Najlepsze gry na podstawie filmów

Najlepsze gry na podstawie filmów

Dziś gry na podstawie filmów nie kojarzą się zapewne tak źle, jak jeszcze dekadę temu. Głównie dlatego, że… po prostu nie powstają tak często. Ba, są nawet rzadkością. Kiedyś jednak producenci dosyć regularnie nawiązywali umowy z wytwórniami filmowymi. Efekty były, mówiąc delikatnie, mieszane.

Powstało jednak kilka gier na podstawie filmowych marek, które naprawdę potrafiły pod różnymi względami zachwycić – nawet jeśli nie były perfekcyjne. Oto pięć takich właśnie tytułów.

Spis treści

Starbreeze Studios The Chronicles of Riddick: Assault on Dark Athena PC,  wersja cyfrowa - Morele.net

Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay

Mało kto chyba pamięta już dziś o filmie Kroniki Riddicka, ale kiedy rozmawia się o grach stworzonych na podstawie filmów, to często właśnie ta adaptacja pada jako przykład jednej z najlepszych.

Gra jest świetnym połączeniem gry FPP i skradanki. Osadzona w mrocznym, futurystycznym świecie historia opowiada o ucieczce bohatera z tytułowego więzienia. Całość jest świetnie napisana i wyreżyserowana.

Walka, mimo iż nie jest tu najważniejsza, sprawia sporą satysfakcję, podobnie zresztą jak przekradanie się w cieniach ponurego zakładu Butcher Bay.

Władca Pierścieni: Powrót Króla

Władca Pierścieni: Powrót króla

Istnieje mnóstwo gier osadzonych w uniwersum Władcy Pierścieni, lecz tylko kilka powstało bezpośrednio na bazie konkretnych filmów. Powrót króla jest bez wątpienia najlepszą z nich.

To wciągająca gra akcji oferująca różnorodną rozgrywkę, głównie za sprawą faktu, że możemy tu sterować różnymi postaciami. Zabawa wygląda zupełnie inaczej, gdy sterujemy Aragornem czy Gandalfem podczas zaciętej bitwy, a inaczej, kiedy obejmujemy kontrolę nad jednym z hobbitów.

Oprawa graficzna nie zachwyca już dziś zbyt mocno, ale jeśli macie jeszcze pod ręką – przykładowo – konsolę PS2, to koniecznie poszukajcie egzemplarza tej produkcji. Warto.

4. GoldenEye 007 | GRA.PL

GoldenEye 007

Być może tytuł ten jest mniej znany w Polsce, co nie zmienia faktu, że to jedna z najbardziej kultowych gier z Nintendo 64 – będąca jednocześnie luźną adaptacją popularnego filmu o Jamesie Bondzie.

GoldenEye jest strzelanko-skradanką jedyną w swoim rodzaju. Styl rozgrywki trudno tutaj porównać do jakiejkolwiek innej gry. Szczególnie mechanizm strzelania jest wyjątkowy.

Na szczęście nawet dziś można w tego klasyka zagrać. Jest dostępny w abonamentach na konsolach Xbox oraz Nintendo Switch. To dobra pozycja dla fanów szpiegowskich klimatów.

PC Mad Max - Gry na PC - Sklep internetowy - al.to

Mad Max

Ten tytuł może wydawać się kontrowersyjny w takim zestawieniu. Mad Max od studia Avalanche nie jest bowiem idealną grą. Trudno jednak zaprzeczyć, że z pewnością jest tytułem niepowtarzalnym.

Przede wszystkim – żadna inna gra tak dobrze nie zrealizowała systemu walki za pomocą samochodów. Ścieranie się z bandytami podczas szaleńczej jazdy po pustyni sprawia po prostu niesamowitą satysfakcję, a do tego pięknie brzmi i wygląda.

Historia też jest całkiem interesująca i potrafi przyciągnąć do ekranu. Jedyną wadą jest tu tak naprawdę niezbyt ekscytujący system walki wręcz, o którym szybko jednak zapominamy, gdy wsiadamy za kierownicę potężnego wozu.

X-Men Origins: Wolverine (X360) - Gamefinity.pl

X-Men Origins: Wolverine

Film X-Men Geneza był, mówiąc delikatnie, niezbyt emocjonujący. Tym bardziej zaskoczył więc fakt, że gra X-Men Origins: Wolverine okazała się świetna, oferując wciągającą, pełną brutalnej akcji rozgrywkę.

System walki w tej grze do dziś pozostaje doskonały. Twórcy naprawdę odrobili pracę domową – czuć tu ewidentnie nutkę cyklu Ninja Gaiden, czy też hitów takich jak starsze odsłony serii God of War.

