Trzeci symulator kozy, no dajcie spokój

Trzeci symulator kozy, no dajcie spokój

Wiemy, że są wakacje i różne szalone pomysły przychodzą wszystkim do głowy i wszystko już widzieliśmy, ale na to nie byliśmy przygotowani. Nadciąga trzecia cześć Goat Simulator – bardzo kontrowersyjnej, ale też nowatorskiej i nie ukrywajmy – złośliwie zabawnej gry.
W symulatorze kozy wcielamy się w, eh, kozę, a raczej model kozy. Od pierwszej odsłony tej szalonej serii rozgrywka polegała na poruszaniu ragdollowym modelem kozy w taki sposób, żeby wywołać w okolicy jak największe i najzabawniejsze zniszczenia, znaleźć modyfikacje swojej kozy i zdobywać trudne lokalizacje.
W trzeciej odsłonie mamy dostępny tryb multiplayer, w którym w cztery osoby możemy przeżywać szalone przygody. Graw pierwszej części była po prostu parodią symulatorów, natomiast trzecia cześć ma bardziej przypominać „poważną” grę. Terenem naszej wesołej rozwałki będzie dość spora wyspa San Angora, gdzie będziemy zdobywać punkty za wykonywanie odpowiednich zadań. W tej odsłonie mamy mieć także dostępnych wiele nowych zachowań naszej kozy – będzie mogła m.in. prowadzić samochód czy podpalać różne przedmioty.
Zapowiada się szalenie – zobaczymy 17 listopada, bo na ten dzień zapowiedziana jest premiera Goat Simulator 3. Meee!

Elektryka prąd nie tyka

Elektryka prąd nie tyka

Polska symulatorami stoi. Mieliśmy symulator żula, stacji benzynowej, serwisanta pecetów i lokomotyw, więc teraz czas na symulator elektryka.


„Electrician Simulator” to tytuł polskiego studia Gaming Factory, który według komunikatu spółki będzie miał premierę na PC-ty już 22 września. W grze wcielamy się w postać domorosłego elektryka, przed którym stanie otworem kariera fachowca znanego w całej okolicy. Od prostych po coraz bardziej złożone naprawy i instalacje – gra ma walor nie tylko rozrywkowy, ale także edukacyjny. Po zagraniu w prequel (nazwijmy go bardziej demem pełnej gry) Electrician Simulator – First Shock wiemy, że będzie fajnie.

Wydawca ustalił cenę gry na 17,99 USD, czyli wg dzisiejszego kursu ok. 85 zł.

LEGO i Atari 2600??

LEGO i Atari 2600??

Szykujcie się na wzmożoną dawkę nostalgii. Albo nie. Szykujcie się na huragan nostalgii, po którym nic, co nie zostało przyśrubowane lub przyczepione klockiem 1×1 nie ostanie się na swoim miejscu.


Konsola Atari 2600, joystick oraz cardridge z grami – to wszystko do zbudowania z LEGO będzie dostępne już wkrótce w serii zestawów LEGO Icons! Szkoda słów, spójrzcie tylko na fotki. Atari 2600 to konsola produkowana od 1977, a jej sprzedaż została zakończona dopiero w 1995 roku! To prawdziwa legenda wśród konsol.


Zestaw ma być dostępny już 1 sierpnia w sprzedaży w cenie ok. 1150 zł. Tanio nie jest, ale czegoż się nie robi, by ożywić wspomnienia dzieciństwa i pobawić się klockami…

Kolejny Assassin’s Creed może zabrać graczy do świata Azteków

Kolejny Assassin’s Creed może zabrać graczy do świata Azteków

Dzięki serii Assassin’s Creed gracze mogli poznać już całe mnóstwo kultur. Oryginalny Assassin’s Creed przenosił nas na Bliski Wschód w czasach wypraw krzyżowych, Assassin’s Creed II na Półwysep Apeniński w epoce renesansu, Assasin’s Creed III do Stanów Zjednoczonych w trakcie ich walki o niepodległość, Assassin’s Creed Origins do starożytnego Egiptu, a Assassin’s Creed Oddysey do starożytnej Grecji. A gdzie zabierze nas kolejna odsłona serii po Assassin’s Creed Valhalla? W sieci właśnie doszło do wycieku na ten temat.

Jak wiadomo już od jakiegoś czasu trzynasta odsłona cyklu Assassin’s Creed ma nosić nazwę Assassin’s Creed: Infinity. Dopiero 10 września, podczas pokazu Ubisoft Forward, mamy poznać pierwsze szczegóły na temat tego tytułu, ale już teraz jeden z nich został ujawniony w sieci. Jego źródłem nie jest jednak sam Ubisoft.

