Path of Exile 2 – co warto wiedzieć o wersji Early Access

Path of Exile 2 – co warto wiedzieć o wersji Early Access

 

Wyczekiwany sequel jednego z najbardziej cenionych tytułów Free to Play debiutuje w wersji Early Access. Jaką oferuje zawartość? Wszystko wyjaśniamy poniżej.

Warto zacząć od informacji dotyczącej tego, ile czasu gra spędzi na Steamie w dziale Wczesnego Dostępu po premierze 6 grudnia. Twórcy chcą, by okres ten nie trwał więcej niż rok – ale dopuszczają też możliwość wydania wersji 1.0 nawet w czerwcu 2025 roku, o ile wszystko będzie szło po ich myśli w kwestiach eliminowania błędów, balansu i prac nad zawartością.

Teraz skupmy się na bardziej szczegółowych kwestiach.

Cena i Free to Play

Path of Exile jest kojarzone z modelem F2P, jednak trzeba podkreślić, że dostęp do wczesnej wersji sequela jest obecnie płatny – musimy zapłacić 124 zł. W tej cenie otrzymujemy również 300 punktów na zakupy w grze (przedmioty kosmetyczne lub zakładki do skrytki na przedmioty).

Gra będzie jednak darmowa, gdy Grinding Gear Games opublikuje wersję 1.0, tym samym kończąc okres wczesnego dostępu. System mikrotransakcji będzie działać identycznie, jak w oryginale.

Path of Exile 2 nie będzie oferować żadnych usług czy przedmiotów, które pozwolą uczynić naszą postać silniejszą czy bardziej efektywną w bitwach z hordami wrogów. Nie bez powodu pierwsze PoE uznawane jest za przykład jednego z najlepszych modeli Free to Play w historii.

Zawartość wczesnej wersji

Co znajdziemy we wczesnej wersji? Nie jest to kompletna gra, ale jej zawartość i tak imponuje. Twórcy przygotowali trzy z sześciu aktów kampanii, a ich ukończenie ma zająć początkującym graczom ponad 30 godzin. Spotkamy setki wrogów i ponad 50 zupełnie innych bossów (a w pełnej wersji dwa razy więcej).

Po ukończeniu trzech aktów trzeba przejść je ponownie na wyższym poziomie trudności. W ten sposób deweloperzy chcą dać graczom szansę na rozwój postaci, by była gotowa do rozgrywki w tzw. endgamie.

Wspomniany endgame zaoferuje nieskończoną mapę świata, na której znajdziemy kolejne mapy, a na nich różne mechanizmy rozgrywki pozwalające wybierać swoje ulubione sposoby na walkę z potworami i zdobywanie lootu. Endgame to oczywiście większe wyzwanie, trudniejsi wrogowie i najpotężniejsi bossowie.

Early Access zawiera w momencie premiery sześć z dwunastu planowanych klas postaci. Są to: wojownik, mnich, czarodziejka, wiedźma, najemnik i łuczniczka. Każda z tych klas otrzyma początkowo dwie specjalizacje do wyboru – a w przyszłości jeszcze po jednej.

Crossplay i kooperacja

Path of Exile 2 pozwoli na rozgrywkę międzyplatformową. W kooperacji zagrają ze sobą użytkownicy PC i konsol. Możliwe jest też przenoszenie swoich postępów na inną platformę.

Warto zaznaczyć, że nawet na komputerach gra pozwoli na zabawę przy jednym ekranie – maksymalnie dla dwóch osób (w przypadku co-opa online to nawet do sześciu użytkowników). To mile widziane rozwiązanie, spotykane coraz rzadziej we współczesnych produkcjach.

Trzeba jednak podkreślić, że grając na jednym urządzeniu, gość nie będzie mógł grać na własnym koncie – a na koncie właściciela danego PC czy konta Steam. Możliwość grania na swoich kontach zostanie wprowadzona w przyszłości, bliżej premiery wersji 1.0.

Najważniejsze nowości i różnice

Na koniec warto jeszcze przypomnieć, czym Path of Exile 2 różni się od pierwszej części. W końcu nie bez powodu twórcy zdecydowali, że będzie to sequel, a nie aktualizacja do oryginału – a dwie gry mają być stale rozwijane.

Przede wszystkim, PoE 2 jest nieco bardziej metodyczne. Nadal możliwe będzie stworzenie bardzo szybkiej postaci, jednak ogólne tempo rozgrywki jest trochę wolniejsze. Wprowadzenie uniku niczym z gier soulslike ma sprawić, że dynamika starć będzie przyjemna.

Umiejętności bohaterów nadal są prezentowane pod postacią klejnotów (gemów). Tym razem jednak nie umieszczamy ich w kolorowych otworach w przedmiotach, a po prostu instalujemy w odpowiednich oknach specjalnego menu. Ta zmiana powoduje, że nie natkniemy się na częsty problem z pierwszego Path of Exile, gdy znajdowaliśmy ciekawą broń czy zbroję, ale nie mogliśmy jej od razu używać, bo nie pasowały do nich nasze gemy z umiejętnościami.

Warto też dodać, że istotną nowością z perspektywy rozwoju postaci jest też ograniczenie umiejętności wspierających. W pierwszej części mogliśmy używać tzw. support gemów – wzmacniających główne skille – przy kilku różnych zdolnościach. W PoE 2 każdego klejnotu wspierającego (na przykład zmieniającego pocisk w trzy mniejsze pociski, czy dodającego obrażenia od ognia) można użyć tylko przy jednej umiejętności.

To wszystkie najważniejsze informacje o Path of Exile 2. Do głębszego poznania gry zachęcamy przetestować ją osobiście. Odkrywanie różnych systemów, zmian i mechanik na własną rękę potrafi być naprawdę satysfakcjonujące.

Gry akcji mogą być zaskakująco relaksujące. Oto 5 przykładów

Gry akcji mogą być zaskakująco relaksujące. Oto 5 przykładów

Gry akcji mogą kojarzyć się Wam z intensywną rozgrywką, wybuchami i dynamicznymi scenami walki. To powiedziawszy, spora część takich gier jest wstanie zaoferować znacznie, znacznie więcej – ciekawą fabułę, piękną oprawę graficzną, a także świetny klimat. Ba, niektóre gry akcji, mimo swojej natury, potrafią niesamowicie relaksować, zapewniając dokładnie to, czego na co dzień potrzebujemy. Oto kilka takich produkcji.

