Elden Ring zadebiutował i został uznany za naprawdę świetną grę, choć posiada on pewne dość istotne wady. Chociaż od momentu jego premiery minęło naprawdę niewiele czasu, już zaczęły pojawiać się ciekawe mody, opracowane z myślą o nich. W niniejszym artykule postanowiliśmy przedstawić Wam te, które uznaliśmy za najlepsze.
Elden Ring – fabuła i rozgrywka
Zanim przejdziemy do modów, warto wyjaśnić, czym jest Elden Ring. Elden Ring to gra akcji autorstwa japońskiego studia FromSoftware. Gra zabiera nas do krainy znanej jako The Lands Between, podzielonej na sześć królestw, władców której będziemy musieli pokonać, by zdobyć fragmenty tytułowego Elden Ring. Co ciekawe, w stworzeniu historii świata Elden Ring studiu FromSoftware pomógł… George R. R. Martin.
Akcja gry polega rzecz jasna na eksploracji i toczeniu zręcznościowych walk ze zróżnicowanymi przeciwnikami. W przeciwieństwie do na przykład Sekiro, gracz może stworzyć własnego bohatera i rozwijać go w niemal dowolny sposób.
Elden Ring – najlepsze mody
Poniżej umieściliśmy naszą listę najlepszych modów do Elden Ring. Przede wszystkim są to mody graficzne, ale nie tylko.
Elden ReShade – HDR FX
Elden ReShade jest modem, który zmienia oświetlenie w Elden Ring. Dzięki niemu to jest bardziej klimatyczne. W skrócie, mod ten stara się nadać grze efekt grania na monitorze z HDR, nawet na monitorach SDR. Co najlepsze, jak twierdzi jego twórca, Elden ReShade nie powinien wpływać w wielkim stopniu na wydajność komputera podczas rozgrywki.
Pause the Game
Jak wskazuje nazwa, Pause the Game to mod, który pozwala zapauzować rozgrywkę w Elden Ring, czego domyślnie gra nie umożliwia, by zwiększyć poziom trudności. Jeżeli zainstalujesz ten mod, upewnisz się na przykład, że boss, z którym walczysz od pięciu minut, nie zabije Cię, bo z ważnego powodu musiałeś wstać od komputera. Jak wiadomo, możesz na chwilę olać mamę, która woła Cię na obiad, ale dostawcę pizzy którą zamówiłeś? Nie bardzo. Pause the Game sprawdzi się właśnie w takich sytuacjach. Haczyk? Musisz wyłączyć w grze rozwiązanie Easy Anti Cheat aby mod zadziałał. Jest to jednak bezpieczne i nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami ze strony deweloperów.
Photorealistic Lands Between Reshade
Photorealistic Lands Between Reshade to mod, który oferuje dwie opcje – grać w Elden Ring w towarzystwie bardziej realistycznej, wyostrzonej grafiki, lub w towarzystwie grafiki o większym nasyceniu barw. Zebrał on do tej pory wiele pozytywnych opinii, a co najlepsze, nie wpływa w zbyt dużym stopniu na liczbę klatek na sekundę w grze.
Windows 7 Patch
Jak można się domyślić na podstawie nazwy, Windows 7 Patch to mod, który pozwala uruchomić Elden Ring na komputerze z systemem Windows 7, który nie spełnia wymagań gry. Niemniej, dzięki niemu tytuł działa też na urządzeniach z Windows 8 i Windows 8.1. Uwaga, jest to mod dla zaawansowanych użytkowników. Wymaga on bowiem instalacji kilku dodatkowych komponentów, a proces przygotowania go do działania wygląda inaczej w zależności od tego, czy komputer posiada kartę graficzną Nvidia czy AMD.
