Ferie zimowe to dla graczy prawdziwe święto. To ten rzadki moment w roku, kiedy „kupka wstydu” (czyli rzecz jasna lista gier do nadrobienia) ma szansę chociaż odrobinę zmaleć, a my możemy bez wyrzutów sumienia zarwać nockę przy ulubionym tytule. Ale co jeśli na tegoroczne ferie nie masz żadnego planu i kompletnie nie wiesz w co warto zagrać? Mamy nadzieję, że to zestawienie rozwieje Twoje wątpliwości. Oto 10 tytułów, które idealnie sprawdzą się podczas zimowej przerwy od szkoły.
Chcesz odpocząć od ratowania świata i strzelania? Zostań alchemikiem. W tej grze o unikalnej oprawie wizualnej (inspirowanej średniowiecznymi rycinami) Twoim zadaniem jest warzenie mikstur dla klientów, barter z handlarzami, a przy okazji dbanie o tworzenie zapasu niezbędnych składników. Gra jest niesamowicie satysfakcjonująca, spokojna i wymaga ruszenia głową przy łączeniu składników. Idealna do grania pod kocem z kubkiem herbatki.
Diablo 2: Resurrected
To absolutny klasyk, ale do którego sami chętnie wracamy co roku – co ciekawe, akurat zimą. No coż, po prostu przyjemnie gra się w tę mroczną grę, gdy za oknem także jest mrocznie i zimno. Odświeżone Diablo 2 oczywiście wygląda obłędnie, zachowując przy tym mroczny klimat i mechanikę oryginału, ale jednocześnie wprowadzając nieco urozmaicenia w postaci unikalnych słów runicznych dla kolejnych sezonów. To idealna pozycja, by włączyć ulubiony podcast lub playlistę i polować na rzadkie przedmioty w Sanktuarium.
Kingdom Come: Deliverance 2
Ta długo wyczekiwana kontynuacja czeskiego hitu wrzuca nas z powrotem w realia średniowiecznej Europy. Henryk powraca, a wraz z nim niesamowity realizm, brudne karczmy, epickie oblężenia i system walki, który wymaga treningu, a nie tylko mashowania przycisków. Zimą, gdy za oknem śnieg (lub plucha), średniowieczny klimat tej gry wciąga podwójnie. A jeśli dotąd nie mieliście czasu zagrać RPG z otwartym światem, to kiedy, jak nie teraz.
Resident Evil Requiem
Zima to też dobry czas na dreszczyk emocji. Najnowsza odsłona kultowej serii horrorów od Capcomu z pewnością dostarczy adrenaliny. Resident Evil Requiem to gęsty klimat, ograniczone zasoby i walka o przetrwanie – graj najlepiej po zmroku i w słuchawkach, jeśli masz odwagę. Jeśli nie grałeś w inne gry z serii, to zainteresuj się też remake’ami z ostatnich lat, bo warto.
Hytale
Losy tej gry przez długi czas były wątpliwe. Wielu już dawno porzuciło nadzieję na to, że kiedykolwiek się ukaże. W końcu się jednak pojawiła i chociaż w ramach wczesnego dostępu, to i tak warto po nią sięgnąć, bo nie kosztuje wiele. Ale co to za gra? W skrócie alternatywa dla Minecrafta. Wprowadza jednak wiele mechanik i systemów, których w Minecrafcie nie ma. Niekórzy porównują ją do Terrarii, nazywając ją nawet Terrarią 3D. Możesz w niej budować, zwiedzać lochy, walczyć z bossami i nie tylko. Oczywiście jest opcja grania solo oraz ze znajomymi na serwerze.
ARC Raiders
Jeśli strzelanki to Twój konik, a masz już dość CS’a, Call of Duty i Battlefielda, sprawdź ARC Raiders. Ten darmowy extraction shooter w klimatach sci-fi zachwyca fizyką i oprawą wizualną. Walczysz z mechanicznymi bestiami, zbierasz łupy i starasz się ewakuować. Proste. Emocje są tu gwarantowane, zwłaszcza gdy gra się z zgraną ekipą.
Dave the Diver
Pozornie to prosta gra o sympatycznym nurku, ale nie dajcie się zwieść – to jeden z najbardziej uzależniających tytułów ostatnich lat! Rozgrywka to genialna pętla: w dzień nurkujesz z harpunem w poszukiwaniu egzotycznych okazów i walczysz z podwodnymi potworami, a nocą zarządzasz barem sushi, serwując to, co złowiłeś. Jakby tego było mało, gra ciągle rzuca w nas nowymi mechanikami, minigrami i humorem, który bawią do łez.
Hades II
Księżniczka Podziemi, Melinoë, przejmuje pałeczkę po Zagreusie. Hades II bierze wszystko to, co było genialne w jedynce – dynamiczną walkę, przepiękną oprawę graficzną i uzależniające mechaniki powodujące syndrom jeszcze jednego podejścia – i podkręca to do maksimum. Idealna gra na krótsze sesje między wyjazdami albo na długie maratony, gdy akurat chcesz pokonać Chronosa.
Baldur’s Gate 3
Jeśli jeszcze nie grałeś w Baldur’s Gate 3, ferie to najlepszy moment, by to zmienić. Dzieło Larian Studios to coś więcej niż gra – to gigantyczne, wielowątkowe doświadczenie D&D, które pochłania bez reszty. Wolność wyborów, genialnie napisani towarzysze i taktyczna walka sprawią, że dwa tygodnie ferii miną Ci jak jeden dzień, zwłaszcza że oprawa graficzna jest tu bardzo miła dla oka.
Clair Obscur: Expedition 33
No cóż, skoro Clair Obscur: Expedition 33 zgarnęło w ostatnim czasie tyle nagród, to zdecydowanie warto, a nawet wypada w końcu ją wypróbować. Ta produkcja to innowacyjne podejście do turowych RPG z grafiką nowej generacji i stylistyką inspirowaną francuską Belle Époque. Expedition 33 intryguje systemem walki, który wymaga refleksu (mechaniki czasu rzeczywistego w turach) oraz tajemniczą fabułą o Malarce, która co roku wymazuje ludzi w określonym wieku. Coś świeżego i innego niż wszystko.
Na Steamie roi się od gier brutalnych, strzelanek, dynamicznych produkcji, które wystawiają nasze umiejętności na próbę. Czasem dobrze od nich odpocząć – najlepiej przy świetnie zaprojektowanym farming simie.
Dziś chcemy polecić Wam pięć najciekawszych gier tego typu, w których nie tylko zadbacie o własną farmę, ale też zajmiecie się szeregiem aktywności pobocznych. Przygotowaliśmy, jak zawsze, zestaw mocno różnorodny, więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.