Spis treści

Death Stranding

To dzieło Hideo Kojimy wymyka się tradycyjnym definicjom gatunkowym, ale z pewnością można powiedzieć, że Death Stranding to gra akcji. Choć jest pełna napięcia, a momentami napakowana intensywnymi wydarzeniami, pozwala graczom spędzić godziny na samotnych wędrówkach po postapokaliptycznym świecie. Dzięki przenoszeniu paczek przez malownicze, opustoszałe tereny, często w towarzystwie muzyki Low Roar, można po prostu zapomnieć o codziennych zmartwieniach. Planowanie tras i unikanie przeszkód takich jak rwące rzeki i strome zbocza daje poczucie satysfakcji, a jednocześnie uspokaja.


Wiedźmin 3: Dziki Gon

Choć Wiedźmin 3: Dziki Gon pozwala stawić czoła wielu monstrom, także w ludzkiej postaci, a ponadto jest pełen zwrotów akcji, wiele momentów jest niemal jak medytacja. Eksploracja malowniczych lasów, spokojne przejażdżki na Płotce przez pola, łąki i wzgórza, a także spacery po takich miastach jak Novigrad czy Beauclair to prawdziwa przyjemność. Podobnie jest w przypadku słuchania świetnie napisanych dialogów, które towarzyszą nam przy każdej misji, także tej pobocznej. Wszystko to idealnie dopełnia doskonała, nastrojowa muzyka.


Hogwarts Legacy

W świecie Harry’ego Pottera akcja i magia idą w parze, ale „Hogwarts Legacy” pokazuje, że magia może być także uspokajająca. Wędrowanie po słynnym Hogwarcie, rozwiązywanie zagadek, odkrywanie tajemnych komnat, a nawet eksploracja mrocznego, Zakazanego Lasu pozwalają zapomnieć o prawdziwym świecie na długie godziny. Ponadto charakteru grze dodają możliwość latania na miotle i podziwiania pięknych krajobrazów, a także hodowania magicznych stworzeń w zaciszu Vivarium. Wiecie co, aż mam ochotę ponownie w tę grę zagrać.


Fable

Seria Fable zawsze wyróżniała się ciepłym, baśniowym klimatem, który równoważył elementy akcji, ale jej pierwsza odsłona w tej kwestii zdecydowanie przoduje. Spokojne eksplorowanie idyllicznych miasteczek i lasów Albionu, wykonywanie zadań dla mieszkańców czy po prostu interakcja z otaczającym światem przynoszą prawdziwe wytchnienie. Humorystyczne dialogi i urokliwa stylistyka gry sprawiają zaś, że nawet dynamiczne starcia nie są aż tak stresujące, jak w wielu innych produkcjach.


The Legend of Zelda: Breath of the Wild

The Legend of Zelda: Breath of the Wild to gra akcji, która stawia mocno na eksplorację, a przy tym wynosi ją na nowy poziom. Nie uraczy Was w niej bowiem minimapa. Nikt nie będzie Was tu ciągną za rączkę. Zamiast tego możecie po prostu zanurzyć się w ogromnym otwartym świecie i po prostu podążać od punktu do punktu, wypatrując kolejnych ciekawych obiektów na horyzoncie. Czy jest coś lepszego, niż wspinanie się na szczyty, gotowanie potraw nad ogniskiem i badanie starożytnych ruin w Hyrule? Nie wiem. Niekoniecznie.

5 kultowych gier RTS, które bawią nawet dziś

5 kultowych gier RTS, które bawią nawet dziś

Gatunek strategii czasu rzeczywistego nie zginął, choć w dzisiejszych czasach stał się niszowy. Nowe gry RTS nie odnoszą wielkich sukcesów, ale starsze wciąż potrafią sprawiać ogromną frajdę.

Nie wszystkie klasyczne strategie są przyjemne w odbiorze, bo niektóre po prostu źle się zestarzały. Są jednak takie, które doczekały się lekkich odświeżeń, a dzięki temu potrafią dostarczyć fantastycznych wrażeń z rozgrywki.

Spis treści

Age of Empires 2

Jeśli chcecie zagrać w strategię, która mimo upływu lat wciąż przyciąga wielu graczy aktywnych w trybie multiplayer, chyba nie będzie lepszego wyboru niż edycja Definitive klasycznego Age of Empires 2.

Mnogość i różnorodność frakcji to gwarancja dobrej zabawy w testowaniu różnych taktyk w sieciowych potyczkach, które potrafią być szalenie wymagające. Co najważniejsze, rozgrywka cały czas niezwykle bawi i wciąga.

Gra oferuje też dużo zawartości single-player, łącznie z wieloma kampaniami historycznymi, dzięki którym można spędzić przy AoE2 nawet ponad sto godzin bez dotykania trybu wieloosobowego.

Starcraft 2

Kultowa produkcja od studia Blizzard nie cieszy się już taką popularnością, jeśli chodzi o rozgrywki online, lecz nie ma to większego znaczenia – trylogia Starcrafta 2 wciąż oferuje jedna z najlepszych kampanii fabularnych w strategiach.

Szczególnie pierwsza odsłona, Wings of Liberty, oferuje niezwykle angażującą historię Jima Raynora, który poluje na starożytne artefakty, by ocalić ukochaną Kerrigan od zergowego spaczenia, przy okazji zapobiegając wielkiej katastrofie.

Gameplay do dziś bawi, nawet w potyczkach z komputerowym przeciwnikiem. Trzy różnorodne frakcje oferują zupełnie odmienne style rozgrywki i możliwości, a odkrywanie wszystkiego i poznawanie tajników każdej dostępnej rasy sprawia mnóstwo frajdy.

Stronghold: Definitive Edition

Seria Twierdza to z pewnością jeden z najbardziej kultowych cyklów gier strategicznych. Szczególną popularnością oryginalne odsłony cieszyły się też w Polsce, a na Steamie dostępne są już od jakiegoś czasu nieco odświeżone edycje tych klasyków.

Twierdza wciąż niezwykle bawi, ponieważ oferuje rodzaj rozgrywki, którego na próżno szukać w innych strategiach czasu rzeczywistego. Ogromny nacisk jest tutaj położony bowiem na budowanie umocnień i fortyfikacji.

Pierwsza część Stronghold oferuje obszerną kampanię, która pozwoli cieszyć się grą przez wiele godzin. Warto też spróbować swoich sił w trybie multiplayer.

Warcraft 3

Nawet oryginalna wersja Warcrafta 3 wciąż jest dziś grywalna i przyjemna w odbiorze. Odświeżona edycja Reforged doczekała się natomiast niedawno aktualizacji, która poprawiła sporo premierowych niedociągnięć.

Ten hit od studia Blizzard to jedna z najbardziej wyjątkowych gier RTS w historii. Twórcy fenomenalnie połączyli założenia typowych strategii z elementami RPG – wprowadzeniem potężnych bohaterów i angażującej fabuły zaprezentowanej w świetnym stylu.