Stutter Ring Reshade
Jak pewnie zauważyłeś, świat w Elden Ring domyślnie posiada charakterystyczny zielonkawy odcień, mimo wielkiego złotego drzewa oświetlającego niebo. Mod Stutter Ring Reshade ten odcień usuwa, zmieniając temperature barw w grze i nie tylko. Co ciekawe, sprawia on też, że rozgrywka w Elden Ring staje się bardziej kinowa
Elden Ring 2.0 (Raytraced Reshade)
Elden Ring 2.0 to kolejny mod, który w Elden Ring poprawia przede wszystkim oświetlenie, ale tym razem starając się naśladować efekty, jakie daje technologia RayTracingu. Rezultaty? Dzięki niemu gra prezentuje się po prostu dużo lepiej. Ale jak mod wpływa na liczbę klatek na sekundę podczas rozgrywki? To już musicie sprawdzić sami, ale jedno jest pewne – aby gra działała wraz z modem sprawnie, potrzebujecie naprawdę potężnej maszyny, zwłaszcza że optymalizacja Elden Ring pozostawia nieco do życzenia.
Save file menager
Save file menager to program, który utworzy dla Ciebie, na pulpicie Twojego komputera, folder o nazwie Elden Ring Saves. Dzięki niemu zapisy gry z Elden Ring będą zapisywane nie tylko w folderach Steam i w chmurze Steam, ale i w nim, jako kopie zapasowe. Zatem w razie potrzeby nie musisz szukać plików zapisu właśnie w folderach Steama, gdyż będziesz miała je pod ręką na pulpicie.
Minął dopiero miesiąc od premiery Lost Ark w Europie i Amerykach, a już w grze miała miejsce ogromna fala banów. Deweloperzy w jeden dzień usunęli z gry ponad milion kont. Z jakiego powodu? Bany otrzymały te konta, na których wykorzystywano boty. Cóż, to świetna wiadomość. Nie ma co ukrywać.
Co istotne, fala banów dość mocno wpłynęła na populację na serwerach gry. W końcu, mowa o ponad milionie zbanowanych kont. Dzięki niej na najbardziej zatłoczonych serwerach znacznie skróciły się kolejki. Jeden z graczy doniósł na Twitterze o zmniejszeniu się na europejskim serwerze Thirain kolejki w peaku z 8 tysięcy do 950.
Do czego w Lost Ark wykorzystywano boty? Jak w każdej grze MMO służyły one do farmienia wszelkiego rodzaju surowców i sprzedawania je chociażby za złoto. Obecność botów mocno szkodzi zatem ekonomii wewnątrz gry. Dlatego tak ważne jest, by z nimi walczyć.
Lost Ark jest łatwym celem dla botterów, gdyż jest grą free-to-play. Takie osoby po zbanowaniu konta nie tracą zatem zainwestowanych pieniędzy. Oznacza, to że w przyszłości w grze będą tworzone nowe konta z myślą o wykorzystywaniu botów. Mam tylko nadzieję, że koreańscy deweloperzy będą banować je tak szybko, jak to możliwe.
Co istotne, twórcy Lost Ark zaznaczają, iż możliwe jest, że nieliczne konta uczciwych graczy zostały błędnie zbanowane za używanie botów. Jeśli do takich graczy należysz, możesz odwołać się do decyzji firmy, kontaktując się ze wsparciem firmy Amazon Games.
6 lat, aż tyle czasu musiało minąć, by Alice: Madness Returns, czyli gra bazująca na słynnych powieściach Lewisa Carolla, wróciła do platformy Steam. Dlaczego tytuł ten w ogóle zniknął z serwisu i dlaczego pojawił się w nim znowu właśnie teraz?
Gra Alice: Madness Returns to trzecioosobowa gra akcji z elementami trójwymiarowej platformówki będąca kontynuacją gry akcji TPP z 2000 roku. Kontynuację tę wydano w roku 2011, na komputerach osobistych oraz konsolach Xbox 360 i PlayStation 3.
Omawiany tytuł jest jak wspomnieliśmy reprezentacją, choć bardzo luźną, powieści Lewisa Carolla – Alicji w Krainie Czarów oraz Po drugiej stronie lustra. Luźną, bowiem w grze przygody tytułowej Alicji przedstawiono znacznie mroczniej.
