Recenzja Clover Pit. Czy to nowe Balatro?

Recenzja Clover Pit. Czy to nowe Balatro?

Niezależne Clover Pit jest naprawdę niebezpieczne – bo po prostu wciąga jak diabli. Tytuł ten świetnie wykorzystuje formułę zabawy z losowością, niczym Balatro, choć w zupełnie innej formule.

Podstawą rozgrywki jest granie na maszynie losującej, czyli popularnym w kasynach jednorękim bandycie. Zaczyna się w sposób wyjątkowo nieskomplikowany, bo widzimy tylko bazową punktację i wiemy, że – przykładowo – wylosowanie w rzędzie trzech symboli da nam konkretną liczbę punktów.

Różne symbole to oczywiście różna punktacja. Szybko do gry wchodzą jednak modyfikatory, czyli klucz do dobrej i wciągającej – oraz uzależniającej – zabawy w grach tego typu. Regularnie otrzymujemy ulepszenia, które wpływają na rzeczoną punktację. Możemy na przykład sprawić, że konkretne symbole będą pojawiać się częściej, albo zwiększyć mnożnik punktów.

Zdobywamy także przedmioty, które możemy kupować za losy. Te bibeloty mogą zwiększać szczęście losowań, liczbę punktów, albo wprowadzać przeróżne zasady typu „15 procent szans, że wylosowane symbole wiśni będą złote” – co sprawi, że symbole te będą więcej warte.

Z każdą rundą musimy zarabiać więcej na wygranych, ponieważ mamy konkretny cel – spłatę stale rosnącego długu. Cel ten cały czas rośnie. Na samym początku musimy spłacić tylko 75 monet, potem liczba ta wzrasta do kilkuset, kilku tysięcy, a wreszcie nawet kilkuset milionów.

Musimy więc planować cały rozwój tak, by stale zwiększać szanse na zdobywanie kolejnych dużych mnożników punktacji. Jest to system w zasadzie identyczny do tego, co widzieliśmy w Balatro – gdzie wymagane progi zarobkowe też mocno się zmieniały i początkowo wydawały się nieraz nierealistyczne.

Przy pierwszych podejściach do gry wydaje nam się, że przecież nie ma mowy, że zdobędziemy takie sumy, ale z czasem uczymy się, jak wykorzystywać konkretne ulepszenia i faktycznie osiągamy coraz lepsze wyniki.

Clover Pit oferuje nie tylko angażujący gameplay, ale też ciekawą oprawę i otoczkę. Akcja rozgrywa się bowiem w tajemniczej, mrocznej celi, w której nasza postać jest ewidentnie uwięziona. Rozwikłanie tej zagadki i podłoża fabularnego może zająć wiele godzin – chociaż równie dobrze możemy się też tym w ogóle nie przejmować i skupić na grze.

Twórcy ze studia Panic Arcade, odpowiedzialni też za inną świetną grę niezależną Yellow Taxi Goes Vroom, stanęli na wysokości zadania. Udało im się przygotować tytuł bazujący na losowości, ale dający też przyjemne poczucie kontroli. Clover Pit nie tylko wciąga, ale też sprawia niesamowitą frajdę – a przy okazji jest też bardzo rozsądnie wycenione.

Zdobądź bilety na PGA 2025 z Lenovo Legion!

Zdobądź bilety na PGA 2025 z Lenovo Legion!

Największe święto graczy w Polsce zbliża się wielkimi krokami! Poznań Game Arena 2025 już wkrótce połączy tysiące fanów gamingu, nowych technologii i e-sportowych emocji. A my mamy dla Ciebie coś wyjątkowego – bilety na PGA 2025 do wygrania w kilku konkursach!

Weź udział i zgarnij wejściówki:

  • Na naszym Facebooku Lenovo Legion Polska — zobacz post konkursowy kliknij tutaj
  • W naszej społeczności Lenovo Gaming Community — odpowiedz na pytanie konkursowe tutaj
  • U naszych przyjaciół ze społeczności H3.GG
  • Oraz na streamach u KamstarHAJTV, gdzie również możesz zdobyć wejściówki na PGA!

Lenovo Legion jest w tym roku sponsorem Poznań Game Arena 2025.
Nasze najnowsze laptopy, komputery i urządzenia gamingowe znajdziesz na stoiskach partnerów handlowych, którzy przygotowali dla odwiedzających mnóstwo atrakcji i okazji, by przetestować sprzęt w akcji!

Nie czekaj — weź udział w konkursach i widzimy się na PGA 2025!