Warto zacząć od gry naprawdę wyjątkowej i nietypowej. Jak inaczej określić bowiem produkcję, która nawet nie uruchamia się jak tradycyjna gra wideo?
Rusty’s Retirement to tytuł, który po odpaleniu widzimy nad paskiem systemowym Windowsa. To znaczy, że naszą farmę budujemy i pielęgnujemy na dole ekranu, a jednocześnie możemy zajmować się innymi sprawami w dokumentach czy przeglądarce.
Wiele aspektów gry jest zautomatyzowanych, ograniczając wymagane działania do minimum. To jedna z najbardziej relaksujących i rozbudowanych produkcji typu idle.
Farming Simulator 25
Najnowsza (obecnie, przynajmniej do premiery wersji 26, najpewniej już jesienią) odsłona popularnego cyklu od studia GIANTS to w zasadzie jedyna porządna propozycja dla tych, którzy oczekują realistycznej oprawy i rozgrywki.
W tej grze faktycznie poczujesz się jak właściciel farmy – i to ogromnej. Zajmujemy się tutaj nie tylko dbaniem o wiele upraw, ale też hodowlą zwierząt, sprzedażą, handlem, a dzięki różnym dodatkom nawet połowem i hodowlą ryb.
Wersja PC jest świetna, ponieważ oferuje dostęp do biblioteki fantastycznych modyfikacji, które często zwiększają jakość zabawy i pozwalają skorzystać z dodatkowych narzędzi i funkcji.
Stardew Valley
Nie sposób nie umieścić na tej liście tego klasyka, który zna każdy. Jeśli jednak jakimś cudem ktoś nie grał w Stardew Valley, zdecydowanie musi ten błąd nadrobić.
Piękno gry tkwi w swobodzie. Jasne, możemy zająć się rozbudowywaniem relacji z mieszkańcami wioski i robieniem zadań, ale możemy też skupić się po prostu na dbaniu o naszą farmę czy zarabianiu na łowieniu ryb.
Podobnie jak w przypadku Farming Simulatora, pecetowe Stardew Valley można rozbudować o mnóstwo genialnych modów – choćby takich, które wprowadzają na naszą farmę różne opcje automatyzacji procesu dbania o uprawy.
Fields of Mistria
Weźcie Stardew Valley, dodajcie do tego nutkę fantasy i otrzymacie Fields of Mistria. To jedna z najlepiej ocenianych gier 2024 roku na Steamie. Wciąż znajduje się w fazie Wczesnego Dostępu, ale oferuje już dziesiątki godzin dobrej zabawy.
Gra jest niezwykle relaksująca, a do tego nie irytuje, ponieważ naprawia błędy innych tego typu produkcji. Zapomnijcie na przykład o sklepach zamkniętych w nocy, czasowych limitach zadań czy niedokładnej mapie. Twórcy postawili tu przede wszystkim na wygodę.
Ponadto, elementy fantastyczne ułatwiają pracę na farmie. Po co latać z konewką przez dziesięć minut między grządkami, skoro można użyć zaklęcia przywołującego deszcz? W grze nie zabrakło też łowienia ryb, pracy w kopalni i nawiązywania znajomości z NPC-ami.
Rune Factory: Guardians of Azuma
Ostatnia propozycja to coś dla fanów stylistyki anime, ale także nieco bardziej rozbudowanej walki niż w przypadku innych popularnych farming simów. W końcu czasem mamy ochotę na coś więcej niż tylko banalne machanie mieczem czy proste strzelanie z łuku.
Poza rozbudowaną walką, gra oferuje też mocny nacisk na fabułę. Jako Tancerz Ziemi, bohater (lub bohaterka) muszą pomóc naprawić krainę po tajemniczym kataklizmie… a w chwili przerwy zająć się uprawą roślinek.
Zajmujemy się tutaj jednak nie tylko własną farmą, a rozbudowujemy całą osadę, co też stanowi przyjemną odmianę od – chociażby – wymienionego wyżej Fields of Mistria. Ta odsłona Rune Factory jest po prostu połączeniem farming sima z grą jRPG.
16 stycznia w Showroomie Lenovo & Motorola w ramach cyklicznych Gamingowych Piątków odbył się turniej Call of Duty: Lenovo Team Battle 2026. Wydarzenie zgromadziło graczy – fanów serii Call of Duty, którzy przez kilka godzin rywalizowali w formule drużynowej na sprzęcie Lenovo Legion.
W turnieju wzięło udział ponad 30 zawodników, a rozgrywki toczyły się w dynamicznej, esportowej atmosferze. Showroom ponownie stał się miejscem spotkania graczy, rywalizacji na wysokim poziomie i wspólnego grania na żywo. Zespoły walczyły nie tylko o zwycięstwo, ale również o nagrody przygotowane przez Lenovo.
Wydarzenie poprowadził Kasper „GOLDZOR” Pasławski, który dołączył do rozgrywek jako gospodarz turnieju. Jego obecność dodatkowo podkręciła atmosferę i przyciągnęła fanów esportu oraz rywalizacji na żywo.
Turniej Call of Duty to kolejne wydarzenie gamingowe zrealizowane w Showroomie Lenovo & Motorola. Już wkrótce zaplanowane są następne spotkania, turnieje i aktywności dla społeczności graczy.
Zapraszamy do odwiedzenia Showroomu Lenovo & Motorola i doświadczenia najnowocześniejszych technologii gamingowych i biznesowych: pl. Powstańców Warszawy 9, 00-039 Warszawa (wejście od ul. Świętokrzyskiej)
Podczas wydarzenia Tech World @ CES 2026 Lenovo i FIFA wspólnie zaprezentowały pakiet innowacyjnych rozwiązań technologicznych, które sprawią, że Mistrzostwa Świata FIFA™, wspierane przez rozwiązania AI Lenovo, zapiszą się w historii jako turniej nowej ery.
Na scenie w Sphere w Las Vegas Prezydent FIFA Gianni Infantino wystąpił wspólnie z prezesem i dyrektorem generalnym Lenovo, Yuanqingiem Yangiem, i zaprezentował specjalistyczne rozwiązania AI, które będą stanowić zaplecze operacyjne turnieju oraz zapewnią bardziej immersyjne i spersonalizowane przeżycia kibicom – zarówno na stadionach, jak i przed ekranami na całym świecie.
Jako oficjalny partner technologiczny Mistrzostw Świata FIFA 2026™, rozgrywanych w Ameryce Północnej, Lenovo odpowiada za dostarczenie technologii wspierających największe wydarzenie w historii ludzkości.
Oprócz zapowiedzi przełomowego rozwiązania Football AI Pro, urządzenia, usługi i rozwiązania Lenovo zapewni technologiczny fundament turnieju, wesprze inteligentne operacje, zapewni lepsze doświadczenia kibicom oraz umożliwi uczestnictwo w sportowych emocjach dla szerszego grona zainteresowanych.