Nawet jeśli nie interesują was potyczki online, w których setki tysięcy graczy spędziły mnóstwo czasu, to sama kampania jest fantastyczną przygodą, która wciąga i potrafi wywołać mnóstwo emocji, także wzruszeń.

Command & Conquer: Red Alert 2

Mimo że tytuł ten liczy już sobie 24 lata, do dziś pozwala miło spędzić czas w rozbudowanej kampanii fabularnej – z jedną z najciekawiej zrealizowanych narracji w historii gatunku gier strategicznych. Wszystko dzięki wyjątkowym przerywnikom filmowym.

Dużą rolę odgrywa też specyficzny, lekko humorystyczny klimat opowieści o fikcyjnym konflikcie sił Aliantów i Sowietów. Setting z początku może wydawać się w miarę realistyczny, ale szybko orientujemy się, że sporo tu elementów science-fiction.

Wojska sowieckie, przykładowo, korzystają z technologii elektrycznych transformatorów Tesli. Alianci także dysponują eksperymentalnymi jednostkami – choćby czołgami, które strzelają potężnym laserem. Wszystko to składa się na doprawdy wyjątkowe doświadczenie.

Jeśli chcecie zagrać w strategię, która mimo upływu lat wciąż przyciąga wielu graczy aktywn

Recenzja Stalker 2. Dobrze wrócić do Zony

Recenzja Stalker 2. Dobrze wrócić do Zony

Stalker 2 nie jest sequelem rewolucyjnym. Pod żadnym względem nawet szczególnie nie zachwyca, ale pozwala po prostu dobrze się bawić i oferuje niepowtarzalny styl rozgrywki.

Deweloperzy z GSC Game World postanowili wziąć wszystko, co czyniło oryginalną trylogię wyjątkową i opakować te elementy w lepszą oprawę graficzną, przy okazji wprowadzając też szereg usprawnień, które sprawiają, że w Stalkera 2 gra się trochę wygodniej. W gruncie rzeczy jednak, to po prostu stary, dobry Stalker, którego znamy i kochamy.

Na wstępie trzeba jednak powiedzieć wprost: to gra, którą naprawdę warto będzie polecać dopiero za jakiś czas, gdy zostanie odpowiednio załatana. Optymalizacja pozostawia wiele do życzenia, nawet na konfiguracji przekraczającej wymagania zalecane, a podczas ponad 40 godzin zabawy natkniecie się na – zależnie od szczęścia – mniej lub więcej bugów, ale na pewno ich nie unikniecie.

Skoro ostrzeżenie przed stanem technicznym mamy już za sobą, przejdźmy do konkretów. Akcja Stalkera 2 rozgrywa się ponownie w Zonie – czyli terenach wokół Czarnobyla po katastrofie elektrowni jądrowej. Historia rozpoczyna się dwie dekady po wydarzeniach z oryginalnej trylogii. Niejaki Skif chce zbadać artefakt, który zniszczył jego dom. Wyrusza do Zony ze specjalnym skanerem, jednak zostaje zaatakowany – bohater postanawia odnaleźć sprawców.

Fabuła zgrabnie prowadzi nas do kolejnych obszarów sporego świata, choć sama w sobie nie jest wyjątkowo porywająca. Większemu zaangażowaniu w historię przeszkadza trochę fakt, że – przez naturę samej gry – często docieramy do ważniejszych momentów po dużych odstępach czasu, co trochę zaburza tempo opowieści. Jest ona jednak ostatecznie całkiem porządna, pozwala też dokonać interesujących wyborów.

Podstawą rozgrywki jest eksploracja Zony. Teoretycznie jest to opcjonalne, podobnie jak zadania poboczne, jednak w praktyce nawet na najłatwiejszym poziomie trudności musimy zwiedzać świat, szukać zasobów i przedmiotów do sprzedania, a także nowych broni, by poradzić sobie w tym niebezpiecznym miejscu.

Zagrożenie stanowią dla nas bandyci czy nieprzyjaźnie nastawieni żołnierze różnych frakcji, a także mutanty. Walka z ludźmi stanowi często przyjemne wyzwanie, a sam model strzelania jest satysfakcjonujący, zbliżony do realistycznego. Mutanty z kolei potrafią czasem przestraszyć, ale wydaje się, że deweloperzy nieco przesadzili z punktami życia potworów – czasem mamy wrażenie, że trzeba zużyć na takie stwory trochę zbyt dużo pocisków.

W trakcie przygody znajdziemy – w skrytkach, kryjówkach lub przy ciałach pokonanych wrogów – sporo różnych rodzajów broni. Karabiny, PM-y, strzelby, do wyboru, do koloru. Broń oraz pancerz można dodatkowo ulepszać. To właśnie w ten sposób stajemy się silniejsi, bo w grze nie ma żadnego innego systemu rozwoju postaci czy punktów doświadczenia. Odświeżające podejście zgodne z duchem starych Stalkerów.

Inne niebezpieczeństwa w Zonie to anomalie. Czasem to unoszące się w powietrzu przeźroczyste kule, które wessą nas i zadadzą potężne obrażenia, jeśli się zbliżymy. Czasem to buchające z ziemi strumienie ognia, albo dziwne zjawiska zwane Poltergeistami, które ciskają w nas różnymi przedmiotami.


Niektóre skupiska anomalii pozwalają zdobyć artefakty. Te cenne, tajemnicze obiekty mogą wzmocnić bohatera, poprawiając jego statystyki, a często też jednocześnie lekko mu szkodząc – można jednak zakładać je tymczasowo, choćby po to, by na chwilę poprawić sobie konkretny atrybut.

Powracają też drobne elementy survivalowe. Nie będziemy tu oczywiście budować chatek z drewna i wykopywać minerałów, ale musimy regularnie dbać o to, by bohater coś zjadł, nawodnił się i wyspał. Zależnie od wybranego poziomu trudności, należy przejmować się tym częściej lub rzadziej.

Zona w nowej odsłonie wygląda świetnie. Miło jest ponownie zwiedzać tę lokację, odpowiednio odmienioną i upiększoną. Świat żyje tak, jak w starszych odsłonach – system A-Life 2.0 sprawia, że różne postacie funkcjonują tu niezależnie od nas. Spotykamy patrole, jesteśmy świadkami starć wrogich grup i tak dalej.

Koniec końców, Stalker 2 angażuje przede wszystkim niepowtarzalnym charakterem, klimatem i stylem rozgrywki. Szkoda tylko, że boryka się z problemami natury technicznej. Czekamy na łatki, no i na fanowskie mody, których z pewnością nie zabraknie.