Turniej EA SPORTS FC26 w Showroom Lenovo & Motorola

Turniej EA SPORTS FC26 w Showroom Lenovo & Motorola

W przestrzeni Lenovo & Motorola Showroom przy pl. Powstańców Warszawy w Warszawie odbył się wyjątkowy Turniej EA SPORTS FC26, który przyciągnął ponad pięćdziesięciu uczestników i licznych kibiców. Sportowa rywalizacja, dynamiczne mecze i emocje sięgające zenitu sprawiły, że to wydarzenie na długo pozostanie w pamięci wszystkich graczy.

Podczas turnieju uczestnicy rywalizowali na sprzęcie Lenovo Legion, wykorzystując możliwości najnowszej odsłony EA SPORTS FC26 – gry, która redefiniuje piłkarską rozgrywkę dzięki ulepszonemu systemowi HyperMotionV, nowemu silnikowi Frostbite™ i realistycznym animacjom zawodników.

Zawodnicy zmierzyli się w fazach grupowych i pucharowych, walcząc o tytuł mistrza oraz atrakcyjne nagrody, w tym słuchawki Lenovo Legion H600 i plecaki Lenovo Select Targus. Najlepsi odebrali puchary i medale, a emocje towarzyszyły rozgrywkom aż do ostatniego gwizdka.

Gościem specjalnym wydarzenia był Krzy Krzysztof – muzyk i twórca internetowy, który swoim entuzjazmem rozgrzał publiczność i wprowadził atmosferę prawdziwego sportowego święta.

Turniej FC26 był pierwszym z cyklu wydarzeń realizowanych w ramach akcji Gamingowe Piątki, która regularnie odbywać się będzie w Showroom Lenovo & Motorola. Celem inicjatywy jest integracja społeczności graczy, prezentacja najnowszych technologii gamingowych oraz wspólne spędzanie czasu w duchu rywalizacji i dobrej zabawy.

Showroom Lenovo & Motorola to nowoczesna przestrzeń, w której technologia spotyka się z doświadczeniem użytkownika. Odwiedzający mogą tu testować najnowsze urządzenia Lenovo i Motorola, poznawać innowacje z segmentu gamingowego oraz uczestniczyć w wydarzeniach i warsztatach, które łączą społeczność graczy i pasjonatów technologii.

Dziękujemy wszystkim zawodnikom, kibicom i partnerom za udział w wydarzeniu i zapraszamy na kolejne edycje Gamingowych Piątków w Showroom Lenovo & Motorola!

Pupok zwycięża w jubileuszowym turnieju z okazji 30-lecia Heroes of Might and Magic!

Pupok zwycięża w jubileuszowym turnieju z okazji 30-lecia Heroes of Might and Magic!

Zakończył się wielki finał międzynarodowego turnieju z okazji 30-lecia serii Heroes of Might and Magic. Po tygodniach emocjonujących zmagań zwycięzcą został Pupok, który w decydującym pojedynku pokonał zawodnika z Polski – KesZa. Obaj finaliści wyłonieni zostali spośród 256 uczestników z całego świata, rywalizujących w Heroes of Might and Magic III z dodatkiem Horn of the Abyss, na popularnym szablonie Jebus Cross.

Finał rozgrywek odbył się online i był transmitowany z komentarzem w języku angielskim na oficjalnych kanałach Ubisoftu na Twitchu, a także z polskim komentarzem na kanałach H3gg na Twitch, YouTube oraz Kick.

Przebieg finału

Mecz rozpoczął się od losowania zamków oraz licytacji, po której ustalono ostateczne rozstawienie kolorów i frakcji. Pupok grał jako czerwony – reprezentując Twierdzę z bohaterem startowym Gretchin, natomiast KesZu wystąpił jako niebieski, dowodząc Wrotami Żywiołów z bohaterem startowym Monere. W wyniku licytacji Pupok rozpoczął rozgrywkę z dodatkowymi 100 sztukami złota, podczas gdy KesZu musiał pogodzić się z uszczuplonym budżetem o tę samą kwotę.

Od pierwszych tur obaj zawodnicy podejmowali ryzykowne i wymagające walki, w których nietrudno było o błąd mogący zakończyć się porażką. Wylosowana mapa okazała się sprawdzianem umiejętności i odwagi, zmuszając graczy do podejmowania trudnych decyzji już od początku rozgrywki.

Pojedynek zakończył się w ósmej turze, kiedy to Pupok przypuścił ostateczny atak na zamek KesZa, położony w samym sercu pustyni, rozstrzygając losy meczu na swoją korzyść.

Choć Pupok nie był wymieniany w gronie faworytów przed rozpoczęciem turnieju, od pierwszych meczów prezentował niezwykle wysoki poziom gry i konsekwencję w działaniu. Jego zwycięstwo to efekt świetnej formy, odwagi w podejmowaniu decyzji i wysokich umiejętności gry na szablonie rozgrywanym w Turnieju 30-lecia – mówi Tomasz “Żużel” Kaczmarek, organizator turnieju z ramienia H3gg.