Jedną z najbardziej zauważalnych nowości podczas Mistrzostw Świata FIFA 2026™ będzie wykorzystanie cyfrowych awatarów w obszarze technologii sędziowskiej oraz transmisjach meczowych. Rozwiązanie to obejmie tworzenie trójwymiarowych awatarów zawodników uczestniczących w turnieju z wykorzystaniem zasobów 3D oraz zaawansowanej technologii GenAI, co usprawni i zwiększy efektywność procesu podejmowania decyzji przez sędziów meczowych FIFA. Awatary będą prezentowane w animacjach 3D, szczególnie podczas powtórek spalonych, co zapewni kibicom na stadionach i przed ekranami pełniejszy, bardziej intuicyjny obraz sytuacji boiskowych, przy jednoczesnym wiernym odwzorowaniu indywidualnych cech fizycznych zawodników.
– Wspólnie z FIFA tworzymy kolejną generację awatarów 3D z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, aby najlepsi piłkarze świata byli prezentowani w sposób jak najbardziej realistyczny i dokładny. Nie ma dwóch takich samych piłkarzy, o identycznej sylwetce i budowie ciała. Dlatego w przypadku każdego zawodnika uwzględniane będą jego dokładne parametry fizyczne – komentuje Art Hu, Chief Information Officer, Lenovo & Chief Technology and Delivery Officer, Solutions and Services Group.
Integracja cyfrowych awatarów z zaawansowaną półautomatyczną technologią wykrywania spalonego została z powodzeniem przetestowana w grudniu w Katarze, podczas Pucharu Interkontynentalnego w Piłce Nożnej 2025 FIFA™.
– Awatary 3D oparte na sztucznej inteligencji stanowią istotny krok naprzód w obszarze technologii sędziowskiej, wspierają precyzję i transparentność decyzji. Połączenie dokładnych danych o zawodnikach z zaawansowaną wizualizacją wzmacnia zaufanie do kluczowych rozstrzygnięć i przybliża kibiców do procesu decyzyjnego bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – komentuje Mattias Grafström, Secretary General w FIFA.
Większa liczba drużyn i meczów oraz rozgrywki po raz pierwszy odbywające się w trzech krajach sprawiają, że Mistrzostwa Świata FIFA 2026™ stanowią bezprecedensowe wyzwanie logistyczne i operacyjne dla FIFA oraz jej partnerów.
Oprócz dostarczania urządzeń, wsparcia doświadczeń oraz zaplecza logistycznego Lenovo integruje swoje rozwiązania AI w każdym aspekcie operacyjnym turnieju.
Sercem tego systemu będzie Inteligentne Centrum Dowodzenia, które dzięki sztucznej inteligencji zapewni FIFA codzienne, pogłębione raporty oraz pełny wgląd w operacje turnieju w czasie rzeczywistym, co umożliwi szybką reakcję na pojawiające się trendy i wyzwania.
Technologie Lenovo, w tym cyfrowe kopie stadionów i obiektów, umożliwią FIFA monitorowanie sytuacji na stadionach i w ich bezpośrednim otoczeniu, wesprą operacje i podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym w celu optymalizacji doświadczeń uczestników wydarzenia.
Dodatkowo cały turniej zostanie globalnie połączony dzięki rozwiązaniu Lenovo Smart Wayfinding, co umożliwi interaktywne eksplorowanie miast gospodarzy, stref kibica, obiektów i kluczowych atrakcji. Dzięki inteligencji obiektowej w czasie rzeczywistym oraz nawigacji wspieranej przez AI uczestnicy turnieju będą mogli poruszać się po jego obszarze w sposób intuicyjny i bez zakłóceń. Rozwiązanie to odzwierciedla nowy poziom globalnej mobilności, precyzji i przepływu danych.
Referee View – widok z perspektywy sędziego
Po sukcesie pilotażowego projektu kamer sędziowskich na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA 2025™ FIFA i Lenovo ogłosiły powrót rozwiązania Referee View podczas Mistrzostw Świata FIFA 2026™, co da ponad sześciu miliardom kibiców na całym świecie dostęp do tej samej perspektywy ze środka boiska, którą ma sędzia.
Dzięki stabilizacji obrazu opartej na sztucznej inteligencji Lenovo jakość obrazu zostanie znacząco poprawiona, umożliwi nadawcom transmitowanie w nowych formatach i zapewni kibicom zupełnie nowe, wyjątkowe doświadczenia oglądania meczu oczami sędziego.
– Nowa generacja Referee View zapewnia wyraźniejszy, stabilniejszy obraz, który wspiera sędziów w kluczowych momentach, a jednocześnie pozwala kibicom jeszcze głębiej zanurzyć się w grze z perspektywy sędziego – dodaje Mattias Grafström.
Lenovo będzie również sponsorem wykorzystania materiałów Referee View w transmisjach Mistrzostw Świata FIFA 2026.
– Możliwość zapewnienia miliardom kibiców oglądającym Mistrzostwa Świata FIFA 2026™ unikalnej, dynamicznej perspektywy z samego centrum akcji na boisku była jednym z kluczowych powodów, dla których zdecydowaliśmy się na to partnerstwo, aby pozytywnie zmieniać doświadczenia kibiców oraz sposób, w jaki mecze są oglądane, przeżywane i celebrowane. Kibice będą świadkami interakcji zawodników z sędzią oraz pomiędzy sobą, a także kluczowych momentów meczu oglądanych z wyjątkowej, bliskiej perspektywy. Lenovo z radością udostępnia to rozwiązanie kibicom na całym świecie – komentuje Gina Qiao, Chief Marketing Officer & Chief Strategy Officer w Lenovo.
Edycje specjalne FIFA
Oprócz modelu Motorola Razr FIFA World Cup 26™ Edition, którego pierwszy egzemplarz został wręczony Gianniemu Infantino przez Yuanqinga Yanga na scenie podczas Tech World, Lenovo wprowadza serię urządzeń w ramach edycji specjalnych FIFA w swoich liniach biznesowych, konsumenckich oraz gamingowych. Modele te wyróżniają się specjalnym brandingiem i opakowaniami FIFA World Cup 26™, co pozwoli kibicom doświadczać turnieju w zupełnie nowy sposób – również dzięki ich ulubionym urządzeniom Lenovo.
Oferta obejmuje następujące modele:
ThinkPad X9-14 Gen 1 i X9-15 Gen 1 – ultrasmukłe laptopy klasy premium, zaprojektowane z myślą o profesjonalistach oczekujących najwyższej wydajności i niezawodności.
