolejnych linii produkcyjnych. Nasza przygoda będzie trwała, dopóki nie będziemy w stanie zbudować wyrzutni rakiet i wyruszyć w kosmos. To jak? Już tworzycie własną fabrykę?

Wojna Krwi: Wiedźmińskie Opowieści

Zapewne tak jak my i wiele innych osób nie spodziewaliście się po Wojnie Krwi niczego wielkiego. To połączenie karcianki i gry przygodowej CD Projektu RED okazało się jednak świetną grą, oferującą ciekawą fabułę, świetną narrację, możliwość podejmowania ważnych wyborów, rozwiązywania unikatowych zagadek, i nie tylko. Można w niej spędzić aż kilkadziesiąt godzin i uwierzcie nam – żadna nie wydaje się zmarnowana. Mamy nadzieję, że twórcy Wiedźmina 3 z czasem przyszykują dla nas więcej takich produkcji. Być może na to nie wygląda, ale do odpalenia Wojny Krwi wcale nie potrzeba potężnego sprzętu. Wystarczy nam urządzenie z 4 GB RAM-u, procesorem Intel Celeron G1820 oraz kartą graficzną NVIDIA GeForce GT 730.

Klasyczne Wormsy otrzymały aktualizację 21 lat po premierze

Klasyczne Wormsy otrzymały aktualizację 21 lat po premierze

Z reguły gry komputerowe są wspierane przez ograniczony czas. Naprawdę nieliczne otrzymują aktualizacje kilkanaście czy kilkadziesiąt lat po swoim debiucie, a ostatnio wręcz często zdarza się że niektóre tytuły są odsuwane przez deweloperów w kąt zaledwie kilka miesięcy po premierze. Dzisiaj mamy miłą wiadomość dla fanów serii Worms, a w szczególności – gry Worms Armageddon. Produkcja ta właśnie otrzymała niespodziewany patch – 21 lat po tym, jak pojawiła się na rynku.

Nowa aktualizacja Worms Armageddon, o numerze 3.8, w sumie wprowadza do gry aż 370 poprawek błędów, 45 zmian i 61 nowych funkcji. Wiele ulepszeń ma związek z wbudowaniem w produkcję popularnego moda wpływającego na fizykę rozgrywki – RubberWorm.

Patch do Worms Armageddon wprowadził również ponad 70 nowych opcji, które można włączyć w celu urozmaicenia zabawy. Na przykład, jedna z nich pozwala na ustawienie, by robale mogły używać więcej niż jednej broni co turę. Studio odpowiedzialne za produkcję – Team17, zmodyfikowało dodatkowo silnik gry, dzięki czemu animacje stały się płynniejsze.

Od teraz Worms Armageddon można otworzyć też w trybie okienkowym. Co najlepsze, mimo wprowadzonych zmian gra nadal powinna bezproblemowo działać na starych systemach, takich jak Windows 95.

Niespodziewana aktualizacja została opublikowana dokładnie w 25 rocznicę debiutu pierwszej gry z serii Worms. Przypominamy, że studio pracuje obecnie nad jej najnowszą odsłoną – Worms Rumble, która później w tym roku ma zadebiutować na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 4 i PlayStation 5.

Nowa bohaterka League of Legends zaprezentowana – oto Lillia

Nowa bohaterka League of Legends zaprezentowana – oto Lillia

League of Legends – najpopularniejsza na świecie gra MOBA – oferuje graczom mnóstwo czempionów, którymi moga kierować podczas rozgrywki. Niemniej, to nie przeszkadza twórcom tej produkcji w dodawaniu kolejnych. Tak się składa, że studio Riot Games właśnie pokazało światu najnowszą bohaterkę, która zamierza do Nexusa. Poznajcie Lillię.

Lillia, czyli 149 czempionka League of Legends to istota przypominająca centaura (pół człowiek-pół sarna), która całe swoje dotychczasowe życie spędziła samotnie w czarodziejskim lesie. Tam opiekowała się swoją matką – Świętym Drzewem karmiącym się marzeniami sennymi różnych stworzeń. Gdy nagle sny przestały do niego docierać, to zachorowało. Lillia zdecydowała się pomóc matce, wyruszając w podróż. Bohaterka zabrała ze sobą magiczną gałązkę, z pomocą której może usypiać inne stworzenia, zbierać ich sny do specjalnej kuli i zapewniać swojej rodzicielce energię potrzebną do życia.

Jakimi umiejętnościami Lillia dysponuje? Zacznijmy od tych aktywnych. Pod klawiszem W umieszczono tak zwane Kwitnące Ciosy – uderzenie kijem zadające magiczne obrażenia pobliskim przeciwnikom i fizyczne tym, którzy znajdują się na zewnętrznej krawędzi wytwarzanego kręgu. Trafienie tym atakiem skutkuje tymczasowym zwiększeniem prędkości ruchu czempionki.

