Już 10 października o godz. 19:00 odbędzie się wielki finał międzynarodowego turnieju z okazji 30-lecia marki Heroes of Might and Magic. Wydarzenie organizowane jest przez Ubisoft we współpracy z H3gg oraz Lenovo Legion. Finał rozgrywek odbędzie się online i będzie transmitowany z komentarzem w języku angielskim na oficjalnych kanałach Ubisoftu na Twitchu, a także z polskim komentarzem na kanałach H3gg na Twitch, YouTube oraz Kick.
W decydującym pojedynku zmierzą się KesZu oraz Pupok, którzy wyłonieni zostali spośród 256 uczestników z całego świata. Zawodnicy rywalizowali w Heroes of Might and Magic III z dodatkiem Horn of the Abyss, grając na popularnym szablonie Jebus Cross. Każdy mecz rozgrywano w formule Best of 1, co dodatkowo podnosiło emocje i wymagało od zawodników perfekcyjnej strategii oraz umiejętności gry pod presją.
Półfinałowe starcia były transmitowane jednocześnie na kanale Ubisoftu na Twitchu oraz na kanałach H3gg na Twitchu, YouTube oraz Kicku. Realizacją formatu zajęła się ekipa H3gg, a liczba widzów każdego z półfinałów przekroczyła 1000 osób na wszystkich platformach.
Ten turniej to coś więcej niż tylko rywalizacja – to celebracja trzydziestu lat historii Heroes of Might and Magic i ogromnej społeczności, która wciąż żyje tą grą. Cieszymy się, że razem z Ubisoftem możemy pokazać światu, jak żywa i pasjonująca pozostaje scena Heroes III po tylu latach – mówi Tomasz “Żużel” Kaczmarek, organizator turnieju z ramienia H3gg.
Turniej z okazji 30-lecia marki podzielony został na dwa etapy. W fazie kwalifikacyjnej wystartowało 256 graczy z całego świata, rywalizujących w systemie pucharowym w pojedynkach Best of 1. Zmagania te wyłoniły szesnastu najlepszych zawodników, którzy uzyskali awans do fazy finałowej. Tam dołączyła do nich szesnastka graczy zaproszonych przed rozpoczęciem turnieju – czołówka światowego rankingu oraz najlepsi zawodnicy z oficjalnego lobby rozgrywek multiplayer w Heroes III. Spośród 32 finalistów rozlosowano pary w formule drabinki pucharowej, której zwieńczeniem będzie wielki finał już 10 października.
Dynamiczny szablon rozgrywki, krótki timer oraz formuła Best of 1 sprawiła, że od pierwszej rundy mieliśmy do czynienia ze znakomitym widowiskiem, pełnym emocji i niespodzianek. Szczególnie fazy decydujące przyciągnęły ogromną publiczność – liczba widzów przekraczająca nierzadko 1000 osób podczas transmisji przerosła nasze oczekiwania – mówi Michał “KesZu” Baranik, organizator turnieju z ramienia H3gg. Ten turniej ma dla mnie wyjątkowy smak – także dlatego, że sam wystąpię w wielkim finale. To największe osiągnięcie w mojej e-sportowej karierze, które cenię nawet bardziej niż czwarte miejsce zdobyte podczas Mistrzostw Polski w 2020 roku – dodaje Michał “KesZu” Baranik.
Obchody 30-lecia marki Heroes of Might and Magic Turniej Heroes III z okazji 30-lecia serii to zwieńczenie jubileuszowego wydarzenia organizowanego przez Ubisoft 9 października dla fanów serii. Z tej okazji wydawca organizuje specjalną transmisję podczas której planowane są m.in.: wywiady o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości marki, występy twórców z Archon Studio (autorzy gry planszowej Heroes) oraz Unfrozen Studio, pracujących nad Heroes of Might and Magic: Olden Era, prezentacja twórczości fanów (rysunki, cosplaye, rękodzieła, filmy) czy głosowania społecznościowe związane z wyborem utworów, które zostaną wykonane przez grupę Heroes Orchestra.
Polska reprezentacja w e-sporcie zakwalifikowała się do Mistrzostw Świata FIFAe World Cup 2025, których sponsorem jest m.in. Lenovo. To ogromny sukces biało-czerwonych, którzy znaleźli się w gronie zaledwie jedenastu najlepszych drużyn globu, wyłonionych spośród aż 88 krajów biorących udział w eliminacjach.