W tym turnieju występowałem w podwójnej roli – jako gracz i organizator – i jestem bardzo zadowolony z obu tych aspektów. Od strony organizacyjnej wydarzenie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, gromadząc widownię, jakiej dawno nie widzieliśmy na platformie H3gg. Jeśli chodzi o moją grę, mimo porażki w finale czuję satysfakcję – po drodze pokonałem wielu klasowych rywali, zaprezentowałem wysoki poziom umiejętności i przede wszystkim czerpałem ogromną przyjemność z rywalizacji pełnej emocji i pasji – mówi Michał “KesZu” Baranik, finalista turnieju i jednocześnie organizator z ramienia H3gg.

Mecz o 3. miejsce

Dzień przed wielkim finałem odbył się mecz o 3. miejsce, w którym zmierzyli się: MontWeronest. Po emocjonującej rozgrywce na wymagającej mapie dla obydwu graczy zwycięzcą okazał się Mont, który tym samym został brązowym medalistą Turnieju 30-lecia i zainkasował 300 euro nagrody.

Szczegóły Turnieju 30-lecia

Wydarzenie zorganizowane zostało przez organizację H3gg we współpracy z Ubisoftem – wydawcą serii Heroes of Might and Magic. Turniej nie tylko uhonorował kultową grę, ale również potwierdził, że po 30 latach od premiery Heroes III pozostaje jedną z najbardziej żywych i emocjonujących scen w historii gier strategicznych.

Turniej składał się z dwóch etapów – otwartych kwalifikacji oraz fazy finałowej. Z 256 zawodników wyłoniono 16 najlepszych, do których dołączyła elita światowego rankingu i topowi gracze oficjalnego lobby multiplayer Heroes III. W sumie 32 finalistów stanęło do walki w drabince pucharowej, której kulminacją był finał rozegrany 10 października. Łączna pula nagród w turnieju przekroczyła 1800 euro, z czego zwycięzcy przypadło 1000 euro.

Nad prawidłowym przebiegiem turnieju czuwali sędziowie KesZu, Żużel i Kenye. Realizacją transmisji z meczów zajęła się ekipa H3gg, a partnerem wydarzenia było Lenovo Legion.

Nowe modyfikacje do Heroes III

Przed rozpoczęciem finału odbyła się prezentacja dwóch społecznościowych modyfikacji do Heroes of Might and Magic III. Pierwsza z nich zapowiadała kampanię fabularną do dodatku Horn of the Abyss, która wprowadzi również nową grywalną frakcję – Bulwark. Druga prezentacja poświęcona była projektowi Day of Reckoning, również rozszerzającemu grę o nowe frakcje. Jedną z nich – Pałac – zaprezentowano podczas pokazu przygotowanego przez twórców.

Społeczność Heroes świętuje 30-lecie z rekordową frekwencją

Społeczność Heroes of Might and Magic wyjątkowo licznie zaangażowała się w obchody Turnieju 30-lecia serii, co najlepiej pokazują wyniki oglądalności finałowego meczu. Transmisje prowadzone na kanałach H3gg przyciągnęły średnio 2043 widzów (YouTube: 1572, Twitch: 354, KICK: 117), a w szczytowym momencie liczba oglądających sięgnęła 2644 osób. Dodatkowo, relacja udostępniona na oficjalnym kanale Ubisoftu zgromadziła średnio 559 widzów, z maksymalnym wynikiem 649 osób. Łącznie daje to imponującą średnią oglądalność na poziomie 2602 widzów oraz rekordowy wynik 3291 osób w momencie największego zainteresowania.

W trakcie wydarzenia rozstrzygnięto również konkursy dla widzów. W zabawie predykcyjnej nagrodę główną były słuchawki Lenovo Legion H300, z kolei w konkursie z artefaktami troje zwycięzców otrzymało myszki Lenovo M500.

Obchody 30-lecia marki Heroes of Might and Magic

9 października Ubisoft zorganizował specjalną transmisję obchodów z 30-lecia serii Heroes of Might and Magic. W ramach jubileuszu udostępniono szereg materiałów wspomnieniowych i angażujących inicjatyw – od przeglądów historii marki, przez wywiady ze studiem, aż po wydarzenia specjalne, które umożliwiły graczom powrót do klasycznych odsłon serii.

W ramach obchodów 30-lecia serii Ubisoft i studio Unfrozen udostępnili darmowe demo gry Heroes of Might and Magic: Olden Era, dostępne od 9 października 2025 na platformie Steam. Demo oferuje cztery grywalne frakcje – Temple, Dungeon, Necropolis oraz nową frakcję Schism – oraz trzy różne tryby rozgrywki: Classic, Single Hero i Arena. Jednocześnie ogłoszono, że pełne wydanie Olden Era zostanie udostępnione w modelu Early Access dopiero w 2026 roku.