Indiana Jones i Wielki Krąg – wszystko co musicie wiedzieć o grze

Indiana Jones i Wielki Krąg – wszystko co musicie wiedzieć o grze

Trzeba przyznać, że dotychczas na rynku nie zadebiutowało zbyt wielu gier poświęconych postaci Indiany Jonesa. Już wkrótce swojej premiery doczeka się jednak nowa produkcja, w której wcielimy się w tego kultowego bohatera. Mowa rzecz jasna o grze Indiana Jones i Wielki Krąg. Oto wszystko, co musicie o niej wiedzieć.

Spis treści

Kto stoi za tą produkcją?

Indiana Jones and the Great Circle to gra opracowana przez studio Machine Games, znane z takich tytułów jak Wolfenstein: New Order czy Wolfenstein II: The New Colossus. Jej wydawcą jest natomiast Bethesda Softworks.

Za reżyserię odpowiada tu Jerk Gustafsson, oryginalne motywy muzyczne i reinterpretacje utworów Johna Williamsa stworzył kompozytor Gordy Haab, a producentem wykonawczym gry jest Todd Howard. Howard przygotował również zarys fabuły produkcji.

Swojego głosu głównemu bohaterowi gry udziela Troy Baker. Model głównego bohatera bazuje natomiast na wizerunku Harrisona Forda, który dotychczas wcielał się w Indianę Jonesa w filmach.

Fabuła i miejsce akcji

W grze Indiana Jones i Wielki Krąg nie przeżyjemy historii z żadnego filmu z serii, a poznamy oryginalną opowieść inspirowaną tymi filmami. Akcja gry rozgrywa się w 1937 roku, czyli między wydarzeniami z pierwszego filmu „Poszukiwacze Zaginionej Arki” (1936) a trzeciego – „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata” (1938). Jak w filmach, fabuła osadzona jest w czasach przed wybuchem II wojny światowej, a antagonistami ponownie są siły Osi, takie jak nazistowskie Niemcy, faszystowskie Włochy i Cesarstwo Japonii. Gracze zmierzą się m.in. z Czarno Koszulowymi – członkami Narodowej Partii Faszystowskiej we Włoszech.

Fabuła gry rozpoczyna się, gdy Indiana Jones opuszcza swoją narzeczoną, Marion Ravenwood. Niedługo później z Marshall College zostaje skradziony cenny artefakt. Sprawcą jest tajemniczy mężczyzna znany jako Locus (w tej roli Tony Todd). Ślady prowadzą Jonesa do Watykanu, gdzie odkrywa, że przez wieki w miejscach o duchowym znaczeniu budowano konstrukcje, które razem tworzą idealnie ułożony okrąg na globie. W grze odwiedzimy jednak nie tylko Rzym, ale również świątynie Sukhothai w Tajlandii, piramidy w Egipcie, Szanghaj w Chinach oraz oraz śnieżne szczyty Himalajów.

Podczas swojej misji Jones współpracuje z Giną Lombardi, dziennikarką śledczą, która ma własne powody, by włączyć się w sprawę. Jednak na ich drodze staje główny antagonista – Emmerich Voss, mistrz manipulacji psychologicznej, wykorzystujący umiejętności perswazji przeciwko swoim przeciwnikom.

Gameplay

Indiana Jones i Wielki Krąg to singleplayerowa gra przygodowa. Rozgrywkę w niej będziemy oglądać głównie z perspektywy pierwszej osoby. Kamera będzie przełączać się na tryb trzecioosobowy tylko w wybranych momentach, na przykład w trakcie wspinaczki.

Gra będzie oferować zarówno możliwości skradania się, jak i wdawania się w otwarte konflikty, walcząc pięściami lub strzelając z broni palnej. Nie zabraknie też unikania pułapek, omijania przeszkód terenowych, skakania nad przepaściami i rozwiązywania zagadek środowiskowych. Nieocenionym narzędziem podczas eksploracji będzie rzecz jasna słynni bicz.

Kwestie techniczne i oprawa graficzna

Indiana Jones i Wielki Krąg bazuje na silniku id Tech, stworzonym przez id Software. Gra stawia na realistyczną oprawę graficzną i wykorzystuje technologie firmy NVIDIA, takie jak ray tracing i DLSS.

Choć w Indiana Jones i Wielki Krąg będziemy mogli przejść wiele oskryptowanych, liniowych sekwencji, gra da nam okazje do eksploracji licznych otwartych przestrzeni. Niemniej, tej produkcji nie można zaliczyć do grona sandboksów.

Wymagania sprzętowe

Tak, wiemy już, jaki wydajne urządzenie będą w stanie obsłużyć grę Indiana Jones i Wielki Krąg. Ujawniono jednak tylko jej minimalne wymagania sprzętowe, a prezentują się one następująco:

 Konfiguracja minimalna
System operacyjny:Windows 10 64-bit
Procesor:Intel Core i7 @ 3.3GHz lub lepszy, AMD Ryzen 5 @ 3.1Ghz lub lepszy
Pamięć:16 GB RAM
Karta graficzna:NVIDIA GeForce RTX 2060 SUPER 8 GB lub lepsza, AMD Radeon RX 6600 8 GB lub lepsza
Dysk:SSD

Jak widać, powyższe wymagania są dość wysokie. To sugeruje, że gra będzie wyciskać siódme poty nawet z mocnych konfiguracji. Mamy nadzieję, że będzie odpowiednio zoptymalizowana./

Data premiery i dostępność

Indiana Jones i Wielki Krąg zadebiutuje już 9 grudnia 2024 roku i pojawi się wówczas na dwóch platformach – komputerach osobistych oraz konsolach Xbox Series X. Wiosną 2025 roku ma trafić również na konsole PlayStation 5, ale dokładnej daty premiery gry na tej platformie póki co nie ujawniono.

Gdzie będzie można kupić wydanie pecetowe gry? Tak w zasadzie przedsprzedaż Indiana Jones i Wielki Krąg już trwa i można skorzystać z niej na platformie Steam. Gra jest tam dostępna w edycji standardowej, wycenionej na 299 złotych, a także Premium, kosztującej 429 złotych. Edycja Premium oferuje kilka kosmetycznych dodatków, dodatek fabularny Zakon Olbrzymów, Cyfrowy album graficzny, a także wcześniejszy dostęp go gry od 6 grudnia.

Co ważne, gra Indiana Jones i Wielki Krąg będzie też dostępna w ramach subskrypcji Xbox Game Pass, i to już od dnia premiery.

Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na premierę produkcji. Dajcie znać w komentarzach, czy zamierzacie kupić i przejść grę Indiana Jones i Wielki Krąg.

Najlepsze gry z uniwersum Star Wars

Najlepsze gry z uniwersum Star Wars

Nie ma na świecie osoby, która nie słyszała o Gwiezdnych Wojnach. Najbardziej popularne są oczywiście filmy, ale jest też parę gier spod szyldu Star Wars, które są po prostu doskonałe.