Region europejski uznawany był za najsilniejszy w całych kwalifikacjach. O awans rywalizowało tu kilka topowych drużyn, a do turnieju głównego mogły dostać się tylko trzy reprezentacje. Polska kadra, występująca w składzie: Mikołaj „Ostrybuch” Ziętek, Miłosz „Zilo” Ziętek i Marcin „Asator” Kwieciński, stanęła na wysokości zadania i zajęła trzecie miejsce, ustępując jedynie Włochom i Turcji.
Biało-czerwoni rozpoczęli fazę grupową od mocnego akcentu, gromiąc Słowację 4:0 i 6:0. W kolejnych spotkaniach Polacy pokonali m.in. Ukrainę, Luksemburg, Mołdawię i Belgię, notując serię wysokich zwycięstw. Jedyną drużyną, która zdołała urwać im punkty, były Włochy, z którymi padł remis i porażka. Ostatecznie nasz zespół zakończył grupę z imponującym dorobkiem 31 punktów.
W ćwierćfinale Polska zmierzyła się z Kazachstanem i nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń, wygrywając 4:0 i 7:1. Półfinał przeciwko Francji przyniósł ogromne emocje, by po zwycięstwie 4:1 w pierwszym meczu i porażce 2:3 w drugim, biało-czerwoni awansowali dzięki lepszemu bilansowi dwumeczu (6:4). Spotkanie decydujące o awansie do finałów z Ukrainą miało jednostronny przebieg: Polacy wygrali 3:1 i 6:0, pieczętując historyczny awans.
Rozstawienie i finały w Rijadzie
W meczach o rozstawienie lepsi okazali się Włosi (0:3) i Turcy (1:2), co dało Polsce trzecią lokatę w Europie. Oznacza to jednak, że to właśnie te trzy drużyny: Włochy, Polska i Turcja pojadą w grudniu do Rijadu, aby zmierzyć się z najlepszymi reprezentacjami świata.
Na liście uczestników globalnego finału znalazły się m.in. Arabia Saudyjska, Brazylia, Chile, Indonezja, Japonia, Jordania, Meksyk, Maroko, Tajlandia, a także wspomniane drużyny europejskie.
Dzięki znakomitej postawie w eliminacjach polska reprezentacja stanie przed szansą na jeden z najważniejszych sukcesów w historii rodzimego e-sportu. Mistrzostwa Świata FIFAe World Cup 2025 rozegrane zostaną w pierwszej połowie grudnia w Rijadzie, a dzięki wsparciu sponsorów, takich jak Lenovo, wydarzenie zyska globalny rozgłos i najwyższą oprawę.
Wrzesień to czas powrotu do szkoły i na uczelnie, ale także moment, w którym warto pomyśleć o sprzęcie, który pozwoli połączyć naukę z pasją. Dlatego Lenovo Legion wraz z NVIDIA prezentują nową generację laptopów z kartami graficznymi GeForce RTX serii 50. To urządzenia, które odpowiadają na potrzeby dzisiejszych studentów i uczniów: przyspieszają pracę, wspierają projekty twórcze i zapewniają rozrywkę na najwyższym poziomie.
Nowa generacja technologii NVIDIA
Karty graficzne NVIDIA GeForce RTX 50 to kolejny krok w rozwoju gamingu i kreatywności cyfrowej. Oparte na architekturze Blackwell wprowadzają przełomowe rozwiązania technologiczne. DLSS4 z Multi-Frame Generation pozwala generować dodatkowe klatki obrazu z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, co znacząco poprawia płynność animacji nawet przy najwyższych ustawieniach graficznych. Ray tracing nowej generacji odpowiada za realistyczne oświetlenie i odwzorowanie detali, które jeszcze niedawno były dostępne tylko w filmowych renderach. Z kolei Reflex 2 redukuje opóźnienia między naciśnięciem klawisza a akcją na ekranie, co ma kluczowe znaczenie w rozgrywkach e-sportowych.
Koniecznie należy wspomnieć również o technologii Max-Q, która zapewnia optymalną równowagę między mocą a efektywnością energetyczną. Dzięki niej laptopy z kartami RTX serii 50 zachowują smukłą konstrukcję i kulturę pracy, a jednocześnie oferują wydajność porównywalną z komputerami stacjonarnymi. Całość uzupełniają funkcje RTX AI, czyli zestaw narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję nie tylko w grach, ale również w pracy twórczej i naukowej – od renderingu grafiki, przez obróbkę wideo, aż po wsparcie streamingu.