Obchody obejmowały również retrospektywne materiały i inicjatywy społecznościowe. Wydano publikację “30th Anniversary Retrospective” oraz film dokumentalny Legacy of Heroes, a także koncerty muzyki z gier i aktywności dla fanów klasycznych gier planszowych i karcianych powiązanych z serią. Dodatkowo klasyczne odsłony, w tym Heroes II: Gold EditionHeroes III: Complete Edition, stały się dostępne na PC Game Pass, co pozwoliło dotrzeć do nowych odbiorców.

Jednocześnie zapowiedziano dalszy rozwój projektów związanych z marką, podkreślając, że jubileusz miał zarówno wymiar podsumowujący, jak i wyznaczający kierunki na przyszłość.

Call of Duty: Black Ops 7 nie budzi emocji. Wrażenia z testów beta

Call of Duty: Black Ops 7 nie budzi emocji. Wrażenia z testów beta

Po spędzeniu z betą nowego Call of Duty kilkunastu godzin trudno powiedzieć, czy cokolwiek w tej odsłonie jest wyjątkowe. To po prostu poprawnie wykonana produkcja, która nie budzi większych emocji – i to w sumie jest nieco przykre.

Po testach trybu multiplayer można powiedzieć, że mamy do czynienia z porządną odsłoną cyklu, chociaż oferującą rozwiązania charakterystyczne dla futurystycznych strzelanek, co pewnie nie przypadnie wszystkim do gustu. Mowa tutaj na przykład o gadżetach, które pozwalają tymczasowo widzieć wrogów przez ściany, a nie każdy przepada za takimi elementami w sieciowych potyczkach.

Pod względem uzbrojenia i gadżetów Black Ops 7 przywodzi na myśl to, co widzieliśmy już w Black Ops 3 czy 4. Samo strzelanie zrealizowano bardzo dobrze, jednak wypada odrobinę gorzej niż w poprzedniej odsłonie – broń sprawia wrażenie nieco „papierowej” i nie ma odpowiednio satysfakcjonującej mocy.

Projekt map jest dobry i trudno cokolwiek zarzucić deweloperom w tym aspekcie. Problem pojawia się raczej od strony estetyczno-wizualnej. Wszystkie lokacje, które dostępne były w becie, są po prostu niezwykle generyczne i w ogóle nie zapadają w pamięć. To samo zresztą dotyczy całego kierunku artystycznego nowej części Call of Duty.

Rozgrywka jest dynamiczna i szybka, do czego przyzwyczaiły nas odsłony tej serii tworzone przez studio Treyarch. W Black Ops 7 urozmaiceniem zabawy ma być system odbijania się od ścian po skoku, czy też chwilowego biegu po nich. Rozwiązanie tego typu pojawiało się już w tym cyklu, ale tym razem wypada najsłabiej.

Advanced Warfare oraz Black Ops 3 proponowały podobne systemy zrealizowane o wiele lepiej. Szczególnie w tej drugiej produkcji, wydanej w 2015 roku, bieganie po ścianach było płynne i oferowało naprawdę świetne wrażenia. W nowej części mechanika ta jest jakby wybrakowana i zaimplementowana na siłę – nie mamy poczucia, że jest tak naprawdę przydatna i przyjemna w użyciu.

Odnośnie poruszania się, warto też zaznaczyć, że ślizg – popularny w Call of Duty już od lat – jest mniej dynamiczny niż w ubiegłorocznym Black Ops 6. Trudno zrozumieć, dlaczego nie zastosowano po prostu tego samego tempa i płynności tego ruchu, ale być może przed premierą wprowadzone zostaną jeszcze poprawki.

Beta pozwoliła też sprawdzić tryb Zombie, w formie trybu Survival, w którym trzeba po prostu walczyć z nacierającymi falami umarlaków. Ten element Black Ops 7 wypada już naprawdę nieźle – oferuje świetną atmosferę, przemyślany projekt mapy, dobry balans przeciwników i satysfakcjonującą walkę.

W wersji testowej otrzymaliśmy jednak tak naprawdę tylko przedsmak tego, co zaoferuje pełny tryb z zombiakami, dlatego pierwsze wrażenia mogą być mylące. Podstawy wydają się mimo to zrealizowane po prostu dobrze – tak samo zresztą jak to miało miejsce w poprzedniej części.

Finalna wersja nowego Call of Duty zaoferuje jeszcze, rzecz jasna, kampanię fabularną z trybem kooperacji, co może być interesującą odskocznią od tradycyjnych trybów dla pojedynczego gracza. Multiplayer też może doczekać się poprawek, jednak obecnie trzeba przyznać, że Black Ops 7 zapowiada się na grę, która raczej nie pochłonie nas bez reszty.