Jasne, fabuła nie powala – jednak nie o to chodzi w produkcjach tego typu. Gameplay oczarowuje, a to jest przecież najważniejsze. Szkoda tylko, że gra jest dziś trochę niedostępna. Niestety, nie załapała się do programu wstecznej kompatybilności na nowych konsolach Microsoftu…

Najlepsze odsłony serii Total War

Najlepsze odsłony serii Total War

Nie ma chyba fana strategii, czy nawet po prostu gracza, który nie miał do czynienia z serią Total War (albo chociaż o niej nie słyszał). Cykl ten doczekał się aż 16 odsłon, a kolejne przed nami. Według plotek, możemy nawet doczekać się gry osadzonej w czasach I wojny światowej… No, ale nie o tym ma traktować ten tekst.

Dziś chcemy po prostu polecić Wam pięć najlepszych – naszym zdaniem – części cyklu Total War. Każdy z pewnością znajdzie tutaj choć jedną dobrą propozycję dla siebie.

Spis treści

Total War: Attila

Niektórzy zapytają pewnie, dlaczego nie ma tutaj Total War: Rome 2, tylko właśnie Attila. Otóż, do pełni świetności rzymskiej odsłonie potrzeba jednak fanowskich modyfikacji. Attila natomiast to fantastyczna i wymagająca strategia bez żadnych dodatków – oficjalnych czy nieoficjalnych.

Jedyną wadą gry jest optymalizacja, choć w 2024 roku nie stanowi już większego problemu i powinna zadziałać na większości konfiguracji sprzętowych. W zamian otrzymujemy jednak najlepszą fizykę jednostek podczas bitew i imponujące bitwy o wioski czy miasta.

Attila rozgrywa się w okresie upadku Cesarstwa Rzymskiego. Kierowanie wschodnim lub zachodnim cesarstwem to fantastyczne doświadczenie, niezwykle trudne. Z kolei obejmowanie kontroli nad Hunami czy plemionami germańskimi to już zupełnie inna bajka. Dzięki temu gra jest naprawdę różnorodna.

Total War: Warhammer 2

W zasadzie można tu także polecić Warhammera 3, jednak – przynajmniej naszym zdaniem – druga część w wersji podstawowej oferuje najciekawszy zestaw frakcji do wyboru. Gra szczurzymi Skavenami to zupełnie inna rozgrywka niż kierowanie, przykładowo, armiami Wysokich Elfów.

Druga część trylogii wprowadziła też naprawdę angażującą kampanię, w której ostateczny cel związany jest z powstrzymaniem lub wykorzystaniem potężnego Wiru Magii. W przeciwieństwie do oryginału, od razu czuć, że tryb fabularny zaprojektowano po prostu lepiej.

Jeśli nigdy jeszcze nie próbowaliście tej wyjątkowej serii, czy raczej pod-serii Total War, to Warhammer 2 jest idealnym punktem wejścia. Później możecie dokupić pozostałe części, lub tylko pojedyncze, najciekawsze waszym zdaniem frakcje.

Total War: Shogun 2

Choć Shogun 2 obchodziło w tym roku 13 urodziny, to wciąż strategia warta polecenia. Oferuje świetną kampanię i jest jedną z najbardziej dopracowanych, bezbłędnych gier w historii serii Total War.

Dziś łatwo kupić zestaw z dodatkami w bardzo atrakcyjnej cenie. Rozszerzenia – Rise of the Samurai oraz Fall of the Samurai – są też jednymi z najlepszych dodatków, jakich doczekały się strategie od Creative Assembly. Oferują angażujące wyzwania i ciekawe, nowe rodzaje jednostek.

Klimat też robi swoje. Bitwy japońskich wojowników wyglądają świetnie, a deweloperzy zadbali także o najwyższej jakości oprawę audio pojedynków i starć lądowych oraz tych na toczonych na morzu.

Total War: Napoleon

W 2008 roku ukazało się Total War: Empire, lecz do dziś budzi raczej mieszane odczucia. Zaledwie rok później na rynek trafiło Total War: Napoleon. Tą grą twórcy udowodnili, że czasem mniejsza skala to lepszy wybór.

Skupienie się tylko na europejskich frontach wojen napoleońskich okazało się strzałem w dziesiątkę. Do tego gra pozbawiona była wielu problemów technicznych, z którym borykało się Empire.

W Napoleonie dopracowano też mechanizm bitew czy wykorzystania artylerii. Zrealizowano to wszystko na tyle dobrze, że to właśnie na bazie tej gry powstała imponująca fanowska modyfikacja przenosząca akcję do okresu I wojny światowej.

Total War: Three Kingdoms

Shogun 2 to nie jedyny Total War z akcją osadzoną w Azji. Three Kingdoms początkowo budziło kontrowersje, choćby wprowadzeniem bohaterów, czyli silnych dowódców i wojowników, ale ostatecznie ta odsłona cyklu jest dziś uznawana za jedną z lepszych i bardziej dopracowanych.