ThinkPad X1 Carbon Gen 13 i 14 – kultowa seria biznesowych laptopów Lenovo w wyjątkowej edycji specjalnej FIFA World Cup 26™
ThinkBook 14 G8+, 14 G9, 16 G9 i 16p G9 – stylowe laptopy dla małych i średnich firm, łączące wydajność i atrakcyjną cenę z nowoczesnym designem.
Yoga Slim 7i Ultra Aura Edition FIFA World Cup 26™ Edition (14″, 11) – model z najnowszej linii premium Aura Edition Lenovo, oferujący zaawansowane doświadczenia oparte na AI w smukłej, ultramobilnej formie.
Idea Tab FIFA World Cup 26™ Edition – wszechstronny tablet w wyjątkowej edycji specjalnej, stworzony z myślą o rozrywce w podróży.
Lenovo Legion Pro 7i FIFA World Cup 26™ Edition (16″, 10) – wydajny laptop gamingowy, łączący najwyższą wydajność z ekskluzywną estetyką FIFA World Cup 26™.
Lenovo Legion Tab FIFA World Cup 26™ Edition – przenośny tablet gamingowy Lenovo, teraz dostępny w specjalnej, turniejowej edycji.
Studio Expression Games od lat z powodzeniem rozwija drugowojenne Hell Let Loose, które cieszy się sporą popularnością. Twórcy postanowili pójść o krok dalej i przygotować zupełnie nową odsłonę serii, przenoszącą nas do Wietnamu.
Hell Let Loose: Vietnam znajduje się obecnie we wczesnej fazie wewnętrznych testów, choć twórcy zapowiadają, że model rozwoju będzie zbliżony do poprzednika – z płynnym przejściem przez kolejne etapy optymalizacji w testach beta aż do pełnej premiery, zaplanowanej na ten rok.
Ponownie mamy do czynienia z taktycznym shooterem stawiającym na realizm, co stanowi dużą odskocznię od dynamicznych, zręcznościowych strzelanek w stylu Battlefielda czy Call of Duty. Gęsta, duszna atmosfera wietnamskiej dżungli zapowiada się niezwykle interesująco.
Trafimy w sam środek asymetrycznego konfliktu, który przywodzi na myśl najbardziej ikoniczne filmy wojenne. Z jednej strony mamy potężną machinę wojenną USA, korzystającą z nalotów napalmowych i maszyn bojowych, z drugiej zaś znających każdy skrawek terenu żołnierzy Wietnamu Północnego.
Vietnam będzie strzelanką wymagającą – stawia na powolne, przemyślane działanie, a także pracę zespołową. Otrzymamy tu typowe dla serii tempo, w którym jeden celny strzał zazwyczaj kończy zabawę. Kluczem do sukcesu jest komunikacja głosowa i wykorzystywanie zróżnicowanego uzbrojenia.
Podobnie jak w klasycznym Hell Let Loose, nasze możliwości na polu bitwy zależą od wybranej klasy, którą możemy dostosowywać do aktualnych potrzeb drużyny. Każda rola to inne wyposażenie i zadania. Mamy tu radiotelegrafistę odpowiedzialnego za kontakt z dowództwem, medyka ratującego rannych w gęstym poszyciu czy strzelca wyborowego z karabinem snajperskim.
Vietnam zaoferuje kilka rozbudowanych map – i tak jak w oryginale, mecze na nich potrwają nawet do godziny. Większość czasu zajmie walka o dominację terytorialną i mozolne przesuwanie linii frontu. Ponownie dużą rolę odegra logistyka, transport jednostek i odpowiednie zarządzanie punktami odradzania. Bez zmian pozostanie liczba uczestników rywalizacji: to ponownie po 50 osób w jednej drużynie.
Największą zagadką pozostają śmigłowce. Siłą rzeczy w Hell Let Loose nie korzystamy z helikopterów, a obecność takich maszyn transportowych może mieć duży wpływ na przebieg rozgrywki. Twórcy zapewniają, że balans bitew nie zostanie zaburzony, a do dyspozycji graczy zostanie oddane uzbrojenie, które pozwoli szybko strącić latające maszyny na ziemię.
Hell Let Loose: Vietnam zapowiada się na kawał porządnej, realistycznej strzelaniny wieloosobowej. Ostatni raz sieciowe potyczki w tym settingu toczyliśmy dawno temu, bo tak naprawdę przy okazji premiery Rising Storm 2 w 2017 roku. Dlatego też warto trzymać kciuki, by nowa gra Expression Games spełniła oczekiwania.
Nowy rok wita nas solidną dawką nowych produkcji. Styczeń to zazwyczaj czas posuchy, ale w 2026 roku wydawcy postanowili mocno wejść w nowy sezon. Na liście znajdziemy zarówno relaksujące symulatory, jak i dynamiczne shootery sieciowe. Oto na co warto zwrócić uwagę.
Rok rozpoczynamy od unikalnej hybrydy 2D i 3D. Journey Express łączy mechanikę podróży w stylu Oregon Trail z bezpośrednią eksploracją. Naszym zadaniem jest przeprowadzenie grupy podróżników z ich obecnego domu do nowego życia. Gra wymaga zarządzania zasobami, dbania o morale drużyny i przetrwania w świecie pełnym niebezpieczeństw, a wszystko to w urokliwej oprawie łączącej pixel art z elementami low-poly.
DuneCrawl [PC]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 5 stycznia
Coś dla fanów kooperacji w stylu Sea of Thieves, ale… na piasku. W DuneCrawl wraz z przyjaciółmi przejmujecie kontrolę nad gigantycznym mechanicznym krabem, przemierzając pustynne morza. Kluczem do sukcesu jest ścisła współpraca – jeden gracz steruje, inny ładuje działa, a kolejny naprawia uszkodzenia. To chaotyczna i zabawna propozycja dla zgranych ekip.
Death Machine [PC]
Gatunek: gra akcji, metroidvania
Data premiery: 6 stycznia
Mroczna metroidvania z systemem przedmiotów typu roguelite. W Death Machine trafiamy do gigantycznej mechanicznej cytadeli, gdzie musimy stawić czoła bezlitosnym maszynom. Gra stawia na eksplorację nieliniowego świata oraz tworzenie potężnych buildów postaci dzięki synergii znajdowanych przedmiotów. Idealna propozycja dla fanów wyzwań i gęstego klimatu science-fiction.
Past Fate [PC]
Gatunek: RPG
Data premiery: 7 stycznia (wczesny dostęp)
Past Fate to MMORPG z otwartym światem, osadzone w realiach średniowiecznego dark fantasy (z elementami low-fantasy). Gra stawia na absolutną swobodę – nie jesteśmy tu „wybrańcem”, ale najemnikiem, który sam kształtuje swój los w krainie Nendhir, poznając jej mieszkańców i wykonując rozmaite zadania.