Lenovo Legion wspiera 19. edycję PGA 2025

Lenovo Legion wspiera 19. edycję PGA 2025

Lenovo Legion zostało oficjalnym sponsorem Poznań Game Arena 2025 – największych targów gier komputerowych i rozrywki multimedialnej w Europie Środkowo-Wschodniej. Wsparcie tak prestiżowego wydarzenia to potwierdzenie strategicznego zaangażowania marki w rozwój polskiej sceny gamingowej.

Największe święto gamingowe w Europie

Poznań Game Arena co roku gromadzi setki tysięcy odwiedzających, setki wystawców oraz najważniejsze marki technologiczne i gamingowe z całego świata. W czasie targów prezentowane są nie tylko premierowe tytuły czy nowoczesny sprzęt i technologia, ale także odbywają się spotkania z twórcami gier, turnieje e-sportowe, a gracze mogą korzystać ze stref free-to-play. W tym roku wydarzenie zaplanowano na 24-26 października 2025, a Lenovo Legion znalazła się w gronie jego oficjalnych sponsorów. Marka obecna będzie podczas wszystkich dni wydarzenia, aktywnie biorąc udział m.in. w panelach na scenie głównej.

Lenovo Legion zawsze blisko graczy

Lenovo Legion od lat umacnia swoją pozycję lidera w branży gamingowej i oferuje szeroki system urządzeń i akcesoriów przeznaczonych dla graczy – to m.in. innowacyjne i ultrawydajne komputery stacjonarne i laptopy z serii Legion oraz LOQ, monitory Legion z ekranami OLED PureSight zapewniające precyzyjne barwy czy przenośne konsole, takie jak Lenovo Legion Go S z systemem SteamOS czy mający swoją premierę na IFA 2025 Lenovo Legion Go 2 z ekranem OLED 8,8” o zmiennym odświeżaniu, z odłączanymi kontrolerami TrueStrike czy trybem FPS.

Marka prowadzi również własną społeczność gamingową – Legion Community, w której gracze mogą wymieniać się doświadczeniami, brać udział w testach produktów, wydarzeniach online i atrakcyjnych aktywnościach z konkursami. Przykładem takich działań są Gamingowe Piątki, organizowane w Showroomie Lenovo & Motorola w Warszawie. Pierwsze wydarzenie z tej serii odbędzie się już 10 października, a uczestnicy będą mieli okazję rywalizować w emocjonującym turnieju EA Sports FC26 na najnowszych komputerach stacjonarnych, laptopach gamingowych oraz konsolach Lenovo Legion. Rejestracja na wydarzenie dostępna jest na stronie: lenovogaming.pl/showroom.

Obecność marki Lenovo Legion na PGA 2025 to kolejny dowód na zaangażowanie firmy w rozwój polskiej sceny gamingowej, które trwa od lat. Dzięki wsparciu takich wydarzeń jak PGA, turniejom i aktywnościom w społeczności graczy Lenovo Legion nie tylko dostarcza najwyższej jakości sprzęt, ale także buduje prawdziwą kulturę gamingu w Polsce.

Recenzja Silent Hill f. Horror świetny i toporny

Recenzja Silent Hill f. Horror świetny i toporny

Pod względem klimatu i historii nowa odsłona kultowej serii z pewnością nie rozczarowuje, jednak pewne elementy rozgrywki najzwyczajniej w świecie potrafią sfrustrować.

Scenarzyści przygotowali naprawdę wciągającą opowieść. Główną bohaterką gry jest nastolatka Hinako Shimizu, która razem z rodziną żyje w małym, japońskim miasteczku. Akcja rozgrywa się w latach 60. ubiegłego wieku, co czyni Silent Hill f naprawdę wyjątkową odsłoną cyklu.

Fabuła porusza wiele ciężkich tematów, w tym chociażby przemoc domową i alkoholizm, ale stanowi też komentarz dotyczący przyjaźni nastoletnich dziewczyn w czasach twardego patriarchatu i przedmiotowego traktowania kobiet. Wątki feministyczne są tu silnie odczuwalne, ale – co ważne – bardzo naturalne. Nikt nie może zarzucić scenarzystom, że cokolwiek jest tutaj „na siłę”.

Jak w każdym Silent Hillu, z początku nie wiemy, co tak naprawdę się dzieje. Bohaterka spotyka się z przyjaciółmi, a miasto zostaje zaatakowane przez potwory i osnute gęstą mgłą. Od tego momentu stopniowo odkrywamy kolejne karty i tajemnice skrywane przez warstwę fabularną, która wciąga bez reszty.

Wykonanie scenek przerywnikowych oraz dialogi także budzi świetne wrażenia. Cały czas mamy odczucie, że coś jest nie w porządku. Postacie mówią i zachowują się nieco dziwnie, co pomaga budować charakterystyczny dla psychologicznych horrorów klimat. Warto jednak zaznaczyć, że najlepiej i najbardziej naturalnie wypada dubbing oryginalny, japoński, a angielski pozostawia nieco do życzenia.