Popularny youtuber Jeremy Penter, prowadzący kanał o nazwie ACG, podzielił się na Twitterze informacją o miejscu i czasie akcji, w którym ma być osadzona kolejna odsłona gry. Informacja ta powinna zadowolić i zaciekawić wielu graczy – a to dlatego, że tym miejscem akcji rzekomo ma być Ameryka Środkowa – w czasach Azteków.

Aztekowie to rzecz jasna najsilniejszy w prekolumbijskim Meksyku naród indiański, który zamieszkiwał tereny dzisiejszego Meksyku od XIII wieku, a w XV i XVI wieku posiadał nawet w Ameryce Południowej własne imperium, podbite w latach 1519-1521 przez Hiszpanów. Kultura Azteków należy do najbardziej intersujących w historii, nie tylko dlatego, że obracała się wokół wierzeń religijnych związanych ze zwyczajem składania ofiar z ludzi. Niemniej jednak, to właśnie religia była jedną z przyczyn upadku Imperium Azteków. Aztekowie początkowo wzięli bowiem hiszpańskich kolonizatorów i inkwizytorów za boskich wysłanników.

Aztekowie wydają się być świetnym wyborem Ubisoftu – przede wszystkim ze względu na to, że jak dotychczas ten temat był mało eksploatowany w grach wideo. Jedyny tytuł inspirujący się kulturą Azteków, który przychodzi nam na myśl, to logiczno-zręcznościowa gra Zuma’s Revenge. Zatem, Assassin’s Creed: Infinity powinno przyciągnąć do siebie wielu graczy głodnych wiedzy na jej temat i przeżycia przygód w jej czasach.

Oczywiście, do informacji ujawnionej przez Jeremy’ego Pentera należy podejść sceptycznie, ale w przeszłości youtuber ten bywał już źródłem wycieków, które się potwierdziły. Tak czy siak, na potwierdzenie omówionych doniesień musimy poczekać, najpewniej właśnie do 10 września, czyli dnia pokazu Ubisoft Forward.

Będzie nowa strzelanka na Unreal 5

Będzie nowa strzelanka na Unreal 5

Szykujcie się na nowy, wieloosobowy FPS free-to-play na silniku Unreal Engine 5! Co prawda nie wiadomo jeszcze kiedy ani jak, ale już wiemy, kto. Za projektem pod roboczą nazwą „Project Moon” stoi nowe studio Midnight Society, założone przez Guya Beahma ze Sledgehammer Games i Roberta Bowlinga, pracującego przy CoD oraz Quinna Delhoyo, projektanta Halo 5.

Gra ma być skrzyżowaniem Escape from Tarkov i The Raid, czyli FPS z kolekcjonowaniem łupów po zabitych wrogach z elementami PvP i PvE, przy czym na kolejne poziomy gry przechodzi się ze znalezionym szpejem, zaś po śmierci wszystko się traci. Gra ma być osadzona w wieżowcu, więc dość oryginalnie i mamy nadzieję, że ciekawie.

Projekt możecie śledzić na blogu twórców: https://midnightsociety.com/blog/roadmap-la-founders-event-and-beyond

Baldurs Gate 3 z nową klasą i rasą

Baldurs Gate 3 z nową klasą i rasą

Czekacie na nowego Baldura? Przed wyruszeniem w drogę zbieracie drużynę? No to na pewno ucieszy Was informacja, że deweloper (Larian Studios) pomimo wypuszczenia gry w Early Access chce jednak dokończyć swoje dzieło i dotrzymać przyszłorocznego terminu premiery. Prace idą pełną parą, o czym mieliśmy okazje posłuchać podczas live https://www.youtube.com/watch?v=ioIlH4-wEVc&t=5224s (swoją drogą, świetne stylówki).


Jednak do rzeczy! W BG3 pojawi się nowa rasa grywalna – gnom oraz klasa – bard! Gnom to pierwsza rasa, dodana od czasu pokazania bety na jesieni 2020 r., także jest to ciekawa nowość. Bard jest klasą wspomagająca drużynę za pomocą muzyki (ma dodawać +1k6 do rzutów w walce) lub czarów osłabiających przeciwników (odejmujące 1k6 od rzutów w walce i na umiejętności). Co ciekawe bard będzie mógł też używać swoich umiejętności poza walką, na przykład w karczmach, mając możliwość zebrania dodatkowego złota ????
Czekamy z utęsknieniem na pełną wersję gry!

Stuntfest – World Tour to będzie szalona jazda

Stuntfest – World Tour to będzie szalona jazda

Jeżeli lubicie takie gry jak FlatOut, WipeOut czy Wreckfest, czyli zwariowane wyścigi, najlepiej w multiplayerze, to nie przejdziecie obojętnie wobec nowej propozycji studia Pow Wow Entertainment.