Ancient Farm [PC]
Gatunek: symulacja
Data premiery: 8 stycznia
Jeśli znudziły Wam się nowoczesne traktory wiedzcie, że Ancient Farm zabierze Was do czasów starożytnych. Zaczynamy z kawałkiem jałowej ziemi i prostymi narzędziami, by z czasem stworzyć prosperujące gospodarstwo. Gra kładzie nacisk na ręczną pracę, planowanie nawadniania i odblokowywanie historycznych budynków. To surowe, ale satysfakcjonujące spojrzenie na gatunek farming simów.
Code Violet [PS5]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 10 stycznia
Trzecioosobowy survival horror, który zabiera nas w przyszłość, gdzie ludzkość walczy o przetrwanie na obcej planecie. Wcielamy się w Violet, która musi uciec z kompleksu opanowanego przez… prehistoryczne dinozaury przywrócone do życia. Gra łączy walkę o przetrwanie, zarządzanie ekwipunkiem i zagadki środowiskowe z dynamiczną akcją.
Hytale [PC]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 13 stycznia [wczesny dostęp]
Tytuł, na który wielu czekało latami. Hytale to wskrzeszona alternatywa dla Minecrafta, oferująca jednak znacznie bardziej rozbudowany system RPG, proceduralnie generowane lochy i zaawansowany system walki. Gra łączy kreatywność budowania z klocków (voxeli) z pełnoprawną przygodą, questami i możliwością tworzenia własnych minigier.
Earth of Oryn [PC]
Gatunek: RTS
Data premiery: 19 stycznia [wczesny dostęp]
Strategia czasu rzeczywistego osadzona w średniowiecznym świecie, skupiająca się na budowaniu i zarządzaniu królestwem. Earth of Oryn pozwala wznosić zamki i miasta w systemie bez tradycyjnej siatki (gridless), co daje ogromną swobodę twórczą. Musimy dbać o ekonomię, potrzeby mieszkańców oraz obronę przed wrogami w trybie kampanii lub sandboksowym.
Blightstone [PC]
Gatunek: RPG
Data premiery: 20 stycznia
Taktyczne RPG z elementami roguelike. W Blightstone dowodzimy drużyną poszukiwaczy przygód, których celem jest eskorta tytułowego kryształu i pokonanie potwornego władcy. Walka odbywa się w systemie turowym, a kluczem do zwycięstwa jest wykorzystanie dynamicznego otoczenia oraz łączenie umiejętności bohaterów.
Quarantine Zombies [PC]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 20 stycznia
Mieszanka strzelanki FPS i symulatora inspektora w postapokaliptycznym Chicago. Naszym zadaniem jest nie tylko walka z hordami zombie, ale też sprawdzanie uchodźców pod kątem infekcji przy użyciu specjalistycznego sprzętu. Musimy naprawić samochód, zdobyć broń i przedrzeć się przez strefy kwarantanny, by uratować rodzinę.
Eldegarde [PC]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 21 stycznia
Ekstrakcyjne PvPvE w świecie fantasy. Eldegarde to gra akcji, w której solo lub z drużyną wyruszamy na wyprawy po łupy, walcząc zarówno z potworami, jak i innymi graczami. System walki opiera się na klasach postaci i umiejętnościach, a śmierć oznacza utratę zdobytego ekwipunku. Tytuł dla fanów wysokiego ryzyka i dużej adrenaliny.
Highguard [PC, PS5, XSX/S]
Gatunek: gra akcji
Data premiery: 26 stycznia
Nowy, darmowy shooter od twórców Apex Legends. W Highguard wcielamy się w Strażników – magicznych rewolwerowców walczących o kontrolę nad mitycznym kontynentem. Rozgrywka łączy szybką wymianę ognia z użyciem potężnych zaklęć oraz mechaniką oblężeń, gdzie drużyny muszą niszczyć bazy przeciwnika.
Car Service Together [PC]
Gatunek: symulacja
Data premiery: 28 stycznia [wczesny dostęp]
Idealna propozycja dla domorosłych mechaników. W tej grze, działając w pojedynkę lub w kooperacji do 4 osób, prowadzimy warsztat samochodowy. Od prostej wymiany oleju, przez skomplikowane naprawy silnika, aż po tuning wizualny i testowanie aut na torze. Współpraca jest kluczowa, by obsłużyć wszystkich klientów na czas.
Cairn [PC, PS5]
Gatunek: przygodówka
Data premiery: 29 stycznia
Niezwykle realistyczna gra przygodowo-zręcznościowa od twórców Furi i Haven. Wcielamy się w Aavę, która podejmuje próbę zdobycia niebezpiecznej góry Kami. Gra wyróżnia się innowacyjnym systemem sterowania kończynami, koniecznością zarządzania wytrzymałością i balansem oraz survivalowym aspektem wyprawy wysokogórskiej. To walka nie z potworami, a z własnymi słabościami i naturą.
City Tales: Medieval Era [PC]
Gatunek: RTS
Data premiery: 29 stycznia
Spokojny city builder, który pozwala na organiczne budowanie średniowiecznego miasta bez ograniczeń narzucanych przez siatkę terenu. City Tales skupia się na narracji i dbaniu o potrzeby mieszkańców poszczególnych dzielnic. Proceduralnie generowane budynki sprawiają, że każde miasto wygląda unikalnie, a my możemy skupić się na estetyce i strategii rozwoju.
Rok 2026 w gamingu zapowiada się jako rok gigantów. Po licznych przesunięciach premier w końcu otrzymamy tytuły, na które czekaliśmy latami. Od powrotu do Vice City, przez mroczne zaułki świata Resident Evil, aż po nowe wizje klasyków RPG. Oto nasza lista produkcji, które zdefiniują nadchodzące 12 miesięcy.
Gra, która przeszła przez „piekło deweloperskie”, w końcu ma ujrzeć światło dzienne. Po przejęciu projektu przez Ubisoft Montreal (twórców oryginału), tytuł został przebudowany od podstaw. To szansa na ponowne przeżycie jednej z najlepszych baśni w historii gier, z odświeżoną mechaniką cofania czasu i biegania po ścianach.
Resident Evil Requiem
Producent: Capcom
Przewidywana premiera: Luty 2026
Gatunek: Survival Horror
Capcom nie zwalnia tempa. Requiem ma być zwieńczeniem sagi Leona S. Kennedy’ego, oferującym dojrzałą, mroczną narrację i mechaniki, które wyewoluowały z ostatnich remake’ów. Plotki sugerują otwarte lokacje w klimacie wschodnioeuropejskiego gotyku oraz powrót klasycznej pracy kamery w wybranych sekwencjach dla budowania napięcia.