Pod względem struktury Silent Hill f to klasyczny survival horror. Eksplorujemy liniowe lokacje – czy to tajemnicze labirynty świątyni, czy ulice miasteczka – i nieraz musimy wracać do miejsc, w których już wcześniej byliśmy. Nieraz natkniemy się na przeszkody, których pokonanie wymaga rozwiązania zagadek środowiskowych.

Poziom trudności można też, co ciekawe, ustawić dla zagadek – jednak trudno polecać to rozwiązanie. W praktyce niektóre łamigłówki okazują się niejasne i źle wytłumaczone własnie na łatwiejszym poziomie, choć z kolei inne są już bardzo proste.

Ważnym elementem gry jest też walka i tutaj dochodzimy do punktu kontrowersyjnego. Ten aspekt rozgrywki jest bowiem toporny i wykracza poza lekką niewygodę, której można oczekiwać od rasowego survival horroru. Często po prostu odczuwamy podczas potyczek frustrację.

To głównie kwestia tego, w jaki sposób bohaterka walczy. Jest nastolatką, więc nie zachowuje się jak potężna wojowniczka. Okładając potwory metalowymi rurkami czy kijami do baseballa widocznie się męczy i wkłada w to całą siłę. Kontekst jest oczywisty, jednak odczucia towarzyszące starciom nie są po prostu przyjemne.

Szczególnie broń obuchowa jest problematyczna, bowiem w jej przypadku trafieniom towarzyszy bardzo odczuwalne i nieprzyjemne chwilowe wstrzymanie animacji. Właśnie to w głównej mierze wpływa na toporność całego systemu – i całe szczęście, że jest to mniej odczuwalne w przypadku broni z ostrzami. Mamy tu też do czynienia z mechanikami uników i kontrataków, które też nie są w stu procentach płynne.

Projekt potworów, z którymi się mierzymy, jest świetny. Zresztą, Silent Hill f całościowo jest w świetny spokój niepokojące, chociaż nie ma tutaj tanich „straszaków”. To horror, który przede wszystkim budzi grozę, a nie sprawia, że podskakujemy w fotelu. Pomaga doskonała ścieżka dźwiękowa i naprawdę niezła oprawa graficzna.

Silent Hill f to mimo wszystko godna polecenia odsłona cyklu, chociaż trzeba mieć na uwadze, że system walki może rozczarować – dlatego najlepszym wyjściem jest poczekanie na spadek ceny, nawet jeśli inne elementy gry wynagradzają niedociągnięcia.

Wielki finał turnieju z okazji 30-lecia Heroes of Might and Magic

Wielki finał turnieju z okazji 30-lecia Heroes of Might and Magic

Już 10 października o godz. 19:00 odbędzie się wielki finał międzynarodowego turnieju z okazji 30-lecia marki Heroes of Might and Magic. Wydarzenie organizowane jest przez Ubisoft we współpracy z H3gg oraz Lenovo Legion. Finał rozgrywek odbędzie się online i będzie transmitowany z komentarzem w języku angielskim na oficjalnych kanałach Ubisoftu na Twitchu, a także z polskim komentarzem na kanałach H3gg na Twitch, YouTube oraz Kick.

W decydującym pojedynku zmierzą się KesZu oraz Pupok, którzy wyłonieni zostali spośród 256 uczestników z całego świata. Zawodnicy rywalizowali w Heroes of Might and Magic III z dodatkiem Horn of the Abyss, grając na popularnym szablonie Jebus Cross. Każdy mecz rozgrywano w formule Best of 1, co dodatkowo podnosiło emocje i wymagało od zawodników perfekcyjnej strategii oraz umiejętności gry pod presją.

Półfinałowe starcia były transmitowane jednocześnie na kanale Ubisoftu na Twitchu oraz na kanałach H3gg na Twitchu, YouTube oraz Kicku. Realizacją formatu zajęła się ekipa H3gg, a liczba widzów każdego z półfinałów przekroczyła 1000 osób na wszystkich platformach.

Ten turniej to coś więcej niż tylko rywalizacja – to celebracja trzydziestu lat historii Heroes of Might and Magic i ogromnej społeczności, która wciąż żyje tą grą. Cieszymy się, że razem z Ubisoftem możemy pokazać światu, jak żywa i pasjonująca pozostaje scena Heroes III po tylu latach – mówi Tomasz “Żużel” Kaczmarek, organizator turnieju z ramienia H3gg.