Spis treści

Są też rzecz jasna te nieco gorsze produkcje, ale w tym artykule chcieliśmy przypomnieć pięć najlepszych. To tytuły zarówno w miarę nowe, jak i te starsze, które mimo wielu lat na karku, potrafią naprawdę zachwycić pod pewnymi względami.

Knights of the Old Republic 2

Zaczynamy ryzykownie. Produkcja studia Obsidian jest bowiem niedopracowana technicznie – i ogrywanie jej na PC wiąże się z koniecznością instalowania fanowskiego patcha. To jednak mała cena za wielką nagrodę, jaką jest fenomenalna fabuła.

Jako Wygnaniec z Zakonu Jedi doświadczamy czegoś, czego praktycznie nie widujemy w innych dziełach popkultury związanych z Gwiezdnymi Wojnami. Z okropnym pokłosiem wojny, a także z naprawdę ciekawym sposobem spojrzenia na ideał Rycerzy Jedi.

Przygoda oferuje wyjątkową, ponurą atmosferę, będąc przeciwieństwem podniosłej i heroicznej otoczki pierwszej odsłony cyklu wyprodukowanej przez studio BioWare.

Star Wars Jedi: Ocalały

Teraz coś nowszego i – co ważne – dopracowanego. W momencie premiery Jedi: Ocalały borykał się z problemami technicznymi, lecz obecnie jest już usprawniony w zasadzie na wszystkich platformach.

Produkcja studia Respawn zasługuje na uznanie pod każdym względem. Historia wciąga, system walki angażuje i przez całą świetnie ewoluuje, a projekt lokacji to majstersztyk. Metroidvaniowy charakter gry czyni eksplorację niezwykle przyjemną.

Do tego otrzymujemy galerię barwnych, nieźle napisanych i zagranych bohaterów, z którymi łatwo się zżyć.

Jedi Knight: Jedi Outcast

Seria Jedi Knight obfituje w dobre gry, a praktycznie żadna część cyklu nie jest zła. Najciekawszą wydaje się jednak właśnie Jedi Outcast, czyli wyjątkowo interesujące fabularnie przygody Kyle’a Katarana.

Grę rozpoczynamy jako najemnik pracujący dla Nowej Republiki. Kyle świadomie odciął się od mocy w obawie przed wpływem jej ciemnej strony. Szybko jednak będzie musiał wrócić na ścieżkę Jedi, gdy zda sobie sprawę, że jest bezsilny wobec nowego zagrożenia.

Jedi Outcast wyróżnia fantastyczny model walki mieczem świetlnym, który… faktycznie sprawia wrażenie miecza świetlnego, a nie – jak w przypadku wielu gier – po prostu zwykłej broni do walki wręcz. Swego czasu gra oferowała też dopracowana i angażujące mody w trybie multiplayer.

Star Wars: Battlefront 2 (2005)

Pierwszy Battlefront był wyjątkowy i niezwykle wciągający, a sequel tylko usprawnił wszystkie elementy pierwowzoru. Walki z udziałem piechoty, pojazdów, bitwy na orbitach planet – całość doświadczenia twórcy zaplanowali i zrealizowali niemal perfekcyjnie.

Trzeba tylko zaznaczyć, że należy unikać remastera, czyli wersji zawartej w Battlefront Classic Collection – od premiery w marcu 2024 roku, nie została jeszcze poprawiona i boryka się z problemami technicznymi.

Oryginał natomiast wymaga instalacji modów, by bawić się w trybie sieciowym. Nie jest to na szczęście skomplikowany proces i każdy powinien sobie z tym poradzić.

Star Wars: Republic Commando

To jedna z najbardziej interesujących gier single-player spod szyldu Star Wars. Nie wcielamy się tu bowiem w Jedi, nie używamy miecza świetlnego – jesteśmy po prostu republikańskim komandosem.

Gra nie zachwyca już dziś oprawą graficzną, ale wciąż oferuje świetny klimat i wciągającą historię oddziału klonów wykonujących niebezpieczne misje na tyłach wroga.

Twórcy wprowadzili tu także innowacyjny, jak na swoje czasy, system zarządzania członkami drużyny. Możemy poczuć się jak prawdziwy dowódca. Warto też dodać, że na PC łatwo poprawić rozdzielczość za pomocą modów.

Najlepsze gry z uniwersum Star Wars

Nie ma na świecie osoby, która nie słyszała o Gwiezdnych Wojnach. Najbardziej popularne są oczywiście filmy, ale jest też parę gier spod szyldu Star Wars, które są po prostu doskonałe.

Są też rzecz jasna te nieco gorsze produkcje, ale w tym artykule chcieliśmy przypomnieć pięć najlepszych. To tytuły zarówno w miarę nowe, jak i te starsze, które mimo wielu lat na karku, potrafią naprawdę zachwycić pod pewnymi względami.

Knights of the Old Republic 2

Zaczynamy ryzykownie. Produkcja studia Obsidian jest bowiem niedopracowana technicznie – i ogrywanie jej na PC wiąże się z koniecznością instalowania fanowskiego patcha. To jednak mała cena za wielką nagrodę, jaką jest fenomenalna fabuła.

Jako Wygnaniec z Zakonu Jedi doświadczamy czegoś, czego praktycznie nie widujemy w innych dziełach popkultury związanych z Gwiezdnymi Wojnami. Z okropnym pokłosiem wojny, a także z naprawdę ciekawym sposobem spojrzenia na ideał Rycerzy Jedi.

Przygoda oferuje wyjątkową, ponurą atmosferę, będąc przeciwieństwem podniosłej i heroicznej otoczki pierwszej odsłony cyklu wyprodukowanej przez studio BioWare.

Star Wars Jedi: Ocalały

Teraz coś nowszego i – co ważne – dopracowanego. W momencie premiery Jedi: Ocalały borykał się z problemami technicznymi, lecz obecnie jest już usprawniony w zasadzie na wszystkich platformach.

Produkcja studia Respawn zasługuje na uznanie pod każdym względem. Historia wciąga, system walki angażuje i przez całą świetnie ewoluuje, a projekt lokacji to majstersztyk. Metroidvaniowy charakter gry czyni eksplorację niezwykle przyjemną.

Do tego otrzymujemy galerię barwnych, nieźle napisanych i zagranych bohaterów, z którymi łatwo się zżyć.

Jedi Knight: Jedi Outcast

Seria Jedi Knight obfituje w dobre gry, a praktycznie żadna część cyklu nie jest zła. Najciekawszą wydaje się jednak właśnie Jedi Outcast, czyli wyjątkowo interesujące fabularnie przygody Kyle’a Katarana.