007: First Light
Producent: IO Interactive
Przewidywana premiera: Marzec 2026
Gatunek: Skradanka / Akcja
Twórcy nowej trylogii Hitmana wydają się idealnymi kandydatami do stworzenia gry o Jamesie Bondzie. First Light ma opowiedzieć historię o początkach kariery agenta 007, zanim jeszcze zdobył status legendy. Spodziewajcie się mniej strzelania w stylu Call of Duty, a więcej szpiegowania, gadżetów i elegancji.
Gothic Remake
Producent: Alkimia Interactive/THQ Nordic
Przewidywana premiera: I kwartał 2026
Gatunek: RPG
„Witamy w Kolonii”. Dla polskich graczy to pozycja niemal religijna. Remake kultowego RPG z 2001 roku ma zachować surowy klimat i bezlitosny poziom trudności oryginału, jednocześnie oferując nowoczesną oprawę graficzną i usprawnione sterowanie (koniec z „kombinacjami klawiszowymi” rodem z pianina). Czy Stary Obóz znów stanie się naszym drugim domem?
Paralives
Producent: Paralives Studio
Przewidywana premiera: Maj 2026 (Wczesny Dostęp)
Gatunek: Symulator życia
Jedyny tytuł na liście, który jest „indykiem”, ale o ambicjach zdolnych zachwiać tronem The Sims. Paralives obiecuje niespotykaną swobodę w budowaniu domów (krzywe ściany, dowolne skalowanie mebli) i głęboki kreator postaci. Dla fanów symulatorów życia może to być najważniejsza premiera od dekady, bo chcąc nie chcąc inZOI okazało się głębokim rozczarowaniem.
Grand Theft Auto VI
Producent: Rockstar Games
Przewidywana premiera: Listopad 2026
Gatunek: Akcja / Otwarty świat
Bezapelacyjnie najważniejsza premiera dekady. Po opóźnieniu z 2025 roku, oczekiwania sięgają zenitu. Powrót do skąpanego w neonach Vice City w towarzystwie duetu Lucii i Jasona ma zaoferować poziom szczegółowości świata, jakiego branża jeszcze nie widziała. Rockstar obiecuje najbardziej wciągającą i interaktywną piaskownicę w historii serii.
Marvel’s Wolverine
Producent: Insomniac Games
Przewidywana premiera: Jesień 2026
Gatunek: Akcja / TPP
Twórcy Spider-Mana biorą na warsztat Logana. W przeciwieństwie do przygód Pajączka, ta gra ma być brutalna, krwawa i skierowana do dorosłego odbiorcy. Oczekujemy satysfakcjonującego systemu walki opartego na pazurach z adamantium, regeneracji zdrowia w czasie rzeczywistym oraz głębokiej, osobistej historii jednego z najciekawszych X-Menów. Obyśmy to wszystko dostali.
Titan Quest II
Producent: Grimlore Games
Przewidywana premiera: 2026 (pełna wersja)
Gatunek: Hack’n’slash / Action RPG
Długo wyczekiwana kontynuacja klasyka, który rzucił wyzwanie Diablo. Po okresie wczesnego dostępu, pełna wersja ma zadebiutować w 2026 roku. Powracamy do mitologicznej Grecji, by zmierzyć się z Nemesis. Gra stawia na głęboki system dwuklasowy i ręcznie projektowany, piękny świat (w przeciwieństwie do losowo generowanych lokacji konkurencji).
Fable
Producent: Playground Games
Przewidywana premiera: 2026
Gatunek: RPG Akcji
Po latach ciszy i zmianie dewelopera (pałeczkę przejęli twórcy Forza Horizon), baśniowy Albion powraca. Reboot serii ma zachować specyficzny brytyjski humor i swobodę moralnych wyborów, które definiowały oryginał. Nowy silnik graficzny obiecuje wizualną ucztę, a fani liczą na powrót możliwości kopania kurczaków.
The Blood of Dawnwalker
Producent: Rebel Wolves
Przewidywana premiera: 2026
Gatunek: Dark Fantasy RPG
Debiutancki projekt studia założonego przez weteranów z CD Projekt RED (w tym reżysera Wiedźmina 3). Gra ma być mrocznym RPG osadzonym w XIV-wiecznej Europie, gdzie wcielamy się w wampira. Obietnica nieliniowej fabuły, dojrzałych wyborów i gęstego klimatu sprawia, że jest to czarny koń tego zestawienia.
Kolejny rok w branży gier jest już prawie za nami. Warto go zatem podsumować, a najlepiej czym innym jak nie zestawieniem najlepszych nowych tytułów, które przyszło nam w ostatnich miesiącach wypróbować? Oto naszym zdaniem najlepsze gry wideo, które zadebiutowały w 2025 roku. Poniższe zestawienie to jednak oczywiście tylko wierzchołek góry lodowej i zaledwie część z wielu świetnych gier, które nie tak dawno miały swoją premierę.
Debiutancki projekt studia Sandfall Interactive okazał się jednym z największych zaskoczeń roku, udowadniając, że klasyczne systemy turowe wciąż mają ogromny potencjał, jeśli poda się je w nowoczesnej oprawie. Clair Obscur: Expedition 33 zachwyca przede wszystkim unikalnym stylem wizualnym, inspirowanym francuską sztuką z okresu Belle Époque, co w połączeniu z potęgą silnika Unreal Engine 5 tworzy jeden z najpiękniejszych światów w historii gier wideo. Fabuła jest mroczna i poetycka, a wyróżnik całej gry to innowacyjny system walki określany jako „reaktywny system turowy”. Choć wybieramy ataki z menu, jak w klasycznych japońskich RPG, powodzenie akcji zależy od naszego refleksu. Dzięki temu starcia są dynamiczne i trzymają w napięciu, nie tracąc taktycznej głębi. Gra oferuje również niesamowitą wertykalność lokacji; wspinamy się po surrealistycznych, zrujnowanych budowlach, korzystając z haków i lin, eksplorując świat, który jest smutny, piękny i przerażający zarazem. Expedition 33 to artystyczna perełka, która w 2025 roku pokazała, że gry mogą być interaktywnymi obrazami z duszą.
Hades II
Supergiant Games podjęło ryzykowną decyzję, tworząc pierwszy w swojej historii bezpośredni sequel, ale Hades II udowodnił, że było warto. Tym razem opuszczamy skórę Zagreusa, by wcielić się w jego siostrę – Melinoë, nieśmiertelną księżniczkę Podziemi i władczynię mrocznej magii. Cel jest jeszcze bardziej ambitny niż w „jedynce”: zamiast uciekać z Hadesu, musimy wedrzeć się w jego głąb (i nie tylko), aby pokonać tytana czasu, Chronosa, który uwięził naszego ojca i zagraża całemu Olimpowi. Gra zachowuje genialną strukturę roguelike’a, gdzie każda śmierć jest lekcją i popycha fabułę do przodu, ale rozbudowuje ją o zupełnie nowe mechaniki związane z czarami i mistycznym rzemiosłem.