Gaming Room – nagroda, która zmienia wszystko
Z myślą o tych, którzy chcą w pełni wykorzystać możliwości nowej generacji sprzętu, Lenovo Legion i NVIDIA przygotowały konkurs Gaming Room. To wyjątkowa akcja, w której główną nagrodą jest kompletne stanowisko do nauki, tworzenia i rywalizacji o wartości ponad 40 000 zł.
Centralnym punktem zestawu jest laptop Lenovo Legion Pro 7i wyposażony w kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5090. To model, który pokazuje, jak daleko posunęła się ewolucja laptopów gamingowych. Dzięki procesorowi Intel® Core™ Ultra 9 275HX, ekranowi OLED 16” WQXGA o częstotliwości odświeżania 240 Hz aż 64 GB pamięci DDR5 i 2 TB szybkich dysków SSD urządzenie zapewnia moc, która jeszcze kilka lat temu była zarezerwowana wyłącznie dla komputerów stacjonarnych. Legion Pro 7i udowadnia, że mobilność i najwyższa wydajność mogą iść w parze.
Nagroda obejmuje również monitor Lenovo Legion R27q-30 z odświeżaniem 165 Hz, a także pełen zestaw akcesoriów: klawiaturę, mysz i słuchawki z serii Legion, kamerę Logitech Brio 4K, elektryczne biurko i fotel gamingowy. Całość uzupełniają dedykowane ledony NVIDIA i Legion, które nadają stanowisku unikalny charakter. To zestaw, który nie tylko spełnia marzenia graczy, ale również odpowiada na potrzeby osób uczących się i tworzących treści cyfrowe.
Laptopy Lenovo Legion z kartami NVIDIA GeForce RTX serii 50 to coś więcej niż narzędzia do gier. To urządzenia, które wspierają rozwój, pomagają realizować pasje i przygotowują do przyszłości, w której sztuczna inteligencja i nowe technologie stają się codziennością. Gaming Room dodatkowo daje szansę, by rozpocząć ten rok z pełnym zestawem marzeń – stanowiskiem, które przenosi naukę, twórczość i rywalizację na zupełnie nowy poziom.
Gamingowe Piątki w warszawskim Showroomie Lenovo & Motorola na stałe wpisały się w kalendarz fanów elektronicznej rozrywki. Tym razem będzie to dla Was wydarzenie, które rozgrzeje emocje do czerwoności – turniej w EA SPORTS FC26, najnowszej odsłonie kultowej serii piłkarskiej!
Spotykamy się już 10 października 2025 roku w godz. 15:00–22:00 w samym sercu Warszawy, aby sprawdzić, kto zostanie mistrzem wirtualnych muraw.
Na uczestników turnieju czeka sportowa atmosfera, pełna emocji znanych z prawdziwych stadionów. Liczyć się będzie refleks, strategia i precyzja – wszystko to, co sprawia, że piłkarskie zmagania w EA SPORTS FC26 są tak wyjątkowe.
Nie zabraknie również atrakcyjnych nagród!
Do wygrania m.in.:
– słuchawki Lenovo Legion H600,
– słuchawki TWS Earbuds X9 Edition,
– plecak Lenovo Select Targus 16’’,
– mysz Lenovo 300 Compact.
Każdy uczestnik otrzyma także pamiątkowy medal i słuchawki Lenovo E310 True Wireless Stereo Earbuds.
Turniej zyska wyjątkowego kibica. Z nami będzie Krzy Krzysztof – muzyk, twórca internetowy i wesoły hypeman jednego z najpopularniejszych raperów w Polsce. Znany z ogromnej dawki energii i poczucia humoru, tym razem wspólnie z uczestnikami będzie przeżywał piłkarskie emocje. Poza sceną aktywnie wspiera lokalny sport, angażując się w rozwój klubu Mazur Radzymin i młodych piłkarzy.
To będzie wieczór pełen rywalizacji, zabawy i wyjątkowych nagród. Nie przegap okazji, by dołączyć do społeczności graczy w wyjątkowym miejscu, jakim jest Showroom Lenovo & Motorola.