W trybie kampanii wprowadzono ciekawe nowości, jak choćby system korupcji, którą musimy zwalczać. Ponadto Three Kingdoms oferuje najlepszy i najbardziej dopracowany system dyplomacji.

Mamy też dobrą różnorodność jednostek, lepszą niż we wspomnianym Shogunie. Same bitwy są też idealne pod kątem tempa i dynamiki. Granie w tę odsłonę cyklu to po prostu sama przyjemność.

Oczywiście można też polecić klasyka, takiego jak Medieval 2, lecz gra jest już dziś po prostu trochę zbyt przestarzała pod różnymi względami. Tak czy inaczej, powyższe zestawienie jest wystarczająco różnorodne. Grajcie w Total War, bo warto.

Nadszedł czas na wyjątkową okazję dla studentów!

Nadszedł czas na wyjątkową okazję dla studentów!

Jeśli szukasz nowego sprzętu na nadchodzący rok akademicki, Lenovo ma dla Ciebie idealną ofertę!

Od 16 września do 13 października 2024 r., przy zakupie wybranych laptopów Lenovo, możesz otrzymać gratis wysokiej klasy słuchawki Lenovo Legion H600.

To doskonałe połączenie mocy i stylu, które sprawdzi się zarówno do nauki, jak i rozrywki. Niezależnie od tego, czy pracujesz nad projektem, czy relaksujesz się przy ulubionych grach lub muzyce, ten zestaw zapewni Ci najlepsze wrażenia.

Nie czekaj – liczba nagród jest ograniczona, więc warto się pospieszyć! Szczegóły oferty znajdziesz na stronie: https://cutt.ly/backtouniversity

Skorzystaj z tej wyjątkowej okazji i wejdź w nowy rok akademicki z pełnym wyposażeniem!

Need for Speed – 5 najlepszych odsłon serii

Need for Speed – 5 najlepszych odsłon serii

Marka Need for Speed obchodzi w tym roku (konkretnie w grudniu) swoje trzydzieste urodziny. Tak jest – pierwsza część zadebiutowała w 1994 roku. Doczekała się aż dwudziestu pięciu głównych odsłon, nie licząc mniejszych spin-offów czy portów.

To dobra okazja, by wspomnieć – i przy okazji polecić – pięć najlepszych części cyklu.

Spis treści

Need for Speed: Porsche Unleashed

Ta wydana w 2000 roku odsłona cyklu do dziś pozostaje jedną z najbardziej wyjątkowych. Przede wszystkim dlatego, że żadna inna część serii NFS nie była w całości poświęcona tylko i wyłącznie jednej marce samochodów.

Takie podejście okazało się strzałem w dziesiątkę. Gama modeli Porsche z wielu dekad jest na tyle duża i różnorodna, że brak maszyn od innych producentów absolutnie tu nie przeszkadzał.

Świetnie dobrano także dostępne trasy. Ścigamy się w różnych regionach Europy, choćby w Pirenejach, po Lazurowym Wybrzeżu czy na niemieckich autostradach.

Need for Speed: Most Wanted (2005)

Most Wanted to jedna z najbardziej cenionych części Need For Speed. Doczekała się nawet duchowego spadkobiercy o takim samym tytule – został on wydany w 2012 roku, lecz nie był tak dobry, jak oryginał.

Gra oferuje przede wszystkim świetny klimat dzięki fabule i prowadzeniu narracji niczym z filmów Szybcy i Wściekli. Do tego naprawdę doskonale zrealizowano tutaj pościgi. Ucieczki przed policją skutecznie podnoszą poziom adrenaliny.

Twórcy zadbali także o fantastyczny system sterowania i mechanizmy związane z modelem jazdy. Prowadzenie samochodów jest niezwykle przyjemne, a przecież to właśnie jest najważniejsze w grach wyścigowych.

NFS: Shift 2 Unleashed

Shift to podseria cyklu Need for Speed, którą EA chciało lekko zahaczyć o gatunek tak zwanych arcade-simów – gier wyścigowych oferujących nieco symulacyjne doznania, jak z serii typu Forza Motorsport czy nawet Gran Turismo.

Pierwsza część była niezła, ale to właśnie Shift 2 Unleashed zaoferowało naprawdę idealne wyścigowe doświadczenia. Twórcy połączyli tradycyjne, sportowe zawody wyścigowe z klimatem iście filmowym.

Szczególne wrażenie robi świetnie zrealizowany widok z kokpitu auta, który sprawia, że czujemy się, jakbyśmy faktycznie obserwowali tor oczami kierowcy. To NFS inny niż wszystkie – i dlatego wart uwagi.

Need for Speed: Hot Pursuit

Czysta adrenalina, ogromna prędkość i frajda ze zręcznościowego modelu jazdy przywodzącego na myśl cykl Burnout – to właśnie Hot Pursuit w skrócie. Doskonały, arcade’owy racer.