Turniej z okazji 30-lecia marki podzielony został na dwa etapy. W fazie kwalifikacyjnej wystartowało 256 graczy z całego świata, rywalizujących w systemie pucharowym w pojedynkach Best of 1. Zmagania te wyłoniły szesnastu najlepszych zawodników, którzy uzyskali awans do fazy finałowej. Tam dołączyła do nich szesnastka graczy zaproszonych przed rozpoczęciem turnieju – czołówka światowego rankingu oraz najlepsi zawodnicy z oficjalnego lobby rozgrywek multiplayer w Heroes III. Spośród 32 finalistów rozlosowano pary w formule drabinki pucharowej, której zwieńczeniem będzie wielki finał już 10 października.

Dynamiczny szablon rozgrywki, krótki timer oraz formuła Best of 1 sprawiła, że od pierwszej rundy mieliśmy do czynienia ze znakomitym widowiskiem, pełnym emocji i niespodzianek. Szczególnie fazy decydujące przyciągnęły ogromną publiczność – liczba widzów przekraczająca nierzadko 1000 osób podczas transmisji przerosła nasze oczekiwania – mówi Michał “KesZu” Baranik, organizator turnieju z ramienia H3gg. Ten turniej ma dla mnie wyjątkowy smak – także dlatego, że sam wystąpię w wielkim finale. To największe osiągnięcie w mojej e-sportowej karierze, które cenię nawet bardziej niż czwarte miejsce zdobyte podczas Mistrzostw Polski w 2020 roku – dodaje Michał “KesZu” Baranik.

Obchody 30-lecia marki Heroes of Might and Magic Turniej Heroes III z okazji 30-lecia serii to zwieńczenie jubileuszowego wydarzenia organizowanego przez Ubisoft 9 października dla fanów serii. Z tej okazji wydawca organizuje specjalną transmisję podczas której planowane są m.in.: wywiady o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości marki, występy twórców z Archon Studio (autorzy gry planszowej Heroes) oraz Unfrozen Studio, pracujących nad Heroes of Might and Magic: Olden Era, prezentacja twórczości fanów (rysunki, cosplaye, rękodzieła, filmy) czy głosowania społecznościowe związane z wyborem utworów, które zostaną wykonane przez grupę Heroes Orchestra.

Polska reprezentacja zagra na FIFAe World Cup 2025!

Polska reprezentacja zagra na FIFAe World Cup 2025!

Polska reprezentacja w e-sporcie zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata FIFAe World Cup 2025, których sponsorem jest m.in. Lenovo. To ogromny sukces biało-czerwonych, którzy znaleźli się w gronie zaledwie jedenastu najlepszych drużyn globu, wyłonionych spośród aż 88 krajów biorących udział w eliminacjach.

Region europejski uznawany był za najsilniejszy w całych kwalifikacjach. O awans rywalizowało tu kilka topowych drużyn, a do turnieju głównego mogły dostać się tylko trzy reprezentacje. Polska kadra, występująca w składzie: Mikołaj „Ostrybuch” Ziętek, Miłosz „Zilo” Ziętek i Marcin „Asator” Kwieciński, stanęła na wysokości zadania i zajęła trzecie miejsce, ustępując jedynie Włochom i Turcji.

Biało-czerwoni rozpoczęli fazę grupową od mocnego akcentu, gromiąc Słowację 4:0 i 6:0. W kolejnych spotkaniach Polacy pokonali m.in. Ukrainę, Luksemburg, Mołdawię i Belgię, notując serię wysokich zwycięstw. Jedyną drużyną, która zdołała urwać im punkty, były Włochy, z którymi padł remis i porażka. Ostatecznie nasz zespół zakończył grupę z imponującym dorobkiem 31 punktów.

W ćwierćfinale Polska zmierzyła się z Kazachstanem i nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń, wygrywając 4:0 i 7:1. Półfinał przeciwko Francji przyniósł ogromne emocje, by po zwycięstwie 4:1 w pierwszym meczu i porażce 2:3 w drugim, biało-czerwoni awansowali dzięki lepszemu bilansowi dwumeczu (6:4). Spotkanie decydujące o awansie do finałów z Ukrainą miało jednostronny przebieg: Polacy wygrali 3:1 i 6:0, pieczętując historyczny awans.

Rozstawienie i finały w Rijadzie

W meczach o rozstawienie lepsi okazali się Włosi (0:3) i Turcy (1:2), co dało Polsce trzecią lokatę w Europie. Oznacza to jednak, że to właśnie te trzy drużyny: Włochy, Polska i Turcja pojadą w grudniu do Rijadu, aby zmierzyć się z najlepszymi reprezentacjami świata.

Na liście uczestników globalnego finału znalazły się m.in. Arabia Saudyjska, Brazylia, Chile, Indonezja, Japonia, Jordania, Meksyk, Maroko, Tajlandia, a także wspomniane drużyny europejskie.