„Jedenaście lat temu przerażający pożar odebrał Alice rodzinę i pogrążył jej umysł w strachu. Następnie została zamknięta w azylu Rutledge, gdzie walczyła z samą sobą, aby stawić czoła demonom wewnątrz jej samej. Osiągnąć to mogła tylko przez zatracenie się we własny świat Krainy Czarów. Teraz, po dziesięciu latach, odzyskała wreszcie wolność — lecz nadal boryka się z konsekwencjami tego tragicznego wypadku.Z umysłem w strzępkach nie jest w stanie rozdzielić strachu wracającego we wspomnieniach, snach i wizjach. Być może będzie to możliwe w świecie Krainy Czarów. Tam zawsze się jej udawało. Przenosi się tam w poszukiwaniu tego, czego „prawdziwy” świat nie może zaoferować: bezpieczeństwa, wiedzy i prawdy na temat przeszłości. Jednak podczas jej nieobecności Kraina Czarów także ucierpiała. Coś poszło nie tak i teraz straszliwe zło zstępuje na to, co kiedyś było jej cudownym zaciszem. Czy Alice zdoła ocalić Krainę Czarów oraz siebie od szaleństwa, w którym zatracają się obie?”, czytamy w opisie Alice: Madness Returns na Steamie.
No więc, dlaczego Alice: Madness Returns zniknęło ze Steama, by teraz powrócić? Tytuł usunięto ze sklepu pod koniec 2016 roku, po tym, gdy po stronie EA – wydawcy gry – doszło do pewnych problemów z weryfikacją. Chociaż gra była cały czas dostępna w platformie Origin, wielu użytkowników pragnęło posiadać ją w swojej bibliotece Steam. Dlatego podczas jej nieobecności na Steam niewykorzystane klucze Steam do gry można było kupić w sieci w bardzo wygórowanych cenach, wynoszących nawet 200 dolarów.
Alice: Madness Returns powróciło na Steam 28 lutego. Nie wiadomo, jakie kulisy stoją za powrotem gry, ale jedno jest pewne – gracze są z niego zadowoleni.
Alice: Madnes Returns kupisz na Steam za 69,90 złotych. Niestety, to cena znacznie wyższa na platformie Origin, gdzie gra kosztuje 29,99 złotych.
Game Pass Microsoftu cieszy się kolosalnym zainteresowaniem ze strony graczy. Nic dziwnego, skoro za kilka, kilkanaście złotych miesięcznie można uzyskać dostęp do sporej biblioteki gier, w której nie brakuje tytułów AAA. Gracze zaczęli się zastanawiać, czy podobna, konkurencyjna usługa nie powinna pojawić się na platformie dystrybucji cyfrowej Steam. Do sprawy odniosło się właśnie w jednoznaczy sposób Valve.
Dostęp do dużej biblioteki gier w ramach opłacanego co miesiąc abonamentu to interesująca propozycja na ogranie kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu różnych gier w zamian za dość niewielkie pieniądze. Wiele osób pytało w ostatnim czasie, czy Valve planuje uruchomić usługę będącą odpowiedzią na Game Pass. Teraz już wiemy.
Do tematu odniósł się sam prezes Valve, Gabe Newell, w trakcie jednej z rozmów dotyczących nowej konsoli Steam Deck, która trafiła już w ręce pierwszych graczy. „Nie sądzę, że jest to coś, co powinniśmy zrobić. Dla naszych klientów jest to jednak kusząca sprawa, dlatego będziemy bardziej niż szczęśliwi, mogąc im coś zaoferować” – powiedział, dość tajemniczo, właściciel Steam.