Nie bez powodu ta część serii oferuje tego typu wrażenia. Za grę odpowiada studio Criterion, czyli twórcy wspomnianego Burnouta. Czuć to w świetnym modelu jazdy, przez który trudno jest odłożyć kontroler.

Całość skupia się też w stu procentach na pościgach – w końcu tytuł zobowiązuje. Pędzimy po liniowych trasach, z ruchem ulicznym, uciekając przed policją. Możemy też wcielić się w przedstawicieli stróżów prawa i brać udział w gonitwie za piratem drogowym.

Need for Speed: Underground 2

Pierwszy Underground do dziś wspominany jest przez wielu graczy jako najlepszy Need for Speed, ale to druga część dopracowała i rozbudowała założenia oryginału – oferując jeszcze lepsze doznania.

Klimat nielegalnych wyścigów połączono tutaj ze strukturą otwartego świata – po raz pierwszy w cyklu. Miasto dostępne w grze nie jest jednak zbyt duże, więc nigdy nie czujemy się przytłoczeni rozmiarami mapy, jak to bywa czasem w grach typu Forza Horizon.

Fantastyczna atmosfera, doskonały model prowadzenia aut i świetna, rozbudowana customizacja samochodów. To wszystko sprawia, że właśnie NFS: Underground 2 jest dla tylu fanów serii tą najlepszą odsłoną.

TOP 5 najciekawszych gier MMO (w które wciąż możesz zagrać)

TOP 5 najciekawszych gier MMO (w które wciąż możesz zagrać)

Gatunek MMO nie jest już może tak popularny, jak w czasach świetności World of Warcraft, jednak z pewnością wciąż przyciąga miliony odbiorców. Choć nie wszystkie aktywne obecnie gry MMO są naprawdę godne polecenia, to wybraliśmy pięć tytułów tego typu, których po prostu warto spróbować.

Spis treści

Guild Wars 2

Produkcja od studia ArenaNet ma już swoje lata, ale naprawdę wciąż jest szalenie grywalna. Do tego specyficzny styl oprawy graficznej sprawia, że upływu tych lat od premiery wcale nie czuć.

Gra oferuje świetny system walki, nieco bardziej dynamiczny niż w typowych, klasycznych MMO. Podstawową kampanię można przejść za darmo. Poza tym, gra działa w systemie Buy To Play – nie mamy tu żadnego abonamentu. Kupujemy grę czy każdy dodatek z osobna i po prostu cieszymy się przygodą ile chcemy.

Guild Wars 2 wciąż może pochwalić się ogromną społecznością, a specjalny system serwerów sprawia, że podczas grupowych aktywności widzimy dookoła wielu innych graczy. Dzięki temu mamy wrażenie, że ten świat naprawdę cały czas żyje.

Final Fantasy 14

MMO od Square Enix łatwo polecić fanom dobrej fabuły, choć jednocześnie jest tutaj jeden problem. Mianowicie – podstawowa wersja gry jest dosyć przestarzała, a historia rozkręca się tak naprawdę dopiero od pierwszego dodatku: Heavensward.

To jednak nie zmienia faktu, że jeśli chodzi o fabułę w grach MMO, to FF14 jest niezaprzeczalnym królem. Do tego oferuje mnóstwo ekscytujących grupowych aktywności, choćby ośmioosobowych walk z bossami.

Gra pozwala też przejść całą podstawkę oraz dwa dodatki zupełnie za darmo, jedynie z pewnymi ograniczeniami związanymi z handlem i tego typu aspektami rozgrywki. Zdecydowanie warto dać Final Fantasy 14 szansę.

World of Warcraft

Produkcja Blizzarda miała swoje wzloty i upadki, ale obecnie znajduje się w naprawdę dobrym miejscu. Niedawno wydany dodatek to początek trylogii rozszerzeń, które mają zaoferować wciągającą i spójną opowieść. Na razie fani są zgodni, że The War Within faktycznie jest najlepszym pod względem fabularnym dodatkiem w historii gry.

Twórcy przygotowali też rozwiązania, które bardziej niż zwykle pozwalają grać bez korzystania z pomocy innych. Przygotowano na przykład specjalne lochy, które ukończymy z towarzyszami sterowanymi przez komputer.

W ramach abonamentu możemy też przetestować klasyczną wersję gry, co z pewnością warto polecić każdemu fanowi gatunku, który z jakiegoś powodu przeoczył czasy świetności WoW-a.

The Elder Scrolls Online

TESO to prężnie działające i od lat stale rozwijane kolejnymi dodatkami MMO od Bethesdy i studia Zenimax. To także chyba przygoda najbardziej zbliżona do… gry single-player.