Stuntfest ma być przeznaczony dla 18 graczy (nieźle!) i ma to być oczywiście gra wyścigowa z silnym akcentem kaskaderskim. Zatem im bardziej widowiskowo i zabawnie, tym lepiej! Niemożliwe do pokonania tory, ostra muzyka, wypadanie z samochodu i latanie na lotni, wiwatujące tłumy. Brzmi bardzo dobrze, a co będzie jeszcze w grze, możecie obejrzeć na tym trailerze. I najlepsza wiadomość – Stuntfest: World Tour ma mieć premierę jeszcze w tym roku!

Trailer – odpalcie głośno, bo warto!

Skull and Bones już za kilka miesięcy?

Skull and Bones już za kilka miesięcy?

Długo oczekiwana przez fanów pirackich przygód gra Skull and Bones, którą z mozołem produkuje od blisko 10 lat Ubisoft, może w tym roku ujrzeć światło dzienne! Według przecieków z kręgów zbliżonych do producenta gra ma mieć premierę w listopadzie br., czyli dużo wcześniej, niż się wszyscy spodziewali. Co na razie wiemy o grze? Wcielamy się w postać korsarza, który zdobywa łupy oraz coraz lepsze statki, prowadząc nielegalne operacje na terenie Oceanu Indyjskiego. Wśród deweloperów znajdziemy autorów Assasin’s Creed IV: Black Flag, zatem możemy spodziewać się efektownych morskich bitew i otwartego, żyjącego świata. Nie możemy się doczekać!

​​​​​​​
Warto dodać, że jakiś czas temu w internecie mogliśmy obejrzeć gameplay z wczesnej wersji Skull & Bones. Pojawienie się filmu w Internecie zbiegło się z beta testami tytułu. W odpowiedzi Ubisoft udostępnił w mediach społecznościowych teaser gry.

Fall Guys – możecie już grać za darmo!

Fall Guys – możecie już grać za darmo!

Kto nie zna Fall Guys, niech żałuje! A może nie, niech nie żałuje, tylko szybko wchodzi na swoje konto na Epicu, Sklepie Xbox lub Nintendo eShop i pobiera za darmo! Tak, tak, ta szalona imprezowa lub rodzinna platformówka jest teraz zupełnie za darmo! Fall Guys to battle-royale, w której gracze przechodzą przez coraz bardziej zwariowane przeszkody i labirynty, a zwycięzca może być tylko jeden. Kupa śmiechu i radości, redakcja serdecznie poleca.

Bezpłatna wersja na Epic Games Store zawiera cross-play i cross-progression, czyli można pobrać swoje zapisy konta ze Steama i PS. Kolejnym eleganckim ukłonem w stronę graczy, którzy kupili grę przed jej uwolnieniem od ceny jest dodatek Legacy Pack, dodający szereg mniej i bardziej przydatnych dodatków.

Link do darmowej wersji gry: https://store.epicgames.com/pl/p/fall-guys

Poznaj nowe, ciche i wydajne laptopy Lenovo z serii Legion 7

Poznaj nowe, ciche i wydajne laptopy Lenovo z serii Legion 7

W ubiegłym roku laptopy Lenovo Legion 7 zbierały bardzo pozytywne recenzje w prasie i spotkały się z ciepłym odbiorem wśród konsumentów. Były naprawdę udanymi konstrukcjami, ale na podstawie własnych badań oraz głosów społeczności postanowiliśmy je ulepszyć. Owocem naszych prac jest nowa generacja laptopów Lenovo Legion 7 i Legion 7i, które pozwalają każdemu wybierać pomiędzy modelami z procesorami Intel i kartami graficznymi NVIDIA GeForce RTX oraz tymi wykorzystującymi procesory i układy graficzne od AMD. Równolegle zadebiutowały ultralekkie warianty Lenovo Legion Slim 7i oraz Slim 7.

Lenovo Legion 7 i 7i – zaskakują pod każdym względem

Laptopy Lenovo Legion 7 i Lenovo Legion 7i wykorzystują 16-calowe ekrany o proporcjach 16:10 i rozdzielczości 2560×1600 pikseli. Są one doskonałe nie tylko do grania, ale za sprawą nieco większej powierzchni roboczej także do pracy i nauki. Szczytowa jasność wynosi aż 1250 nitów, a gwarantem jakości obrazu jest 100-procentowe pokrycie przestrzeni kolorów DCI-P3 i certyfikat TÜV Eye Safe, potwierdzający zmniejszoną emisję światła niebieskiego i lepszą ochronę oczu. Gracze docenią, że będą mogli skorzystać z paneli o odświeżaniu od 165 Hz w standardzie, do nawet 240 Hz. Nie zabrakło także technologii synchronizacji obrazu NVIDIA G-Sync.