Skate powraca jako gra-usługa w formie produktu Free to Play. Czy twórcom udało się zaoferować wrażenia, które przypadną do gustu fanom oryginalnej trylogii? Niekoniecznie – chociaż tytuł ten może znaleźć swoich miłośników.
Największym problemem nowego Skate wydaje się być fakt, że nie jest skierowana do graczy, którzy spędzili setki godzin z oryginalnymi odsłonami tego cyklu. Oferuje bowiem inny styl rozgrywki, który nie przypomina gameplayu z Tony Hawk’s Pro Skater, jednak nie jest też tak przyziemny i realistyczny, jak zabawa w pierwszej, drugiej i trzeciej części serii Skate.
Mimo to, gracze niezaznajomieni z tą marką, mogą się tu nieźle bawić – przynajmniej jeśli chodzi o model jazdy, który nie jest aż tak szalony, jak ten kojarzony ze wspomnianej serii THPS. Tutaj nawet wykonanie podwójnego grindu na dwóch ławkach czy poręczach wymaga ćwiczeń.
Triki wykonujemy za pomocą analogów – najlepiej i najwygodniej w Skate gra się na kontrolerze. Cofając gałkę, a potem wychylając ją w konkretnym kierunku, manipulujemy deskorolką, gdy jesteśmy w powietrzu. W ten sposób popisujemy się kick-flipami i innymi sztuczkami.
Pierwsze wyzwania są dosyć proste, ale dobrze uczą podstaw i pomagają poznać fundamenty rozgrywki. Szkoda tylko, że początkowe misje… nie pozwalają nam cały czas grać, bo dużo czasu spędzamy na słuchaniu, co mówi do nas instruktorka. Skate to jednak gra, w której faktycznie non-stop chcemy jeździć, a tutaj co jakiś czas ktoś nam to po prostu przerywa.
Poza wyzwaniami z jazdą na czas i wykonywaniem trików stajemy też przed aktywnościami, które możemy tworzyć sami – ogranicza nas w zasadzie tylko własna wyobraźnia. Dostępna dzielnica miasta nie jest ogromna, ale wszędzie jest na co wskoczyć, zgrindować czy w jakiś sposób wykorzystać podczas deskorolkowych szaleństw.
System wspinania się, choć koślawy i nieco zabawny, pozwala na przykład dostać się na niektóre dachy budynków, gdzie czekają wyskocznie i zabawa na ekstremalnym poziomie. Wszystko to sprawia, że nowy Skate nie jest realistyczny, ale odnosimy wrażenie, że dostępny w grze świat jest stworzony pod deskorolkę.
Mamy do czynienia z grą Free to Play, więc są tu także – rzecz jasna – mikropłatności. System ten na szczęście dotyczy wyłącznie elementów kosmetycznych. Kupujemy nowe ubrania, malowania deski, naklejki i tym podobne. Niestety często kupić możemy tylko paczkę, zanim dowiemy się co jest w środku – to system przypominający niesławne loot boxy.
Największym problemem gry są serwery, które potrafią sprawić problemy. W weekendowe wieczory czasem wita nas ekran z informacją, że zostaliśmy wyrzuceni z gry – tak po prostu. Nowy Skate jest niestety grą „always online”, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Oprawa graficzna jest natomiast mocno… nijaka. Trochę stylizowana na kreskówkową, trochę realistyczna. Nie budzi większych emocji, podobnie zresztą jak oprawa audio. Gra o jeździe na desce prosi się wręcz o dynamiczny, świetny soundtrack, którego tutaj jednak zabrakło.
Ogólnie rzecz biorąc, nowemu Skate’owi warto dać szansę. Czy warto wydawać jakiekolwiek pieniądze w grze? Absolutnie nie. Ciekawi jednak jesteśmy rozwoju tego projektu (dostępnego obecnie w wersji Early Access) – być może przerodzi się ostatecznie w coś, co można będzie polecać bez mrugnięcia okiem. Podstawy, czyli system jazdy, są już naprawdę niezłe.
Właśnie rusza wyjątkowe wydarzenie – faza finałowa turnieju Heroes III z okazji 30‑lecia marki Heroes of Might and Magic. To inicjatywa organizacji H3.gg, a z okazji tak wspaniałej rocznicy partnerem turnieju został nawet Ubisoft! To prawdziwe święto fanów tej klasycznej strategii.