Hollow Knight: Silksong
Czy jakakolwiek gra w historii była tak wyczekiwana przez fanów gatunku metroidvania jak Silksong? Kiedy wreszcie zadebiutowała, wątpliwości zniknęły w pierwszej godzinie rozgrywki. Wcielamy się w Hornet, księżniczkę Hallownest, która trafia do zupełnie nowego, nieznanego królestwa Pharloom. W przeciwieństwie do ponurego, podziemnego świata z pierwszej części, Pharloom wymusza na graczu wspinaczkę ku górze, ku lśniącej cytadeli. Zmiana scenerii wpłynęła na rozgrywkę – Hornet jest znacznie bardziej zwinna, akrobatyczna i zabójcza niż Rycerz z pierwowzoru. Porusza się z gracją, korzystając z jedwabnych nici do błyskawicznego przemieszczania się i atakowania wrogów w powietrzu. Poziom trudności pozostał bezlitosny – bossowie w Silksong to prawdziwy test refleksu i cierpliwości, zaprojektowani z baletową precyzją. Oprawa audiowizualna po raz kolejny zachwyca – ręcznie animowane postacie i tła są jeszcze bardziej szczegółowe, a orkiestrowa muzyka Christophera Larkina buduje atmosferę tajemnicy i melancholii. To sequel idealny – szanujący dziedzictwo oryginału, ale odważnie idący w nowym, własnym kierunku.
Kingdom Come: Deliverance II
Po siedmiu latach od premiery pierwszej części, Warhorse Studios zabrało nas ponownie do piętnastowiecznych Czech, by kontynuować historię Henryka ze Skalicy. Kingdom Come: Deliverance II to monumentalny RPG, który stawia na realizm, ale z dobrą dawką humoru. Skala projektu jest oszałamiająca – mapa jest dwukrotnie większa niż w jedynce, a gracze mogą zwiedzać nie tylko wioski i lasy, ale także tętniące życiem, majestatyczne miasto Kutna Hora (Kuttenberg). Do dyspozycji jest też nowe uzbrojenie. Henryk to już nie przerażony chłopiec – to doświadczony wojownik i dyplomata, co znajduje odzwierciedlenie w systemach gry, choć świat wciąż brutalnie weryfikuje jego umiejętności w starciu z politycznymi intrygami i inwazją Zygmunta Luksemburskiego. Gra zachwyca oczywiście warstwą fabularną – to dojrzała, historyczna opowieść o zemście, przyjaźni i dorastaniu, pozbawiona magii i smoków, ale pełna ludzkich dramatów, które angażują mocniej niż niejedno fantasy.
Elden Ring Nightreign
Tytuł, który w 2025 roku wstrząsnął posadami branży, to nowe rozwinięcie uniwersum stworzonego przez Hidetakę Miyazakiego i George’a R.R. Martina. Niezależnie od tego, czy traktujemy Nightreign jako monumentalny dodatek, czy samodzielne doświadczenie w ramach marki, FromSoftware ponownie udowodniło, że nie ma sobie równych w kreowaniu mrocznych światów fantasy. Produkcja zabiera nas w podróż do regionów, gdzie „Złoty Porządek” nigdy nie dotarł, a światem rządzą wieczna noc i nowe, przerażające bóstwa. Atmosfera jest tu gęstsza, bardziej horrorowa, a projekt lokacji – od spowitych mgłą bagien po obsydianowe fortece – to czysta wirtuozeria artystyczna. Rozgrywka w Nightreign wprowadza mechaniki, które odświeżają formułę Elden Ring. Kluczowym elementem stała się manipulacja światłem i cieniem – niektóre potwory są niewrażliwe w ciemnościach, co wymusza na graczu korzystanie z nowych typów magii i ekwipunku generującego blask. Poziom trudności został wywindowany, stawiając przed weteranami serii wyzwania, przy których Malenia wydaje się rozgrzewką. Gra kładzie też większy nacisk na aspekty współpracy w trudnych warunkach. Dla fanów soulslike’ów Elden Ring Nightreign to najważniejsza gra 2025 roku.
Wspólne granie to jeden z najprostszych sposobów na dobrą zabawę – niezależnie od wieku, doświadczenia czy okazji. Gdy chcemy spędzić czas razem, pośmiać się, trochę porywalizować albo po prostu pobyć obok siebie, gry wideo sprawdzają się dziś podobnie jak klasyczne planszówki. Są intuicyjne, angażujące i świetnie nadają się zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Wybraliśmy sześć tytułów, które doskonale sprawdzą się podczas wspólnego grania – w domu, na spotkaniu ze znajomymi czy w rodzinny wieczór.
Jeśli szukacie gry, która sprawdzi waszą zdolność komunikacji i odporność na stres w najbardziej zabawny sposób, Overcooked 2 nie ma sobie równych. Wcielacie się tu w kucharzy, którzy muszą uratować Cebulowe Królestwo przed armią „Nieumarłego Chleba”. Zadanie wydaje się proste: otrzymać zamówienie, pokroić składniki, usmażyć je lub ugotować, złożyć danie i wydać je klientowi. Haczyk tkwi w otoczeniu i tempie. Kuchnie w tej grze to istne szaleństwo – będziecie gotować na pokładzie statku kosmicznego, na tratwach spływających rwącą rzeką (które co chwilę się rozdzielają!), a nawet na przejściu dla pieszych, gdzie trzeba uważać na ruch uliczny. To idealny tytuł na świąteczne popołudnie, bo sterowanie jest banalnie, ale mistrzowskie opanowanie chaosu daje ogromną satysfakcję całej grupie.
Party Animals
Wyobraźcie sobie najsłodsze zwierzątka na świecie – puszyste pieski corgi, niezdarne kaczuszki, słodkie króliczki czy małe dinozaury. A teraz wyobraźcie sobie, że te urocze stworzenia wchodzą na ring i zaczynają okładać się łapkami, walcząc o przetrwanie. Party Animals to oparta na fizyce imprezowa gra, w której agresja ustępuje miejsca niekontrolowanym salwom śmiechu. Postacie poruszają się w sposób nieco „galaretowaty” i nieporadny, co sprawia, że nawet zwykłe podniesienie przedmiotu czy wspinaczka na przeszkodę może skończyć się komicznym upadkiem. Gra oferuje różnorodne mapy i tryby. Czasem walczycie na skrzydłach lecącego samolotu, który powoli zamarza, innym razem na łodzi podwodnej, która zanurza się w wodzie, a kiedy indziej musicie walczyć o żelki w trybie drużynowym.