Steam Pass to na tę chwilę jedynie utopia, ale wygląda się, że skoro na Steam jest już EA Play, to na platformie wkrótce może zagościć również Game Pass. Tutaj sprawa może być jednak trudniejsza, bowiem w obrębie tej usługi goszczą odrobinę inne wersje gier od tych widniejących na Steam. Nie wydaje się to jednak przeszkodą nie do pokonania.
Dla Microsoftu zaoferowanie abonamentu na gry użytkownikom Steam mogłoby być szalenie kuszącą propozycją…
Half-Life 3 to to nie jest, ale Valve i tak przygotowało rewelacyjną niespodziankę dla wszystkich miłośników swoich gier. Mowa o bezpłatnej produkcji krótkometrażowej, nawiązującej do lubianego świata gier Portal. Nie chodzi o Portal 3. Mowa o Aperture Desk Job. Co to za gra?
Premiera Aperture Desk Job odbędzie się już 1 marca tego roku. Aperture Desk Job to minigierka mająca prezentować pełnię możliwości konsolki Steam Deck, która na dniach nareszcie trafi do pierwszych nabywców. Dość powiedzieć, że najnowsza produkcja Valve nie obsługuje nawet myszy i klawiatury.
Aperture Desk Job to dzieło osadzone w uniwersum Portal, z charakterystyczną dla serii narracją i humorem. Według Valve to nowe wyobrażenie na temat gatunku symulatorów chodzenia. Gracze wcielają się tu w szeregowego pracownika Aperture Science, organizacji znanej z Half-Life i Portal, którego zadaniem jest… kontrolowanie produkcji produktów.
„Grasz jako absolutnie nikt ważny na stanowisku juniora podczas swojego pierwszego dnia pracy — twoje serce jest przepełnione nadzieją, a twoje nogi wręcz marzą, by wspiąć się po szczeblach korporacyjnej drabiny. Ale życie miało inne plany, a wszystkie z nich dotyczyły krzeseł.”, czytamy w opisie gry na stronie sklepu Steam.
Nie jest jasne, co dokładnie to wszystko oznacza, ale zwiastun w pewnym sensie Wam to tłumaczy.
Jak już wspomniałam, Aperture Desk Job dodacie do swojej biblioteki gier na Steam za darmo. Wystarczy przejść pod ten adres lub wyszukać tytuł z poziomu klienta Steam, po uprzednim zalogowaniu na swoje konto.
Już jutro premiera Elden Ring, długo wyczekiwanego RPG od FromSoftware. Zanim ta nastąpi, możesz już przeczytać pierwsze recenzje gry, które pojawiły się w sieci po zdjęciu embarga. Póki co jest ona oceniana naprawdę świetnie.
Niecodziennie zdarza się, by przedpremierowo gra była jednogłośnie tak świetnie oceniana przez recenzentów jak Elden Ring. Tytuł ten jest chwalony za swój otwarty świat, porównywany do otwartego świata w The Legend of Zelda: Breath of the Wild, a także bardziej tradycyjne poziomy kojarzone z serii Dark Souls, zróżnicowany design przeciwników, możliwości personalizacji postaci i nie tylko.
Poniżej umieściliśmy listę części dotychczasowych ocen wystawionych w recenzjach Elden Ring:
PCGamer – 90/100
GamesRadar – 5/5
WindowsCentral – 5/5
VG247 – 100/100
Trusted Reviews – 4,5/5
IGN – 100/100
Game Informer – 100/100
PCGamesN – 100/100
GameSpot – 100/100
Twinfinite – 100/100
Digital Trends – 80/100
Wygląda na to, że w tym roku konkurencja w walce o tytuł gry roku będzie spora. W końcu, w tym roku zadebiutowało też Horizon: Forbidden West, a czeka nas jeszcze między innymi God of War: Ragnarok.
O co tak w ogóle Elden Ring chodzi? Gra zabiera nas do krainy znanej jako The Lands Between, podzielonej na sześć królestw, władców której będziemy musieli pokonać, by zdobyć fragmenty tytułowego Elden Ring. Co ciekawe, w stworzeniu historii świata Elden Ring studiu FromSoftware pomógł… George R. R. Martin.