Do rywalizacji stanęło 32 zawodników – w tym 16 zaproszonych gości, wśród których znaleźli się profesjonalni gracze, popularni streamerzy oraz osoby zasłużone dla rozwoju sceny Heroes, a także 16 uczestników wyłonionych w drodze kwalifikacji. Warto podkreślić, że do otwartych eliminacji zgłosiło się aż 256 graczy z całego świata, co najlepiej świadczy o niesłabnącej popularności tej kultowej gry.
Turniej rozgrywany jest w formule Single Elimination na znanym i lubianym szablonie Jebus Cross, w systemie Bo1 (Best of One). Na zwycięzców czeka łączna pula nagród w wysokości 1800 euro, a całe wydarzenie zyskało dodatkowy prestiż dzięki wsparciu Lenovo Legion, która jako partner turnieju dostarcza nie tylko mocne zaplecze sprzętowe, ale też emocjonujące niespodzianki dla fanów. Wszystkie mecze transmitowane są na żywo z profesjonalnym komentarzem – na platformach Twitch, YouTube oraz KICK.
Dodatkowo, widzowie mogą wziąć udział w konkursie przewidywania wyników – wystarczy wejść na stronę h3.gg i obstawić zwycięzców kolejnych pojedynków. Osoba, która najlepiej wytypuje przebieg turnieju, otrzyma nagrodę specjalną od Lenovo Legion: gamingowe słuchawki Lenovo H300. To idealna okazja, by nie tylko śledzić emocjonujące starcia na najwyższym poziomie, ale też sprawdzić własną intuicję i zgarnąć coś dla siebie.
30 lat istnienia Heroes of Might and Magic to kamień milowy, który podkreśla, jak trwały wpływ ma ta seria na gaming. Tworzenie turnieju z tej okazji nie tylko celebruje przeszłość, ale buduje wspólnotę – graczy, którzy przez lata rozwijali swoje umiejętności, poznawali mapy, mody, strategie i dzielili się doświadczeniem.
Fani Fortnite mają powody do radości – jeden z najpopularniejszych turniejów społeczności Lenovo Gaming powraca już po raz dziesiąty! Jak zwykle nie zabraknie dobrej zabawy, emocjonujących rozgrywek i atrakcyjnych nagród, a całości towarzyszyć będzie transmisja na żywo z komentarzem znanych twórców.
Turniej odbędzie się w dniach 10-12 października 2025, a gospodarzem wydarzenia ponownie będzie ambasador Lenovo – hajtv, wspierany przez komentatora – Kamstar. Gramy w popularnym trybie „Zero Build”, co oznacza, że liczą się wyłącznie refleks, celność i spryt – bez budowania struktur.
Do rywalizacji może dołączyć maksymalnie 200 uczestników. Wystarczy, że do 9 października 2025 r. w komentarzu pod oficjalnym wątkiem turniejowym (https://cutt.ly/XfortniteLEGION) podacie swój nick z Fortnite – to gwarantuje miejsce w rozgrywkach. W przypadku większego zainteresowania przewidziano dodatkowe rundy eliminacyjne. Kody dostępowe będą rozsyłane przez organizatorów drogą prywatną.
Każdego dnia turnieju rozegrane zostaną trzy gry customowe. Pięciu najlepszych graczy z każdej rundy awansuje dalej, aż do wielkiego finału w niedzielę. W ostatnim dniu wszyscy finaliści spotkają się w decydującej bitwie, która wyłoni zwycięzcę jubileuszowej edycji.
Warto podkreślić, że w turnieju mogą wziąć udział osoby pełnoletnie, natomiast młodsi gracze w wieku od 13 do 17 lat mogą dołączyć po przesłaniu pisemnej zgody opiekuna prawnego na adres konkurs@lenovogaming.pl.
Do wygrania czekają atrakcyjne nagrody:
1. miejsce – konsola Lenovo Legion Go S (Steam OS)
2. i 3. miejsce – słuchawki gamingowe Lenovo Legion H600
To świetna okazja, by sprawdzić swoje umiejętności, stanąć do walki z graczami z całej Polski i zawalczyć o sprzęt Lenovo. Powodzenia!
Lost Soul Aside to gra, która zdecydowanie przerosła możliwości początkujących twórców. Oferuje świetny system walki, lecz inne elementy są już co najwyżej średnie – dlatego tak bardzo niezrozumiała jest proponowana przez wydawcę cena.