Minecraft
Minecraft to fenomen, który od ponad dekady łączy pokolenia i jest prawdopodobnie najlepszym cyfrowym odpowiednikiem klocków LEGO. To gra, która nie narzuca żadnych celów, a to jest jej największą zaletą. Możecie wspólnie ustalić, że zbudujecie ogromną, wirtualną choinkę sięgającą chmur lub wioskę Świętego Mikołaja z reniferami, albo że będziecie klasycznie walczyć o przetrwanie w świecie zamieszkałym przez szkielety, zombie i inne moby. Do wyboru i zdobycia jest mnóstwo bloków i przedmiotów. A jaskinie, biomy i akweny można tu zwiedzać godzinami.
LEGO Star Wars: The Skywalker Saga
Gwiezdne Wojny to marka, która łączy fanów w każdym wieku, a seria gier LEGO to mistrzostwo w parodiowaniu popkultury w sposób przystępny dla każdego. The Skywalker Saga to największa i najbardziej dopracowana część cyklu, pozwalająca przeżyć wydarzenia ze wszystkich dziewięciu filmów kinowych. Możecie zacząć od klasycznej trylogii, nowszych części lub prequeli – wybór należy do Was. Gra oferuje setki grywalnych postaci: od Luke’a Skywalkera i Dartha Vadera, po mniej znane droidy i stwory. Rozgrywka została zaprojektowana tak, by bawić, a nie frustrować. Śmierć w grze oznacza jedynie, że nasza postać rozpada się na klocki i natychmiast wraca do akcji, co czyni tytuł idealnym dla mniej doświadczonych graczy.
Worms W.M.D
Jeśli szukacie powrotu do korzeni i gier, w które rodzice mogli grać w młodości, Worms W.M.D to strzał w dziesiątkę. Seria o walecznych robalach to klasyka strategii turowej. Zasady są proste: dwie (lub więcej) drużyny robaków lądują na zniszczalnej planszy 2D, a ich celem jest wyeliminowanie przeciwników przy użyciu absurdalnego arsenału. Do dyspozycji są bazooki, strzelby, naloty dywanowe, ale też tak kultowe bronie jak Wybuchająca Owca, Betonowy Osioł czy – idealny na Boże Narodzenie – Święty Granat Ręczny. W tę grę wszyscy mogą grać na jednym padzie, przekazując go sobie z rąk do rąk, a to sprawia, że można się w niej bawić nawet w domach, gdzie brakuje sprzętu dla wielu graczy.
Pummel Party
Dla rodzin, które uwielbiają planszówki, ale są zmęczone ciągłym rozkładaniem pionków i tasowaniem kart, Pummel Party będzie cyfrowym objawieniem. To gra, która łączy mechanikę klasycznej gry planszowej z dynamicznymi minigrami zręcznościowymi (formuła znana np. z serii Mario Party). Gracze poruszają się po planszy, rzucając kostką, zbierają klucze i używają przedmiotów, by przeszkadzać rywalom – np. zakładając im na głowę wielką rękawicę bokserską lub strzelając do nich z działa. Po każdej turze na planszy następuje minigra, w której wszyscy rywalizują o punkty. Zbiór konkurencji jest ogromny i różnorodny. To świetny wybór dla rodzeństwa lub kuzynostwa, które lubi ze sobą konkurować.
Nie będzie przesadą powiedzieć, że nowa gra studia Bitmap Bureau to jedna z najlepszych gier w świecie Terminatora. Szkoda tylko, że nie oferuje nieco więcej zawartości.
Za produkcję odpowiada ekipa, która na retro stylistyce zjadła zęby (stworzyli chociażby świetne Xeno Crisis). Widać to i czuć od pierwszych sekund, bo No Fate to klasyczny, run ‘n gun, który mechaniką i duchem nawiązuje do takich kultowych serii jak Contra czy Metal Slug.
Zasady są proste: idziemy w prawo, strzelamy do wszystkiego, co się rusza, a w międzyczasie staramy się nie zginąć. Gameplay jest więc niezwykle prosty, ale po prostu szalenie satysfakcjonujący.
Trzeba też podkreślić, że wizualnie gra to małe dzieło sztuki. Twórcy nie poszli na łatwiznę, serwując nam tanie retro. Zamiast tego otrzymujemy przepiękny, dopieszczony pixel art, który idealnie oddaje ciężki, industrialny klimat filmu Camerona. Charakterystyczny, niebieski filtr nocny, dym, iskry sypiące się z niszczonych endoszkieletów – wszystko tu ze sobą pięknie współgra.
Animacje postaci są płynne i pełne detali – wystarczy spojrzeć na T-1000, który morfuje z podłogi w policjanta, by poczuć atmosferę rodem z filmów. Do tego dochodzi ścieżka dźwiękowa, wiernie oddająca kultowe motywy. Klimat wylewa się z ekranu i bez dwóch zdań jest to najmocniejsza strona tej produkcji.
Gameplayowo jest równie dobrze. Sterowanie jest precyzyjne, a model strzelania soczysty. Wcielamy się nie tylko w T-800 z potężnym minigunem, ale też w Sarę czy Johna Connora. Twórcy postarali się o różnorodność – nie tylko biegamy i strzelamy. Czekają na nas sekwencje jazdy motocyklem, ucieczka furgonetką przed T-1000, a nawet etap w barze dla motocyklistów. Każda postać ma swój unikalny zestaw broni, co wymusza lekką zmianę taktyki.
Co ciekawe, tytuł wprowadza system „No Fate”, który pozwala podjąć pewne decyzje. Te wybory otwierają alternatywne ścieżki fabularne i prowadzą do różnych zakończeń. To daje nam powód, żeby odpalić grę więcej niż raz, chociaż to i tak za mało, by gra oferowała dobry stosunek ceny do jakości. Największym minusem jest mało zawartości i bardzo krótki czas potrzebny do ukończenia gry.
Pojedyncze przejście kampanii to kwestia około godziny, w zależności od waszych umiejętności i wybranego poziomu trudności. Dla weteranów automatów arcade taka długość może wydawać się naturalna – w końcu te gry projektowano tak, by dało się je przejść w jeden wieczór.
Jednak w kontekście innych gier akcji sprzedawanych za mniejsze pieniądze, nowy Terminator wypada po prostu słabo. Fakt, że grę można przejść kilka razy – by zobaczyć niewielkie zmiany w zależności od wyborów – nie może być usprawiedliwieniem.
Z pewnością otrzymujemy więc naprawdę świetną i wciągającą strzelankę, fantastycznie prezentującą uniwersum Terminatora – jednak najzwyczajniej w świecie za drogą. Wystarczy jednak po prostu poczekać na promocję.