Dzięki znakomitej postawie w eliminacjach polska reprezentacja stanie przed szansą na jeden z najważniejszych sukcesów w historii rodzimego e-sportu. Mistrzostwa Świata FIFAe World Cup 2025 rozegrane zostaną w pierwszej połowie grudnia w Rijadzie, a dzięki wsparciu sponsorów, takich jak Lenovo, wydarzenie zyska globalny rozgłos i najwyższą oprawę.

Ucz się. Twórz. Rywalizuj. Z Lenovo Legion i NVIDIA GeForce RTX 50

Ucz się. Twórz. Rywalizuj. Z Lenovo Legion i NVIDIA GeForce RTX 50

Wrzesień to czas powrotu do szkoły i na uczelnie, ale także moment, w którym warto pomyśleć o sprzęcie, który pozwoli połączyć naukę z pasją. Dlatego Lenovo Legion wraz z NVIDIA prezentują nową generację laptopów z kartami graficznymi GeForce RTX serii 50. To urządzenia, które odpowiadają na potrzeby dzisiejszych studentów i uczniów: przyspieszają pracę, wspierają projekty twórcze i zapewniają rozrywkę na najwyższym poziomie.

Nowa generacja technologii NVIDIA

Karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 50 to kolejny krok w rozwoju gamingu i kreatywności cyfrowej. Oparte na architekturze Blackwell wprowadzają przełomowe rozwiązania technologiczne. DLSS4 z Multi-Frame Generation pozwala generować dodatkowe klatki obrazu z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, co znacząco poprawia płynność animacji nawet przy najwyższych ustawieniach graficznych. Ray tracing nowej generacji odpowiada za realistyczne oświetlenie i odwzorowanie detali, które jeszcze niedawno były dostępne tylko w filmowych renderach. Z kolei Reflex 2 redukuje opóźnienia między naciśnięciem klawisza a akcją na ekranie, co ma kluczowe znaczenie w rozgrywkach e-sportowych.

Koniecznie należy wspomnieć również o technologii Max-Q, która zapewnia optymalną równowagę między mocą a efektywnością energetyczną. Dzięki niej laptopy z kartami RTX serii 50 zachowują smukłą konstrukcję i kulturę pracy, a jednocześnie oferują wydajność porównywalną z komputerami stacjonarnymi. Całość uzupełniają funkcje RTX AI, czyli zestaw narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję nie tylko w grach, ale również w pracy twórczej i naukowej – od renderingu grafiki, przez obróbkę wideo, aż po wsparcie streamingu.

Gaming Room – nagroda, która zmienia wszystko

Z myślą o tych, którzy chcą w pełni wykorzystać możliwości nowej generacji sprzętu, Lenovo Legion i NVIDIA przygotowały konkurs Gaming Room. To wyjątkowa akcja, w której główną nagrodą jest kompletne stanowisko do nauki, tworzenia i rywalizacji o wartości ponad 40 000 zł.

Centralnym punktem zestawu jest laptop Lenovo Legion Pro 7i wyposażony w kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5090. To model, który pokazuje, jak daleko posunęła się ewolucja laptopów gamingowych. Dzięki procesorowi Intel® Core™ Ultra 9 275HX, ekranowi OLED 16” WQXGA o częstotliwości odświeżania 240 Hz aż 64 GB pamięci DDR5 i 2 TB szybkich dysków SSD urządzenie zapewnia moc, która jeszcze kilka lat temu była zarezerwowana wyłącznie dla komputerów stacjonarnych. Legion Pro 7i udowadnia, że mobilność i najwyższa wydajność mogą iść w parze.

Nagroda obejmuje również monitor Lenovo Legion R27q-30 z odświeżaniem 165 Hz, a także pełen zestaw akcesoriów: klawiaturę, mysz i słuchawki z serii Legion, kamerę Logitech Brio 4K, elektryczne biurko i fotel gamingowy. Całość uzupełniają dedykowane ledony NVIDIA i Legion, które nadają stanowisku unikalny charakter. To zestaw, który nie tylko spełnia marzenia graczy, ale również odpowiada na potrzeby osób uczących się i tworzących treści cyfrowe.

Laptopy Lenovo Legion z kartami NVIDIA GeForce RTX serii 50 to coś więcej niż narzędzia do gier. To urządzenia, które wspierają rozwój, pomagają realizować pasje i przygotowują do przyszłości, w której sztuczna inteligencja i nowe technologie stają się codziennością. Gaming Room dodatkowo daje szansę, by rozpocząć ten rok z pełnym zestawem marzeń – stanowiskiem, które przenosi naukę, twórczość i rywalizację na zupełnie nowy poziom.

Więcej o akcji i konkursie znajdziesz na: lenovogaming.pl/gamingroom

Link do laptopa  https://cutt.ly/Lenovo_Legion_Pro7i_gamingroom