Gdyby tytuł studia UltiZero był wyceniony rozsądniej, można by polecać go fanom slasherów – typu Devil May Cry. Lost Soul Aside potrafi bowiem sprawić frajdę, jednak pod paroma względami w ogóle nie spełnia oczekiwań, a na dodatek boryka się z problemami technicznymi na PC.
Zacznijmy od krótkiego przybliżenia fabuły, choć ta nie jest w żadnym stopniu angażująca. Akcja rozgrywa się w świecie, który przypomina nieco uniwersum Final Fantasy 15 – gdzie elementy fantasy łączą się ze współczesnością. Siostra bohatera zostaje zaatakowana przez demoniczne siły, a jej dusza zabrana to innego wymiaru. Kaser wyrusza więc w podróż, by ocalić Louisę i innych poszkodowanych.
Niestety, gra nie oferuje żadnej dobrze napisanej postaci. O charyzmatycznym protagoniście możemy tylko pomarzyć. Dialogi także nie budzą żadnych emocji – w efekcie szybko zaczynamy po prostu przeklikiwać i przewijać wszelkie wstawki fabularne, by przejść do rozgrywki, która wypada już lepiej.
System walki jest dynamiczny i efektowny, przywodzi na myśl połączenie wspomnianego już Final Fantasy 15, a także 16 i gier typu Bayonetta czy Devil May Cry. Mamy tu sporo kombosów do wyboru, w miarę postępów odblokowujemy dodatkowe typy broni z zupełnie innymi zestawami ataków. Krótko mówiąc: mechanika naparzania demonów jest przyjemna i rozbudowana.
Twórcy zadbali o idealny stopień płynności walki. W każdej chwili możemy wykonać unik, a broń możemy wymienić na inną nawet w trakcie wykonywania serii ciosów. Chociaż w grze zabrakło idealnych animacji okładanych przez nas wrogów, to nie da się ukryć, że wyprowadzanie imponujących kombosów jest po prostu szalenie przyjemne, szczególnie podczas walk z trudniejszymi przeciwnikami.
Tak naprawdę to jednak koniec większych zalet Lost Soul Aside. Lokacje, które zwiedzamy, są mocno generyczne i niczym się nie wyróżniają. Wiele misji jest zauważalnie wydłużonych na siłę – co czujemy szczególnie, gdy gra każe nam walczyć na kolejnych arenach z takimi samymi grupami przeciwników pięć czy sześć razy z rzędu. Tempo przygody jest po prostu źle przemyślane.
Oprawa graficzna jest porządna, a niektóre widoki mogą się podobać – gdy obserwujemy je z daleka. Wspomniane animacje wrogów nie są jednak tak dobre, jak można by oczekiwać, a mimika bohaterów podczas cut-scenek jest mocno przeciętna, podobnie zresztą jak pozbawiony życia i emocji angielski dubbing.
Różnego rodzaju elementy platformowe, gdy musimy skakać, chwytać się krawędzi i wykonywać tego typu akrobacje, czasem potrafią sfrustrować, a powodem jest lekkie niedopracowanie techniczne. Bohater powinien się czasem czegoś złapać, ale po prostu tego nie robi, bo skoczyliśmy pół milimetra w złym kierunku. Na szczęście punkty kontrolne są rozmieszczone rozsądnie.
Warto też wspomnieć, że optymalizacja wersji PC pozostawia sporo do życzenia. Na komputerze przekraczającym rekomendowane wymagania można zanotować zauważalne spadki płynności, nawet na średnich ustawieniach graficznych.
Lost Soul Aside powinno być grą krótszą, tańszą i mniejszą. Wtedy można by skupić się na walce, a gorsze elementy tej produkcji nie rzucałyby się może tak bardzo w oczy. Niestety, wyszło inaczej. Po ponad 20 godzinach spędzonych z grą pamiętamy głównie nijakość świata i fabuły.
Jedną z największych niespodzianek sierpniowego pokazu Opening Night Live była zapowiedź Warhammera 40,000: Dawn of War 4. Zaskoczeniem było też ujawnienie studia, które za produkcję gry odpowiada. Czy ten powrót kultowej marki może się udać?
Nad czwartą odsłoną cyklu popularnego wśród fanów strategii czasu rzeczywistego pracuje studio King Art, czyli twórcy Iron Harvest – był to RTS bez dwóch zdań inspirowany cyklem Company of Heroes. Historia niejako zatacza więc koło, ponieważ oryginalni deweloperzy Company of Heroes stworzyli właśnie, lata temu, cykl Dawn of War.