Klawiszem W aktywujemy natomiast umiejętność Uważaj! Iip! – potężne uderzenie gałęzią zadające wrogom magiczne obrażenia (tym większe, nim bliżej centralnego punktu uderzenia ci się znajdują), a klawiszem E – Wir Nasion, czyli wyrzucenie w górę wiru nasion zadającego wrogom magiczne obrażenia i spowalniającego ich. Ostatnia z aktywnych umiejętności i jednocześnie najpotężniejsza, umieszczona pod klawiszem R Melodyjna Kołysanka, stopniowo spowalnia i w końcu usypia bohaterów będących pod wpływem jej umiejętności pasywnej. Ta polega na tym, że umiejętności Lilli nakładają na cele Senny Pył, zadając rozłożone w czasie obrażenia magiczne zależne od maksymalnego zdrowia wroga.

Lillia ma pojawić się w League of Legends już 22 lipca, wraz z rozpoczęciem letniego wydarzenia Duchowy Rozkwit. Co o niej sądzicie?

Internauta ukarał cheaterów z CS:GO w pomysłowy sposób – zobaczcie jak (wideo)

Internauta ukarał cheaterów z CS:GO w pomysłowy sposób – zobaczcie jak (wideo)

Żaden szanujący się gracz nigdy nie gra w multi przy użyciu cheatów. Niestety, oszustów nie brakuje, zwłaszcza w popularnej sieciowej strzelance CS:GO. Internauta o pseudonimie ScriptKid znalazł sposób na to, aby z nich skutecznie zadrwić.

Internauta o nicku ScriptKid miał dość osób korzystających z hacków w Counter-Strike: Global Offensive. Poprzysiągł na nich zemstę w taki sposób, aby dodatkowo ich upokorzyć. Zdolny mężczyzna napisał oprogramowanie, które zamiast ułatwiać rozgrywkę cheaterom, utrudnia ją na mnóstwo przedziwnych sposobów. ScriptKid udostępnił swoje hacki w sieci, opłacił reklamę w Google i… czekał.

Czas oczekiwania nie był długi, bowiem internauci zaczęli ochoczo pobierać program ScriptKida. Jak wielkie musiało być ich zaskoczenie, gdy soft uprzykrzał zabawę im, a nie uczciwym graczom. Przykłady? Aplikacja przyczyniała się do anulowania rozbrajania bomby na sekundę przed zakończeniem tego procesu, wyrzucania broni w momencie prowadzenia ognia lub rzucania sobie granatów pod nogi. To wszystko? Nie!

Sojusznicy wchodzący przed celownik aktywowali skrypt powodujący automatyczne oddanie strzału w ich stronę. Takie zachowanie często kończyło się błyskawicznym kickiem z serwera. Program oprócz grania na nosie oszustom zapisywał rozgrywkę i wysyłał ją autorowi programu. Efektem działania apki jest poniższy film.

Statystyki udostępnione przez ScriptKida pokazują jasno, że największą zmorą CS:GO nie są Rosjanie, a oszukujący Polacy. Ci przodowali w pobraniach przed Brazylijczykami i… Niemcami.

Oszukiwaliście kiedyś w grach online?

Najciekawsze premiery gier – sierpień 2021

Najciekawsze premiery gier – sierpień 2021

Wakacje w pełni. Mimo trwającego sezonu urlopowego twórcy gier przygotowali na sierpień garść interesujących premier gier. Jak zawsze przyglądamy się produkcjom, które zadebiutują na komputerach osobistych. Mamy coś dla fanów majsterkowania przy samochodach, filmu Obcy, a także miłośników MMO. Zapnijcie pasy, będzie się działo!

Gatunek: symulator

Data premiery: 11 sierpnia

PlayWay powraca z kolejną odsłoną swojej niezbyt dopracowanej i rozbudowanej, a mimo to cieszącej się ogromną popularnością serii gier. Car Mechanic Simulator 2021 po raz kolejny pozwala wcielić się w rolę właściciela warsztatu samochodowego, który może kupować i naprawiać łącznie 70 różnych samochodów. Sporym atutem jest wierne odwzorowanie podzespołów w autach, pozwalające „liznąć” nieco mechaniki. W miarę postępów gracz rozbudowuje swój warsztat i kupuje coraz lepsze bryki. Novum jest nowy system analizowania części, brudzenia się aut oraz myjnia samochodowa.

Gatunek: strategia turowa

Data premiery: 17 sierpnia

Jeśli z jakiegoś powodu znudziła Ci się seria Civilization, ale szukasz czegoś w podobnych klimatach, Humankind to idealna propozycja. Ta turowa gra strategiczna stworzona przez studio Amplitude umożliwia poprowadzenie losami cywilizacji na przestrzeni dziejów, rozwijając ją w oparciu o elementy zaczerpnięte z 60 prawdziwych kultur. W produkcji nie zabrakło aspektów gospodarczych, dyplomatycznych i militarnych, a także postaci historycznych. Rozbudowany system bitew wymaga umiejętnego wykorzystywania ukształtowania terenu… i nie tylko – zupełnie jak w Cywilizacji.