Akcja gry polega rzecz jasna na eksploracji i toczeniu zręcznościowych walk ze zróżnicowanymi przeciwnikami. W przeciwieństwie do na przykład Sekiro, gracz może stworzyć własnego bohatera i rozwijać go w niemal dowolny sposób.
Do premiery Elden Ring zostały zaledwie 3 dni. Już 25 lutego gracze będą mogli zmierzyć się z prawdopodobnie jednym z najlepszych action RPG-ów minionych lat. Na ostatnią chwilę przed rynkowym debiutem twórcy opublikowali 6-minutowy trailer, w którym przedstawiają graczom najważniejsze informacje o swojej produkcji. Wideo jest bardzo klimatyczne i warto je obejrzeć!
From Software, twórcy Dark Souls, Bloodborne oraz Sekiro Shadows Die Twice, zaprezentowali finalny zwiastun swojej najnowszej superprodukcji. Przedstawiciele studia w szczegółach opowiadają o tym, czym jest ich dzieło, pokazując przy tym, że Elden Ring nie jest tylko kolejnym klonem Dark Souls. Ba, bardzo mocno różni się od tej serii.
Elden Ring ma otwarty świat z interesującym systemem lochów pod jego powierzchnią. Nie zabraknie złożonego systemu craftingu, angażującej mechaniki walki, opcji skradania się obok wymagających oponentów, czy też współpracowania z innymi graczami z całego świata w celu pokonywania najtrudniejszych bossów.
Premiera Elden Ring odbędzie się już 25 lutego 2022 roku. Tytuł zadebiutuje równolegle na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5, Xbox Series X/S, PlayStation 4 oraz Xbox One.
Każdy gracz wie, jak bardzo wciągające potrafią być gry. Tak jak miłośnicy seriali często mają syndrom jeszcze jednego odcinka, tak miłośnicy gier miewają syndrom jeszcze jednej misji. Nic dziwnego, że tak wiele osób spędza w grach długie godziny, nie robiąc sobie w międzyczasie żadnych przerw. O tym, by robić sobie przerwy, wkrótce będzie przypominał Minecraft, a przynajmniej w jednym kraju.
Tym krajem jest Korea Południowa. W snapshocie 22W06A Mojang dodał do Minecrafta licznik czasu gry, a także przypominajki o robieniu przerw po to, by dostosować się do obowiązujących w niej wymogów prawnych.
No właśnie, nie tylko Chiny są znane z rygorystycznego podejścia do zabawy przy konsolach i komputerach, ale także Korea Południowa. Jeszcze niedawno prawnie zabraniano w niej chociażby dzieciom grania w godzinach od północy do szóstej rano.
W zasadzie, szkoda że omówione nowości dotyczą tylko Korei południowej. Licznik czasu gry oraz przypomnienia o tym, by robić sobie przerwy od grania, powinny być częścią nie tylko Minecrafta, ale też wszystkich innych gier, we wszystkich państwach. Kto wie, może kiedyś będą, ale póki co musimy na to poczekać. Z pewnością przyniosłoby to tylko i wyłącznie pozytywne rezultaty.
Oczywiście, snapshot 22w06a wprowadza do Minecrafta nie tylko zmiany, które będą obowiązywać wyłącznie w Korei Południowej. We wszystkich regionach dodaje on poprawki błędów i liczne ulepszenia. Na przykład sprawia on, że papugi przestają umierać bez powodu w wyniku użycia zaklęcia Riptide.
Warto przypomnieć, ze ostatnia duża aktualizacja Minecrafta – Caves & Cliffs: Part II (wersja 1.18) – zadebiutowała 30 listopada 2021 roku. Kolejna – The Wild Update, czyli aktualizacja do wersji 1.19, ma mieć miejsce jeszcze w tym roku, choć jeszcze nie wiadomo, kiedy dokładnie. The Wild Update wprowadzi chociażby wiele nowych bloków, nowe typy drzew, nowe przedmioty i przepisy, a także nowe moby.