Wspomniane Iron Harvest było całkiem niezłą grą, choć momentami dało się zauważyć pewne niedociągnięcia spowodowane małym budżetem. Już teraz jednak widać, że Dawn of War 4 prezentuje się lepiej – i widać, że w projekt zainwestowano więcej środków. Ma to być najbardziej bogata w zawartość (na premierę) odsłona cyklu.
Otrzymamy aż cztery kampanie fabularne, po jednej dla każdej z frakcji i w sumie obejmą one ponad 70 misji. Do tego kooperacja, sieciowe potyczki oraz ulubiony przez fanów Dawn of War 2 tryb Ostatniego Bastionu – obrony przed nacierającymi falami wrogów.
Wybór frakcji wydaje się świetny. Dostaniemy oczywiście Kosmicznych Marines oraz Orków, ale poza nimi w nasze ręce oddani zostaną także Necroni oraz frakcja kapłanów maszyn z Marsa – Adeptus Mechanicus. Szczególnie ta ostatnia grupa budzi spore emocje, ponieważ nigdy nie była to grywalna armia w żadnej odsłonie Dawn of War.
W sumie w grze zobaczymy około 110 jednostek, z których wiele doczeka się specjalnych animacji na polu bitwy. Powrócą bowiem tzw. „sync kille” – czyli rozbudowane animacje zadawania obrażeń lub wykańczania jednostek. Przykładem może być na przykład Marine przecinający mieczem wroga, lub grupa wojowników Orków wskakująca na mecha i próbująca go uszkodzić.
Animacje te mogą wydawać się drobnostką, jednak ich nieobecność w Dawn of War 3 była mocno odczuwalna. W dużym stopniu pomagają one bowiem budować niepowtarzalną atmosferę brutalnej wojny i pola bitwy w uniwersum Warhammera 40 000. Twórcy ewidentnie wiedzą, czego oczekują fani cyklu.
Warto podkreślić, że twórcy nie chcą wymyślać koła na nowo i nie szykują żadnej rewolucji. Od początku dają do zrozumienia, że ich zamysłem jest stworzenie gry w stylu pierwszego Dawn of War – z klasyczną budową bazy, rekrutowaniem jednostek i tradycyjną dla oryginalnej części cyklu rozgrywką.
Fanów fabuły ucieszy zapewne wiadomość, że w kampaniach zobaczymy bohaterów znanych z poprzednich odsłon. Twórcy chwalą się też, że przygotowują około 40 minut przerywników filmowych dla każdej z czterech kampanii. Pierwszy trailer sugeruje, że możemy liczyć na świetny klimat.
Oczywiście nie zapomniano też o miłośnikach projektowania własnych kolorystycznych wersji swoich armii. W grze znajdą się specjalny edytor malowania, który pozwoli wprowadzić na pole bitwy jednostki w naszych ulubionych barwach.
Dawn of War 4 zadebiutuje na PC w 2026 roku. Niewykluczone, że przed premierą doczekamy się testów beta trybu multiplayer. Pierwsze materiały i screeny sugerują, że doczekamy się fantastycznego powrotu do korzeni serii – pozostaje trzymać kciuki, żeby faktycznie tak się stało.
Wybierz idealny model dla siebie i odbierz cashback
Najnowsza promocja Lenovo obejmuje szeroką listę urządzeń – od praktycznych modeli IdeaPad, przez eleganckie i przenośne laptopy Yoga, aż po mocne urządzenia gamingowe z serii LOQ i Legion. W zależności od wybranego modelu, każdy klient może otrzymać od 100 do aż 1500 zł cashbacku.
Lenovo Yoga Slim 7i Aura Edition to ultralekki laptop premium, który łączy elegancję z mocą AI. Napędzany procesorem Intel Core Ultra 5 z NPU Intel AI Boost (40 TOPS) i grafiką Intel Arc, zapewnia płynność pracy i inteligentne wsparcie w codziennych zadaniach. 14-calowy wyświetlacz OLED WUXGA z Dolby Vision i fabryczną kalibracją X-Rite gwarantuje wierne odwzorowanie kolorów i wyjątkową jakość obrazu. Idealnie sprawdzi się w podróży dzięki niewielkiej wadze (zaledwie 1,19 kg) i certyfikatowi MIL-STD-810H. To stylowy Copilot+ PC stworzony dla użytkowników, którzy oczekują mobilności, nowoczesnego designu i wsparcia AI na najwyższym poziomie. Przy zakupie tego modelu można uzyskać 300 zł cashbacku.