Tak jest. Poziom misji oraz ich konstrukcja mocno przypomina to, co możecie kojarzyć z Obliviona czy Skyrima. Momentami, gdy nie spotykamy innych użytkowników, można nawet zapomnieć, że gramy w tytuł z gatunku MMO. Nawet system walki jest zaprojektowany tak, by przywodził na myśl mechanizmy rozgrywki z singlowych gier Bethesdy.

Oczywiście czuć jednak lekką różnicę, a struktura serwerów i natura gry MMO sprawia, że walka nie jest tak idealnie responsywna, jak w produkcji dla pojedynczego gracza. To nie zmienia jednak faktu, że eksplorowanie różnych krain Tamriel jest w TESO po prostu mocno angażujące i można spędzić tu wiele godzin skupiając się na fabule, a w przerwach zająć się grupowymi aktywnościami, czy nawet udziałem w wielkich bitwach PvP.

City of Heroes

To wyjątkowa pozycja w tym zestawieniu. City of Heroes zostało bowiem oryginalnie wydane w 2004 roku. Później serwery zostały zamknięte, ale to nic – w 2023 roku powstała bowiem zupełnie darmowa, kompletna i (co ważne) legalnie dostępna wersja z podtytułem Homecoming. Fanowski projekt wskrzeszenia gry dostał nawet zielone światło od wydawcy, firmy NCSoft.

To nietypowe MMO pozwala zaprojektować własnego superbohatera. Sami wybieramy nie tylko wygląd, ale i typ mocy naszej postaci. Supersiła, latanie, telekineza, strzelanie laserami – co tylko zechcemy.

Oczywiście nie musimy być bohaterem. Do wyboru możliwa jest też ścieżka złoczyńcy – na tym podziale bazuje cała gra. Od naszej moralności i sposobu wykorzystania supermocy zależy rozwój fabuły i to, co w grze robimy. W trakcie eksploracji miasta i wykonywania misji mierzymy się z przeciwnikami komputerowymi, ale gra oferuje też strefy PvP do walki z innymi graczami.

Recenzja Warhammer 40,000: Space Marine 2. Sequel bezpieczny, ale świetny

Recenzja Warhammer 40,000: Space Marine 2. Sequel bezpieczny, ale świetny

Wydany trzynaście lat temu Space Marine w końcu doczekał się sequela. Druga część serii debiutuje 6 września na PC oraz konsolach PS5 i Xbox Series. Kontynuacja jest wierna oryginałowi i nie proponuje żadnych zaskakujących nowości, ale najważniejsze, że jest po prostu świetną grą akcji.

Główny bohater to ponownie Titus. Kosmiczny marine po wydarzeniach z pierwszej części odbył już pokutę i zostaje skierowany do walki z siłami Tyranidów. Krwiożerczy kosmici – wzorowani częściowo na ksenomorfach, częściowo na dinozaurach – przeprowadzają inwazję na jedną z planet należących do Imperium. Trzeba ich za wszelką cenę powstrzymać.

Fabuła nie jest wybitna i stanowi bardziej pretekst do kolejnych walk i odwiedzania nowych lokacji. Jest też jednak jak najbardziej wystarczająca i zadowalająca, jeśli chodzi o typ gry, z jakim mamy do czynienia. Mamy tu jeden ciekawy zwrot akcji, a na dodatek fani uniwersum Warhammera 40,000 z pewnością ucieszą się z różnych subtelnych odniesień, czy nawet pewnego teasowania możliwej fabuły w kolejnej części.

Struktura misji jest niemal identyczna, jak w pierwszym Space Marine. Trafiamy na miejsce akcji i idziemy do celu – po drodze walcząc z przeciwnikami. Czasem trzeba uruchomić jakiś generator, czasem bronić czegoś przed obcymi, czasem pobrać kluczowe dane z terminala. To gra, w której nie chodzi o różnorodność zadań, a o jak najczęstsze potyczki.

Starcia z wrogami są szalenie satysfakcjonujące, brutalne i emocjonujące. W walce używamy broni palnej – może to być karabin, broń plazmowa, pistolety – oraz mieczy czy wielkiego młota. Łączenie strzelania i walki w zwarciu to norma. Trudno zresztą jednak tego uniknąć, gdy hordy wrogów często nas otaczają.

Prujemy więc do zbliżających się grup kosmitów ołowiem, by po chwili zacząć szatkować bestie mieczem łańcuchowym. Wykonujemy też efektowne finishery, by odzyskiwać pancerz. Nowość to możliwość parowania niektórych wrogich ataków, co pozwala potem czasem wykonać specjalny, mocniejszy strzał w głowę odrzuconego w taki sposób przeciwnika.

Frajda płynąca z walki wynika w dużej mierze z tego, jak starcia wyglądają. Rozpadający się na kawałki kosmici, mnóstwo efektów dookoła nas, widoczne nawet daleko w tle inne bitwy toczone przez siły Gwardii Imperialnej z najeźdźcami – Space Marine 2 jest po prostu… epickie.