Grę rozpoczynamy jako najemnik pracujący dla Nowej Republiki. Kyle świadomie odciął się od mocy w obawie przed wpływem jej ciemnej strony. Szybko jednak będzie musiał wrócić na ścieżkę Jedi, gdy zda sobie sprawę, że jest bezsilny wobec nowego zagrożenia.

Jedi Outcast wyróżnia fantastyczny model walki mieczem świetlnym, który… faktycznie sprawia wrażenie miecza świetlnego, a nie – jak w przypadku wielu gier – po prostu zwykłej broni do walki wręcz. Swego czasu gra oferowała też dopracowana i angażujące mody w trybie multiplayer.

Star Wars: Battlefront 2 (2005)

Pierwszy Battlefront był wyjątkowy i niezwykle wciągający, a sequel tylko usprawnił wszystkie elementy pierwowzoru. Walki z udziałem piechoty, pojazdów, bitwy na orbitach planet – całość doświadczenia twórcy zaplanowali i zrealizowali niemal perfekcyjnie.

Trzeba tylko zaznaczyć, że należy unikać remastera, czyli wersji zawartej w Battlefront Classic Collection – od premiery w marcu 2024 roku, nie została jeszcze poprawiona i boryka się z problemami technicznymi.

Oryginał natomiast wymaga instalacji modów, by bawić się w trybie sieciowym. Nie jest to na szczęście skomplikowany proces i każdy powinien sobie z tym poradzić.

Star Wars: Republic Commando

To jedna z najbardziej interesujących gier single-player spod szyldu Star Wars. Nie wcielamy się tu bowiem w Jedi, nie używamy miecza świetlnego – jesteśmy po prostu republikańskim komandosem.

Gra nie zachwyca już dziś oprawą graficzną, ale wciąż oferuje świetny klimat i wciągającą historię oddziału klonów wykonujących niebezpieczne misje na tyłach wroga.

Twórcy wprowadzili tu także innowacyjny, jak na swoje czasy, system zarządzania członkami drużyny. Możemy poczuć się jak prawdziwy dowódca. Warto też dodać, że na PC łatwo poprawić rozdzielczość za pomocą modów.

Konkurs Lenovo Legion: Stwórz Gabinet Gamingowy dla Akwamaryny w The Sims 4

Konkurs Lenovo Legion: Stwórz Gabinet Gamingowy dla Akwamaryny w The Sims 4

Lenovo Legion zaprasza do udziału w najnowszym konkursie, w którym fani gier i projektowania wnętrz mogą stworzyć unikalny gabinet gamingowy dla popularnej postaci – Akwamaryny – w grze The Sims 4. To wyjątkowa okazja, aby połączyć pasję do gier z kreatywnym projektowaniem, a przy tym zawalczyć o atrakcyjne nagrody.

Aby wziąć udział, wystarczy pobrać darmową wersję gry The Sims 4 (https://www.ea.com/pl/games/the-sims/the-sims-4/download) i pobrać przygotowany, pusty pokój z galerii gry, oznaczony hashtagiem #AkwaGabinet. Zadanie polega na umeblowaniu i aranżacji przestrzeni w stylu, który najlepiej odda klimat i charakter postaci Akwamaryny. Po zakończeniu projektu uczestnicy powinni wykonać cztery zdjęcia wnętrza (po jednym na każdą ścianę) i zamieścić je jako odpowiedź w dedykowanym wątku konkursowym na stronie Lenovo Legion.

Na uczestników czekają atrakcyjne nagrody:
– Nagroda główna – Konsola Lenovo Legion GO oraz dodanie zwycięskiego projektu do wirtualnego mieszkania Akwamaryny w The Sims 4.
– Nagrody za drugie i trzecie miejsce – Myszka Lenovo Legion M300, stworzona z myślą o komforcie i precyzji dla graczy.
– Nagrody dodatkowe (miejsca 4-10) – Koszulka Lenovo Legion, idealna dla fanów marki.

Konkurs trwa od 13 do 25 listopada 2024 roku, do godziny 23:59. Więcej informacji i regulamin znajdziecie na stronie https://cutt.ly/Konkurs-AkwaGabinet

Najciekawsze premiery gier – listopad 2024

Najciekawsze premiery gier – listopad 2024

Listopad 2024 przynosi emocjonujące premiery gier, które zaspokoją gusta miłośników różnych gatunków. Od taktycznych starć po eksploracje magicznych światów – każdy znajdzie w tym miesiącu coś dla siebie. Nie wierzycie? Przekonajcie się sami!

Spis treści

Metal Slug Tactics [PC, PS4, PS5 XONE, XSX, Switch]

Gatunek: RPG, turowe, taktyczne

Data premiery: 5 listopada

Tak, zupełnie jak wskazuję tytuł, Metal Slug Tactics to taktyczne RPG osadzone w świecie kultowego cyklu firmy SNK. Doświadczymy w nim więc perspektywy izometrycznej, a także licznych starć, które będziemy toczyć za pomocą turowego systemu walki. Oczywiście, podczas rozgrywki będziemy kierować oddziałami postaci skompletowanych spośród doskonale znanym fanom Metal Slug postaci – postaci takich jak Marco, Eri, Fio czy Tarma. Każda z tych postaci ma mieć inne umiejętności specjalne, a także inny ekwipunek, ale nie tylko od tych elementów będzie zależała kwestia naszego sukcesu.


Brighter Shores [PC]

Gatunek: MMORPG

Data premiery: 6 listopada

Pamiętacie pierwszą wersję RuneScape? Brighter Shores to nowe dzieło ojców tej produkcji, czyli Andrew Gowera, Iana Gowera oraz Palula Gowera. Mowa o klasycznie zrealizowanej grze MMORPG, wykorzystującej widok z lotu ptaka. Odwiedzimy w niej pełną magię krainy fantasy, stworzymy własną postać, a następnie zajmiemy się eksploracji świata, walką z wrogami i wykonywaniem zadań oraz rozwijaniem naszego bohatera. Co ważne, rozgrywka ma ograniczać grind. Ponadto ma jej towarzyszyć rozbudowana warstwa fabularna.


Empire of the Ants [PC, PS5, XSX]

Gatunek: strategia

Data premiery: 7 listopada

Empire of the Ants to adaptacja wydanej w 1991 roku powieści Bernarda Werbera pod tytułem Imperium mrówek, stworzona w silniku Unreal Engine 5. W tej strategii czasu rzeczywistego otrzymamy zadanie stworzenia od podstaw prosperującego mrowiska, a także poprowadzenia armii mrówek do walki o nowe terytoria, w celu osiągnięcia dominacji nad leśnym ekosystemem. Niczym w Dungeon Keeperze 2 produkcja pozwoli nam też jednak wcielić się w rolę pojedynczej mrówki, ale by w jej skórze wchodzić w interakcje z innymi mrówkami i mieszkańcami lasu, tyle że w towarzystwie perspektywy trzeciej, a nie pierwszej osoby.