Lepszej informacji na weekend gracze nie mogli sobie wymarzyć. Od premiery GTA V minęło już 9 długich lat, a ostatnie miesiące były wypełnione po brzegi spekulacjami na temat nowej odsłony kultowego cyklu. Studio Rockstar postanowiło spotęgować plotki zapowiedzianą kolejnej części serii. Problem w tym, że nie wiadomo, czy to GTA VI.
Kolejna część Grand Theft Auto została oficjalnie zapowiedziana. „Wielu z Was pytało o nową odsłonę Grand Theft Auto. Z każdym nowym projektem naszym celem jest zawsze znacznie wykraczać poza to, co wcześniej dostarczyliśmy. Z przyjemnością potwierdzamy, że trwają aktywne prace nad kolejną grą z serii.” – czytamy we wpisie opublikowanym na Twitterze.
I… to by było na tyle. Rockstar Games nie ujawniło, kiedy doczekamy się debiutu nowego GTA.
I nie, Rockstar wbrew temu co piszą niektóre media NIE ZAPOWIEDZIAŁO Grand Theft Auto VI. Sami widzicie w powyższym tweecie, że Rockstar Games pisze o następnej grze z serii GTA. Nie mamy pewności, czy będzie to pełnoprawna produkcja z „szóstką” w nazwie.
Mamy nadzieję, że Rockstar nie strolluje graczy nowym Grand Theft Auto na smartfony albo czymś na kształt skądinąd fajnego Half-Life: Alyx dla VR… 😉
Valve podzieliło się szczegółami na temat wyprzedaży i wydarzeń, które odbędą się w platformie Steam w pierwszej połowie 2022 roku. Dzięki temu będziecie w stanie jeszcze lepiej przygotować się na nachodzące promocje i nie tylko.
No więc, jakie wydarzenia czekają Was na Steam w ciągu kilku najbliższych miesięcy? Valve wymieniło ich w sumie dziewięć. W ich ramach nie tylko skorzystacie z wyprzedaży, ale także zagracie w dema nadchodzących gier. Listę wydarzeń umieściliśmy poniżej, wraz z ich datami.
Największe wydarzenia:
Steam Next Fest – wydarzenie skupiające się na nadchodzących grach i ich grywalnych demach – 21-28 lutego
Steam Next Fest – jeszcze więcej nadchodzących gier, jeszcze więcej dem – czerwiec, dokładna data do ogłoszenia
Letnia wyprzedaż Steam – standardowa, duża letnia wyprzedaż, której będą towarzyszyć dodatkowe atrakcje – 23 czerwca – 7 lipca
Tematyczne wyprzedaże:
Remote Play Together – wyprzedaż, która wyróżni gry posiadające tryby pozwalające na kooperację – 28 luty – 7 marca
JRPG – wyprzedaż tytułów jRPG – 14-21 marca
SimFest – Hobby Edition – wyprzedaż symulatorów, które zamieniają ciężką pracę w zabawę – 28 marca – 4 kwietnia
Die-a-lot – wyprzedaż gier, w których śmierć jest nawet częścią mechaniki, głównie indie – 2-9 maja
Racing – wyprzedaż gier wyścigowych – 23-30 maja
Survival – wyprzedaż gier survivalowych – 18-25 lipca
Co istotne, to nie jest pełna lista wydarzeń, które mają mieć miejsce na Steam w pierwszej połowie 2022 roku. Valve informuje bowiem, że planuje jeszcze więcej tematycznych wyprzedaży, także tych tematycznych i organizowanych przez zewnętrzne grupy z okazji takich wydarzeń jak PAX czy Gamescom.
Na którą z wyprzedaży zapowiedzianych przez Valve czekacie z niecierpliwością. Ja nie mogę doczekać się Letniej wyprzedaży Steam.