Ukończenie kampanii fabularnej to kwestia ośmiu czy dziewięciu godzin, ale twórcy przygotowali też sześć misji do trybu kooperacji, które wydłużają czas rozgrywki o jakieś trzy godziny. Dodatkowe zadania wykonamy nawet bez znajomych, bo w boju mogą towarzyszyć nam po prostu komputerowi towarzysze. Misje z trybu co-opowego są ściśle powiązane z fabułą głównego trybu, co jest z pewnością fajnym rozwiązaniem.

Jakby tego było mało, deweloperzy przygotowali też tryb potyczek PvP, pozwalający walczyć z innymi graczami. Przed premierą nie mogliśmy dokładnie przetestować tego elementu multiplayerowego, lecz nawet bez niego zawartość dostępna w Space Marine 2 robi wrażenie. Gra z pewnością wypada celująco, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości i oferowanego contentu.

Oprawa graficzna stoi na wysokim poziomie. Przyczepić można się tylko do niezbyt dobrze wyglądających momentami rozbryzgów krwi Tyranidów, ale jest to jednak drobnostka. Ogromne wrażenie robią nieraz lokacje – potężne imperialne budynki, wnętrze bazy odwiedzanej między misjami, wszystko to pomaga budować świetny klimat uniwersum kosmicznego Warhammera.

Space Marine 2 to gra prosta i nieprzekombinowana. Nie udaje czegoś, czym nie jest. To po prostu czysta, brutalna akcja w interesującym świecie. Jeśli tęsknicie za niczym nieskrępowaną, ekscytującą sieczką – to zdecydowanie pozycja warta uwagi.

Black Myth: Wukong –  zostań małpą, bij wrogów kijem, podziwiaj widoki

Black Myth: Wukong –  zostań małpą, bij wrogów kijem, podziwiaj widoki

Przygotuj się na niezapomnianą przygodę w Black Myth: Wukong, grze akcji RPG, która przeniesie Cię do świata inspirowanego chińską mitologią. W tej produkcji od Game Science Wcielisz się w legendarnego Małpiego Wojownika – Przeznaczonego i wyruszysz na epicką wyprawę, by odnaleźć sześć relikwii, które zmienią losy Twojej podróży. Fabuła czerpie z klasycznej chińskiej powieści „Podróż na Zachód”, a każdy z pięciu rozdziałów gry oferuje ekscytujące zwroty akcji i wyzwania, które przetestują Twoje umiejętności i małpią zwinność.

Walka to esencja Black Myth: Wukong – dynamiczna, satysfakcjonująca i przypominająca takie hity jak Elden Ring czy God of War. Chociaż twoją główną bronią będzie jedynie kij Bo, to duże drzewko rozwoju w pełni to rekompensuje. Czekają Cię płynne kombinacje ciosów i różnorodne możliwości walki. Korzystaj z mechaniki „Focus Meter”, by naładować swoje moce i przeprowadzać potężne ataki lub przemień się w pokonanych wcześniej przeciwników, aby korzystać z ich ataków. Choć walka z bossami w jednych przypadkach może zaskoczyć poziomem trudności, a w innych rozczarować, to satysfakcja z ich pokonania jest ogromna. Grę możesz ukończyć w około 20 godzin, ale jeśli zdecydujesz się odkryć wszystkie tajemnice i ukryte walki, wycisnąć z gry wszystkie soki, przygotuj się na ponad 40 godzin intensywnej rozgrywki.

Mimo drobnych technicznych mankamentów,  takich jak niewidzialne ściany i zbuggowani bssowie, świat gry zachwyca szczegółami, a każda lokacja jest pełna unikalnych wyzwań i niezapomnianych widoków. Jeśli szukasz gry, która łączy spektakularne walki z głęboką eksploracją, Black Myth: Wukong to tytuł stworzony dla Ciebie. Przygotuj się na mityczną przygodę, która zostanie z Tobą na długo!

Komputery Lenovo Legion Tower: idealne rozwiązanie dla Twojego gamingowego stanowiska

Komputery Lenovo Legion Tower: idealne rozwiązanie dla Twojego gamingowego stanowiska

Lenovo Legion Tower to seria komputerów stacjonarnych, które łączą w sobie najwyższą wydajność i nowoczesny design, tworząc doskonałą podstawę dla każdego stanowiska gamingowego. Komputery z tej linii są projektowane z myślą o najbardziej wymagających graczach, którzy potrzebują niezawodnego sprzętu do obsługi najnowszych gier. Dzięki zaawansowanym komponentom, takim jak procesory Intel® Core™ 14. generacji oraz karty graficzne NVIDIA® GeForce RTX™ serii 40, każdy model Legion Tower jest w stanie sprostać nawet najbardziej intensywnym wymaganiom współczesnych gier.