O wydajność notebooków Lenovo Legion 7 i Lenovo Legion 7i dbają procesory AMD i Intel. W przypadku modelu Lenovo Legion 7 konsumenci mogą wybierać pomiędzy układami AMD Ryzen 7 6800H i jeszcze wydajniejszym Ryzen 9 6900HX. Współpracują z nimi karty graficzne AMD Radeon RX 6700M lub RX 6850M XT oraz maksymalnie 32 GB pamięci RAM DDR5.

Urządzenia Lenovo Legion 7i przeznaczone są dla zwolenników „niebieskich” oraz „zielonych”. Odpowiednio wysoką moc obliczeniową zapewniają im procesory Intel Core i7-12800HX lub Intel Core i9-12900HX, a także karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 3070 Ti lub RTX 3080 Ti Max-Q.

Obudowy laptopów Lenovo Legion 7 i 7i wykonano ze stopu aluminium i magnezu. Gwarantuje to ich niewielką masę oraz atrakcyjny wygląd. Ten dodatkowo urozmaica podświetlenie RGB na klapie laptopa oraz przy kratkach wentylacyjnych. Grubość laptopów to zaledwie 19 milimetrów, a ich masa nie przekracza 2,5 kilograma.

W naszych najnowszych notebookach gamingowych zastosowaliśmy jeszcze lepszą klawiaturę. Skok klawiszy powinien przypaść do gustu nawet najbardziej wybrednym użytkownikom laptopów. Nowością jest też czujnik siły nacisku WASD z opcjonalnymi wymiennymi klawiszami.

W tegorocznych laptopach dla graczy zmodernizowaliśmy również układ chłodzenia. Składają się nań teraz dwa wentylatory, cztery radiatory, komora parowa oraz taśma termoprzewodząca umożliwiająca skuteczne odprowadzanie ciepła z procesorów utrzymujących pobór mocy na poziomie 115 W bez throttlingu oraz nawet 175 W w przypadku kart graficznych. Dla porównania, modele poprzedniej generacji pozwalały na to samo przy mocy odpowiednio 90 W i 165 W.

Powodów do narzekań nie będą miały osoby ceniące długi czas pracy laptopów na baterii. We wnętrzu laptopów Lenovo Legion 7 i 7i tkwi bateria o pojemności aż 99,99 Wh, którą można błyskawicznie naładować dzięki lżejszemu podróżnemu zasilaczowi USB-C o mocy 135 W lub dedykowanemu długiej pracy pod obciążeniem zasilaczowi w standardowym rozmiarze o mocy 300 W.

Jeszcze lżejsze i smuklejsze Lenovo Legion Slim 7i oraz Lenovo Legion Slim 7

Dla osób poszukujących sprzętu do gier oraz profesjonalnych zastosowań o jak najmniejszej masie, stworzyliśmy urządzenia Lenovo Legion Slim 7i oraz Lenovo Legion Slim 7. Zamknięte w metalowych obudowach typu unibody z aluminium i magnezu konstrukcje ważą jedynie 2 kg i cechują się grubością wynoszącą ok. 16 mm.

Nasze najlżejsze propozycje z serii Lenovo Legion dedykujemy zwłaszcza osobom pragnącym korzystać ze swoich wydajnych laptopów w różnych miejscach – w domu, w pracy, czy w podróży. Uprzyjemnią to 16-calowe ekrany o odświeżaniu do 240 Hz, z opcjonalnym panelem Mini-LED.

Laptopy Lenovo Legion Slim 7 i 7i robią użytek z procesorów Intel Core H 12. generacji oraz AMD Ryzen 9 6900HX i kart graficznych NVIDIA GeForce RTX 3070 (do 100 W Boosted TGP) lub AMD Radeon RX 6800S. Zastosowano w nich nowoczesną pamięć RAM DDR5 oraz szybkie dyski SSD PCIe 4.0.

Pomimo swojej niepozornej budowy są one nie tylko wydajne, ale też świetnie chłodzone. Zapewnia to system Lenovo Legion Coldfront 4.0. Dodaliśmy w nim m.in. miedziany ciepłowód dedykowany sekcji VRAM na GPU i ulepszoną powłokę termoprzewodzącą jeszcze skuteczniej rozpraszającą ciepło. Novum jest też podklawiszowy system wlotu powietrza z ponad 1172 otworami wlotowymi.