Gatunek: thriller przygodowy

Data premiery: 19 sierpnia

Przed Wami nietypowy, bowiem dwuwymiarowy thriller, opowiadający losy mężczyzny zamkniętego w niezwykłej pętli czasu. Zadanie jest z pozoru proste i polega na uratowaniu życia żony i… swojego własnego. Atutami są tu interesująca fabuła i mocno zaakcentowana warstwa przygodowa. Uwagę zwraca gwiazdorska obsada – głosów postaciom użyczyli Willem Dafoe, James McAvoy oraz Daisy Ridley.

Gatunek: akcja, TPP

Data premiery: 24 sierpnia

Lubisz strzelanki w stylu Left for Dead? Tęsknisz za produkcjami w uniwersum Obcego? Świetnie się składa, bowiem już w sierpniu debiutuje Aliens: Fireteam Elite, strzelanka kooperacyjna z widokiem TPP na licencji popularnej serii. Gracze będą mogli zmierzyć się z czterema kampaniami fabularnymi, walcząc w trzyosobowym zespole z hordami Xenomorphów w dwie dekady po wydarzeniach z ostatniej części filmu Obcy. Do wyboru jedna z pięciu klas: strzelec, technik, medyk, zwiadowca i ekspert od demolki.

Gatunek: strategia z elementami RPG

Data premiery: 24 s

ierpnia

Aż trzynaście lat trzeba było czekać na kontynuację serii strategii turowych z elementami RPG, inspirowanej sagą Heroes of Might and Magic. W sierpniu w końcu się doczekamy. Rosjanie z 1C Entertainment rzucają graczy do fantastycznego świata Antara, gdzie szerzy się zaraza uśmiercająca wszystkie organizmy żywe. Grający pokierują losami trzech bohaterów, których działania i wybory podejmowane w toku rozgrywki wpłyną na dalsze losy krainy. Ciekawostką jest tu system prowadzonej rozgrywki. Akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby, ale walki toczą się na heksach w systemie turowym.

Gatunek: zręcznościowa, TPP

Data premiery: 25 sierpnia

Oto kolejna kontynuacja, na którą trzeba było czekać ponad dekadę. Tym razem chodzi o Psychonauts 2, grę z gatunku niemalże wymarłego. To zręcznościowa platformówka 3D, wypełniona po brzegi humorem. Głównym bohaterem jest Raz, eksplorujący świat najeżony pułapkami oraz groźnymi przeciwnikami. Jak przystało na klasyczną grę z gatunku gier przygodowych, na grających czeka masa znajdziek do odkrycia. Mocną stroną powinna tu być ładna, trójwymiarowa kreskówkowa grafika.

Gatunek: RPG, TPP, MMORPG

Data premiery: 31 sierpnia

O MMORPG od Amazon słyszeliście już na pewno za sprawą awarii kart graficznych EVGA GeForce RTX, za które rzekomo miała odpowiadać produkcja. Winne okazały się urządzenia, a nie gra Amazon Game Studios, ale oczy graczy już od dłuższego czasu zwrócone są m.in. z tego właśnie powodu na omawiany tytuł. Tłem dla akcji jest XVII-wieczna amerykańska kolonia Aeternum, w której gracze lądują jako… rozbitkowie. Tylko od nich zależy to, w jaką rolę się wcielą. W New World można zabijać potwory, ale też wznosić budynki, a nawet całe osady, uprawiać ziemię, zajmować się myślistwem lub wykonywać całą masę innych działań. Świat gry, rządzony przez trzy frakcje, wydaje się złożony i miejmy nadzieję, że w finalnej wersji tylko zyska na swej rozmaitości.

Gatunek: FPP, RPG

Data premiery: 31 sierpnia

Wygląda na to, że w końcu nastanie ten moment. Wielokrotnie przekładana premiera remake’u System Shock planowana jest na 31 sierpnia i wiele wskazuje na to, że tym razem nie zostanie przesunięta. Night Dive Studios podjęło się ambitnego zadania dostosowania pierwszoosobowej strzelaniny z rozbudowanym systemem RPG, będącej jednocześnie horrorem, do dzisiejszych realiów. Jak wyjdzie? Oby co najmniej dobrze – w końcu pierwowzór był genialny, ale jest na tyle archaiczny, że dziś mało kto zechce po niego sięgnąć. Usprawnione mechaniki rozgrywki, efektowna oprawa wizualna oraz rewelacyjne udźwiękowienie. Czujemy, że będzie hit!

Gatunek: akcja

Data premiery: 31 sierpnia

Po blisko pół roku we wczesnym dostępie gra Rustler w końcu zostanie wydana w swojej ostatecznej wersji. Dlaczego jest godna uwagi? Bo jej twórcy określają ją mianem Grand Theft Auto w średniowieczu. Brzmi kuszącą? Gra od PlayWay i Jutsu Games to przygodowa gra akcji, w której gracze wcielą się w średniowiecznego przestępcę, próbującego związać koniec z końcem i przy okazji nie zostać straconym w zamian za swoje występki. Główne zadania? Łupienie kupców, kradzież koni… oraz nieco ambitniejsze wyzwania. Akcja obserwowana jest w trójwymiarowej perspektywie „od góry”, niczym w GTA lub GTA 2 lub w rzucie izometrycznym.