Każdy komputer z serii Legion Tower został stworzony z myślą o graczach, oferując najnowsze technologie i udoskonalenia, takie jak ultraszybka pamięć DDR5 czy zaawansowane systemy chłodzenia, które zapewniają stabilną pracę nawet podczas długich sesji gamingowych. Nowoczesny design z opcjonalnym szklanym panelem bocznym, eksponującym podświetlone wnętrze, sprawia, że Legion Tower nie tylko działa, ale również wygląda imponująco.

Aby w pełni wykorzystać potencjał urządzeń Legion Tower, Lenovo oferuje szeroką gamę akcesoriów, które umożliwiają stworzenie kompletnego, profesjonalnego stanowiska gamingowego. Każdy element został zaprojektowany z myślą o tym, aby zapewnić graczom przewagę nad konkurencją i umożliwić osiąganie łatwych zwycięstw.

Monitor Lenovo Legion Y27h-30

Widok całego pola bitwy to przewaga, której nie można przecenić. Legion Y27h-30 to 27-calowy monitor z cienkimi ramkami NearEdgeless, który oferuje ostry obraz i płynne ruchy, zapewniając pełne zanurzenie w grze.

Klawiatura gamingowa Lenovo Legion K310 RGB

Pełna kontrola nad grą zaczyna się od klawiatury. Legion K310 RGB to klawiatura gamingowa wyposażona w pełnowymiarowy układ klawiszy, programowalne klawisze i 24-klawiszową membranę typu rollover, która zapewnia niezawodność podczas najbardziej intensywnych rozgrywek. Dzięki podświetleniu RGB możesz dostosować wygląd klawiatury do swojego stylu.

 Mysz gamingowa Lenovo Legion M300s RGB

W grach precyzja jest kluczem do sukcesu. Legion M300s RGB to mysz gamingowa, która łączy w sobie precyzję i wszechstronność, a wszystko to zamknięte w ultralekkiej konstrukcji ważącej zaledwie 57 g. To niezawodny towarzysz podczas szybkiej akcji.

Podkładka pod mysz Lenovo Legion Gaming Cloth XL

Dla tych, którzy potrzebują dużej przestrzeni roboczej, idealnym rozwiązaniem jest Legion Gaming Cloth XL. Ta wodoodporna i odporna na ścieranie podkładka pod mysz oferuje wystarczająco dużo miejsca, abyś mógł swobodnie hakować, ciąć i strzelać w drodze do zwycięstwa.

Gamingowy zestaw słuchawkowy Lenovo Legion H200

W każdej grze dźwięk odgrywa kluczową rolę. Dzięki Legion H200 doświadczysz doskonałej jakości dźwięku, który pozwoli Ci dokładnie zlokalizować wrogów w pobliżu i zareagować na każdą sytuację na polu bitwy.

Stojak na słuchawki Lenovo Legion S600 Gaming Station

Aby Twoje słuchawki były zawsze gotowe do działania, Legion S600 Gaming Station oferuje całodobowe, bezprzewodowe ładowanie. Eliminuje to konieczność ręcznego uruchamiania procesu ładowania, co sprawia, że możesz skupić się wyłącznie na grze.

Lenovo Legion Tower w połączeniu z odpowiednimi akcesoriami gamingowymi to przepis na stworzenie idealnego stanowiska gamingowego, które nie tylko wygląda imponująco, ale przede wszystkim zapewnia najwyższą wydajność i komfort podczas rozgrywki. Niezależnie od tego, czy jesteś zapalonym graczem, czy twórcą treści, komputery Legion Tower wraz z akcesoriami Lenovo Legion dadzą Ci wszystko, czego potrzebujesz, aby dominować na wirtualnych polach bitew.

Path of Exile 2 zapowiada się na wyjątkowo dobre ARPG

Path of Exile 2 zapowiada się na wyjątkowo dobre ARPG

Stało się. Podczas targów Gamescom w końcu poznaliśmy konkretną datę premiery Path of Exile 2. Wczesna wersja zadebiutuje 15 listopada. Już to wydanie ma zaoferować aż pięć aktów kampanii (z sześciu planowanych), a także tzw. endgame, czyli zestaw aktywności dostępnych po ukończeniu fabuły. Pod względem zawartości, jak na Early Access, PoE 2 zapowiada się naprawdę dobrze.

Twórcy podeszli do tematu sequela bardzo ambitnie. Produkt początkowo planowany jako aktualizacja do pierwszej części przerodził się w osobną kontynuację – z inną, lepszą oprawą graficzną oraz mnóstwem zmian w podstawowej mechanice rozgrywki. Nie bez powodu obydwie gry będą współistnieć i będą rozwijane równolegle. Będą bowiem mocno się od siebie różnić.