Lenovo Yoga 7 2-in-1 to wszechstronny laptop konwertowalny nowej generacji, stworzony z myślą o użytkownikach poszukujących elastyczności i możliwości AI. Dzięki procesorowi Intel Core Ultra 5 z NPU Intel AI Boost (40 TOPS) oraz grafice Intel Arc oferuje płynną i energooszczędną pracę w trybie Copilot+ PC. 14-calowy wyświetlacz OLED WUXGA z obsługą dotyku i pióra Lenovo Yoga Pen zapewnia wyjątkową jakość obrazu oraz pełną kreatywną swobodę. Smukła, aluminiowa obudowa i waga zaledwie 1,38 kg sprawiają, że urządzenie świetnie sprawdza się w podróży i pracy hybrydowej. To stylowe i funkcjonalne 2w1, które łączy moc, mobilność i nowoczesny design z komfortem użytkowania. Decydując się na Lenovo Yoga 7 2-in-1 można uzyskać 300 zł cashbacku.
Lenovo LOQ 15IRX10 to gamingowy laptop nowej generacji, który łączy wydajność i inteligencję AI w przystępnej cenie. Zasilany procesorem Intel Core i5-13450HX oraz kartą graficzną NVIDIA GeForce RTX 5060, oferuje płynną rozgrywkę wspieraną mocą 572 AI TOPS. 15,6-calowy ekran FHD IPS z odświeżaniem 144 Hz i technologią G-SYNC zapewnia szybki, wyraźny i realistyczny obraz. To solidny i niezawodny wybór dla graczy, którzy chcą cieszyć się mocą AI i wysoką wydajnością w codziennym gamingu. Wybierając ten laptop można odebrać do 400 zł cashbacku w zależności od konfiguracji.
Lenovo Legion Pro 5 16IAX10 to laptop, który łączy moc obliczeniową z możliwościami AI. Wyposażony w procesor Intel Core Ultra 7 255HX oraz kartę graficzną NVIDIA GeForce RTX 5060, zapewnia najwyższą wydajność w grach i aplikacjach kreatywnych. 16-calowy ekran OLED WQXGA o odświeżaniu 165 Hz i 100% pokryciu DCI-P3 gwarantuje kinową jakość obrazu i płynność rozgrywki. Dzięki integracji technologii AI Boost i audio sygnowanego przez Harman, laptop pozwoli na pełne zanurzenie się w świecie gamingu. To urządzenie stworzone dla graczy, którzy oczekują perfekcji w każdym detalu – od wydajności, przez obraz, po design. Nabywając ten model można uzyskać 400 zł cashbacku.
Producent objął ofertą szerokie portfolio laptopów. Każdy zatem, bez względu na potrzeby znajdzie model, który spełni oczekiwania i będzie wsparciem w codziennych obowiązkach i rozrywce.
Jak otrzymać cashback?
Aby wziąć udział w promocji, należy zakupić jeden z wybranych modeli Lenovo do 7 października 2025 r. oraz zarejestrować zakup. Pełną listę można znaleźć w regulaminie oraz na stronie http://www.lenovopolska.pl/cashback. Do złożonego w ciągu 14 dni od daty zakupu formularza należy dołączyć zdjęcie lub skan dowodu zakupu oraz skan lub zdjęcie wyciętego numeru seryjnego z kodem kreskowym urządzenia. Kwota zwrotu uzależniona jest od ceny wybranego modelu:
100 zł za zakup o wartości mniejszej niż 2 000 zł
200 zł za zakup o wartości pomiędzy 2000 a 2999 zł
300 zł za zakup o wartości pomiędzy 3000 a 4999 zł
400 zł za zakup o wartości pomiędzy 5000 a 9999 zł
Promocją objęte są urządzenia fabrycznie nowe, które zostały nabyte w następujących sklepach: Delkom, eLenovo, RTV Euro AGD, Komputronik, Media Expert, Media Markt, Morele, Neonet, Sferis oraz X-kom.pl. Promocja potrwa do 7 października 2025 r. lub do wyczerpania zapasów.