Goat Simulator Remastered [PC, PS5, XSX]

Gatunek: zręcznościówka, sandbox

Data premiery: 7 listopada

Tak, kultowy i absurdalny Goat Simulator, czyli po prostu symulator kozy, doczekał się swojej zremasterowanej wersji. Ponownie wcielimy się w nim tytułową kozę, by na najróżniejsze sposoby siać chaos i zniszczenie na otwartych mapach. Nowa wersja gry dysponuje jednak odświeżoną oprawą graficzną, zmienionym menu mutatora, a poza tym jest oferowane wraz z wszystkimi dodatkami. Co ważne, remaster posiada charakterystyczne dla serii błędy, takie jak możliwość wspinania się po drabinie, które deweloperzy celowo po zostawili w grze.


Slitterhead [PC, PS4, PS5, XSX]

Gatunek: gra akcji

Data premiery: 8 listopada

Slitterhead to przygodowa gra akcji z elementami horroru, opracowana przez japońskie Bokeh Game Studio. Jej akcja toczy się w fikcyjnym mieście Kowlong, gdzie wcielimy się w Hyoki – istotę pozbawioną fizycznej formy i pamięci, zdolną do przejmowania kontroli nad różnymi postaciami, w tym „Rarytasami” (ang. „Rarities”), które pozwalają na użycie potężniejszych umiejętności. Naszym celem będzie eliminacja Slitterheadów – potworów ukrywających się pod postaciami ludzi – a to w towarzystwie rozświetlonych neonami ulic i mrocznych zakamarków Kowlong.


Farming Simulator 25 [PC]

Gatunek: symulator

Data premiery: 12 listopada

Co tu dużo mówić. Seria rolniczych symulatorów studia GIANTS Software doczekała się dziesiątej głównej odsłony. Ale jakie nowości Farming Simulator 25 wprowadza? Ma on zaserwować nam między innymi nowe mapy, zlokalizowane zarówno w Azjii Wschodniej, Ameryce Północnej oraz Europie, możliwość uprawy dwóch rodzajów ryżu i szpinaku oraz hodowli bawołów, a także nowe budynki i łańcuchy produkcyjne oraz nowe maszyny. W sumie gra ma oferować ponad 400 pojazdów, maszyn i innych narzędzi. Poza tym Farming Simulator 25 to ulepszona grafika i fizyka natomiast filary rozgrywki pozostają natomiast w dużej mierze bez zmian.


Songs of Silence [PC, PS5, XSX]

Gatunek: strategia turowa 4X, RTS

Data premiery: 13 listopada

Songs of Silence to innowacyjna strategia łącząca elementy 4X i RTS-a z rozwiązaniami z karcianek i RPG. Ta gra, stworzona przez studio Chimera Entertainment, osadzona jest w fantastycznym świecie, gdzie wojna pomiędzy siłami światła i mroku zmierza ku unicestwieniu rzeczywistości przez tytułową Ciszę. My, wybierając stronę konfliktu, postaramy się osiągnąć zwycięstwo, zanim nadciągnie zagłada. Rozgrywka będzie tu obejmować eksplorację, gromadzenie surowców i rozbudowę miast w trybie turowym, jednak bitwy mają odbywać się w czasie rzeczywistym i być bardzo dynamiczne. Warto wspomnieć, że Songs of Silence zaoferuje kampanię fabularną oraz tryb multiplayer.


LEGO Horizon Adventures [PC, Switch, PS5]

Gatunek: gra akcji

Data premiery: 14 listopada

Tak, nawet uniwersum z Horizon Zero Dawn doczekało się swojej wersji LEGO. LEGO Horizon Adventures to przygodowa gra akcji z elementami platformówki 3D i widokiem izometrycznym, opracowana przez Guerrilla Games we współpracy ze studiem Gobo. Bazuje ona właśnie na Horizon Zero Dawn, ale zaoferuje nową, humorystyczną perspektywę na poczynania głównej bohaterki – Aloy – w świecie zdominowanym przez roboty przypominające zwierzęta. Oczywiście, jak przystało na grę LEGO, LEGO Horizon Adventures zaoferuje możliwość rozgrywki w trybie kooperacji, zarówno lokalnie, jak i online, również międzyplatformowo.


Microsoft Flight Simulator 2024 [PC, XSX]

Gatunek: symulator

Data premiery: 19 listopada

Microsoft Flight Simulator 2024 to kolejny simulator latania od Microsoftu. Podobnie jak poprzednia odsłona serii, pozwoli nam ona zwiedzić cały glob za sterami cywilnych maszyn. Tym razem jednak świat gry ma być jeszcze bardziej szczegółowy, lepiej oddając rzeczywistość. Warto też dodać, że w Microsoft Flight Simulator 2024 doświadczymy autentycznych warunków pogodowych, zmieniających się pór roku, czy ruchu lotniczego i morskiego. Ponadto większość dodatków do Microsoft Flight Simulator z 2020 ma działać z nową wersją.


S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl [PC, XSX]

Gatunek: gra akcji

Data premiery: 20 listopada

S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl to oczywiście survival horror z elementami FPS i immersive sima, będący kontynuacją klasyka z 2007 roku, stworzonego przez ukraińskie GSC Game World. W grze ponownie wkroczymy do Zony – skażonego obszaru wokół elektrowni w Czarnobylu, gdzie mutanty, niebezpieczne anomalie i rywalizujące frakcje tworzą mroczny, tajemniczy świat. Wcielając się w Skifa, samotnego stalkera, będziemy eksplorować otwarty świat, odkrywając sekrety Zony i wypełniając różnorodne misje. Co jednak ważne, S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl będzie cechować się nieliniową fabułą, w której będą wpływać na przebieg i zakończenie historii.


Void Crew [PC]

Gatunek: gra akcji

Data premiery: 25 listopada

W Void Crew wcielimy się w załogę czteroosobowego statku kosmicznego, a naszym zadaniem będzie obrona Ziemi przed wrogimi Obcymi zwanymi Pustymi. Rozgrywka w tym tytule ma bazować na dwóch filarach – dynamicznych kosmicznych bitwach, podczas których będziemy sterować statkiem, obsługiwać jego działa, naprawiać sprzęt czy produkować amunicję, a także na pracy poza statkiem, na przykład przy naprawie kadłuba czy zbieraniu zasobów z wraków. Void Crew będzie pozwalać na zabawę solo, ale pełnię możliwości będzie zapewniać w kooperacji z innymi graczami.