Podstawy pozostają oczywiście podobne. Path of Exile 2 to nadal ARPG, czyli – mówiąc kolokwialnie – gra w stylu Diablo. Poza tym, zmian w stosunku do jedynki jest jednak mnóstwo, począwszy już od systemu umiejętności.

W Path of Exile zdolności są klejnotami. Fizycznymi przedmiotami, które instalujemy w różnokolorowych slotach w broni czy pancerzu, żeby móc tych umiejętności używać. W sequelu nie będziemy już umieszczać ich w przedmiotach, a po prostu w specjalnej zakładce interfejsu. Ta zmiana uczyni grę po prostu wygodniejszą.

Inne zmiany dotyczą fundamentów systemu walki. Przede wszystkim, ma być nieco bardziej metodyczna i trochę wolniejsza. Spowodowane jest to głównie dokładniejszymi, ulepszonymi animacjami – zarówno naszej postaci, jak i przeciwników – oraz obecnością uniku. Wprowadzenie takiego mechanizmu wpłynęło też na to, jak twórcy podchodzą do projektowania bossów, którzy mają być o wiele bardziej interesujący, co zresztą potwierdzają udostępnione do tej pory materiały.

A propos bossów – w Path of Exile 2 będzie ich ponad setka. Co ważne, chodzi o zupełnie innych, różnych potężnych wrogów, a nie o sytuację, gdzie kilka razy walczymy z takim samym przeciwnikiem, który ma po prostu inny kolor i jest nieco większy. Każdy odwiedzany obszar ma oferować walkę z bossem, a w niektórych przypadkach będą to starcia opcjonalne.

Powróci wielkie drzewko talentów, ale doczeka się niezwykle interesującej funkcji. Możliwe będzie bowiem stworzenie dwóch zestawów pasywnych skilli, które będą automatycznie się zmieniać, gdy wyposażymy drugi zestaw broni. To znacznie zwiększy możliwości tworzenia idealnych buildów.

Otrzymamy także nowe, ekscytujące rodzaje broni. Włócznie, kusze czy nawet broń palna wpłyną na różnorodność przy kolejnym podchodzeniu do rozgrywki. Szczególnie broń zasięgowa będzie o wiele ciekawsza w sequelu, a to ze względu na poprawki i zmiany w systemie sterowania.

Na komputerze możliwe będzie kierowanie ruchem postaci klawiszami WSAD, a gra zaoferuje też pełne wsparcie dla kontrolerów. To pozwoli – w przypadku niektórych klas i zdolności – poczuć się w Path of Exile 2 niczym w strzelance.

Wreszcie, nowy tytuł od Grinding Gear Games wygląda po prostu świetnie. Jakość oprawy stoi na wysokim poziomie, a wszystkie materiały od twórców pokazują, że doczekamy się niezwykle dobrze wykreowanego, mrocznego i ponurego klimatu.

Patrząc na Path of Exile 2, trudno nie być podekscytowanym zbliżającą się premierą. Warto też dodać, że 15 listopada gra trafi nie tylko na Steam, lecz także na Xbox Series i PS5 – i będzie wspierać rozgrywkę międzyplatformową i system cross-save. Największą niewiadomą pozostaje jeszcze kwestia dostępu do wersji Early Access. O ile pełna wersja będzie darmowa, to za wczesną najprawdopodobniej trzeba będzie zapłacić.

Lenovo Legion: nowe monitory i akcesoria, które zmieniają zasady gry!

Lenovo Legion: nowe monitory i akcesoria, które zmieniają zasady gry!

Lenovo właśnie wprowadza do świata gamingu zupełnie nowy poziom personalizacji dzięki najnowszym monitorom z serii Legion oraz akcesoriom Legion Go. Jeśli jesteś graczem, który ceni sobie maksymalną wydajność i komfort podczas maratonów gamingowych, te nowości są stworzone właśnie dla Ciebie! Z nowymi monitorami Legion R27qc-30 i R32qc-30 o częstotliwości odświeżania aż 180 Hz i czasie reakcji 0,5 ms każdy ruch będzie płynny, a każdy strzał celny. A to dopiero początek!

Nowe akcesoria, takie jak stacja dokująca USB-C czy joystick Legion Go Pro, sprawią, że Twoja rozgrywka będzie jeszcze bardziej komfortowa. Dzięki stacji dokującej możesz podłączyć swój sprzęt bez problemu do wielu urządzeń, a joystick o przyczepnej powierzchni zapewni idealną precyzję w grach FPS czy wyścigach. Dodatkowo, etui Legion Go i uchwyt ładujący sprawią, że Twoje urządzenia będą zawsze bezpieczne i gotowe do akcji, nawet gdy jesteś w ruchu.

Już w październiku 2024 roku te produkty pojawią się w sprzedaży! Z nowymi rozwiązaniami Lenovo Legion granie w ulubione tytuły stanie się jeszcze bardziej fascynujące i dostosowane do Twoich potrzeb.