Enigma of Fear [PC]

Gatunek: przygodówka, survival horror

Data premiery: 28 listopada

Enigma of Fear to gra osadzona w uniwersum Ordem Paranormal, stworzonym przez Rafała Lange’a. Pokierujemy w niej poczynaniami młodej detektyw imieniem Mia, którą wraz ze swoim psem Lupim trafiła do tak zwanego „miejsca, które nie istnieje”. Naszym zadaniem będzie rozwiązanie zagadki zaginięcia jej ojca, przywódcy organizacji zajmującej się badaniem zjawisk paranormalnym. Rozgrywkę będziemy podziwiać w rzucie izometrycznym, w towarzystwie grafiki łączącej sprite’y, stylistykę pixel art i lokacje wykonane w trzech wymiarach.

Mistrzostwa XXV-lecia Heroes of Might and Magic III by Lenovo Legion: triumf Pumby i święto legendarnej gry

Mistrzostwa XXV-lecia Heroes of Might and Magic III by Lenovo Legion: triumf Pumby i święto legendarnej gry

Z wielkimi emocjami zakończyły się Mistrzostwa XXV-lecia Heroes of Might and Magic III by Lenovo Legion! Gratulacje należą się Pumbie, który w emocjonującym finale rozegranym w Gdańsku pokonał Gongwazego wynikiem 2-0. Tym samym zdobył tytuł Mistrza oraz główną nagrodę – konsolę Lenovo Legion Go. Pumba pokazał nie tylko doskonałe umiejętności strategiczne, ale także świetną taktykę, co zaowocowało jego triumfem w tym prestiżowym turnieju.

Wydarzenie zgromadziło ponad 480 graczy z 25 krajów, co jest dowodem na niesłabnącą popularność Heroes of Might and Magic III, mimo upływu 25 lat od premiery. Finał przyciągnął nie tylko setki widzów na żywo w Gdańsku, ale również tysiące osób oglądających transmisję online, a emocje związane z rozgrywką osiągnęły prawdziwe zenity. W ten sposób turniej nie tylko przypomniał o legendarnej grze, ale także pokazał, jak wielką pasją cieszy się wciąż wśród społeczności graczy.

Sukces turnieju – imponujące liczby i niezapomniane emocje

Wielomiesięczne rozgrywki, które odbywały się online i na żywo, zgromadziły rekordową liczbę uczestników, a finałowe starcie odbyło się w prestiżowym Kinguin Esports Lounge w Gdańsku. Wydarzenie to nie tylko przyciągnęło uwagę polskich fanów, ale także miłośników gry z całego świata. Dzięki 37 komentatorom, którzy wspólnie przeprowadzili aż 59 transmisji, Heroes III ponownie znalazło się w centrum uwagi globalnej społeczności gamingowej.

Podczas trzech dni finałowych zmagań, które miały miejsce w Gdańsku, fani gry mieli okazję śledzić na żywo starcia najlepszych graczy, biorąc udział w wydarzeniu, które na zawsze zapisało się w historii polskiego e-sportu. Możliwość obserwowania każdego ruchu bohaterów na wielkim ekranie, w atmosferze pełnej rywalizacji, sprawiła, że obecni tam widzowie poczuli prawdziwy dreszcz emocji.

Finał, który zapadnie w pamięć

Sam finał między Pumbą a Gongwazym był momentem kulminacyjnym całych Mistrzostw XXV-lecia. Obaj zawodnicy byli doskonale przygotowani, a ich strategia i precyzyjne ruchy w grze sprawiły, że publiczność była świadkiem jednej z najbardziej emocjonujących rozgrywek turniejowych w historii Heroes III. Mimo iż Gongwazy walczył dzielnie, to Pumba okazał się być niepokonany, zasługując w pełni na tytuł Mistrza.

Warto podkreślić, że to wydarzenie było nie tylko okazją do śledzenia finałowej rozgrywki, ale także spotkania z innymi fanami gry, uczestniczenia w konkursach oraz zdobywania wyjątkowych nagród związanych z Heroes III. Organizatorzy przygotowali również wiele atrakcji towarzyszących, jak prezentacje nowości ze świata Heroes czy wywiady z kluczowymi postaciami turnieju, które dodały imprezie dodatkowego blasku.

Heroes III – legenda, która trwa

Mistrzostwa XXV-lecia Heroes of Might and Magic III by Lenovo Legion to wydarzenie, które udowodniło, że po 25 latach od premiery gra nadal inspiruje i buduje silną społeczność. Dla wielu graczy Heroes III jest czymś więcej niż tylko rozrywką – to nostalgiczna podróż do lat młodości, ale także wyzwanie intelektualne, które wciąż dostarcza rozrywki nowym pokoleniom. Turniej ten był świetną okazją do celebrowania tej wyjątkowej gry oraz jej wpływu na kulturę gier komputerowych w Polsce i na świecie.

Zakończone finały były triumfem zarówno dla zwycięzcy, jak i dla wszystkich, którzy uczestniczyli w tym wyjątkowym wydarzeniu, tworząc społeczność pasjonatów. Niezależnie od tego, czy ktoś śledził finał na żywo, czy zdalnie, dla fanów Heroes III to było niezapomniane święto, które podkreśliło, że ta kultowa gra wciąż ma ogromne znaczenie w sercach graczy.

Galeria:

Polecamy kanały organizatora, H3.GG:

https://www.twitch.tv/h3gg

https://www.youtube.com/@H3ggtournaments

Red Dead Redemption na PC? Niby fajnie, ale co tak drogo?

Red Dead Redemption na PC? Niby fajnie, ale co tak drogo?

Red Dead Redemption to kultowa gra wideo z 2010 roku, wydana przez Rockstar Games, która pierwotnie była tylko na konsolach. W końcu jednak trafiła na PC za sprawą Double Eleven.

Gra będzie oferować znaczące poprawki graficzne, w tym wsparcie dla rozdzielczości 4K i częstotliwości odświeżania do 144 Hz, ale także została dostosowana do nowoczesnych procesorów i pamięci RAM, co zapewni płynniejsze i lepsze doświadczenia z gry

Niestety nie wszystko może być takie piękne. Cena gry ma wynosić 219 złoty w przedsprzedaży. Biorąc pod uwagę koszt produkcji i poprawek cena jest być może komercyjnie uzasadniona, ale i tak jest to trochę dużo.

Red Dead Redemption na PC to świetna okazja dla miłośników serii, którzy chcą ponownie odkryć Dziki Zachód z lepszą jakością grafiki i wydajnością. Jeśli masz odpowiednie wyposażenie i trochę wolnych pieniędzy z którymi nie wiesz co zrobić, to zdecydowanie warto zainwestować.